Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Pomoc wzajemna

radix sfrustrowanej marzycielki?
xigriss 2011-03-29, 22:08:58

Ot z chęcią zasięgnęłabym odrobiny dodatkowych informacji n.t zawartości poniższego radixu.

Z książkowych interpretacji wynika,że  wskazane jest u mniewyższe wykształcenie,praca w turystyce/edukacji [i jedno i drugie mnie odrzuca..jak podróże to dla przyjemności w okreslone miejsca typu wymarzone USA,Włochy,choć nie w ramach wycieczki z biura podróży..studia zawalam,bez krzty wyrzutów sumienia..co może i wstyd ale nie dla mnie..],liczne potomstwo [nie przepadam za dziećmi,chyba że odchowane,z którym nie musiałabym mieć kontaktu emocjonalnego..zbyt duża to odpowiedzialność a nerwów,zdrowia mi brak na tego typu poświęcenie..],brak szczęścia w miłości na skutek kwadratu księżyca w 7 do wenus w 12d. i liczne złudzenia..

 

W praktyce hm..bardzo żem porywcza,co raczej tłumię wewnątrz [inaczej to by masakra piłą normalnie eheh],życie towarzyskie dogorywa,mimo zem zyczliwa,lubie zartowac,cos doradzac 'kolezaneczki' tylko łaszczą się o pomoc a potem rozsiewają plotki,

 

uczuciowo lepiej nie wspominac..

szczerze nie chce stałego związku na lata,z kims kto niby będzie czul milosc [a poza tym nic do zaoferowania..] wizja przysięgania komuś czegoś i trwania z klepklami na oczach w takiej szarzyznie u boku 'miśka' jest dla mnie koszmarem.....

 Bardziej przyjazn,flirt,znajomosc oparta na atrakcji fizycznej [naj.to mi sie mroczni ,wytatuowanumuzycy rockowi podobają..trochę takich poznałam,ale poza granice niewinnego flirtu i mych mrzonek to nie wyszło niestety..]i adoracji [no chłop musi mieć klasę,gest..]

ale i o to ciężko..każdego,dla kogo tracę głowę a to drażni ma onkologiczna przeszłośc i związane z tym defekty pt.widoczne blizny, to że niby wyzywająco się noszę,nie jestem wylewna,nie rzucam się na dzien dobry na delikwenta i tak to leci..chętne za przeproszeniem ćwoki,co chyba sobie opiekunki szukają [w sumie urok wenuski w 12ze nie mozna mieć tego co sie za wszelką cenę chce i zadowolić trza sie odpadami..]

 

jesli o wybór ścieżki zawodowej chodzi, nęci mnie projektowanie mody, formy audio-wizualne, z rozmachem,krzywkliwe,monumentalne..nawet te kiecki dobrze na papierze wychodzą [potem na pokazach oglądam podobne co jest miłe,świadomość,że ci 'wielcy' mają podobne zapatrywania..] choć i tu martwy punkt. konczy sie na fantazjach, czekaniu na odzew np.z jakiejś firmy [i zawsze ktos inny ma farta,wogóle w tego typu branżu trza mieć szczęścia ogrom lub koneksje,jak wszędzie zresztą.. ]

w sumie może to słońce w opozycji do jowisza o tym mówi i że trzeba będzie zadowolić się namiastką,marzeniami a brać co dają niekoniecznie przyjemne.. albo węzeł w 12d. w wodniku. w aspekcie do MC[de facto pluton też kala MC]słyszałam,że to służalczość/konieczność odrzucenia podszpetów ego,przeszkody

no niefartownie generalnie ;D

 

 

Tematów: 23
Odpowiedzi: 28
Dołączył/a: 2011-03-28
Odpowiedzi
Jasmin 2011-03-30, 08:09:10

No pięknie, obrazek wkleiłaś w formacie jpg.? Bo ikonka niewidoczna. Wlej proszę jeszcze raz.

 

Popatrzę na radix, może coś więcej zobaczę, niż powiedziałaś o sobie sama.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Blanka 2011-03-30, 10:17:09

Te klopoty ze znajomymi. Saturn w 11 d. w koniunkcji z Merkurym i Neptunem w opozycji z Jowiszem z 5 domu. Zapalasz sie do czegos, a potem wszystko jakos sie rozmywa. Pozatym mozesz sie wydawac otoczeniu dziwaczna, nietypowa i twoje dzialania mogą byc niezrozumiale dla innych. To pokazuje Slonce w koniunkcji z Uranem. O twojej życzliwosci i łapaniu szczescia w życiu wskazuje Jowisz w trygonie do Ksiezyca. To są tez dobre relacje z matka i kobietami. Nie jest zle :D

Ta twoja Wenus jest taka niezalezna i wspanialomyslna, ale jak to bywa z 12 domem ,,cos za cos i pewnie czesto czujesz sie niedoceniana, bo zalezy ci na takim czystym uczuciu bez wyrachowania. DSC w Lwie potrzebujesz krolewicza z bajki? haha :D

4 dom w Bliznietach :D Czesto zmieniasz miejsce zamieszkania?

