Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Pomoc wzajemna

baran i panna - historia- proszę o rady
myapie 2015-09-06, 13:17:56

Cześć,

piszę do Was znowu z prośbą o pomoc.

2 miesiące temu napisałam wątek o mężczyźnie, z którym coś bliższego mnie łączyło. Flirtowaliśmy od dawna -od marca,kwietnia. Po pewnej sytuacji 2 miesiące temu nawet nasze relacje jako kolegów się zmieniły. BYło to dokładnie 10-11 lipca 2015 . Później tydzień przerwy i 17-18 lipca jego wiadomość zwrotna do mnie.

Po tym pojawiły się komplikacje związane z pracą, on miał mi coś załatwić, ale ja go ubiegłam.

W tym momencie do relacji koleżeńskiej doszła profesjonalna. Wiem, że niby nie powinnam się tak strasznie tym przejmować. Jego zachowanie w stosunku do mnie bardzo się zmieniło na przełomie kilku dni. Po prostu tego nie rozumiem. 

Ktoś znajomy ( jego i mój wspólny) powiedział mi, że on niczego ode mnie nie oczekuje, nie chce ( nei wiem dlaczego , skąd wiedział). Bardzo to przeżyłam, jednak nie dałam po sobie poznać w towarzyswie. Nawet z nim nie rozmawiałam. Od tej pory za każdym razem kiedy się spotykaliśmy na mieście, na imprezach lub po prostu tak w towarzystwie jegoz achowanie w stosunku do mnie było co najmniej dziwne. Nie rozmawialiśmy normalnie, ale znowu z 'nerwacją', stresem w jego głosie. On np nie patrzył mi się w oczy kiedy do mnie mówił, później były sytuacje , że olewał mnie w towarzystwie, sprawiał wrażenie że nie istnieję, a później np znowu podbijał, podchodził , zapraszał do siebie. Ja i tak nie przychodziłam, bo nie będę na jego zawołanie. Między nami coś było ( niewyjaśnione) i po prostu teraz cuzłabym się dziwnie przychodząc do niego - jako kto? kumpelka, koleżanka od czegoś innego? Nie wiem.

Mikały tygodnie, miesiące. On wiem, że nie ma mnie jako bliskiej koleżanki. Ja nadbudowałam sobie tą ideologię poprzez facebooka. Dlatego powoli się wyłączam. Nic nie lajkuję, nie jestem aktywna. Znowu postanawiam być wolnym elektronem jak kiedyś- nabrać wiatru w żagle. 

Po kilku tygodniach ciszy on zaprosił mnie na urodziny do klubu. Złożyłam się na prezent- chciałam być miła. On jako jedynej z grupy 3 osób nie podziękował mi za niego, nie uściskał. Nie patrzyl się na mnie kiedy go brał. 

Nie chcę dorabiać ideologii do tego wszystkiego- bo tu nic nie ma.

ALe jego zachowanie w stosunku do mnie jest conajmniej dziwne. Mamy wspólnych znajomych i prywatnych i z pracy. Po całym zdarzeniu trochę się od grupy odsunęłam.  Jesli on niczego ode mnie nie chce, dlaczego nie może się normalnie zachowywać jak kiedyś?

Dlaczego w towrzystwie mnie olewa, ignoruje. Dlaczego zahcowuje się tak jakbym nie istniała. Jeśli nic ode mnie nie chciał to po co to wszystko? Mnie już to wkurza. Wkurza mnie, że jestem w tej samej branży ( mniejsza levelem). Ale chodzi mi o to, że wszystko się popsuło. Że z koleżanki, albo dziewczyny z nim flirtującej teraz jestem 'nikim' w towarzystwie. Ludzie nie widzą tego, ale ja widzę.

Nie wiem co takiego się stało i dlaczego on się tak zachowuje.Jeśli PODOBNO powiedział komuś że nic ode mnie nie chce, ale nie chce aby był kwas w towarzystwie? 

Czuję,że to wszystko jest udawane. Moja intuicja kobieca podpowiada mi , że on coś do mnie poczuł, ale albo nie wyszło z NASZEJ winy albo ktoś coś mu o mnie naopowiadał I TERAZ on tak gra bo nie chce aby jego duma została urażona- albo została urażona i po prostu nie może na mnie patrzeć. 

