Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Pomoc wzajemna

Pomoc w sprawie przyszłości związku
zgliszcze 2010-01-18, 20:54:20

Witam,

stoje na rozdrożu w związku dot partnera. Czy ktoś z uczestników forum mógłby sporządzić dla mnie horoskop związany z pomocą względem przyszłości związku?

 

naprawdę nie wiem co robić...

 

Z góry dziękujęZawstydzenie

Tematów: 1
Odpowiedzi: 0
Dołączył/a: 2010-01-18
Odpowiedzi
Jasmin 2010-01-18, 21:59:56

Witaj zgliszcze (jakoś tak ponuro zabrzmiał ten nick), aby inni odpowiedzieli na Twój apel, podaj proszę swój dzień, miesiąc i rok urodzenia a także miejscowość oraz godzinę urodzenia. Potrzebne także będą podobne  dane partnera.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2010-01-19, 18:44:02

Z informacji podanych mi e-mailem wynika, że daty urodzenia pokrywają się z różnicą do jednego dnia. Niestety nie jest znana godzina urodzenia partnera, toteż synastria czyli porównanie horoskopów nie jest możliwe. Bardzo pobieżne porównanie horoskopów wskazuje, iż oboje jesteście spod znaku Barana a jego władca Mars znajduje się w Byku w niekorzystnych aspektach z Plutonem w Skorpionie (opozycja) oraz w kwadraturze z Jowiszem w Wodniku. Słońce na wierzchołku XI domu (dom przyjaciół, otoczenia) ma również niekorzystne aspekty z Neptunem na DSC (złudzenia na temat innych, na temat związków) a także z Plutonem (bezsilność wobec władzy innych a także własne zapędy tego rodzaju). To daje bardzo silną mieszankę wybuchową. Oboje macie skłonność do emocjonalnych i porywczych reakcji, zazdrości, prób narzucania drugiej osobie swojej woli. Trudno jest wam wypracować kompromis, gdyż każde chce przeforsować swoje. Dom związków czyli VII jest nieobsadzony a jego władcą jest Saturn , który znajduje się w Skorpionie na wierzchołku VI domu. Z tego wynika, że na związki z innymi, w tym partnerskie, będzie miała wpływ praca.

W przypadku pytającej zgliszcze znana jest godzina urodzenia i wskazuje ona, że władcą horoskopu jest Księżyc, gdyż ascendent wypada w znaku Raka. A zatem jest to osoba wrażliwa, ceniąca rodzinę i wartości rodzinne. Zważywszy, że Księżyc znajduje się w znaku Bliźniąt w XII domu, to uczucia nie są wyrażane otwarcie, ale są skrywane, nadto władca Bliźniąt Merkury znajduje się w retrogradacji w koniunkcji z Wenus także w tym biegu, czyli zgliszcze jest osobą nieśmiałą i łatwo jest ją zranić. Księżyc jest jednakże w doskonałym aspektach ze Słońcem i Jowiszem, co daje generalnie dobre wskazania na szczęście i powodzenie w życiu.

Co teraz dzieje się w obecnym związku? Zgliszcze dąży do stabilizacji w otoczeniu, uładzenia spraw finansowych i może chce założyć rodzinę. W każdym razie chciałaby zmienić dotychczasowy stan rzeczy w związku ale ma opory przed realizacją swych zamierzeń. Boi się popełnić błąd i obawia się tych zmian. Zmiany te wiążą się z pracą, wykształceniem bądź jakimś wyjazdem. Z powodu braku godziny urodzenia partnera nie można ustalić, jaki jest jego stosunek do tych zmian.

Może coś więcej napiszę, jeżeli otrzymam jakieś wyjaśnienia na temat sytuacji.

