Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Pomoc wzajemna

Jaka szansa na ułożenie sbie życia?
anette 2011-10-31, 23:46:29

Moja data 8.10.82 9.15 warszawa. Od lat nie moge zrealizowac swoich marzeń. mam obawy że zostanę stara panną. Nie mam nic swojego. Obecnie jestem bez pracy. Mieszkam ze starszymi rodzicami (70 i 76 lat). Szczerze powiedziawszy, nigdy nie spotkałam osoby z taką beznadziejna sytuacją. Czy jeszcze mam szanse na jakieś własne zycie, małżeństwo a nawet dzieci? Czy raczej nie?

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2011-10-31
Odpowiedzi
Jasmin 2011-11-01, 07:30:33

Witam,

 

masz niezbyt dobre samopoczucie w tej chwili, pewnie z powodu straty pracy a i sądzę, że coś w relacjach osobistych się popsuło. Jednak Twój radix nie jest taki zły.

Napisz , gdzie teraz mieszkasz.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
anette 2011-11-01, 12:40:43

Warszawa. Chciałam się zapytac czy cos ruszy się w moim zyciu i kiedy są szanse  ze takie cos nastapi. Od 2004 nie wyjezdzałam w żadne nawet krótkie podróże głownie z powodu biedy ale i samotności. Od 2010 jestem w parze, a chłopak jest w takiej samej sytuacji jak i ja, jestesmy biedni. Mieszkam j/w napisałam z starszymi ludzmi, w bardzo małym mieszkaniu. Na nic nie mam szans podroze/nauka/wyprowadzka z powodu ze nie moge znalesc dobrej pracy i stabilnej. W zyciu sie troche napracowalam, ale nigdy mnie nie bylo stac na utrzymanie siebie samej. Teraz jeszcze ten kryzys. Ja w sumie jestem w przewleklym stanie kryzysowym i pytam kiedy to sie zakonczy i czy sie wogole zakonczy.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2011-10-31
kalita 2011-11-01, 18:00:29

Hmm. może ja spróbuje, ale ponieważ jestem początkująca muszisz brać dużą poprawkę na moja analize. Przede wszystkim Asc w Skorpionie z Uranem i Marsem daje osobe kontrowersyjną, niewątpliwie urodziwą. Po takiej osobie nie wdać upływu lat. Lubisz głośno wygłaszać swoje poglądy, które często są odmienne od innych. Ten Uran znajduje się w sekstylu z Wenus i Merkurym, w 10 domu, a więc domu kariery. Dodatkowo Mars uderza sekstylem w Twoją Wenus. Oznacza to dużą ambicje, przebojowość, zdolności handlowe, ze skłonnością do zbytniej rozrzutności. Możliwa awanturniczość. Wenus posadowiona w Wadze,10 domu może wskazywać na zdolności artystyczne, muzyczne-na tym polu możliwa jest kariera zawodowa. Wenus to rozrywka, zabawa, poczucie piękna, artyzm--> w te kierunki bym oscylowała poszukując inspiracji zawodowych. W 10 domu poza Wenus znajduje się też Merkury W Retro-jego działanie może być odczuwane jako słabsze. Merkury wskazuje na zdolności literackie, co przy koniunkcji z Wenus jest jeszcze bardziej prawdopodobne. Lubisz może poezje?Obie te planety aplikują z Uranem. Możliwe że to właśnie ta Twoja buńczuczność:) pokierują Twoją karierą. Uran to też wolność, niechęć podporządkowania uutorytetom-taki też zawód byłby dla ciebie najlepszy-bycie samej sdobie szefem. Możliwe że ten Uran właśnie nie pozwala Ci obrać tej właściwej decyzji-planete te cechuje zmienność. Niemniej jednak uważam że koniunkcja z Marsem dodaje mu kopa do działania w tym odpowiednim już kierunku.

Twój Pluton znajduje się w 11 domu. Planeta ta reprezentuje wszystko co ukryte i nieuświadomione. "Masz intuicyjną zdolność przewidywania rozwoju wydarzeń oraz duże możliwości reformatorskie. Swoje umiejętności możesz wykorzystać angażując się w działalność stowarzyszenia, grupy lub ruchu religijnego. Możesz swoją osobą zmienić wiele rzeczy w takiej grupie i dodać dynamiki jej rozwojowi.Poważnie traktujesz swoje przyjaźnie. Dążysz do tego, aby Twoje przyjacielskie relacje były głębokie i pozostawiły po sobie intensywne wspomnienia. Dzięki nim niejednokrotnie doznasz w życiu przemiany. Potrzebujesz akceptacji. Zaburzone relacje z innymi niech będą dla Ciebie ważną wskazówką, że przyszedł czas na zmiany, a Twoje układy z innymi należy zreformować. Pamiętaj, że przyczyna wydarzeń nie leży na zewnątrz, a wyłącznie w Tobie.Masz tendencje do wybiegania myślami w przyszłość. Swoje dalekosiężne plany buduj w oparciu o rzeczywistość i teraźniejszość." (źródło:http://www.ezoforum.pl/planety-i-aspekty/37918-pluton-w-horoskopie.html)

