Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Pomoc wzajemna

Jestem zrozpaczona i zrezygnowana...prosba o pomoc.
shesz 2017-01-15, 18:46:01

Jw. być może egzaltowanie brzmi tytuł, ale w rzeczywstości tak jest. Wiem, każdy ma w życiu złe i lepsze momenty. Ale w moim naprawdę nigdy nie było szczęśliwych chwil. Nie żartuję. Nic mi się nie udawało i nie udaje. Dotąd myślałam, że to przypadek, ale nie...Nawet sprawy na które nie mam wpływu. Zdrowie-w rozsypce, szkoła, praca-rozsypka, miłość-nigdy jej nie było. Ostatnio poznałam wydawałoby się bratnią duszę i co? Lipa, odszedł do atrakcyjniejszej, ja byłam dla niego tylko atrakcyjna umysłowo. To zdarzenie było jakby kielich goryczy który się przelał. Można sobie tłumaczyć, że to moje nastawienie, ale ja już w to nie wierzę. Przez tyle lat, normalnie nie jest możliwe, żeby mieć takiego pecha. Być może to nie pech tylko realia. Nie umiem się podnieść po ostatnim zdarzeniu, wiecie...Czasem jest tak, że przychodzi w końcu chwila gdy traci się siłe, dosłownie. Teraz znowu czekają mnie lekarze, bo okazuję się że mam wadę która bardzo wpływa na mój wygląd i będzie potrzebna operacja. Tylko, że ja już nawet nie czuję takiej potrzeby. Jeden jedyny raz byłam pewna czegoś w życiu i to było uczucie. Ale to też straciłam, bo nie byłam odpowiednio dobra. Nie chcę się żalić, ale tak się czuję. Mój horoskop jest okropny, z pozoru wydaję się ok. Ale moje Słońce nie ma żadnej siły, a mój Księżyc jest kaleczony i atakowany z każdej możliwej strony. Nie wiem, czy ktoś ma jakiś pomysł, patrząc na tranzyty czy coś się zmieni? Bo ja nie widzę nic dobrego. Zaczyna działać tranzytujący Pluton z 7 domu, w opozycji do Słońca w 1 domu. Watpię, by przyniósł coś dobrego. Pamiętam, że jak robił opozycję do natalnej Wenus, to było zauroczenie oczywiście platoniczne i nieszczęśliwe-ciągnące się 2 lata. W ogóle mam wrażenie, że w mim horoskopie sprawy damsko męskie to tylko platoniczna teoria. Ogólnie mój horoskop wydaję mi się nieuziemiony, jakby nic konkretnego-dobrego nie miało się nigdy wydarzyć. Tylko w sferze głowy. Za to nieszczęścia i owszem. Mam takie uczucie, że jesli nic się w najbliższym czasie nie zmieni, to już tego nie wytrzymam, za dużo tego... Za dużo jak dla mnie. Nigdy jeszcze aż tak nie cierpiałam jak dotąd. Nic mnie nie cieszy. Czasem głupio się łudzę, że on do mnie wróci. I że wszystko się zmieni. Ale wiem, że tak nie będzie. Wiem, że porażki są po to, żeby się uczyć. Ale chyba niemożliwe jest, żeby były same porażki?

Tematów: 10
Odpowiedzi: 29
Dołączył/a: 2016-08-03
Odpowiedzi
shesz 2017-01-15, 18:47:45

Wklejam radix z tranzytem.

Tematów: 10
Odpowiedzi: 29
Dołączył/a: 2016-08-03
shesz 2017-01-15, 18:48:24

I aspekty tranzytowe.

Tematów: 10
Odpowiedzi: 29
Dołączył/a: 2016-08-03
indygo 2017-01-17, 13:55:48

Na Twoim miejsu bardzo poważnie przemyślałabym wyjazd zagranicę. Niestety w kraju rzeczywiście możesz mieć problem tak z partnerstwem jak i pracą (w ogóle z umowami, związkami, relacjami). Nie dość, że masz neptuna na dsc, nie dość że jest on w opozycji do wenus (wspominane rozczarowania w miłości, uczucia platoniczne), to jeszcze saturn - władca dsc jest w strzelcu a jego władca jowisz jest na wierzchołku domu 12. Żeby tego było mało ceres także jest w strzelcu, w kon z uranem. Jeśli nie zrobisz przewrotu (kon uran ceres) i nie wyjedziesz zagranicę (silna faza ryb i strzelca, jowisza i neptuna w powiązaniu z dsc) to rzeczywiście może być ciężko. Jeślibyś się kiedyś na to zdecydowała to skorzystaj z opcji astrokartografii (informacje na ten temat można znaleźć w sieci) żeby po relokacji księżyc wyszedł z domu 8, bo rzeczywiście to położenie (zwłaszcza, że to wierzchołek domu 8) musi być ciężkie. Tranzytowa opozycja plutona do słońca sprzyja radykalnym zmianom, być może nawet do nich (niestety) zmusza - tym bardziej, że pluton tranzytuje dom 7 - czyli w skrócie - "nie masz nic do gadania".

