Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Pomoc wzajemna

początek roku 2016- pomoc w interpretacji
myapie 2016-01-25, 21:05:14

( przepraszam, ten kosmogram jest błędny, dobry jest w poście niżej)

 

 

Witajcie, 

zwracam się do Was z następną prośbą. Od kilku tygodni, może od pierwszego tygodnia stycznia, bardzo się źle czuję. Uważam, że to bardzo zły okres dla mnie. Ogólnie wszystko się wali. Sprawy miłosne w bezruchu, nawet nie chce mi się szukać pracy, nie chce mi się chodzić na uczelnię. Mam częste konflikty w domu, ze znajomymi. 

Chciałabym coś zmienić.

Mam możliwość wyprowadzki. Chcę znowu  kopa od życia. Czuję się staro. Czuję, że coś mnie omija. Że coś jest jednak nie tak. Powinno być inaczej. Powinnam się cieszyć młodością. A ja ciągle jestem 'powolna na umyśle' , marzę, bujam w obłokach, ludzie uważają , że nie ogarniam rzeczy na uczelni.

Nie potrafię wziąć się w garść , mam doła.

Pisałam w lipcu o chłopaku. Nic z tego nie wyszło. 

Zawinił TEŻ mój brak komunikacji.

Czuję, że się cofam zamiast iśc do przodu. 

Że staję się coraz bardziej leniwa, nic mi się nie chce- nie mam  perspektyw na nic w moim mieście- mimo, że pewnie to nieprawda. Nie ekscytuję się niczym. Jestem NIJAKA.

 

Czy to problem zimy, stycznia? Problem tego, że ktoś mnie olał i przez pół roku analizuję każdy jego krok i nie mogę iść dalej? A może problem jeszcze czegoś innego? Potrzebuję kopa w dupę . Nie potrafię tego zrobić. 

 

Dzięki,

M

Tematów: 22
Odpowiedzi: 50
Dołączył/a: 2014-11-06
Odpowiedzi
myapie 2016-01-25, 21:06:54

Uwaga

tu jest dobry kosmogram. Pomyliłam się w tamtej dacie. 

Dziękuję,

M

Tematów: 22
Odpowiedzi: 50
Dołączył/a: 2014-11-06
lupka 2016-01-26, 17:06:02

Czy to problem zimy, stycznia? Myślę, że pora roku ma niewątpliwie jakiś wpływ na samopoczucie. Posłużyłaś się wspaniałą astrologiczną (meteorologiczną) metaforą co mnie zainspiriwało do sformułowania kilku myśli. To jest jak piszesz problem zimy, stycznia- Saturn, Koziorożec- wywyższenie Marsa.

 

W Twoim horoskopie faktycznie wszystko kończy się na dwóch pozbawionych uroku i czułości planetach- Marsie i Saturnie. Mars w 7 domu- jest bardzo silny. A więc ktoś kto chce, żeby to jego było na wierzchu, a więc hierarchia, struktura i na szczycie Mars, który użyje w zależności od swej natury różnych, bezwzględnych środków jeśli stwierdzi, że pozycja pioniera jest zagrożona. Tutaj nie chodzi o to, że taki człowiek chce zrobić komuś krzywdę, nie, on po prostu chce być pierwszy, najlepszy, najważniejszy, najfajniejszy, najbardziej wpływowy, najmądrzejszy, najszczęśliwszy, to człowiek na którego inni mają patrzeć z podziwem, z szacunkiem i mają go chwalić, mają podziwiać jego trofea, obdarowywać nagrodami, pucharami, świętować, czcić..itd. I jeśli to robią, zajmą przypisane im miejsce w hierarchii to taki Mars krzywdy raczej nie zrobi (chyba, ze w celu zaspokajania jakichś sadystycznych tendencji zapisanych w horoskopie), wręcz przeciwnie, wykazuje się inicjatywą, odpowiedzialnością i walczy dla i o swoje stado „poddanych“, stawia się „w przeciągu“ itd.  Poza tym masz Plutona w 5 domu, to "naciek" plutoniczny na Słońce. Słońce, Merkury w Baranie- natura wojowniczki, która cierpi, bo myśli, że nie jest najszczęśliwsza, która lubi wychowywać innych. Co chcę przez to powiedzieć- nie jesteś bezbronna w swej kobiecej łagodności, jesteś kimś kto chętnie dyktuje, dyryguje, kontroluje i raczej się nie „cacka“. Bycie pionierem nie jest łatwe, wymaga wysiłku, większego od kobiet niż od mężczyzn. Bycie pionierem to nieustanna walka. To trzeba sobie wypracować. I liczyć się z samotnością, bo na szczycie jest tylko jedno miejsce.