Twój 2 dom znajduje się w Strzel;cu-jego Władća jest Jowisz, który jest w 12 domu. 2 dom dotyczy posiadania. Twój Neptun znajduje się w opozycji z Księżycem(8 dom)i trygonie z Saturnem(11 dom). Masz szanse na uzysanie dużych korzyści dzięki Twojej towarzyskości, a dzięki temu Uranowi zdaje mi się że twoja osoba raczej długo pozostaje w pamięci osób z którymi miałaś kontakt. Neptun sprzyja zarabianiu w zawodach artystycznych, medialnych, okultystycznych.Wszelkie sprawy związane z szeroko pojętą duchowością. Co to oznacza dla finansów? Możesz być zbyt łatwowierna, zbyt łatwo ulegać wpływom, dawać się mamić intratnością jakiegoś przedsięwzięcia które z góry skazane jest na klape. Neptun jest iluzją, tak więc wszelkie interesy jakie zrobisz muszą być oparte na twardych racjonalnych podstawach, na twardej analizie-żadnych decyzji pochopnie!!! Opozycja Neptuna z Księżycem(8 dom, wiec również sparwy dot, finansów, spadków itp. ) wskazuje że łatwo sprowadzić Cię na manowce. Księzyc to emocje i zmienność, Neptun-to tak jakby patrzeć przez mgłe-musisz popracować nad swoją silną wolą i asertywnością i konsekwencją, inaczej istnieje groźba strat materialnych i kryzysów.  Ale spójrzmy na sekstyl Saturna z Neptunem. Powodzenie w sprawach towarzyskich, światowych. Satrun pozwoli Ci dojrzeć do działalności na szerszą skale-będziesz miała okazje zaprezentować swoja osobę znacznie szerszemu gronu niż się spodziewasz:) Aspekty te rokują bardzo dobrze, możesz liczyć na wsparcie ze strony otoczenia. Masz taką piękną i rzadką ceche że potrafisz skupić na sobie uwage innych:) Jest to też kolejny aspekt potwierdzający uzdolnienia okultystyczne, duchowe, mistyczne...:)

Dodatkowo Tój 6 dom znajduje się Byku, władcą Byka jest Wenus-a ta jest w domu Twojej kariery, ekspancji na świat. Czy może być piękniej. Ah, jeszcze coś takie położenie Wenus wskazuje na możliwość otzryamania pomocy, wsparcia ze strony jakiejś kobiety.

Jowisz w 12 domu również wskzuje na zaintereswoania okultyzmem. Ponad to medycyną, literaturą, zakonem. Możesz potzrevbować czasem totalnie się odciąć, posiedzieć w samotności aby podładować swoje akumulatory:)

Według mnie masz bardzo dobry horoskop. Być może te harmonijne aspekty dysharmonizują ;) Niemniej jednak nie jest źle:)! Postaram się jeszcze znaleźć chwilke żeby zerknąć w tranzyty. Pozdrawiam

 

 

Tematów: 3
Odpowiedzi: 39
Dołączył/a: 2011-10-05
kalita 2011-11-01, 18:17:07

CO do podróży, wyjazdów, a nawet wyprowadzki z domu rodzinnego myśle że jest to możliwe podczas wejścia Neptuna na IC. W tym momencie tranzytuje Twój 3 dom,  ale najbardziej spektakularne efekty dostrzegalne są przy wejściu/wyjściu planety. Na IC wejdzie ok. 2016/2017  r. Z reguły to właśnie przejścia planet przez osie horoskopu odczuwane są najsilniej i to one niosą ze sobą spore zmiany. Mniej więcej w tym czasie przez Twój 5 dom przechodził będzie Uran, mijając(tu troche wcześniej) opozycją Twoje Słońce i Saturna oraz Plutona. Być może tranzyty do planet osobistych przyniosą zmiane sytuacji rodzinnej.

 

Z racji mojej niewielkiej wiedzy moge byc w błędzie w związku z tym proszę bardziej doświadczone forumowiczki o poprawienie mnie jeśli taka potrzeba zachodzi. Z góry dziękuje i pozdrawiam wszystkich w Halloweenowy wieczór

Tematów: 3
Odpowiedzi: 39
Dołączył/a: 2011-10-05
lupka 2011-11-01, 21:22:30

Witaj Anette. Saturn rozprawia się właśnie z Wagami, więc zaczynają się one zastanawiać nad sensem swojego życia i nad jego przyszłością i próbują wszystko poukładać. A że do głębszych kontemplacji zazwyczaj nie dochodzi bez kryzysów i sprawdzianów, to Saturn się o właściwy punkt odniesienia troszczy...Wagi mają to do siebie, że potrzebują czasami motoru, jakiegoś popychacza aby żwawiej podejmowały decyzje- tak właśnie może działać Saturn. Wydaje mi się, że brak zdecydowania Wagom najbardziej komplikuje życie.