Tematów: 10
Odpowiedzi: 213
Dołączył/a: 2011-02-24
Marsjanka 2011-03-30, 13:41:02

witaj

pierwszy raz widzę kosmogram w którym np I dom zawiera dwa znaki i VII dom. Ale w X domu Słońce więc jakieś parcie na "karierę" jest. W książce C.Rushaman przeczytalam, ze VI domu odpowiada za prace, a X za kariere - więc życzę dobrych tranzytow i progresji w spelnianiu marzeń:)

Tematów: 67
Odpowiedzi: 810
Dołączył/a: 2011-03-21
Jasmin 2011-03-30, 14:20:18

Horoskop pod wodzą Urana i Saturna. W XI domu - wodnikowym satellitium ze Słońcem w X domu. Jest dążenie do kariery , głównie robionej w otoczeniu, dla otoczenia lub z jego inicjatywy. Sama kariera problematyczna, gdyż wola (Słońca) i sukces (Jowisz) w opozycji.

 

Widoczna już teraz sprzeczność pomiędzy dążeniem do kariery (Słońce w 1 st. Koziorożca w domu Saturna), a potrzebą wolności. Kariera zdaje sie wydawać jako niezależność,  w tym od wpływu innych (znak Koziorożca w domu XI).  Kariera to możność robienia tego co się chce, po swojemu  i wg swego autorskiego projektu. Nie może to być kariera w typowym rozumieniu, co przejawia się teraz np. sceptycznym stosunkiem do studiów wyższych (Jowisz).

 

Głównym życiowym problemem jest Jowisz w Raku w V domu. Widać to napięcie w stosunkach z rodziną. Nie chce się robić tego, czego się spodziewają. Napięciowe opozycje między władcami horoskopu a Jowiszem niezbyt dobrze rokują co do powodzenia w życiu. Mówią o zbyt wygórowanych wymaganiach, o niestabilności celów życiowych i braku chęci do trudu i wysiłku. Koziorożec tak obsadzony z dyspozytorem ale w domu XI -wodnikowym może dać nadmiar dobrej cechy i zaowocować np. przemożną chęcią zadziwienia otoczenia, coś będzie zmuszało do stałego wyróżniania się, pokazywania się od tej lepszej , fascynującej strony.

 

Jowisz jest niekorzystnie aspektowany ale pozycję w zodiaku ma wywyższoną, no i jest w domu Słońca. Będą przeszkody: przerażliwienie, naciski rodziny na karierę, na posiadanie dzieci, na założenie własnej rodziny. Dużo przesady  w działaniu, niestałości w związkach.

 

Ale też jest poczucie misji, jakiegoś powołania (zerowy septyl Księżyc- MC). Uda się moim zdaniem wybór przeznaczonej pracy, zawodu, zajęcia.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
xigriss 2011-03-30, 15:05:13

Dziękuję serdecznie za rozjasnienie :)

 

pobytu zamieszkania nie zmieniam,choćbym chciała,ten blizniak to może że dziadkowie mnie wychowywali,

co do relacji rodzinnych fakt, mam napięciowe relacje z matką,która próbuje narzucać szlak jaki mam w życiu obrać [pt.studia,praca w firmie na miejscu..],lubi porównywać do innych,krytykować złośliwie co samoocene przyznam zaniża ,też wpływać na relacje z mężczyznami [póki co marne..]ale takie wybieranie bym sobie wzięła jakiegoś  'paszczaka,'ale dobrego i trwała z nim na lata, rodząc parę dzieci bo to 'najważniejsze' rzekomotrochę tak każe bym zwracała uwagę na to co ludzie o mnie powiedzą ino,że cudza aprobata obcych istot mnie niezbyt  pociąga,o ile jakichś korzyści w sobie nie niesie..

