Sollunari


Ciekawe tranzyty


Fot.2008 ©Krystyna Daca

2010-09-21 11:35:00

Neptun w koniunkcji z Chironem w znaku Wodnika czyli czas na ozdrowienie z egoizmu

 

 

Konfiguracja nie nowa, gdyż od dłuższego czasu doświadczamy jej energii ale dopiero teraz coś z jej sensu trafiło do mojej świadomości, więc proszę nie dziwić się, a raczej wytłumaczyć to tranzytem Słońca do Neptuna w postaci kwinkunksu (uzdrowienie, wyleczenie).

Kwinkunks ze wszystkich aspektów tranzytowych działa na mnie najbardziej inspirująco; zawsze gdy go wypatrzę w rysunku horoskopu, to budzi się we mnie nadzieja na coś nowego, cennego, jakaś szansa do wykorzystania. Mam wówczas niejakie przeświadczenie, że otrzymam rozgrzeszenie, jeżeli się postaram… Tak mi się widzi, że dzisiejszym przemyśleniom sprzyja również opozycja Słońca do Jowisza i Urana w Rybach a także Słońce zmierzające do koniunkcji z Saturnem. No i nadchodząca Pełnia Księżyca.

Ale do rzeczy:

Koniunkcja Neptuna z Chironem w Wodniku niesie ze sobą szansę na wyzwolenie się i realizację własnych ideałów ale poprzez cierpienie i walkę z cudzymi i własnymi ograniczeniami a także z własnym i cudzym egoizmem.

Znak Wodnika wskazuje na konieczność współistnienia i współdziałania z innymi ludźmi. Niestety Neptun w Wodniku oddziałuje na większość jako zachęta do autopromocji i wchodzenie w rolę przywódcy ideowego innych. Chiron przy Neptunie nie pozwala, aby ideologia, przywództwo czy innowacje wodnikowe sprzeczne z dobrem ogółu przyniosły sukces. Egoizm w forsowaniu swojej wizji zostaje często ukrócony, np. poprzez ostracyzm i sprzeciw przyjaciół, gremiów i innych wodnikowych struktur (np. poseł Palikot, Joanna Kluzik-Rostkowska). Innym ekwiwalentem tego sekującego działania Chirona, może być egoizm ze strony owych gremiów, które nie są w stanie przyjąć zmian, nowości, innego niż dotychczas punktu widzenia i to one wówczas przeżywają kryzys. Z początku bowiem nie widać, że neptuniczny idealista działa na rzecz ogółu i że jego wyrzeczenie dotychczasowych bliskich kontaktów służy celowi większemu, który nie tylko uzdrowi sytuację w danym gremium ale da szerszą perspektywę również dla prywatnych więzi.

W gruncie rzeczy Chiron działa poprzez czas i skutki jego uzdrawiającej energii nastąpią, ale dopiero potem, kiedy siła idei zostanie sprawdzona w próbach i znojach albo wspólnota uzna, że czas na zmiany i nowy kurs w dotychczasowej strukturze. Chiron działa mniej gwałtownie niż Uran i bardziej dba o wyleczenie struktury niż Saturn, który po prostu chwasty wyrywa i sadzi nowe sadzonki.

Egoizm - czy to nowatora-rewolucjonisty czy też społeczności, w której się narodził - powoduje zawsze to samo a mianowicie oddzielanie ludzi od siebie, alienację i ucieczkę przed wrogami, zagnieżdżanie się w ustronnym, bezpiecznym i komfortowym miejscu i zjawisko to i postawa szkodzi wspólnotom, które przecież powinny działać razem. Wspólnota rozumiana przez znak Wodnika to także wspólne rozwijanie się, a nie tkwienie przy starych, bezpiecznych rozwiązaniach. Znakiem Wodnika włada nie tylko Saturn ale i Uran, co powinno dawać mądre zmiany albo stały rozwój i szacunek do poprzedników, a przede wszystkim tolerancję starego dla młodego i odwrotnie.