Zbliżająca się trzydziestka nie jest końcem radości płynącej z życia, ani końcem możliwości, choć czasami człowiek zaczyna się zastanawiać gdy obserwuje znajomych na różnego typu portalach społecznej ekshibicji , którzy chwalą się owocami związków podczas gdy samemu nawet nie ma się za bardzo możliwości na zakładanie rodziny... Powiem tak- nie daj się zwariować, wszystko w swoim czasie. Moja koleżanka urodziła pierwsze dziecko w wieku 40 lat i jest szczęśliwą matką- nie żyjemy w czasach, kiedy każdy odstający od NORMY zasługiwał na ukrzyżowanie a i normą powoli staje się, że zakładanie rodziny odkłada się na później.

Kiedy Saturn po raz ostatni minie swoją pozycję urodzeniową będziesz już trochę inaczej patrzyła na życie (podobno) czyli mniej więcej latem 2012. Jednak zaraz po domknięciu cyklu Saturna i jego przejściu do Skorpiona wejdzie on do XII domu, co oznacza wewnętrzną retrospekcję i przygotowanie do rozpoczęcia nowego cyklu, nad którym zaczniesz pracować gdy Saturn zacznie tranzytować I dom (wrzesień 2014). Jeśli w poprzednim cyklu nie wypracowałaś „nic”, to właśnie nowy cykl Saturna oznacza nową szansę dla Ciebie. Oczywiście to nie stanie się tak z dnia na dzień i najpierw trzeba przejść tranzyt Saturna przez XII dom co może wiązać się z wewnętrznym kryzysem, ale dobrze byłoby, zanim całkowicie rzucisz się w ramiona kryzysu i oddasz mu duszę i ciało, uzmysłowić sobie, że w tym czasie człowiek zwykle też wszystko wyolbrzymia i bierze sobie do serca, podczas gdy rzeczywistość wcale tak straszna nie jest. Jeśli jednak coś wypracowałaś, to tranzyt Saturna przez XII dom będzie symbolizował kończenie rozpoczętych wcześniej przedsięwzięć, dopinanie wszystkiego na ostatni guzik zanim rozpocznie się nowy cykl.

Opozycja Uran- Merkury i wcześniejsza kwadratura Plutona do Merkurego mogły przynieść jakieś zmiany w pracy(najpierw faza nacisku, stresów, po czym zerwanie umowy (wiosna 2011) lub szanse na zmiany. Jeśli nie pracowałaś od dłuższego czasu to takie tranzyty też mogły być związane z naciskami w domu, jakoś tak mi się to kojarzy, niepewnością i zmianą wyobrażeń związanych z powołaniem, karierą, no i może też jakieś problemy z kredytami, ale Merkury Twój ładnie aspektowany, więc w sumie z długami problemów większych nie powinnaś mieć, piszę to ponieważ  Księżyc jest w VIII domu w opozycji do Neptuna w II ( ale w trygonie do Saturna i Plutona, więc wskazuje na rozsądek) lecz Neptun w II zazwyczaj musi najpierw nauczyć się rozsądnie gospodarować pieniędzmi, jak Ziemianin, obywatel świata, w którym pieniądz jakby nie patrzeć najwięcej ma do powiedzenia. W marcu 2012 Jowisz trygon MC- jeśli poszukujesz pracy to wykorzystaj koniecznie ten czas i nie popadaj w bierność. Zbliża się Uran opozycja Wenus, Pluton kwadratura Wenus, Jowisz trygon Wenus lato 2012, Wenus włada domem VI, VII i XI, praca, związki, przyjaźnie.

Początek 2013 zaczyna się trygon Plutona do MC ( mojej znajomej ten tranzyt napędził karierę, tak, że po długich poszukiwaniach i zwątpieniu znalazła znakomitą pracę, dobrze płatną, ale ma wielką odpowiedzialność już na samym starcie i niesamowicie dużo pracy, szczególnie, że i przeprowadzić się musiała).

2013 Jowisz koniunkcja Asc. w progresjach to pachnie pozytywnymi zmianami w życiu, też w związku. Przy kwadraturze Plutona do Wenus i jednocześnie opozycji Urana zmiany będą na pewno, może być rozstanie (u mojej znajomej było przy kwadraturze Plutona do Wenus (która włada VII domem)) u Ciebie jest opozycja Urana, ale też trygon Jowisza do Wenus więc nie wiem czy to będzie rozstanie, czy raczej jakiś poważniejszy krok, lub rozstanie i poznasz kogoś nowego, to samo się odnosi do zatrudnienia, bo jak wyżej napisałam Wenus włada też VI i VII domem..