Aspiracje zrobienia kariery/sukcesu mam,ale w dziedzinach co mnie nęcą [moda/sceniczna kariera..choć poki co zwracam na siebie uwagę występujących nań muzyków..a ino przeżywam te dzwięki tancem heh]

i wyznacznikiem jej dla mnie głównie są nie cudze oklaski,słowa podziwu tylkozarobione pieniądze/sprawy materialne, no komfort tego typu,już najlepiej luksusowy [póki co w snach ehehe] jest istotny..lubię piękne rzeczy/przedmioty,taki przepych i możliwość posiadania takowych na własność już sama w sobie byłaby dla mnie niemałym osiągnięciem. Materialistyczne to podejście,ale lepsze takie niż hołdowanie bardziej destruktywnym ideałom..

w sumie jeszcze lillith mam w ósmym domu scorpio w koniunkcji ze słońcem i Pars Fortunae w 10d. strzelca w kon. z MC to może to coś pomoże odrobine w realizacji..a przede wszystkim wiara  w powodzenie i zacięcie..bo bez tego to ani rusz

Tematów: 23
Odpowiedzi: 28
Dołączył/a: 2011-03-28
acrux_79 2011-03-30, 16:45:36

Mam chwilkę czasu i energii, więc się do dyskusji włączę. A ponieważ lubię "swój" porządek, to pomimo faktu że już parę osób napisało (trafne zresztą!) przypuszczenia, to jednak zacznę od początku...

 

Z książkowych interpretacji wynika,że  wskazane jest u mniewyższe wykształcenie,praca w turystyce/edukacji [i jedno i drugie mnie odrzuca..jak podróże to dla przyjemności w okreslone miejsca typu wymarzone USA,Włochy,choć nie w ramach wycieczki z biura podróży..studia zawalam,bez krzty wyrzutów sumienia..co może i wstyd ale nie dla mnie..]

 

Podróże odrzucają, bo byłabyś do nich "przystawką", a Ty chcesz błyszczeć (władca MC w V domu, jednocześnie Słońce w X). To jest dominanta słoneczno-jowiszowa, czyli faktycznie moda, organizacja, nawet przywództwo. Praca w edukacji jest mimo tego wszystkiego możliwa, chodzi o to, że to nie jest na Twoich warunkach i wymaga uczelnianych świstków. Studia zawalasz, bo masz inne sprawy na głowie (Jowisz w V), a pojęcie racjonalności i uczenia się Ciebie męczy (Merkury w Koziorożcu, luźna con Saturn). Już Gauquelin i tradycja wskazują, że silny Jowisz i Słońce dają mniejsze prawdopodobieństwo osób, które naukę lubią, chyba, że... stoi za nią coś więcej, coś, w czym można się sprawdzać w bezpośredniej konfrontacji (prawo np). Dlatego jowiszowcy "lubią" zawody w której następuje mocna interakcja z ludźmi.

 

,liczne potomstwo [nie przepadam za dziećmi,chyba że odchowane,z którym nie musiałabym mieć kontaktu emocjonalnego..zbyt duża to odpowiedzialność a nerwów,zdrowia mi brak na tego typu poświęcenie..],brak szczęścia w miłości na skutek kwadratu księżyca w 7 do wenus w 12d. i liczne złudzenia..

 

Jowisz w V jednak wyraźnie żąda od Ciebie jakichś oznak "dania czegoś" światu. Może to być sztuka, literatura, działalność społeczna. Ale los jeszcze Cię na pewno o tą "daninę" poprosi. Jeśli zaś chodzi o niechęć do dzieci, to jestem pierwszy raz od dawna zaskoczony, ale w tym temacie przyjmuję postawę: "nie zachęcam, nie odradzam".

 

W praktyce hm..bardzo żem porywcza,co raczej tłumię wewnątrz [inaczej to by masakra piłą normalnie eheh],

Porywczość - Słońce/Uran, Jowisz w V, opp Słońce - Jowisz, częściowo Wodnik ASC. Coś mi się zdaje, że nie do końca jest określona rola tego Księżyca, niewiniątko siedzi w Wadze, teoretycznie powinien więc tą porywczość dokształcać. Myślę, że to kwestia wieku. Porywczość prędzej czy później przejdzie, choćby około 30 r.ż., ale nie wierzę, żeby to się utrzymało.

 

życie towarzyskie dogorywa,mimo zem zyczliwa,lubie zartowac,cos doradzac 'kolezaneczki' tylko łaszczą się o pomoc a potem rozsiewają plotki,

 

Możesz spojrzeć również od innej strony, że "pomaganie" innym nie brało się z tego tytułu, że inni coś od Ciebie chcieli, ale z tego powodu, że to Ty podświadomie chciałaś coś ludziom dawać. To "gwiazdorstwo" słoneczno-jowiszowe zamiast spełniać się na scenie, spełniało się w kuluarach narzekających koleżanek. Myślę, że musisz strząsnąć kurz z siebie, odstąpić od roli pomagacza (która Cię zasila) i pomóc sobie. Największym koszmarem Twojego radixu jest zapewne bycie niewidzialną, albo niezauważalną.