Tematów: 1
Odpowiedzi: 36
Dołączył/a: 2013-11-07
shesz 2017-01-17, 16:56:00

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Cóż chyba będę musiała, się nad tym poważnie zastanowić.Ale jak myślisz indygo jak działa relokacja, czy ona zmienia wpływy natalnego położenia. Jesli chodzi o astokartografię, to nie wiem, czy wystarczy,że w programie astrologicznym wpiszę dane miejsce i kliknę relokuj i wtedy uzyskam zmianę horoskopu na dane miejsce, czy jest to bardziej skomplikowane? Nie wiem za bardzo jak się do tego zabrać. Co prawda na astro.com jest opcja astrokartografii, ale nie bardzo wiem jak to odczytać. Pamiętam, że kiedyś czytałam książki Pana Zawadzkiego, i był tam przykład, jak wskazał miejsce pewnemu klientowi, gdzie spotka miłość swojego życia. I było to miejsce gdzie na astrokartografii wschodziła Wenus u tego Pana, ale nie mam pojęcia jak to się sprawdza. Czy są jakieś dobre książki na ten temat. Mój horoskop naprawdę jest skopany, bardzo martwi mnie Księżyc i Słońce, i to, że Saturn włada domem 7, bo kaleczy też półkwadraturą mój Księżyc. Obawiam się, że same złe aspekty do Księżyca nie świadczą o niczym dobrym. Nie wiem, być może przeznaczeniem niektórych jest cierpieć w tym życiu. Być może tak jest...

Tematów: 10
Odpowiedzi: 29
Dołączył/a: 2016-08-03
indygo 2017-01-21, 15:22:05

Jak się chce cierpieć to się cierpi. No ale można też próbować coś zmienić, zależy jak bardzo człowiek jest zdeterminowany by walczyć o swoje szczęście. Ja napisałam co widzę i co wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem w Twoim przypadku. Ja także nie jestem specjalistką od astrokartografii, pozycji książkowych nie kojarzę ale na pewno jest na tyle informcji w sieci, że znajdziesz dla siebie korzystniejsze miejsce. Owszem, można sobie zmienić kraj/miasto w swoim horoskopie i patrzeć gdzie by to najlepiej wyglądało ale widziałam też w sieci mapy astrokartograficzne, które mogą przyspieszyć pracę. W przypadku tego pana porada o wschodzącej wenus odnośnie miłości na pewno była dobra. Jednak w Twoim przypadku najlepiej na moje oko byłoby wyrzucić księżyc z domu 8 i tego naptuna z dsc, genaralnie lepiej też by asc nowego miejsca nie padał na Twój dom 12 czy 8. Co do działania relokacji, to myślę, że jak najbardziej działa. A już na pewno jak się zmienia miejsce pobytu na stałe. Ja zaobserwowałam to tylko będąc na wakcjach, że w jednym kraju/mieście czułam się dobrze a gdzie indziej źle.

 

 

Pokombinuj, powodzenia.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 36
Dołączył/a: 2013-11-07
Neptun22 2017-02-04, 01:35:40

Użytkownik Indygo pisze że ta pani ma przerąbane bo ma neptuna na descendencie.A co ja mam powiedziec? Niedosc że mam Neptuna to jeszcze Urana.Też nie moge znalezc dziewczyny...Miałem w poprzednim roku koniunkcje Jowisza do Wenus! i nic sie nie wydarzyło.Zaczynam wątpic w astrologie.

 

Moja  data 24.10.1991 chorzów

Tematów: 1
Odpowiedzi: 1
Dołączył/a: 2017-02-04
acrux_79 2017-02-06, 15:58:23

Wracając do aspektu z "Neptunem". Jeśli pracowałbym nad jakimś elementem w tym horoskopem, to brałbym bardzo poważnie do serca aspekt Księżyca z Marsem i opozycję Wenus do Neptuna. Pierwsza opozycja to umiejętność uczenia się w trakcie życia bardziej harmonijnego wyrażania aktywności, zachowań impulsywnych, albo agresywnych. Może przyciągać takie sytuacje, w relacjach. Druga opozycja to nadwrażliwość, która może ukrywać się pod płaszczem subtelności, albo harmonizowania (idealizowania) wydarzeń i ludzi, nawet jak się wali i pali. Co za tym stoi - opozycji Księżyc/Mars i opozycji Wenus/Merkury-Neptun nie da się zneutralizować "jadąc sobie gdzieś tam". Ten Neptun na DSC być może jest "gorszy", jeśli tak się można wyrazić, w miejscu w którym się jest, ale postawa ucieczkowości nic nie zmieni. Dobrym zagraniem byłoby takie przemieszczenie, aby Słońce przesunęło się w górę radixu (nawet na sam ASC), Księżyc wyszedł z pozycji domu VIII do VII, a Jowisz z domu XII do XI. To wiązałoby się z wypchnięciem Wenus-Neptun do domów XII - VI, ale Wenus i tak będzie zawsze będzie w jakiś sposób uległa namiętnym i poważnym wpływom Neptuna oraz pary Księżyc-Mars. By domknąć temat, dobrze jej służy trygon do Plutona, myślę jeszcze, czy progresywnie stanęła już na tym Marsie w Lwie, czy jeszcze nie. To może być jeden z kluczy do ważnych odpowiedzi.

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.