Nieobecność i strata dotychczasowego duchowego przywódcy, który odszedł na z góry upatrzone pozycje, na których postanowił realizować lepsze jutro albo wtopił się w miękką kanapę i swojskie otoczenie, odbije się na zdrowiu wspólnoty. Chiron postara się, aby on sam poczuł, że jest odosobniony oraz że egoistyczne doglądanie samego siebie budzi wyrzuty sumienia i zadowolenia nie przynosi.

Koniunkcja Neptuna z Chironem w Wodniku uczy, że nie da się swoich ideałów zrealizować bez udziału innych ludzi oraz że ideały te muszą mieć wspólną podstawę, korzenie. Wszystkim uczestnikom tej wspólnoty - czy to będzie państwo, partia polityczna, grupa przyjaciół czy rodzina- musi chodzić o jedno i to samo. Nie może być w niej egoistycznych interesów, przywilejów, spraw do załatwienia, walki o stołki, o nagrody, premie, uznanie przywódcy. Uzdrowienie zjawisk, sytuacji, emocji, kwasów nastąpi tylko wtedy, jeżeli wszyscy zrozumieją, że potrzebne są działania jednoczące (empatia) a nie dzielące ludzi (egoizm). Jednoczy świadomość, że jesteśmy w gruncie rzeczy Jednością a na poziomie rytuałów spajają ludzi wielkie święta religijne i przedsięwzięcia charytatywne, np. na rzecz powodzian.



Fot.2009© Krystyna Daca

2010-09-19 16:42:02

Pełnia Księżyca w Baranie czyli przeprowadzka do nowego domu

 

23 września b.r. o godz. 11:17 czasu warszawskiego Księżyc znajdzie się w 1 stopniu znaku Barana w opozycji do Słońca w Wadze (orba 0 stopni). Patrząc na horoskop efemerydalny tej chwili widać, że Pełnia nastąpi w domach IV (Księżyc) i w X (Słońce). Słońce w Wadze będzie jednocześnie tworzyć koniunkcję z Saturnem w tym samym znaku.

Księżyc w czasie tej fazy będzie pozostawał w ścisłej koniunkcji z Jowiszem i Uranem w Rybach, przy czym obie planety będą w biegu retrogradacyjnym.

Powyższe konfiguracje wejdą w skład półkrzyża z Plutonem na wierzchołku i trzeba podkreślić, iż dzień Pełni jest ostatnim dniem jego aktywności. Od dnia następnego czyli od 24 września br. półkrzyż ten nie będzie aktywny.

Jakie znaczenie ma opisywany układ planetarny?

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że każda Pełnia wskazuje na zakończenie jakiegoś ważnego etapu, uwieńczenie dzieła, przejście na kolejny poziom. Podczas każdej Pełni często też następuje ujawnienie błędów, które zmuszają nas do zmian w postrzeganiu i w decyzjach.

Pełnia Księżyca w Baranie z Księżycem w IV domu może dotyczyć przeprowadzki do nowego mieszkania lub domu, ewentualnie możemy zakończyć w tych dniach długi, przedłużający się remont. Przeprowadzka zazwyczaj poprzedzona jest pełnymi napięć zdarzeniami, związanymi z załatwianiem przykrych, uciążliwych spraw, np. finansowo- prawnych. Ich przebieg był dość dramatyczny ale w końcu doprowadził do szczęśliwego finału. Przeprowadzka ta, choć z pewnością wiąże się z awansem społecznym (np. przeprowadzka Prezydenta do Pałacu wobec ustania okupacji na Krakowskim Przedmieściu) i z szokiem kulturowym (np. rodzina ma do dyspozycji znacznie większą ilość izb mieszkalnych), to jednak powoduje, że musimy liczyć się albo z ograniczeniami prywatności (jak w przypadku pary prezydenckiej) albo ze zwiększonymi wydatkami na doposażenie nowego lokum. Stellium Księżyca z Uranem i Jowiszem w znakach Barana i Ryb wskazuje, że nowy dom zapewni nam wprawdzie rozwój i szanse na poszerzenie horyzontów (retrogradacyjny Jowisz w Rybach), ale może także w rewolucyjny sposób (Uran) zmienić poczucie własnej wartości, dzięki czemu w nowym domu będziemy czuć się bardziej bezpieczni (Księżyc w Baranie w IV domu). Koniunkcja Słońce-Saturn w Wadze wskazuje, że zmiana domu spowoduje trwałe (Saturn) i korzystne  zmiany w naszym życiu (Słońce), które scementują rodzinę i nadadzą sens naszemu istnieniu.

