Sollunari


Ciekawe tranzyty


2009-10-25 21:01:00

Zmiana czasu na zimowy



Wycieczka na Śnieżkę- w śniegu a na drzewach zielone liście. Zawsze przy tranzytującym Księżycu w Koziorożcu albo gdy zachodzi koniunkcja Księżyc-Saturn mam ciężkie, fizycznie wyczerpujące wyzwanie.

Wycieczka nie zapowiadała się trudna, prognoza pogodowa była korzystna, słońce i temperatura plus 13 stopni. Znając już tę trasę przygotowaliśmy się należycie, przewidując wszelkie możliwe przeszkody i zmiany sytuacji. Nie spodziewaliśmy się jednak, że śnieg będzie leżał już w dolinie. Na początku trasy, na wysokości kościółka Wang, trudności sprawiały połamane drzewa. Nie wytrzymały ciężkiego mokrego śniegu, który spadł kilka dni temu. Leżały w poprzek drogi a służby leśne nie zdążyły ich usunąć z przejścia. W rezultacie trzeba było przejść wzdłuż zbocza. Już na tej wysokości mijaliśmy ludzi schodzących z gór, choć było dość wcześnie. Oni po prostu wczoraj wchodzili i po nocy spędzonej w którymś ze schronisk rano wracali do doliny. Pogoda dopisywała i dalej bardzo dobrze się szło, chociaż śnieg był mokry i trzeba było uważać. Bez przeszkód dotarliśmy do kolejnych etapów: do Starej Polany, na której kiedyś gromadzono drewno z karczunku leśnego i skąd rozchodzą się dalsze szlaki, do Domku Myśliwskiego służącego myśliwym od 1924 roku, do Schroniska Samotnia (mojego ulubionego), położonego urokliwie w kotle nad Małym Stawem, dalej do Strzechy Akademickiej, Przełęczy pod Śnieżką i Schroniska Śląski Dom. I tu zakończyliśmy wspinanie, na Śnieżkę już nie weszliśmy. Zaczęło się zmierzchać i kontynuacja wędrówki oznaczałaby powrót w ciemnościach.

Czasem człowiek sam uniemożliwia sobie osiągnięcie celu wyruszając za późno (tak jak my) i potem zmuszony jest liczyć się z ograniczeniami a czasem Góra sama pozwala na wejście nawet w kościołowych trzewikach (widziałam kiedyś na Śnieżce starszego pana, który w takim właśnie obuwiu wszedł na szczyt w śnieżny wielkanocny poranek).



2009-10-23 12:49:00

Kwadratura Saturn-Pluton

 

Przy dzisiejszych tranzytach jest szansa na w miarę pokojowe rozładowanie frustracji z tranzytowej kwadratury Saturn-Pluton. A to mianowicie i po pierwsze dzięki aplikacyjnej koniunkcji Merkury-Słońce. Słońce wprawdzie weszło w znak Skorpiona ale Merkury znajduje się w znaku dyplomatycznej Wagi i jego mediacyjne położenie może złagodzić nieco wpływy Plutona. Po drugie Merkury znajduje się w trygonach do Jowisza i Neptuna a także w kwinkunksie do Urana. Po trzecie aspekty Słońca są w większości korzystne poza kwadraturą z Marsem, ale właśnie ten aspekt stanowić może narzędzie do rozładowania frustracji Saturn-Pluton. Dlaczego? Poza kwinkunksem Marsa z Księżycem, który to aspekt wskazuje na oczyszczenie sytuacji a Księżyc w koniunkcji z Plutonem oznacza taką potrzebę, to jednocześnie zachodzi sekstyl Mars-Saturn oraz kwinkunks Mars-Pluton. Posadowienia tranzytujących Marsa i Saturna (który już jedną nogą w znaku Wagi) w domach wskazują , w jakich dziedzinach życia można się takiego rozładowania spodziewać. Znaki Zodiaku, przez które oba sygnifikatory tranzytują, dookreślają sposób wyładowania.

Pasowałoby do tych tranzytów wyjawianie tajemnic swoich lub cudzych, spowiedź jakaś lub wyznania.