 

Podobnie jak Kalita jestem początkująca, więc moja interpretacja może nie być zgodna z prawdą;). Tak sobie pomyślałam Jasmin, że może byłoby warto w miarę możliwości  wprowadzić na Forum funkcję w  profilach, która umożliwiłaby zaznaczenie statusu początkującego?

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-11-02, 10:15:03

Aktualne problemy wynikają u Anette z tranzytu Saturna przez jego urodzeniową pozycję, jak słusznie wyżej zauważono. Saturn w tym miejscu zmusza do odpowiedzialności za siebie, wobec trudności, które zawsze przy powrocie Saturna występują. Chodzi o to, aby umiejętnie przemyśleć swoje działania, a trudności obrócić we wzmocnienie siebie i uodpornić na ciosy. Z uwagi na to, że urodzeniowy Saturn posadowiony jest w domu XI to uderzenia i ograniczenia pochodzić będą ze strony otoczenia, przyjaciół. Urodzeniowa koniunkcja Saturn-Pluton mówi, że takie osoby lub sytuacje są postrzegane przez Anette jako siła wyższa, przymusowa i uniemożliwiająca wpływ własnej woli na przebieg zdarzeń. Z pewnością tak jest obiektywnie, że poczucie zdominowania przez okoliczności wymieniane przez Anette a więc trudne warunki bytowe, konieczność mieszkania z rodzicami, utrata zatrudnienia itd. jest realne i wymaga przystosowania się. Tak właśnie działa koniunkcja Saturn-Pluton w Wadze.

Jak pisała Lupka, w horoskopie zwraca uwagę opozycja Księżyc-Neptun, co daje sytuacje lękowe, poczucie nieprzystosowania, braku oparcia w realiach. Powoduje, że Anette czuje się jakby pozbawiona korzeni i podstawy. Czuje się niepewnie, nie ma ugruntowania w życiu codziennym. Ponadto czuje się zagrożona z powodu złej sytuacji finansowej. Opozycja Księżyc-Neptun na osi domów II-VIII daje takie poczucie zalęknienia.

Jednak opozycja ta ma wsparcie i odejście w urodzeniowym trygonie Saturna z Księżycem. Tu jest wsparcie i pomoc na lęki i trudną sytuację. Saturn tranzytujący przez pozycję urodzeniową da możliwość , aby z tej lekcji skorzystać i zrozumieć, że dzięki wytrwałości i samozaparciu wszystkie problemy, w tym finansowe i emocjonalne mogą zostać przezwyciężone. Saturn jest w pozycji ćwiartki między MC a ASC, która mówi o samorealizacji i jest to szansa dla Anette. To także informacja, że pomoc wyjdzie ze strony tego otoczenia, które teraz jest postrzegane jako bariera do pomyślnego ułożenia sobie życia.

 

O okresowej utracie poczucia bezpieczeństwa mówi też tranzyt Jowisza przez znak Byka, który tworzy same kwinkunksy z pl. urodzeniowymi: Merkurym, Wenus, Ceres i Uranem. Jowisz retrograduje a więc zła sytuacja obecna jest wynikiem czasu przeszłego. Trzeba przemyśleć, jaka jest przyczyna obecnych problemów.

 

Sytuacja poprawi się, kiedy rozluźnią się kwinkunksy Jowisza. Saturn ma obecnie dobre aspekty a więc sądzę, że trudności będą rozwiązywane pomyślnie, m.in. dzięki kreatywności (tr. sekstyl Saturn-Neptun) a także dzięki umiejętności transformacji (ur. trygon Księżyc-Pluton).

 

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2011-11-02, 10:31:29

Informacja o statusie początkującego ma aspekt oceny. Widzę trudności a to z uwagi na kryteria (są niemożliwe do weryfikacji). Nie ma chyba potrzeby nas dzielić. Każdy wpis jest ważny a wiarygodność sama się obroni. Lupko, Ty nie jesteś początkująca moim zdaniem. Kalita jest nową Forumowiczką więc trudno mi powiedzieć. Obie oceniacie siebie jako początkujące. Jak widać ocena może być różna, w zależności od oceniającego.

 

pozdrawiamUsmieszek

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
lupka 2011-11-02, 11:44:27

Jasmin  też pomyślałam później, że kryteria i weryfikacja byłby pewnie problemem. Ja wiem, że się uczę i nie chcę po prostu nikomu przedstawiać interpretacji, które mogłyby być nietrafione- dlatego, że mam wrodzone poczucie odpowiedzialności za to co robię. A że Forum jest „dla astrologów”  to nie chcę się skrywać pod Ich płaszczem...ale z drugiej strony nie mogłam się też powstrzymać od rejestracji tutaj i pisania stąd wyszła moja propozycja.Głosny smiech Ale może to w sumie i dobrze, że takich kryteriów nie będzie bo to też mobilizuje i to w bardzo konstruktywny sposób.