Najbliższa Pełnia Księżyca może dotyczyć także zmian związanych z udziałem w strukturach, organizacjach, gremiach, partiach politycznych lub w małżeństwie - z uwagi na pozycję Słońca w znaku Wagi. W horoskopie efemerydalnym na chwilę Pełni widzimy, że Merkury w Pannie znajduje się na MC w opozycji do Lilith na IC. Być może okres Pełni będzie wiązać się z ogłoszeniem faktu wystąpienia z partii lub organizacji, struktury, związku i otrzymamy pozew rozwodowy lub dowiemy się na przykład, że poseł Palikot lub Migalski zakłada własną partię, albo inni posłowie lub posłanki przechodzą z jednego ugrupowania do drugiego, z jednego stanowiska na drugie, bo w poprzednim zostali zlekceważeni, niesprawiedliwie ocenieni lub po prostu wyrośli z pewnych sytuacji i chcą rozwijać się dalej. Narodzi się poczucie przynależności do grupy, rozumianej jako wspólnota i część większej całości (Lilith na IC). Odejście i założenie nowej rodziny to koniunkcja Plutona z Ceres wsparta Głową Smoka w Koziorożcu.

Generalnie zmiany te będą wiązać się z pewnymi nowymi sytuacjami, za które trzeba będzie zapłacić większym zaangażowaniem czy ryzykiem niepowodzenia ale w rezultacie doświadczenia te spowodują powstanie nowych struktur. To, co się przeżyło, odejdzie w niebyt albo będzie zmuszone ulec transformacji strukturalnej (wszak Pluton jest w Koziorożcu) a nowe, skłonne do zmian, postępu i rozwoju pozostanie. Przeprowadzka bądź odejście spowodowane urażeniem, zranieniem naszych uczuć i ideałów (Chiron-Neptun w Wodniku) zmierzać będzie do uleczenia sytuacji (kwinkunks Słońce – Neptun) według nowej wizji. Na nowej drodze życia lub w nowej strukturze nie będzie bajki i może zdarzyć się, że nasze wyobrażenia o nowej rzeczywistości okażą się przesłodzone. Tym niemniej będziemy pewni (koniunkcja Słońce - Saturn), że zmiany są konieczne, gdyż pozostanie w starych strukturach oznacza deprecjację i brak rozwoju.

Jak pocieszał Osioł królewnę Fionę, gdy ta skarżyła mu się, że w nocy zamienia się w Ogra:

„Ty jesteś paskudna tylko w nocy a Shrek ma zapewniony obciach w pełnym zakresie”.

Nie wiem, czy lepiej być pełnokrwistym Ogrem czy pół-królewną i pół-Ogrem jednocześnie, ale nie ulega wątpliwości, że nie należy żyć ideałami kogoś innego. Zawsze też jest szansa, że na nowej drodze życia zły czar pryśnie i staniemy się sobą.



Ganeśa Fot.2009© K. Daca

2010-09-13 14:03:58

Trygon Merkury – Pluton czyli plan jogina 

 

 

W Indiach  powszechnie znany  jest mit o pulchnym chłopcu z głową słonia o imieniu Ganeśa. Hindusi darzą go wielką czcią i współcześnie uważany jest za bóstwo pomyślności, szczęścia, usuwające wszelkie przeszkody. Toteż posążek Ganeśi jest obecny w każdym domu, firmie czy urzędzie, nawet w taksówce.