A problem jest taki, że ja nie mam zamiaru odsuwać się od tego towarzystwa bo to są też moi znajomi. I ja się domyślam, że nasze drogi będą się łączyły jeszcze... Tak samo jak przez te 2 ostatnie miesiące drogi się kilka razy złączyły. Kiedy nie ma znajomych na około on np do mnie podchodzi. Kiedy są znajomi czuję, że on nadal GRA miłego ale coś jest nie tak.

To jest 2 chłopak, z którym coś mnie łączy i to on odwala coś dziwnego. I ja to czuję, że NADAL to jest nierozwiązane. I że albo nawet po długim czasie zaczniemy rozmawiać albo któreś z nas będzie musiało się 'poddać' i odejść z towarzystwa. Albo odejść w ogóle do innej branży. :) 

 

Po prostu chciałabym się dowiedzieć czy ktoś z Was mógłby postawić horoskop od lipca do teraz/października i zobaczyć, wytłumaczyć mi czy na początku lipca widać jakiś zwrot w relacjach? ja tego po prostu nie rozumiem.

Najlepsze jest to, że nie byliśmy w związku, nie chodziliśmy ze sobą. Więc niby nie ma oczym mówić, a jednak....

 

Ja urodziłam się 21.03.1990 w Łodzi, on 10.09.1989 w Łodzi.

Mogę zadać pytanie - co się takiego stało że teraz jest 'dziwnie'. Jak mam postępować? 

Pytanie zadane o 13:16 6.09.2015 w Łodzi

 

Wiem, że jesli byłoby to proste nie pisałabym tutaj. Jednak nie jest to proste. wiele razy płakałam i miałam wyrzuty sumienia na siebie.

Po prostu zamiana jego zachowania nie wiem czy świadczy o jego niedojrzałości, czy o tym że ja coś zrobiłam. Z jednej strony wiem, że nie mogę się winić za to, bo powinnam być dumna i pewna siebie - jednak ja też tak  ni emogę. Widzę, że wcześniej kiedy byłam sobą, nie grałam uśmiechałam się i byłam miła- on naprawdę mnie polubił. A później weszły jakieś 'problemy', namiętności i wyszła przysłowiowa koopa nawet z koleżeństwa.

 

 

Pozdrawiam,

M

 

 

 

Tematów: 22
Odpowiedzi: 50
Dołączył/a: 2014-11-06
Odpowiedzi
sammy 2015-09-06, 16:05:59

A nie łatwiej porozmawiać, zamiast stawiać horoskop? Przecież sprawę można było rozwiązac w momencie, gdy Cię zapraszał, a Ty co, uniosłaś się honorem i siedzisz w kątku i usiłujesz coś rozgryźć. Jak dla mnie sytuacja z serii: "Dlaczego wyginęły mamuty?

 Bo się ze sobą dogadać nie umiały :(" 

 

pozdrawiam

S.

 

Tematów: 13
Odpowiedzi: 144
Dołączył/a: 2012-02-19
myapie 2015-09-06, 18:21:20

tak, jakaś idiotyczna duma albo coś podobnego blokują mnie.

nie wiem czym to jest spowodowane.

po prostu na urodzinach kiedy mnie zaprosił i kupiłam mu prezent, kiedy zobaczyłam, że olewa mnie , nie patrzy w ogóle się na mnie kiedy składamy mu życzenia, odwraca się , ignoruje, jako jedynej nie dziękuje- stwierdziłam, że to nie ma sensu.

 

jego zachowanie jest strasznie zagadkowe bo właśnie raz mnie olewa a np pod koniec imprezy kiedy jest bardziej pod wpływem zagaduje.

ja od pewnego czasu zupełnie nie piję i możliwe, że jestem trochę spięta życiowo przez to. dlatego tak obserwuję i analizuję.

 

nie wiem, możliwe, że nie będziemy mieć już okazji do pogadania. mogłam to zrobić ostatnio ;)

Tematów: 22
Odpowiedzi: 50
Dołączył/a: 2014-11-06
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.