 

uczuciowo lepiej nie wspominac..

szczerze nie chce stałego związku na lata,z kims kto niby będzie czul milosc [a poza tym nic do zaoferowania..] wizja przysięgania komuś czegoś i trwania z klepklami na oczach w takiej szarzyznie u boku 'miśka' jest dla mnie koszmarem....

 

No właśnie, okazuje się, że co pięć - dziesięć lat zapominamy o tym, czego tak naprawdę chcemy. Niestety, większość osób w związkach dopadnie szarzyzna. Ale tylko najlepsi i najmądrzejsi widzą w tej "szarzyźnie" miłość i więzi głębsze, niż najlepsze deklaracje kochanków śpiewających serenady pod oknami i kochanek mruczących na łące pełnej kwiatów.

.

 Bardziej przyjazn,flirt,znajomosc oparta na atrakcji fizycznej [naj.to mi sie mroczni ,wytatuowanumuzycy rockowi podobają..trochę takich poznałam,ale poza granice niewinnego flirtu i mych mrzonek to nie wyszło niestety..]i adoracji [no chłop musi mieć klasę,gest..]

 

No to zapewniam Cię, że przy takim postawieniu sprawy będzie Ci trudno, chyba że chodzi o półroczno - roczne wizje związków. Wybierasz atrakcyjny towar z półki, ale większość ma krótki termin przydatności do spożycia. Ale to jest bez wątpienia ciężka sprawa. Uważaj tylko żeby nie spotkał Cię syndrom  kokietującej panny z dzieckiem, znam ten wątek, zapewniam Cię, iż jest to tematyka bardzo bolesna. Kobiety nie mają 22 lat, tylko są grubo po trzydziestce i poszukują kolejnego księcia z bajki, który zachce z nimi zostać. Masz nad nimi kolosalną przewagę i doceń swoje położenie, bo ze swoimi bardzo kontaktowo - towarzyskimi sygnifikatorami (że ho, ho!) możesz zastawić sama na siebie pułapkę. Za kilka, kilkanaście lat możesz uznać, że "szarzyzna" bywa dużo bardziej pociągająca, aniżeli kalejdoskop stresów.

 

ale i o to ciężko..każdego,dla kogo tracę głowę a to drażni ma onkologiczna przeszłośc i związane z tym defekty pt.widoczne blizny, to że niby wyzywająco się noszę,nie jestem wylewna,nie rzucam się na dzien dobry na delikwenta i tak to leci..chętne za przeproszeniem ćwoki,co chyba sobie opiekunki szukają [w sumie urok wenuski w 12ze nie mozna mieć tego co sie za wszelką cenę chce i zadowolić trza sie odpadami..]

 

Wenuski w domu 12 uwielbiają chować swoje związki, ale z drugiej strony władca DESC Słońce w X, więc te Twoje związki między sceną a tajemnicą, można to zresztą tłumaczyć dosłownie.

 

jesli o wybór ścieżki zawodowej chodzi, nęci mnie projektowanie mody, formy audio-wizualne, z rozmachem,krzywkliwe,monumentalne..nawet te kiecki dobrze na papierze wychodzą [potem na pokazach oglądam podobne co jest miłe,świadomość,że ci 'wielcy' mają podobne zapatrywania..] choć i tu martwy punkt. konczy sie na fantazjach, czekaniu na odzew np.z jakiejś firmy [i zawsze ktos inny ma farta,wogóle w tego typu branżu trza mieć szczęścia ogrom lub koneksje,jak wszędzie zresztą.. ]

 

Masz na to papiery bez wątpienia. Musisz przejść się do firmy i porozmawiać z jej właścicielem, przedstawicielem, omijając szerokim łukiem sekretarki i przedstawicielki płci pięknej. Twój kosmogram może wyzwalać ukrytą zazdrość ze strony kobiet, oraz powodzenie u mężczyzn. Nic to nowego :-)

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
Blanka 2011-03-30, 17:20:40

Na przeprowadzki moze jeszcze za wczesnie, ale pamietaj, że jeszcze nie mialas  pierwszego obrotu Saturna w kolku.