2009-10-20 11:09:00

Księżyc w Skorpionie

 

Wczorajszy dzień upłynął pod wpływem Księżyca w Skorpionie. Poczułam chęć kupienia sobie bielizny, ale nie uwodzicielskiej w stylu femme fatal tylko sportowej (Mars więc raczej mną kierował ale ten skorpioni). W sklepie bieliźniarskim (to chyba analogia opozycji znaków Skorpion-Byk) przywitały mnie kobiety o wyglądzie mieszanym U�mieszek, tzn. jedna wyglądała na ascendentalną Byczycę druga raczej nie rzucała się w oczy. Przypuszczam, że Byczyca ma w horoskopie silne wpływy Księżyca, gdyż potrzeba wyrażenia energii Księżyca w Skorpionie była bardzo duża. Z pewnym zdziwieniem obserwowałam jak starała się mnie zmanipulować do zakupu niechcianego przeze mnie produktu (wypatrzyłam sobie inny) a kiedy zorientowała się, że nie jestem typem podatnym na tego rodzaju zabiegi, okazała swoją władzę i zaatakowała mnie "Kto się na tym bardziej zna?" Potulnie udałam się do przebieralni, aby zebrać myśli, o co jej chodzi i czy ja może nie jestem w błędzie, co do koloru tego stanika. Przebieralnia znajdowała się w jakimś ciemnym korytarzu, do którego schodziło się po schodach i schodząc po nich dopiero wtedy dotarło do mnie, że coś tu nie gra. W chwili, gdy byłam w trakcie obnażania się, usłyszałam ponaglający głos Byczycy zza kotary- "Czy wszystko w porządku?" I tak kilka razy. Przy czym słychać było napastliwe stukanie jej obcasów krążących dookoła mojej kryjówki. Nerwowo zaczęłam się ubierać, bojąc się, że za chwilę po prostu wtargnie i zostanę poddana wnikliwej ocenie. Stanik już przestał mnie interesować i chciałam jak najszybciej uciec z tego miejsca. Nie kupiłam go a Byczyca triumfowała, bo okazało się, że wybrana przeze mnie bielizna "od początku wydała się jej nieodpowiednia".

Po powrocie, poddając się nastrojowi dnia, zwróciłam uwagę na e-mail, który otrzymałam od pewnego wydawnictwa. To była zwykła reklama, a brzmiała tak:

Mroczny Książę powraca - Dracula. Nieumarły - do każdej książki tatuaże gratis.

Czy ja mam jakieś zmiany na mózgu? Wszystko dzisiaj zgłębiam po skorpioniemu i dopatruję się analogii astrologicznych. Ale czy ta reklama to nie jest emanacja znaku Skorpiona i jego (czasem) mrocznych, tajemniczych, hororowatych stanów? I jeszcze ten tatuaż, żeby dodać siły Plutona. Dobry marketing. Może autor reklamy jest astrologiem. Acha, na końcu e-maila był dopisek:

Zapraszamy także do udziału w konkursie na najlepsze wampiryczne przebranie.

Wampiryczne (Skorpion) przebranie (Byk). O rany, kobieto idź do psychoanalityka... U�mieszek



2009-10-14 11:01:00

Koniunkcja Wenus-Saturn w znaku Panny


Dzisiaj mamy koniunkcję określaną powszechnie przez astrologów jako dojrzałą miłość, miłość do osoby starszej lub interesowną, tj. np. dla kariery. Korzyść ma być saturnowa, czyli np. ktoś starszy mnie doceni, lub zaproponuje współpracę- koniunkcja wypada w znaku Panny przecież. To może być awans w pracy. No nie, u mnie to nie zadziała, gdyż w pracy sama sobie sterem i okrętem… więc nie ma potencjalnie takiej możliwości. Zapomnij kobieto. Może w takim razie jakaś kwestia zdrowotna, chyba dieta tutaj pasowałaby. Ograniczenie (Saturn) przyjemności (Wenus) skrupulatne (Panna). Czyli koniec ze słodyczami? To akurat przydałoby się. Ale Uran nie chce –jest na opozycji do tej koniunkcji. Za to Mars (mój ulubiony) chce! W sekstylu jest dzisiaj do Wenus i w znaku Raka a Księżyc sprzyja i Wenus i Marsowi. Mars rządzi chyba, bo ma trygon z Uranem, więc go przekona. Zdecydowanie uda się ta dieta. Trochę będzie frustracji, ale chyba warto dla zdrowotności. Saturn w kwadraturze z Plutonem przymusi. Zważywszy aspekty mojej Wenus łatwo nie będzie ale będzie. Merkury mi pomoże, nie tylko dlatego, że dzisiaj jest z Wenus w koniunkcji ale że włada moją Wenus natalną poprzez dom III.








<< powrót do strony głównej