Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Pomoc wzajemna

Usiadł Słońcem na Descendencie, ale sprezentował Saturna na Słońcu... prośba o pomoc - horoskop partnerski
Sylfka1992 2015-12-11, 23:36:15

Witajcie wszyscy!

 

Przedstawiłam się komuś i od razu po odpowiedzi poczułam, że jest kimś ważnym. Relacja pobiegła w zawrotnym tempie w stronę romansu, a obecnie jest na etapie związku. Wcześniej nie pytałam o datę urodzenia, znak zodiaku itd. itp. co by nie wywołać reakcji alergicznej po wyjaśnieniu, do czego mi potrzebna (wiecie o co chodzi...). 

 

W końcu jednak mam datę, co prawda bez godziny (którą domyślnie ustawiłam na 12:00), ale to już bardzo bardzo dużo. 

 

Wykreśliłam porównawczy w programie astrologicznym i zdębiałam. Facet siedzi mi Słońcem w opozycji do mojego Jowisza i sekstylu do Wenus oraz Saturna idealnie na moim Descendencie, Jowiszem w VII domu w trygonie do mojego Słońca, "wolną" wenus w domu VIII, Marsem w opozycji do mojego Marsa (której nie widać w horoskopie bo leży w orbie 7st) i koniunkcji do mojego Księżyca. To brzmi dobrze, a na pewno wyjaśnia moje przeczucie z początku znajomości.

 

Jednakże... Facet ów siedzi mi też Saturnem w III domu na Słońcu, co jest jedną z największych tragedii w horoskopach partnerskich (ten aspekt jest co prawda pozytywnie polaryzowany trygonem z Jowiszem, ale jednak...), ma Plutona w kawadraturze do mojego Saturna w V domu, Neptuna w kwadraturze do mojego Jowisza w XII domu i koniuncji do Asc, kwadraturę Merkurego do mojego Słońca w III domu, Słońce w kwadraturze do mojego Neptuna w IV domu, kwadraturę węzłów....

 

Obawiam się o te najbardziej destrukcyjne i nieprzewidywalne oddziaływania saturniczne, uraniczne i plutoniczne. Jako kobieta w związku nie potrafię też zinterpretować tego horoskopu, bo pewne elementy wyolbżymiam, a inne, co by sobie zrobić nadzieję, bagatelizuję. Pomóżcie mi w interpretacji, choć wiem że nie całkowitej ze względu na brak godziny urodzenia partnera... 

 

Dodam, że jestem samotną matką i mam dziecko i bardzo mnie to ciekawi czy horoskop pomoże mi przewidzieć, jak to będzie z jego akceptacją.

Tematów: 3
Odpowiedzi: 9
Dołączył/a: 2015-12-11
Odpowiedzi
starybosman 2015-12-12, 11:55:11

Wnioski wypływające z synastrii, gdy chwila narodzin jednej osoby budzi wątpliwości, a drugiej pozostaje tajemnicą, mogą być bardzo mylące. W Twoim horoskopie  Słońce oraz Mars nie zmieniają znaków, ani też domów. Natomiast w jego natalnym problemem nie jest Wenus, ale posadowienia Księżyca, bo ten może być w ostatnich stopniach Skorpiona, względnie w 1 dekadzie Strzelca. Na temat ascendentu oraz domów niczego powiedzieć nie potrafię.

 

Owszem, w oparciu o przedstawiony horoskop "porównawczy" wolno wywodzić, iż mamy do czynienia z solarnym Baranem, urodzonym 6 kwietnia ( wiadomego roku  ), ale nic więcej. Ponadto, przed przystąpieniem do porównania należy nader wnikliwie zbadać to, co przedstawia horoskop natalny każdego z partnerów. Wobec jednej osoby można tego dokonać, natomiast sytuacja drugiej wymyka się spod kontroli astrologicznej, gdyż brak nie tylko godziny, ale i miejsca urodzenia.  To, że Słońce jest na potencjalnym descendencie, a Saturn w koniunkcji ze Słońcem, to wyłącznie dwa kamyczki, nie pozwalające na stwierdzenie, co faktycznie może przedstawiać obraz.