A dopiero po nim czlowiek tak naprawde dojrzewa i klaruje mu sie w główce tzw "chcenie", a na co go stać. :D

Rzeczywiscie 10stopniowy trygon Jowisza do Ksiezyca moze juz nie dzialac tak spektakularnie jak napisalam.

W tranzytach Pluton ci idzie po planetach w Koziorożcu a Saturn kwadrat ci robi do calej tej zbitki planet w Koziorozcu.,stąd ten zniechęcający nastroj w Tobie, a Uran i Neptun wygladza kanty i zachęca do zmian.

Pozdrawiam Usmieszek

Tematów: 10
Odpowiedzi: 213
Dołączył/a: 2011-02-24
Jasmin 2011-03-30, 20:02:54

Trochę rodzynków do ciasta:)

 

Na wydruku obok widać dwa Wielkie trygony ustawione w sześcioramienną gwiazdę. To jest interpretowane jako opieka z Góry. Działa jak talizman ochronny.

 

Jeszcze o tym niefarcie, o którym pisałaś. Napiszę o odejściach, aby wskazać ci możliwości ich wykorzystania. Jowisz ma wsparcie ze strony Marsa, który jest posadowiony w IX domu -jowiszowym. Mars ma dobre aspectarium i posadowiony jest harmonijnym dla siebie żywiole. Łączy Jowisza ze Słońcem (przez półsekstyl) oraz ma ze Słońcem podobną energię przez zodiak i dom. To jest dobre wsparcie. Dobra pozycja Marsa to też wskazówka na udanego mężaUsmieszek albo partnera (DSC w Lwie).

 

ASC w 27 stopniu Wodnika daje uzdolnienia do projekowania strojów i wnętrz, oryginalny wygląd.

 

Węzeł Półn. w 19 stopniu Wodnika wskazuje na korzystną odmianę losu na skutek jakiegoś nagłego i niespodziewanego, acz transformującego wydarzenia. Potwierdza to Pluton na wierzchołku półkrzyża z osią wezłów. Pozycja Plutona w VIII domu w Skorpionie potwierdza bezsilność wobec tej transformacji a także że jest ona nieunikniona. Pamiętaj, że Pluton nie jest malefikiem; co prawda zabiera, ale daje w zamian coś innego.

Czy może już to zdarzenie nastąpiło? To o czym pisałaś to choroba plutoniczna?

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2011-03-30, 21:40:08

Dorzucę i ja jakieś rodzynki do ciasta Usmieszek. A bo właśnie dostrzegłam moją ulubioną konfigurację: Wenus z Marsem w sekstylu, a oba w kwinkunksach do Jowisza - no Palec Boży jak by nie patrzeć. A Bil Tierney o Jowiszu na wierzchołku Palca Bożego pisze, że "zanim palec boży zostanie uaktywniony, człowiek musi przez wiele lat subiektywnie poszerzać swoją świadomość, horyzonty społeczne i pogłębiać moralność. W młodości może czuć się nie dostrojony do praw, wierzeń i kodów etycznych społeczeństwa, w którym żyje, choć otoczenie oczekuje od niego przestrzegania tych zasad"(...) "Kwinkunksy do Jowisza, który operuje na tak wzniosłym poziomie duchowym, z reguły nie przysparzają większych kłopotów, a często nawet bywają dobroczynne"

Z takim wsparciem to można naprawdę wiele w życiu zdziałać. A trudności są po to, żeby później można było docenić sukcesy - przez porównanie, bo jakżeby inaczej Głosny smiech

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
xigriss 2011-03-30, 23:46:41

no schorzenie to   był chrzęstniakomięsak na szczęce, trzy lata temu fartem w stołecznej klinice onkologicznej po pół roku chodzenia od annasza do kajfasza wylądowałam i tam wycięli, zrekonstruowali co trzeba zabieg dość od wewn.okaleczający,różne traumy,do dziś męczą,ale jak chirurg wyznał,że chyba mam jakieś zadanie do zrobienia ważne,że przy tym jeszcze ciągnę ,bo rokowania ogółem niepomyślne, i to mnie pociesza, taka [może i utopijna,naiwna] świadomość,że coś ważnego i fajnego mnie czekać może

Może to doświadczenie rodem z tranz.plutona

ale dało kilka fajnych doświadczen [typu częste wizyty w stolicy,którą uwielbiam wręcz],znajomości, tez mi sie gusta muzczne [choc to moze nie 'on']poszerzyły,byłam na niezapomnianych i w sumie transformujących emocjonalnie na plus, [jak miesiąc temu ;D]koncertach,poznałam osobiscie cenionych artystów [co tylko dało głód na kontynuację znajomości,bo inspirujący otwarci ludzie, no moze sie spotkamy kiedys..],okultyzmem też się zaczelam interesować,kryminalistyką [no lubię sobie o takich mrocznych, groznych zjawiskach et.c poczytać]