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
lupka 2016-01-26, 17:58:17

1. Nie porównuj siebie z innymi (w sensie nie mierz siebie miarą innych, ani innych swoją) - cierpienie spowodowane przez porównywanie siebie do innych to zapłata za to, że nie wykorzystujesz swoich potencjałów.“ Ja“, indywidualizm są z natury niezależne, twórcze, swoje. Tutaj odzywa się rywalizujący Mars i Słońce i Merkury w Baranie, chociaż jest wywyższone to czegoś jednak brakuje (czyt. Pkt.3 i 4)

 

2. Nie wiń siebie za to, za co nie możesz być winna (np. decyzje, reakcje i uczucia innych ludzi). Cierpienie spowodowane poczuciem winy za wszystko to zapłata za przyjemność jaką daje świadome, bądź nie poczucie megalomanii i wszechwładzy.

 

3. Nie generalizuj. Żeby sobie poukładać dobrze byłoby pomyśleć jakie, kiedy i dlaczego takie a nie inne wnioski wyciągasz. W tym wpisie jak i w poprzednich widać, że dużo generalizujesz a to zamyka oczy na ważne szczegóły. Przypuszczam, że się tak nakręcasz dlatego, że odbiór masz jaki masz-patrz  pkt. 4.

 

4. Trenuj kompetencje emocjonalne. Każdy osobnik z Księżycem w Koziorożcu musi profesjonalizować tą energię, zdobywać kompetencje bo w tym znaku trudno uzyskać zaspokojenie emocjonalne bez systemu. Ludzie z Księżycem w Koziorożcu  nie mający wykształconych profesjonalnie narzędzi inteligencji emocjonalnej cierpią na depresje, mają trudności w relacjach z ludźmi itd. Szanuj swoje emocje. One mają wpływ na Twoje funkcje biologiczne, na to jakie wnioski wyciągasz, na to jak myślisz. A funkcje biologiczne mają wpływ na to jak myślisz i tak w kółko. Za każdym razem kiedy dokonujesz takich mega generalizacji (czyli „wszystko się wali", "nic mi się nie układa" Twój mózg  dostosowuje się do tych myśli, zaczyna się produkcja hormonów, ruszają różnego rodzaju reakcje układu nerwowego, procesy fizjologiczne-  i siwe włosy to tylko jeden z mniejszych skutków ubocznych. W obliczu tych generalizacji (bo np. z małego problemu robi się całe życie problemem) organizm nastawia się na kryzys, wyczulenie, przeczulenie i tym podobne reakcje; z takim szaleństwem ciężko wytrzymać na dłuższą metę. To myślenie należałoby rozpoznać, przeanalizować i poprawić.

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
lupka 2016-01-26, 18:05:34

Przykładowo wracając do Twojego wcześniejszego wpisu (Dlaczego nie udaje mi się w związkach): W jednym miejscu piszesz, że się spinasz, później, że dużo ludzi Ci o tym mówi, a na koniec, że oczywiście, że tak nie jest, nie spinasz sie. Dalej piszesz, że jesteś zbyt poważna (w odniesieniu do czego/kogo?), później, że od liceum Ci się poczucie humoru wyostrzyło, później, że oczywiście potrafisz się bawić…masz tylko marsową twarz, na którą nic nie poradzisz. Wiesz co jak to tak czytam to nie wiem o co Ci chodzi, to w końcu jest tak czy inaczej?

 Masz zgrzyt na osi 3 i 9 domu i to komplikuje Ci życie. Oznacza to w języku nieastrologicznym, że masz niewyćwiczoną dyscyplinę myślenia. Do tego dochodzi zakłócony odbiór siebie, niewykorzystywany potencjał kompetencji emocjonalnych (Księżyc we władzy Saturna). Więc moim zdaniem praca nad tymi kompetencjami ułatwi Ci życie.