 

 Podkreślić wypada, iż jest to stanowisko subiektywne, bowiem technik interpretacji synastrii jest wiele, zatem być może pojawi się osoba, która dostrzeże w horoskopie porównawczym to, co umknęło mojej uwadze.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Sylfka1992 2015-12-13, 01:07:08

Nie zgodzę się z przedstawionymi tezami. To nieprawda, że wiemy niewiele - położenie Słońca, a także innych planet zewnętrznych jest stuprocentowo pewne. Zmiana lokacji planet osobistych zaś, nawet ta największa z możliwych, właściwie tylko zmniejsza lub zwiększa orbę zaistniałych aspektów. Jedynym szkopułem jest faktycznie to położenie księżyca.

 

Tak, wiem, że nie mamy pojęcia o horoskopie drugiej osoby, domach, asc, znakach itd. Staram się dowiedzieć o godzinę urodzenia, ponieważ miejsce jest mi znane i zostało uwzględnione w horoskopie.

Tematów: 3
Odpowiedzi: 9
Dołączył/a: 2015-12-11
Sylfka1992 2015-12-23, 23:45:51

Witam ponownie, mam godzinę urodzenia i mogę coś niecoś więcej pokazać. Zestaw oba kontaktowe i oba natalne - pełen obraz do interpretacji. 

 

Według mnie przede wszystkim rzuca się w oczy różnica extrawertyk i introwertyk, a także oczekiwań i temperamentów. Z drugiej strony mamy do czynienia ze słońcami na obu descendentach. :) Sama nie wiem co myśleć...

Tematów: 3
Odpowiedzi: 9
Dołączył/a: 2015-12-11
Sylfka1992 2016-01-19, 14:18:16

Witajcie ponownie! Czekałam na jakieś odpowiedzi, ale się nie doczekałam, więc podzielę się z Wami moimi obserwacjami związanymi z relacją, która jest tematem tego wątku oraz wpływającymi na nią elementami z horoskopów. 

 

Przede wszystkim, cieszę się z ogromnej siły słońc na descendentach. One trzymają ten związek w ryzach i nie pozwalają mu się skończyć. Pojawiła się tak zwana wielka miłość - ogromne różnice i ogromne podobieństwa, które łącząm, a nie dzielą.

 

Widzę też, że bardzo istotny jest wpływ kwadratury merkurego partnera (dumnego, wręcz pysznego, wszechwiedzącego - X dom, koniunkcja MC oraz wojowniczego, energicznego, działającego - Baran) do mojego słońca (pragnącego komunikacji, wymiany poglądów, zrozumienia - III dom oraz uparte, wytrwałe, odpowiedzilane - Koziorożec) i jego Saturna (w jego VI domu w Koziorożcu). Jak działa ten aspekt?

 

U mnie = Merkury pertnera usadowił się w moim VI domu, oczywiście we wspomnianej już kwadraturze do mojego słońca (oraz jego saturna, w koniunkcji do mojego słońca). Nie możemy się dogadać w kwestii zdrowia i pracy. Partner "wie lepiej", a ja "nie znam się", "wymądrzam" i "powinnam nie wypowiadać się na tematy, o których nie mam pojęcia". Merkury pełni tu rolę "inicjatora kofliktu", a saturn jego "utrwalacza". W końcu Merkury jest potężny (w koniuncji do MC), ale prawdziwie silny jest ten Saturn (we władztwie).