 

Według mitu Ganeśa był synem Parwati i Sziwy, urodzonym podczas nieobecności ojca. Ganeśa dorastał bez obecności Sziwy i nie znał go. Pewnego razu Parwati poprosiła syna, aby pilnował jej drzwi, kiedy brała kąpiel. W trakcie kąpieli wrócił Sziwa i chciał wejść do domu. Na drodze stał jednak Ganeśa, który nie chciał go wpuścić. Rozgniewany bóg ściął chłopcu głowę. Kiedy Parwati opowiedziała, kim był Ganeśa, Sziwa obiecał żonie, że naprawi swój błąd dając synowi głowę pierwszej napotkanej żywej istoty. Los sprawił, że tą istotą był słoń.

Trygon Merkury- Pluton przypomniał mi tę plutoniczną szczęśliwą metamorfozę, ale wracając do astrologii:

 

Merkury tranzytuje przez znak Panny i od wczoraj znajduje się w biegu stacjonarnym. Ostatniego dnia silnej stacjonarnej energii merkurialnej, czyli 14 września b.r. doświadczymy jednocześnie zwiększonej energii Plutona w Koziorożcu, który ok. godz. 1:43 czasu warszawskiego wejdzie w bieg stacjonarny, będąc nadal aktywnym wierzchołkiem półkrzyża Pluton-Saturn-Uran z Jowiszem.

 

Obie planety łączy obecnie trygon w znakach ziemskich, tj. Panna-Koziorożec i aspekt ten utrzyma się jeszcze przez kilka dni. Trygon jest bardzo korzystnym aspektem astrologicznym i może wiele ułatwić, a zważywszy energię Merkurego w Pannie i Plutona w Koziorożcu, trygon ten może ofiarować szansę na metamorfozę, na osiągnięcie korzyści z przekształcenia czegoś lub kogoś i to w sposób nieodwołalny.

Analogią tego układu może być m.in. :

·        zmiana myślenia, transformacja psychiczna,

·        zmiany w kontaktach z otoczeniem,

·        przewartościowanie stosunku do innych,

·        rezygnacja z kontaktów starych i nawiązanie nowych, lepszych, bardziej odpowiedzialnych,

·        modyfikacja współpracy z innymi, zmiana obowiązujących zasad,

·        dojrzałe sądy i opinie, porozumienie ponad podziałami dla dobra innych,

itd.itp.

 

Trygon Merkury – Pluton , którego dobrodziejstwo zesłano nam w bieżących tranzytach, sprzyja także tworzeniu planów, podejmowaniu działań oczyszczających, tworzących dobro. Każde działanie dla swej skuteczności i pomyślnego rezultatu powinno być poprzedzone starannym przemyśleniem metody i skupieniem na szczególe (Merkury w Pannie) oraz wniknięciem w głębszy sens celu, do którego zmierzamy (Pluton w Koziorożcu).

B.K.S.  Iyengar , genialny nauczyciel jogi,  w swej książce pt. „Światło jogi”*  pisze, że podobnie jak dowódca wojsk przed bitwą rozpoznaje pozycję i siły wroga oraz układa plan działania, tak jogin ustala plan zdobycia własnej jaźni.

Na drodze realizacji tego planu można spotkać się z rozmaitymi przeszkodami. Iyengar wymienia je wszystkie, ale przytoczę 9 głównych:

1. choroba, która zakłóca równowagę fizyczną

W tym kontekście trygon Merkury-Pluton ewidentnie tę równowagę przywraca, tym bardziej, że powiązany jest z tranzytową koniunkcją Wenus- Mars. Znamy przysłowie: w zdrowym ciele zdrowy duch i nie trzeba nikomu udowadniać jego działania. Jeżeli cierpimy po stracie kogoś bliskiego albo dlatego, że przechodzimy zmiany hormonalne , związane z wiekiem, to nie jesteśmy w stanie podejmować właściwych decyzji. Wtedy nasz organizm jest pozbawiony równowagi hormonalnej lub umysłowej i lekarstwem na to jest (dosłownie) terapia hormonalna zastępcza lub praca z umysłem.