 

Jaki to ma wpływ ogólnie na życie? Człowiek  (pomijam patologię) ma świadomość siebie, innych ludzi, świata, przestrzeni itd. W odniesieniu do swoich odczuć, myśli i czynów, reakcji świata na nie, innych ludzi i swoich własnych tworzy obraz siebie. Odnosząc się  do tego obrazu oblicza swoje potencjały, planuje swoje działania, traktuje siebie i innych w taki a nie inny sposób. Jednak kiedy wyciąganie wniosków odbywa się w sposób pozbawiony dyscypliny osoba tworzy obraz siebie z  napływającego chaosu informacji i myśli- i taki obraz projektuje na zewnątrz. W gruncie rzeczy trudno jest ogarnąć bałagan, trudno się w tym odnaleźć i mówić w ogóle o jakiejś świadomości, nie mówiąc że ciężko  z takim potencjałem tworzyć relacje.

 

Czy jesteś w stanie kiedykolwiek zdyscyplinować swój umysł? Myślę, że będzie to wymagało dużej pracy ale jest możliwe ( Saturn w 6 domu).

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
myapie 2016-01-29, 15:13:41

Jest to bardzo trudne. Mój umysł potrafi śnić na jawie. Ja mam strasznie wybujałą wyobraźnię. Kiedy się urodziłam, po moim zachowaniu pielęgniarki powiedziały mamie, że będą ze mną problemy.

 

Nie wiem czy to kwestia mojej dezynwoltury czy jakiegoś optymistycznego podejścia do życia- ale ja nie widzę złych stron. Tak jakbym była głupia, naiwna, dziecinna. Starsi znajomi chyba nie biorą mnie na poważnie. Bo zawsze uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych. Często dostaję po d**pie, ale zwykle osiągam to co chcę, jakbym się na siłę nie mogła podporządkować i wstawała i dalej parła do przodu.

 

Czasem mam wrażenie, że nie potrafię wspólistnieć między ludźmi. Że jestem za bardzo skupiona na swobie, swoich wymaganiach, kwalifikacjach. Mam pełno znajomych, jednak niewielu przyjaciół. A najchętniej zamknęłabym się gdzieś i realizowała siebie. 

Mój umysł potrafi wymyślić coś w 1 dzień , zmienić to drugiego dnia a i tak to zrealizuję. 

Czasem ludzie myślą, że jestem jakimś dzieckiem, że zbyt optymistycznie i nierozsądnie podchodzę do życia, bo zamiast pracy na pełny etat mam zlecenia, szukam obecnie pracy, studiuję ciężki kierunek studiów- poza tym wykonuję też swoje hobby- scenografię . Jestem z tego zadowolona. Jednak podchodzę do tego z rezerwą, wiem, że się uczę ale nie robię tego w 1000% bo mam jeszcze studia i zlecenia. Natomiast moi znajomi uważają, że jestem niepoważna, że życie jest krytyczne, ciężkie i nie należy się nim za bardzo cieszyć. Nie należy być takim optymistycznym jak ja.

Ja np nie piję tyle co moi znajomi, nie umawiam się aby zapić smutki w butelce wódki. Nie ćpam też twardszych narkotyków jak moi znajomi. Muszą odreagować stres związany z pracą, muszą zarobić na siebie. A kiedy ja im mówię- poszukajcie czegoś lżejszego- macie dopiero po 25-26 lat. I tak po 30stym roku życia będziecie tyle samo pracować. Nikt nie chce mnie słuchać. Tak jakbym ja w tym towarzystwie była najmłodsza i najgłupsza. A i tak udaje mi się to co robię i robię swoje...

 

Taką mam znajomą, która ciągle mi mówi(ła) jak się zachowywać, że świat jest zły, że ciężki, krytyczny. Miała możliwość wyjechania na erazmusa dwa razy- na praktyki- nie chciała. Ja byłam i chcę jechać raz jeszcze za granicę do pracy ( z pomocą uczelni). Nawet płace są wyższe. Zarobię i wrócę.