U partnera = Moje otwarte na świat, komunikację i wymianę zdań, ciekawe słońce w III domu z wyrazem wycofanego i powściągliwego, ale dumnego i upartego Koziorożca, pojawiło się na descendencie partnera, w koniunkcji do jeszcze pozostającego w jego VI domu Saturna oraz kawadraturze do Merkurego w X domu. Partner nie może znieść, że chcę wypowiadać sie na temat jego zdrowia i pracy, daję dobre rady, zastanawiam się nad sposobami na rozwiązanie pewnych problemów - odbiera to jako atak na jego pozycję, racje, reputację i Saturnicznie dąży do "zamknięcia tej części mojej osobowości". Po prostu "lepiej bym siedziała cicho".

 

Ten ważny aspekt polaryzowany jest ładnym trygonem mojego Słońca do jego Jowisza (w natalnym w domu Xi odpowiedzialnym za przyjaciół i grupy towarzyskie, w ziemskim Byku) i opozycją jego Słońca do mojego Jowisza (w natalnym w koniunkcji do ASC w domu XII w Wadze).

U mnie = Jowisz partnera siedzi w moim domu VII, małżeństwa i związków, jego Słońce na descendecie. 

U niego= Mój Jowisz siedzi w domu III (komunikacji), Słońce na descendencie, a jego Jowisz w domu XI (przyjaciele, grupy towrzyskie, aspiracje). 

Najprościej kwestię interpretując, bardzo trudna komunikacja na polu domu VI jest wyzwaniem, które pomaga nam oprzeć związek na przyjaźni i komunikacji (na jakiekolwiek domy, planety itd. nie patrzeć).

 

Drugi merkury (mój, w moim III domu w ciekawym i otwartym na świat Strzelcu), jest w trygonie do jego Słońca. U niego merkury ten siedzi w VI domu (znwou praca i zdrowie), a Słońce na MC. Mój merkury więc wspiera słońce, choć mogłoby wydawać się inaczej. 

 

Właściwie wszystkie aspekty nieharmonijne w naszych porównawczych, dotykają komunikacji. Jesteśmy oboje intensywnie komunikacyjnymi osobami (merkury i słońce w domu III u mnie, merkury i słońce na MC w niego). W nieharmonijnych aspektach ta komunikacja napotyka na wiele trudności, to normalne. Jednocześnie oboje mamy wenus w znakach powietrznych (ja wodnik, on bliźnięta), co sprawia, że szukamy takiej relacji, opartej na przyjaźni, komunikacji, wymianie zdań. Tu się odnajdujemy.

 

Ponadto, mamy silne marsy (u mnie w upadku w Raku, ale na MC, u niego w wywyższeniu w Koziorożcu na descendencie). Tu leży przyczyna wiecznych kłótni i wrażenia, że "każdy chce mieć racje i swoje na wierzchu".

 

Oboje też ze względu na delikatne położenia księżyców, reagujemy emocjonalnie. I u mnie i u partnera pojawia się opozycja do "obrazu kochanka/kochanki" - u Niego do wenus, u Mnie do marsa. Tu też leży przyczyna konfliktów.

 

Podoba mi się odzwierciedlenie mojego marsa (ideał kochanka-Rak) w jego ascendencie (również Rak), oraz odzwierciedlenie jego wenus (ideał kochanki - Bliźnięta) w moim ascendencie (harmonijna Waga).

 

Bardzo scalająca jest koniunkcja księżyc-mars (mój księżyc w IV domu w Koziorożcu z jego marsem w VII domu w wywyższeniu w Koziorożcu) - widać, że moje emocjonalne potrzeby związane z domem i rodziną, są polem do popisu w walce o związek. Do tego dochodzi seksualne dopasowanie, a raczej wyczuwanie się nawzajem. Ta koniunkcja jest oczywiście trudna, bo księżyc jest w upadku, a mars w wywyższeniu - w związku z tym potrzeby księżyca są w cieniu działań marsa. 

 

Zapraszam do dyskusji. :) 

 

 

 

 

 

 

 

Tematów: 3
Odpowiedzi: 9
Dołączył/a: 2015-12-11
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.