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
anette 2011-11-02, 13:54:13

Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Kalita świetnie opisała moja osobę, nawet mój chłopak stwierdził , że wszystko sie zgadza.

Co do tranyztów i prognozy, na której mi najbardziej zależało, to krótko mówiąc wychodzi ona pozytywnie, z tego co czytam. lupka napisała "Zbliża się Uran opozycja Wenus, Pluton kwadratura Wenus, Jowisz trygon Wenus lato 2012, Wenus włada domem VI, VII i XI, praca, związki, przyjaźnie.". Czego moge się po tych tranzytach spodziewać? Z tego co sama tez się orientuje, jowisz wejdzie do 7 domu- czy to bedzie miało dla mnie jakieś wieksze znaczenie?

 

I jeszcze słowo do Jasmin,  "Sytuacja poprawi się, kiedy rozluźnią się kwinkunksy Jowisza. Saturn ma obecnie dobre aspekty a więc sądzę, że trudności będą rozwiązywane pomyślnie, m.in. dzięki kreatywności (tr. sekstyl Saturn-Neptun) a także dzięki umiejętności transformacji (ur. trygon Księżyc-Pluton)." W jakim okresie zaczną sie rozluzniać? Czy jeszcze w tym roku? Jesli chodzi o kretywność, słuszne zauważenie, cos działam na tym polu hobbystycznie. I czy jeszcze w tym roku uda się wrócic do pracy zarobkowej?

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2011-10-31
Jasmin 2011-11-02, 15:08:33

Ja stosuję orby 4 stopni przy kwinkunksach, nawet w tranzytach.

 

Dokładnie nie mogę tego posprawdzać (za dużo czasu to pochłania), musisz to zrobić sama obserwując tranzyty, do czego zachęcam, bo to ułatwi ci sposób postępowania w tym trudnym czasie.

 

Na krótko poprawa w sprawach pracy jest możliwa, gdyż:

Około początku grudnia przestanie być aktywny kwinkunks Jowisz- Wenus, co jest ważne z uwagi na to, że Wenus włada natalnym domem pracy. Merkury będzie już w retrogradacji czyli możliwe próby powrotu do pracy.

Ceres jest obecnie w retrogradacji ale 9 listopada wejdzie w bieg prosty, co zmobilizuje do poszukiwań pracy. Kwinkunks Ceres z Jowiszem przestanie być aktywny pod koniec listopada b.r. Ceres jest ważna, gdyż jest naturalną władczynią domu pracy w każdym horoskopie. W radix masz koniunkcję Ceres z Uranem w I domu pod władzą Jowisza, a zatem brak kwinkunksa między Ceres a Jowiszem w tranzytach można wykorzystać dla poszukiwań pracy. Pamiętaj jednak, że na tej koniunkcji wypada punkt tegorocznego zaćmienia Słońca w Strzelcu. Możesz nie wierzyć we własne siły i kwestionować cudze rady, pochopnie odrzucać propozycje zatrudnienia albo łapać kilka srok za ogon. W każdym razie jakiś większy chaos będzie miał miejsce. No i poczucie bezowocności wszelkich podejmowanych prób.

 

Z uwagi na to, że Jowisz retrograduje aż do końca grudnia a potem wejdzie w bieg prosty trudności pojawią się na nowo, kiedy ponownie utworzy kwinkunksy z Wenus i z Ceres wracając na obecną pozycję w Byku.

Sytuacja poprawi się niestety dopiero na przełomie kwietnia-maja 2012, tak jak Lupka pisała, kiedy Jowisz stanie na DSC natalnym i przestaną być aktywne kwinkunksy, o których pisałam w poprzednim moim wpisie.

Wzmocnieniem będzie Saturn, który pomoże w opanowaniu chaosu. Ale nie polegaj tylko na pomocy innych. Sama musisz włożyć wiele wysiłku, aby sytuację uzdrowić. Nie roszczeniowo ale samodzielnie działaj.

Ważna uwaga:  nasze rady mają cię zmobilizować do przemyśleń i do weryfikacji postawy życiowej. Ten Saturn to również rady astrologów na tym Forum.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
anette 2011-11-02, 17:44:14