Pozdrawiam tymczasem

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Leokadia 2012-03-05, 16:45:12

Jeżeli Użytkownik Zgliszcze nie ma nic przeciwko, to podczepię się pod wątek. Mam podobny dylemat. Od prawie czterech lat jestem w zwiazku z kimś do kogo nie zapałałam uczuciem od pierwszego wejrzenia i vice versa. Postanowiłam spróbować na zasadzie a nuż się uda? Poza tym od zawsze towarzyszyło mi poczucie bycia mało atrakcyjną osobą, więc stwierdziłam, że trzeba chwytać to, co postawił na drodze los. I tak nic lepszego w życiu mnie już nie spotka. Po przeżyciu tych prawie czterech lat, zainwestowaniu sporej ilości energii, przymknięciu oka na kilka krzywd, częściowym pogodzeniu się z tym, że nie jestem dla tej osoby nikim ważnym, wtłoczeniu do swojej świadomości, tego, że zawsze będę żyć z kimiś dla kogo każda inna jest ciekawsza, zgrabniejsza, ładniejsza -, zastanawiam się, co dalej? Dla tego związku przeprowadziłam się do zupełnie nowego miejsca, dużego miasta, którego zupełnie nie znałam, i w którym nie znałam też nikogo (i nadal tak jest, ciężko tu nawiązać głębsze znajomości), zostawilam wszystko to, co znane (przyjaciół, rodzinę, miejsca, dom rodzinny). Zysk jest taki z tych przenosin, że poznałam życie w dużym mieście, zasady poruszania się między żyjącymi w nim ludźmi oraz znalazłam pracę. Ktoś czytając mój post zapyta pewnie w czym problem? Zawinąć się i wrócić. Też o tym myślałam, tylko świadomość tego, że wrócę i będę skazana na utrzymanie przez rodzinę jest dla mnie zawstydzająca i żenująca. (Nie mam niestety takiej pracy, bym mogła samodzielnie utrzymać się tu gdzie jestem, i małe są szanse na znalezienie nawet takiej pracy, jak mam teraz, tam skąd pochodzę). Trochę się rozpisałam, przepraszam. Często zastanawiam się gdzie w mojej osobie lezy błąd? Czy mogę coś w sobie naprawić? Czy zawsze już tak będzie, że moje życie osobiste to będzie kompletna ruina? Nie mam niestety możliwości stać się ładniejszą ani zgrabniejszą osobą, obawiam się, że musialabym sie na nowo urodzić. Ale chciałabym zaznać odrobinę szczęścia, wiem, że to bardzo wygórowane oczekiwanie, ale może jest jakaś szansa na poprawę tego, co jest obecnie? Czy warto trzymać się obecnego miejsca, człowieka, pracy? Jestem już trochę zmęczona swoim życiem i swoją nieporadnością życiową. Prawdę mówiąc, myśl o tym, że miałbym znowu wszystko układać od nowa, mnie przytłacza i wpędza w ciemny tunel.

 

Tematów: 0
Odpowiedzi: 1
Dołączył/a: 2012-03-05
maszowa 2012-03-05, 20:30:23

żyć z kimś, dla kogo każda inna jest ciekawsza, zgrabniejsza, ładniejsza? - a za jakie grzechy?

Skoro się nad tym już zastanawiasz, to znaczy, że zaczynasz dojrzewać do zmiany, budzi się w Tobie uśpiony dotąd Lew.  Oczywiście nie twierdzę, że masz jednego dnia spakować walizki i zostawić minione cztery lata za sobą - powoli, najpierw się rozejrzyj wokół siebie, potem zajrzyj wprost do swojej duszy i sama sobie odpowiedz na swoje najważniejsze pytania. A gdy już powiesz sobie wyraźnie czego chcesz, zrób plan i powolutku, stopniowo ruszaj do przodu. Nie będzie łatwo, to pewne, ale jeśli się na to nastawisz psychicznie, to możesz dać radę, byle wytrwale, krok po kroku.

Na początek, żeby nie robić zbyt gwałtownej rewolucji, zacznij spełniać swoje marzenia. Nie wiem, co to może być, może lubisz śpiewać, malować, czy opiekować się chorymi zwierzętami w przytułku - cokolwiek lubisz, rób to. Sprawiaj sobie przyjemność i nie słuchaj, że to głupie, niepotrzebne czy czasochłonne. Musisz się nauczyć myśleć o sobie, a nie tylko o innych, polubić samą siebie, bo to jest najprostsza droga do tego, żeby zaczęły się w Twoim życiu przytrafiać różne szczęśliwe "zbiegi okoliczności".

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.