 

 

acrux- co do tej szarzyzny w relacjach chodziło mi o taką skrajną [choć często zaobserwowaną w rodzinie/wśród znajomych] sytuację gdzie ludzie w związkach pogrążają się w problemach,niemocy dnia codziennego,kobiety  dają się zniewalać przez facetów,którzy im rozkazują,nakazują,krytykują..a za rozrywkę traktują [jak ostatnio wiele młodych par..tylko jedzenie, schlanie i seks..no zbyt to zwierzęce dla mnie..

+cenię wolność, własną przestrzeń nie wytrzymałabym konieczności przystosowania się do cudzych wymagań,awantur i wogóle mieszkania z partnerem,dogadzania mu..aspołeczna żem ciut ale..

 

Z drugiej strony mam jeszcze multum czasu na małżeństwa,narzeczeństwa.. [choć ten 'raczek i waga takie miłości/komitywy niby spragnione]

jak za nastoletności byla platoniczna porażka to mam nadzieję, wreszcie na romansowe odbicie sobie  [na zasadzie flirtu/randek w miłych miejsach z cyklu kluby kawiarnie, tak na pokaz troche,ale co się chować w mieszkaniach, konspiracji wręcz] z osobnikami którzy głównie mi odpowiadają [fakt spora część już za młodu ożeniona,zajęta ale może kiedyś się zwolnią hehe]

ot dla poczucia tej euforii,bycia adorowanym i ważnym dla kogoś fajnego..acz bez deklaracji, poważnych kroków i takiego trwania razem w symbiozie..[łatwiej wtedy zlizać rany gdy coś krachnie..]

ot wodnikowe podejście z nutą ziemskiego praktycyzmu ;]

 

Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę

 

Tematów: 23
Odpowiedzi: 28
Dołączył/a: 2011-03-28
Jasmin 2011-03-31, 08:55:20

Tak, tranzyt Plutona przez natalne Słońce 3 lata temu wskazuje na chorobe nowotworową. Później tranzytował Urana (czas operacji i rekonwalescencji) , a za 2 lata bedzie tworzył koniunkcję z Neptunem. Za cztery lata jeszcze pozostając w koniunkcji z natalnym Neptunem utworzy koniunkcję z natalnym Saturnem.

 

Całe satellitium w Koziorożcu wchodzi w skład figury w radix zwanej Bumerangiem. Jego wierzchołkiem jest Jowisz a planeta, która odbiera energię zwrotną jest Słońce. Maszowa pisała o Palcu Bożym. Palec wchodzi  w skład Bumerangu. Całość potwierdza to co przezyłaś i co wynika z innych zapisów w horoskopie, że zdarzenie związane z Jowiszem w Raku (rozrost komórek -nowotwór) odbije sie rykoszetem albo wróci jako bumerang w postaci zajęcia życiowego , tobie przeznaczonego.

 

Wszystkie energie wynikające z tego Bumerangu spowodowały Twoją chorobę, która polegała na utworzeniu nowej struktury tkankowej (Koziorożec-skóra w opozycji z Jowiszem -nadmiar tkanek) i mogą jednocześnie oznaczać utworzenie przez Ciebie jakiejś organizacji, która będzie pomagać innym. Ten sam układ może wskazywać na założenie firmy, i Twoje zajęcie artystyczno -projektowe np. może to ziścić się przez projektowanie strojów scenicznych dla artystów, których podziwiasz. Skorpion i Pluton to hardrock i stroje skórzane. Możesz projektować stroje ze skóry dla nich albo coś w podobie. Ta współpraca będzie miała jakiś sznyt pomocowy- charytatywny i mozliwy jest tu udział artystów , itp.

To może ruszyć, jak Pluton utworzy koniunkcję z Neptunem. Nie wykluczone, że wyjedziesz do Warszawy, o czym pisała Blanka.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
starybosman 2011-03-31, 19:54:03

W radixie Adrianny interesująca jest pozycja Chirona. Posadowiony w 15 stopniu Raka, w V domu ( młodzieńczym), to przecież mądrość pomagająca w ukształtowaniu życia emocjonalnego, przypominająca ( jak dotąd) huśtawkę nastrojów. Klucznik to także muzyka pozwalająca odreagować stresy. A więc mamy poszukiwanie wiedzy będącej swoistą "wojną" z lękiem zagrzebanym  gdzieś w głębi duszy. To taka walka z wrażliwością na krzywdę innych i zarazem pielęgnowanie własnych urazów, a obawą przed utratą własnej oryginalności i twórczego rozwoju własnego " ja". Jednocześnie jest zasygnalizowane poszukiwanie spokoju i uwolnienie od obrazu, w którym widzi się własne odbicie.