 z tym kwietniem, moge liczyć na cos satysfakcjonujacego w związku z tym jowiszem? Coś ciekawego zawodowo czy takie raczej pól-na pół? Ciekawi mnie tez to co napisała lupka ja w/w zacytowałam, raczej jesli chodzi o związki i przyjaznie. związek jest , przyjażn ? raczej w tym związku, innych raczej brak. Ciekawi mnie co pod katem w/w cytatu mogło by się zmienić czy zaistnieć. Najbardziej czy coś trwałego. Bo taki rozruch to jednak za mało by sie cieszyc ;) tez zastanawiam się w jaką branże w pracy uderzyc czy może jaką branże ześle mi los. Rozwazm założenie swojej firmy, ale to narazie nie ma rak i nóg ( w/w kreatywnośc). Ale chciala bym. Natomiast presja rodziny jest i w zwiazku z tym jednak nie mogę pozwolic sobie na robienie to co bym chciała, niestety. Ograniczają mnie. Dlatego z niechecią podejmuje sie jakis tam prac zarobkowych tymczasem moje marzenia sa zupełnie inne, i zawsze były takie. Własna firma, małżeństwo, samemu byc sobie sterem i okretem. Nie moge tego zrealizwoać juz tyle lat i to jest największa zmora mojego zycia i czuje sie nieszczęsliwa.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2011-10-31
anette 2011-12-06, 23:13:55

Przepraszam,że jeszcze kontuunuje, ale czy w moim horokopie widać wogóle że będę miała męża i dzieci? Wiem, że to wyświechtane pytanie, ale ja mam już prawie 30 lat, nigdy nie miałam pracy z której mogła bym się sama utrzymać, nigdy też mną się nikt kto mógł nie interesował. Mam bardzo złego ojca. Jestem niechcianym dzieckiem , nie chciał mnie. Matka chciała. Od dzieciństwa ojciec traktował mnie żle. W ostatnim roku wiele interwencji było policyjnych z powodu konfiktów. W końcu w pażdzierniku wyszło na jaw , jasno do mojej wiadomości, że ojciec mnie nigdy nie chciał. Nigdy mi nie pomógł , trudno w to uwierzyć, szczerze niektórym, ale nawet w najdrobniejszej sprawie nie udzielił mi nawet ustnego wsparcia , ani finasowego. Wstydzę się tego że tak mnie traktuję, większośc facetów nie umie tego zrozumieć i trzyma się z dala ode mnie. Któz by chciał taką kobietę, co ojciec jej nienawidzi. Zawsze jednak chciałam mieć swoja rodzinę. Czy może mi ktoś powiedzieć czy jeszcze to się stanie? Czy można to jakoś sprawdzić w horoskopie? Ja mówie szczerze, że obawiam się , że do tego nigdy nie dojdzie i to wywołuje we mnie straszny ból i cierpienie. Jesli miało by do tego nigdy nie dojśc to czy uda mi się z tym jakoś pogodzić i żyć jeszcze szczęsliwie? Czy ciągle będę musiala borykac się z depresją która pojawiła się w okresie dojrzewania na tym podłożu (konklikty w domu, brak związków i nie moznośc wyprowadzneia się). Obaiwam się też o swoje zdrowie w przyszłości z tego powodu. Sytuacja jest naprawde patowa a ból psychiczny wciąż narasta. Wciąż mi przechodzi myśl przez głowę że jesli nie zrealizuję swoich marzeń, będę wrakiem człowieka. Nie mogę przestać o tym myśleć i całe zycie dąże do relizacji swoich celów i dziś frustracja we mnie jest już ponad moje siły. Poglebia się depresja. Mam wyjatkowo trudna sytuację i nie jedna osoba na moim miejscu już zapewne popełniła samobójstwo, tak mi przynajmniej wiadomo od terapeutów. Bardzo chcialabym znaleśc dobra pracę, móc się wyprowadzic i załozyc rodzine. Tyle ze niewiem czy bede miala realna szanse czy wiecznie bede pisala na forach takich jak to i wiecznie pytala i dostawala odpowiedz ze tak, jak nic takiego nie ma miejsca i nie bylo nigdy szansy ani mowy o tym Mam bardzo trudne zycie i jesli jest tu jakis specjalista w horoskopach to prosze o odpowiedz. Jaka ona by nie byla. Zwlaszcza czy uda mi sie pogodzic z tym ze moze nigdy nie wyjde za maz i nie urodze dziecka, jesli tak by mialo byc.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2011-10-31
Jasmin 2011-12-07, 08:50:00

Jesteś w złej kondycji psychicznej i spokojna rozmowa nie jest możliwa. Cokolwiek napiszemy, nie zadowoli Cię. Potrzebujesz rady i wsparcia ale w obecnym czasie raczej terapeuty. To forum służy zaledwie radą koleżeńską.

Bardzo ci współczuję, ale nie jestem w stanie zaradzić Twoim lękom.

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
eliszka29 2011-12-08, 00:19:30

Witaj Droga Anette,

 

rozumiem Twój stan psychiczny i głęboko Ci współczuję, ponieważ gdy czytam Twoje wypowiedzi, to czuję, jakby ktoś dosłownie opowiadał o moim życiu. Wszystko wyglada u mnie bardzo podobne jak u Ciebie, oprócz sytuacji rodzinno-materialnej.