2. otępienie czyli brak psychicznej dyspozycji do pracy

Tutaj analogia ww. trygonu jest oczywista i oznacza znaczne ułatwienia w pracy z umysłem. Dzięki wykorzystaniu energii tego trygonu jesteśmy w stanie mentalnie stwierdzić, że albo jesteśmy chorzy i należy się leczyć np. z depresji albo zaburzenie ma inne podłoże, na które także jest jakaś rada.

3. wahanie się,  niezdecydowanie, wątpienie we własne siły

Ta przeszkoda może pozbawić chęci do życia. Dzięki rozsądkowi, wierze i zaufaniu do siebie w umyśle nie pojawią się wrogie myśli czy lenistwo umysłowe. Depresja może zostać uleczona a także możemy liczyć na praktyczną pomoc innych ( w tym medyczną).

4. obojętność, niewrażliwość

Człowiek skażony tą przeszkodą ma zbyt wyniosły stosunek do innych, brak w nim pokory i chociaż zna różnicę pomiędzy dobrem a złem, kieruje się w życiu przyjemnością. Trygon Merkury-Pluton wskazuje na służbę na rzecz innych, na rzecz jakiejś struktury a także wskazuje na konieczność zmiany sposobu myślenia o innych.

5. lenistwo

Właściwie na to jest tylko jedno lekarstwo czyli entuzjazm na drodze do celu. Należy być zawsze aktywnym i przezwyciężać inercję i bezwolność umysłu. W analogii trygonu to zachęta do pracy (Merkury) i transformacji (Pluton).

6. zmysłowość, pożądanie-  również rzeczy materialnych

Trudność ta nie pozwala uwolnić się od myślenia stereotypowego, nawykowego. Występuje myślenie kompulsyjne o przedmiotach działających na zmysły. Przywiązanie do ludzi, sytuacji, przedmiotów uniemożliwia postęp i uwolnienie się od złych, nierozwojowych przyzwyczajeń. Energia trygonu Merkury w Pannie – Pluton w Koziorożcu uzmysławia nam nasze błędy w postrzeganiu i powoduje, że chcemy pozbyć się uzależnień, nałogów, nawyków mentalnych czy protez psychicznych, które do tej pory dawały nam złudzenie bezpieczeństwa.

7. błędne rozpoznanie, fałszywe poglądy, iluzja.

Przeszkodą jest mylne przekonanie o swej wiedzy i używanie intelektu w złych celach. Nawiedzenie , fundamentalizm religijny albo terror emocjonalny wpisuje się w te iluzje. Zmiana postępowania a przede wszystkim myślenie racjonalne jest możliwe dzięki tzw. nawróceniu i podporządkowaniu się Plutonowi w Koziorożcu czyli zaakceptowaniu zmian np. pomogłoby przyznanie, że władza państwowa pochodzi z wolnych i demokratycznych wyborów i jest faktem. Zaprzeczanie faktom to iluzja.

8. trudność ze skoncentrowaniem się, ze skupieniem

Przez tę przeszkodę rzeczywistość nie może zostać rozpoznana i właściwie oceniona. Tkwimy w błędzie poznawczym mając niezachwianą pewność, że świat wygląda tak, jak nam się wydaje. Dzięki silnemu Merkuremu w Pannie (praca z umysłem) jesteśmy w stanie prawidłowo wnioskować a dzięki Plutonowi w Koziorożcu  możemy zmienić swój stosunek do struktury, w której funkcjonujemy.