 

Chiron niesie ostre spojrzenie na świat i umiejętność pomocy drugim. To kolejne potwierdzenie, że Klucznik niesie mądrość, która winna stać się drogowskazem w kształtowaniu swego życia emocjonalnego. Przedstawione przez Adriannę pomysły rozwiązywania problemów innych osób uznać należy za niewątpliwie oryginalne, jednak opozycja Chiron - Merkury zdaje się potwierdzać, że zaistniały jakieś problemy i utrudnienia w fazie przekazu. Stąd, nie odrzucając tych rozwiązań ( nietypowe sytuacje wymagają nietypowych decyzji), wskazane jest przedstawianie ich w inny sposób. Opozycja, co do zasady, jest konfrontacyjna, ale przede wszystkim - twórcza w stosunku do tego, co czyniono dotąd w danej sprawie.

 

Kolejny aspekt konfrontacyjny - opozycja Chirona i Saturna - zdaje się potwierdzać myśl przewodnią, że istnieją granice poświęcania dla innych, wobec czego konieczna jest też zmiana drogi. Wszak istnieją obszary, których nie można przekraczać nawet z ważnym paszportem. Problemem wydaje się być zwalczenie lęku przed taką zmianą ( zmianami). Ale rozwiązanie niesie kolejna opozycja, tym razem z awanturniczym Uranem, która winna prowadzić do wolności, niezależności, odkrycia własnej indywidualności, z zastrzeżeniem jednak, iż rewolucja nie rozwiąże problemu, bowiem są inne, nieradykalne możliwości.

 

Bogactwa wyobraźni nie zawsze da się opanować, to prawda, stąd też Chiron niesie kolejne rozwiązanie w opozycji z Neptunem. Aspekt ten stwierdza, że zachodzi pilna konieczność zastosowania harmonii we wszystkich działaniach. Mniej więc idealizmu, a więcej rzeczywistości, by doprowadzić do braku konfliktów ( rozumianych szeroko). 

  I tutaj przychodzi na pomoc Jowisz, kojarzony nie tylko z energią, ale nade wszystko z możliwościami, inspiracją i ekspansją. Stąd koniunkcja tak z Chironem z jednej strony, a Ceres z drugiej. Ceres w Bliźniętach jakby mówiła, że żywioły powietrza potrzebują powietrza. Aspekty te potwierdzają indywidualizm zainteresowanej i przekonanie o słuszności własnych poglądów, a przesłaniem, by odrzucić jednostronne oceny zdarzeń, a poszukać kogoś, kto mądrze poprowadzi do świata pozwalającego uzdrowić samego siebie.

 

Pamiętać wszak trzeba, iż Chiron w 15 stopniu Raka informuje zdecydowanie, że nie można być dobrym dla wszystkich, służyć wielu panom, bo doprowadzi to do zaplątania się w sprzeczności. Zważmy, że Saturn jest w tym samym stopniu, więc także brak jest ukierunkowania na cokolwiek. Wobec powyższego nie dziwi upór i upartość, wytrwałość ale i samowola, gwałtowność i odsunięcie się w cień. Istny węzeł gordyjski.

 

Jednak przyszedł czas na test tożsamości osoby już dojrzałej, ale jeszcze niedostatecznie ukształtowanej. Pospieszył na pomoc nie kto inny jak właśnie Chiron i Saturn. Ten ostatni dokładnie 27 marca 2011 o godz. 10.40,48  pozostając w znaku Wagi, stworzył idealny kwadrat z natalnym Saturnem. Tak więc zaznaczył się ostateczny koniec dojrzewania, a zarazem rozpoczął czas podjęcia samodzielnego, w pełni odpowiedzialnego życia. Adrianna pojawiła się na forum dwa dni później

 

Spójrzmy zatem na radix tranzytowy, bo są to ciekawe wydarzenia.  