Od trzech lat jestem sama(po nieudanym związku i zakończonych totlanym fiaskiem planach matrymonialnych) i nic na to nie wskazuje, aby miało się to zmienić w najbliższym czasie, na domiar złego przeszło rok temu straciłam zatrudnienie, w bardzo zresztą niemiłych i bolesnych dla mnie okolicznościach, a wiązałam z duże nadzieje z firmą, w której pracowałam, obrałam zupełnie nowy kierunek drogi zawodowej i myślałam, że moje plany będą miały szanse na realizację własnie tam. Przeżyłam w związku z tym wydarzeniem straszny wstrząs psychiczny i ogromne rozczarowanie. Jestem w takim stanie, że od roku w ogóle zarzuciłam wszelkie poszukiwanie pracy(minus dorywczaki), nie mam już siły zaczynać czegokolwiek od nowa, myśl o pójsciu w nowe miejsce pracy i wejściu w całkiem nowe środowisko zawodowe napawa mnie lękiem, że nie dam rady, że powtórzą się te same doświadczenia. Na dodatek nie wiem, czy tamten pomysł na życie samorealizację jest do końca tym, który jest dla mnie właściwy. Nigdy też nie miałam  w swoim życiu pracy,

z której bym mogła się sama w pełni utrzymać. Mój staż zawodowy wynosi 2 lata, a to chyba nie jest w tych czasach żadne imponujące osiągnięcie dla osób w naszym wieku. Nie wiem, co będzie dalej, też przeraża mnie myśl, że do końca życia będe sama, a o mężu i dzieciach to w ogóle mogę zapomnieć. Ale najbardziej boję się tego, że może nie udać mi się zrealizować zawodowo i na planie czysto ludzkim. Boję się, że będe się tak wciąż miotała i obijała od ściany do ściany bez perspektyw na lepsze jutro. To jest takie frustrujące, jak widzisz kobiety koło 30-tki, które realizują się zawodowo, mają normalne związki,  a my? Utknęłyśmy w korku i czekamy, aż coś ruszy... Czego się nie dotkniemy, to nic nam się nie udaje...Walka z wiatrakami? A może czas, ktory musi minąć? Karma? Siła złego na jednego? A może po prostu trzeba wykorzystać ten czas na spokojny wgląd w siebie, psychoterapię i odnalezienie przyczyny naszych lęków, zahamowań i uświadomić sobie nasze prawdziwe motywacje i potrzeby, przyjrzeć się, czym są one. Mój stan psychiczny jest tak samo fatalny jak Twój, nie mam sił nawet wyjść z domu i o siebie zadbać, nie chce mi się nawet rozmawiać z najbliższą i, co należy w tym miejscu podkreślić, jedyną koleżanką. Więc znam i rozumiem ten ból od podszewki:. Mam koniunkcję mars-saturn-pluton w Wadze w horoskopie natalnym, też numerologiczna 11, więc możemy sobie podać ręce. Rocznik 1982. Wygląda na to, że mój Saturn już wrócił na pozycję urodzeniową. Ach, człowiek nie wie, co robić. Działać, walić głową w mur, aż powstanie guz wielkości jabłka czy czekać na swoje pięć minut:)

Pozdrawiam Cię ciepło:)

Tematów: 0
Odpowiedzi: 2
Dołączył/a: 2011-12-07
eliszka29 2011-12-08, 00:33:09

Witaj Droga Anette,

 

rozumiem Twój stan psychiczny i głęboko Ci współczuję, ponieważ gdy czytam Twoje wypowiedzi, to czuję, jakby ktoś dosłownie opowiadał o moim życiu. Wszystko wyglada u mnie bardzo podobne jak u Ciebie, oprócz sytuacji rodzinno-materialnej.

Od trzech lat jestem sama(po nieudanym związku i zakończonych totlanym fiaskiem planach matrymonialnych) i nic na to nie wskazuje, aby miało się to zmienić w najbliższym czasie, na domiar złego przeszło rok temu straciłam zatrudnienie, w bardzo zresztą niemiłych i bolesnych dla mnie okolicznościach, a wiązałam z duże nadzieje z firmą, w której pracowałam, obrałam zupełnie nowy kierunek drogi zawodowej i myślałam, że moje plany będą miały szanse na realizację własnie tam. Przeżyłam w związku z tym wydarzeniem straszny wstrząs psychiczny i ogromne rozczarowanie. Jestem w takim stanie, że od roku w ogóle zarzuciłam wszelkie poszukiwanie pracy(minus dorywczaki), nie mam już siły zaczynać czegokolwiek od nowa, myśl o pójsciu w nowe miejsce pracy i wejściu w całkiem nowe środowisko zawodowe napawa mnie lękiem, że nie dam rady, że powtórzą się te same doświadczenia. Na dodatek nie wiem, czy tamten pomysł na życie samorealizację jest do końca tym, który jest dla mnie właściwy. Nigdy też nie miałam  w swoim życiu pracy,