Zawsze mam wrażenie, że przy tych moich znajomych, którzy poszli normalnym trybelm 3+2 i stała praca po 8/10 h za biurkiem ja muszę się tłumaczyć ze swoich wyborów. Że powinnam być taka i taka.

 

Dlatego też dużo piszę - pisałam na tym forum. Bo uważałam, że ja nie mam racji, że porównując się do tych znajomych ( oni są po 30stce) ja jestem młoda i głupia, bo mam tyle szans żeby jeszcze wykorzystać w przeciągu roku... 

Dlatego tak analizuję i czasem się 'samobiczuję' w środku za to,że może coś źle robię, chociaż w głębi duszy chcę to zrobić...

Tematów: 22
Odpowiedzi: 50
Dołączył/a: 2014-11-06
myapie 2016-01-29, 15:24:29

Czasem mam wrażenie, że na moim kierunku - architektura i urbanistyka kiedy mówię, że chciałabym pojechać 2 raz na erazmusa, na rok, na praktyki i na uczelnię- ludzie pukają się w głowę- bo powinnam iść do pracy na cały etat albo na pół etatu już u mnie w mieście i robić sobie doświadczenie, że tu jest rodzina i znajomi itp...

Mam wrażenie, że ja jestem wolnym elektronem, mogę robić co chcę i niektórzy tak jakby mnie zwalniali, bo słucham opinii innych.

Ogólnie wg mnie życie jest proste. 

Należy dojść wg mnie do jakiegoś poziomu przez pracę, ale w wieku 25-26 lat kiedy jeszcze studiuję mam za sobą staże, ale nie pracę na cały etat w firmie- chyba nic się nie stanie jak wyjadę do pracy i uczelni za granicę.

 

To wygląda jak usprawiedliwianie swoich decyzji- bo wiem, że w moim środowisku, wśród znajomych znajdą się głosy, że nie wypada już, że powinnam poszukać faceta na stałe, ze mam już tyle lat, że nie warto nigdzie jechać...

A mnie się wydaje, że teraz jestem bardziej dojrzała i więcej wiem niż te 3 lata temu kiedy byłam 1 raz na erazmusie. I nie popełniłabym wielu błędów co wtedy.

Poza tym muszę ogarnąć swoje życie i być bardziej spokojna. To co napisałaś o mnie Lupka to w 100% prawda. Nie wiem skąd to wiesz, ale ja tak się czuje.

Szkoda tylko, że ja długo chowam urazę i wierzę, ufam ludziom. Głupia jestem,że nie zrywam niepotrzebnych kontaktów naet z toksycznymi ludźmi.

Mówi się, że faceci dojrzewają później- a mnie się wydaje że właśnie to ja też dojrzewam później.

 

Obecnie jestem w dziwnym położeniu. Nawet jeśli chodzi o tych znajomych czy tego chłopaka. Dużo ludzkich zachowan mi nie odpowiadało ostatnio. Zachowań wg mnie kłamliwych i nie fair w stosunku do mnie. 

 

 

Tematów: 22
Odpowiedzi: 50
Dołączył/a: 2014-11-06
myapie 2016-01-29, 15:54:17

Czasem mam wrażenie, że to ja jestem zbyt krytyczna w stosunku do innych. A czasem że potrafią mi inni wejść na głowę a ja im nie zwracam uwagi. Tak jakby brakowało mi asertywności z jednej strony a z drugiej strony kiedy sobie coś postanowię to po trupach do tego dojdę. 

 

Czasem nie rozumiem siebie. Mam siostrę 2 lata młodszą- ona jest bardziej racjonalna i logiczna ode mnie. Czasem mam wrażenie, ze to ja często bujam w obłokach. Za często.

Tematów: 22
Odpowiedzi: 50
Dołączył/a: 2014-11-06
kamka525 2016-02-03, 13:58:13

Hej zwracam sie z prosba do wac czy jest jakas osoba ktora pomogla by mi zinterpretowac horoskop porownawczy ??po datach urodzenia ???

Tematów: 0
Odpowiedzi: 1
Dołączył/a: 2016-02-03
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.