9. brak ugruntowania się w koncentracji

Ten, który pokonał wszystkie poprzednie przeszkody ale zaprzestał nieustającej wytrwałości, nie rozwija się już i poprzestaje na dotychczasowych osiągnięciach. To, co sprawdziło się dotychczas nie działa jednak stale, gdyż żyjemy we wciąż zmieniającej się rzeczywistości. Trygon Merkury-Pluton uświadamia jasno, że życie jest akceptacją zmian i tylko one są pewne. Skupienie na obiekcie poznania (Merkury w Pannie), nieustanne badanie siebie (Pluton w Koziorożcu) da wiedzę o sobie i pozwoli na przezwyciężenie blokad mentalnych. Pozwoli na samoobserwację i zmianę postępowania

 

czego sobie i innym życzę z całego serca

Krystyna Daca5

________

*B.K.S. Iyengar „Światło jogi”w tłum. Sławomira Bubicza - wydane przez Akademię Hatha-Jogi w Warszawie



2010-09-04 10:17:04

Trygon Wenus  - Neptun  

 

Subtelne i duchowe klimaty tego związku planetarnego obligują do wyjątkowej i szczególnej formy przekazu.  Tak więc, dzisiaj trochę inaczej, niż zwykle.

Komunia Wenus i Neptuna emanuje energią duchową. To muzyka duszy, bardzo subtelna i delikatna. Rozkwita tylko w idealnych warunkach, a czasem jest jedynym lekiem na zło. Potrafi unieść swoją mocą ogromny ciężar, który przygniata ludzi w tragicznych chwilach życia. Wynosi ludzkie uczucia na wyższy poziom, nadając sens i uświęcając nawet najbardziej siermiężną i surową rzeczywistość.

Wspólnota obu energii zasługuje na miano miłości prawdziwej, czystej, nie rozróżniającej, prowadzącej do Jedności ciał i dusz. Taka miłość jest zespoleniem fizycznym (choć niekoniecznie) i duchowym, połączeniem dwojga w całość, przejęciem energii jednej istoty do siebie i uznanie jej za swoją część.

Każdemu z nas Natura dała potencjalne możliwości doznań, będących ekwiwalencją energii wenusowo - neptunicznej. Nie każdy jednak dąży do odkrycia jej potencjału. Dla zwolenników miłości fizycznej dodatek duchowych uniesień jest zbędny, irracjonalny i trąci nieszczęściem. Związki platoniczne pomiędzy ludźmi są ich zdaniem sztuczne a wszelkie oznaki takiej więzi pomiędzy osobami niespokrewnionymi uznawane są za romansowe. Prawdziwa przyjaźń ma wiele wspólnego z energią Wenus-Neptun, gdyż dotyczy szczególnego, duchowego porozumienia, nie zmąconego domaganiem się wzajemnych świadczeń i wymianą korzyści.

Niektórzy zawierają związki partnerskie, podpisując kontrakt małżeński, którego treść  i zapisy wzajemnych zobowiązań określa dom VII horoskopu natalnego. W tym kontrakcie oblubieńcy ograniczają swoje współistnienie do energii Wenus. Zdarza się, że taki związek może zapewnić  najbardziej zmysłowe doznania cielesne a na niwie majątkowej zabezpieczyć dobrobyt, ale nie da ofiarności, poświęcenia i w razie nieszczęścia trzeba liczyć na siebie. Empatia i wspomożenie na dobre i na złe właściwa jest związkom duchowym, zawieranym pod patronatem Neptuna i Wenus albo Neptuna i Księżyca. Tylko w takim związku doświadczyć można bezgranicznej miłości,  która wyzwala z wszelkich ograniczeń i tym samym pozwala na połączenie się z Uniwersum. W komunii serc nie ma miejsca na poniżenie i skrzywdzenie ukochanej osoby. Jest natomiast wzajemność we wspieraniu się, mnóstwo współczucia i bezinteresowność.

 

Fragment 1 Listu do Koryntian św. Pawła z Tarsu:

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.

I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.

Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą,
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego,
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.

Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.

Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.”








<< powrót do strony głównej