z której bym mogła się sama w pełni utrzymać. Mój staż zawodowy wynosi 2 lata, a to chyba nie jest w tych czasach żadne imponujące osiągnięcie dla osób w naszym wieku. Nie wiem, co będzie dalej, też przeraża mnie myśl, że do końca życia będe sama, a o mężu i dzieciach to w ogóle mogę zapomnieć. Ale najbardziej boję się tego, że może nie udać mi się zrealizować zawodowo i na planie czysto ludzkim. Boję się, że będe się tak wciąż miotała i obijała od ściany do ściany bez perspektyw na lepsze jutro. To jest takie frustrujące, jak widzisz kobiety koło 30-tki, które realizują się zawodowo, mają normalne związki,  a my? Utknęłyśmy w korku i czekamy, aż coś ruszy... Czego się nie dotkniemy, to nic nam się nie udaje...Walka z wiatrakami? A może czas, ktory musi minąć? Karma? Siła złego na jednego? A może po prostu trzeba wykorzystać ten czas na spokojny wgląd w siebie, psychoterapię i odnalezienie przyczyny naszych lęków, zahamowań i uświadomić sobie nasze prawdziwe motywacje i potrzeby, przyjrzeć się, czym są one. Mój stan psychiczny jest tak samo fatalny jak Twój, nie mam sił nawet wyjść z domu i o siebie zadbać, nie chce mi się nawet rozmawiać z najbliższą i, co należy w tym miejscu podkreślić, jedyną koleżanką. Więc znam i rozumiem ten ból od podszewki:. Mam koniunkcję mars-saturn-pluton w Wadze w horoskopie natalnym, też numerologiczna 11, więc możemy sobie podać ręce. Rocznik 1982. Wygląda na to, że mój Saturn już wrócił na pozycję urodzeniową. Ach, człowiek nie wie, co robić. Działać, walić głową w mur, aż powstanie guz wielkości jabłka czy czekać na swoje pięć minut:)

Pozdrawiam Cię ciepło:)

Tematów: 0
Odpowiedzi: 2
Dołączył/a: 2011-12-07
anette 2012-10-06, 20:56:09

Postanowiłam napisać i podzielić się swoimi spostrzeżeniami nt. Saturna w Wadze katującego mnie przez ostatnie lata. Otoż, zmienił on mnie a może zycie już tak sie toczy a może to ten wchodzący do do 5 domu uran, w każdym razie po kolei :

 

- definitywnie odciełam się i mam nauczkę na całe zycie by z pewnego rodzaju ludzi (nic nie wnoszących do życia, podcinających skrzydła, pijawki itd.) traktować szczególnie. Czyli krótko mówiąc OMIJAC. Sa przeszkody natury finasowej  ( caly czas) ze nie moge do konca zrezygnowac z obecnosci ludzi ograniczajacych mnie (ojciec i byc moze chlopak)

 

-ja jestem najwazniejsza w swoim zyciu i stalam sie egoistką (O jak fajnie!)

 

- gdybym dzis byla w stanie finansowo sprostac kosztom samotnego (a w zasadzie samowystraczalnego) zycia poszla bym jak w dym i nie patrzyla bym za siebie :D a kto by tak nie zrobil :D

 

W kazdym razie , jakas pozytywna agresja we mnie wstapila. Nastapli tez zmiany pewnej waznej sprawy zdrowotnej ciagnacej sie za mna bardzo dlugie lata i to jest na plus. Przede na nastepny pobyt w szpitalu i sie z tego bardzo ciesze bo to dla mnie badzo istotne by wyleczyc sie.

 

Jednoczesnie cisnie mnie pragnienie ekspansji zyciowej (to jest jak obsesja) z jednoczesną niemozliwoscia jej realizacji. (brak pracy a wlasciwie brak interesujacej pracy lęk przed wzieciem byle czego za byle jakie pieniadze)

 

Rok 2012 ocalony dzieki poczynaniom tak jak pisalyscie Panie kretaywnym. Jednak nie dochodowym. Ale dajacym duzo osobistej satysfakcji (chyba piewrszy raz w zyciu poczulam wrecz to na wlasnej skorze, co to znaczy osobista satysfkacja)

 

O wiele lepiej niz w 2011 i 2010 (Lata grozy mojego zycia).

 

Zobaczymy jak to bedzie w 2013, jesli chodzi o zdrowie zamierzam dociagnac te sprawe do konca , niestety wladzy nad spelnieniem zawodowym juz takiej nie mam gdyz tym faktycznie rzadzi czysty przypadek i zrzadzenie losu. Pieniadz stal sie w pewnym znaczacym stopniu przepustka do samorealizacji. Niestety.

 

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2011-10-31
Jasmin 2012-10-07, 19:05:22

Dzięki za wieści o sobie. Dobrze, że nie ustajesz w samopoznaniuUsmieszek.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.