 

 Pluton idąc przez XI dom już spieszy do poszukiwania grup pomocnych w transformacji wewnętrznej.. Odpowiada na to wezwanie Księżyc w XI domu niosąc ożywienie układów z określonymi grupami osób.. Jeśli jednak spojrzeć na to, co się dzieje w I domu, to widać wręcz zatrzęsienie planet tranzytujących. Tak więc potrzeba zaistnienia przez bogactwo osobowości, nie tyle na  twarzy, co przede wszystkim - w głowie. Słońce w ognistym  Baranie ładuje akumulatory, a Mars to usilnie wspomaga dając aktywność połączoną z wydajnością ( do widać na forum). Jowisz zainteresował się rozwojem duchowym, wiarą we własne siły wskazując, że dość miotania między tym, co trzeba, a tym czego się chce i należy po prostu zapytać o drogę pamiętając wszakże, że decyzję podejmuje się samodzielnie. Merkury, też w Baranie, pomaga łatwością przekazywania myśli, szczerością wypowiedzi, bystrością myślenia i ożywieniem układów z niezbędnymi ludźmi, którzy pojawiają się samorzutnie, nie wiadomo skąd i dlaczego. Do tego wszystkiego dołącza jeszcze Uran w koniunkcji z Lilith inspirując w duecie do zmian w swoim dotychczasowym światopoglądzie i mentalności. Wenus w koniunkcji z Chironem i Ceres w znaku Ryb  też dokładają swoje ważne cegiełki w rozwiązywaniu narosłych problemów. No i jest jeszcze przecież Neptun w ostatnich sekundach Wodnika, manifestując się szeregiem zmian w zachowaniu, usuwając dawne ograniczenia oraz opory związane z proszeniem kogoś o pomoc. Kiedy więc pojawia się Neptun, życie nabiera rumieńców, zapala zielone światło, ożywia wyobraźnię. A sam poważny Pluton z wysokości, pozostając w opozycji do natalnego Jowisza mówi tylko jedno - poszerz swoje granice z odpowiednią harmonią, a wprowadzisz niesłychanie pozytywne zmiany.

 

Wystarczyła tylko jedna maleńka kwadratura - tranzytującego Saturna do natalnego Saturna, by poszła lawina pozytywnych energii. Tak mi wychodzi, że z tej maki będzie dobry chleb, byle tylko piekarz nie zechciał za bardzo eksperymentować.

 

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Marsjanka 2011-04-04, 11:13:27

starybosman jest pod wieeeelkim wrażeniem:)

żeby mi to ktoś tak chciał przepowiedziec najblizszy rok.....

Tematów: 67
Odpowiedzi: 810
Dołączył/a: 2011-03-21
Jasmin 2011-04-04, 13:19:34

Przyłączam się do zachwytuUsmieszek

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
xigriss 2011-04-11, 23:38:02

Starybosman-ciekawe i mądre słowa

racja z tymi lękami,obawami, gdzieś siedzą w zwojach podświadomości i chyba niweczą pewne plany,marzenia,blokują je..taki strach przed porażką i niskie chwilami poczucie wartości,wiąże się to może z doświadczenia z czasów szkolnych, gdy miałam 'przeboje' z rówieśnikami, dość agresywnymi..

nie mniej walczę [choć bardzo częste wahania nastrojów przeszkadzają] za pomocą tzw.wizualizacji,afirmacji,okultystycznych zabiegów..też do osiagniecia b.namacalnych rzeczy ale bez efektu,może to tzw.pic na wodę ;D

 choć to frustruje,że innym sie wiedzie,często za sprawą np.opiekunczego wpływowego partnera osiągają w szybkim tempie wiele swych zamierzeń.

teraz gdy doszły 'nerwowe' tranzyty typu kwadrat saturna do słońca,jowisza, kwadrat marsa do natalnego urana nasiliła się ta niemoc,a zarazem chęć za wszelką cenę diametralnych zmian, najchętniej rzuciłabym to wszystko i ,  se do ciepłej Californi poleciała i nie wróciła [no Amerykę kocham,strasznie bym tam chciała się znalezc, poszaleć zaznać luksusu a nie bycia na garnuszku matki,dziadków i alimentów ojca..] nawet się łudzę,że może jakoś, łutem szczęścia i .. wogole od lat mam przeswiadczenie,ze cos mnie lepszego czeka,żem stworzona do blichtru,korzystania z wszelakich dóbr i jeszcze trochę..

no pewno tak będę latami czekać,czekać a życie zweryfikuje.

chyba slonce w opozycji do jowisza takie coś daje..

a taki kwadrat wenus do ksiezyca, kwadrat plutka do  AC ,wyizolowany true node w sekstylu do MC przywrócą na ziemię i do szarej rzeczywistości

Tematów: 23
Odpowiedzi: 28
Dołączył/a: 2011-03-28
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.