Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Temat zamknięty przez administratora SollunariForum > Pomoc wzajemna

Ogromna prośba o pomoc w trudnej chwili
sadena 2013-02-21, 10:39:10

Witam. W poprzednich postach pisałam o kłopotach z "byłym", z nim wiążąc trudne aspekty, o których mi pisali mili Forumowicze. Jednak okazało się - jak to w życiu, że cios przychodzi z niespodziewanej strony - nagle zmarła moja Mamusia. Nie będę pisac o bólu z tym związanym, bo tego nie da się ująć w słowa.

Za to mam ogromną prośbę o pomoc i związane z tym pytanie: czy uda mi się, w przeciągu pół roku, czy też tego roku, sprzedać mieszkanie, które usiłuję sprzedać oddłuższego czasu.

Od czerwca (gdy córka skończy szkołę) musimy z córką przenieść się do mojego taty, kóry został sam w dużym domu. Pieniadze z mieszkania potrzebne są na remont tegoż domu, kóry choć duży, jest zaplanowany w najgorszy możliwy sposób, nie dający intymnosci nikomu prócz jednej osoby, która ma oddzielny i "nieprzechodni" pokój.

Potwornie boję się tych zmian, zmiany środowiska dla córki, siebie, zmiana pracy, a do tego jeszcze perspektywa mieszkania w tym domu... Nie mogę zostawić taty, ale myśl o przeprowadzce sprawia, że nogi się pode mną uginają i to nie w przenośni. Tata nie przeniesie się do nas, to wykluczone - przypłaciłby to zdrowiem - teraz ledwo się trzyma rzeczywistości, wyrwanie go z jego środowiska mogłoby być tragiczne w skutkach (tata ma 80 lat).

Bardzo prosze o pomoc. Moje dane są w bazie horoskopów.

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
Odpowiedzi
maszowa 2013-02-21, 20:41:52

Serdeczne wyrazy współczucia, Sadeno.

Myślę, że skoro planujesz przeniesienie się do taty, bo dla niego przeprowadzka byłaby zbyt trudna, powinnaś jednak poczekać z planowaniem remontów w tamtym domu. Nie są ważne finanse na ten remont, ważniejsze są względy emocjonalne. Gdy mój tata (teraz 83 lata) został sam, bo mama zmarła, długo nie ruszał w jej pokoju nawet otwartej książki czy okularów do czytania - wszystko zostało tak, jakby miała za chwilę wrócić. Bardzo długo to trwało. Powoli, stopniowo skłaniałam go do tego, by cokolwiek zmienił, przestawił czy po prostu wyrzucił. Dopiero po kilku latach zdecydował się na remont, wcześniej to byłoby dla niego dodatkową katastrofą.

Pomyśl o tym, może dla Twojego taty to także będzie dodatkowa rewolucja, która zabierze mu zbyt wiele energii.

 

 

Pamiętaj, że nic się nie dzieje bez przyczyny - to co dziś zasiejesz, jutro się urodzi. Trudności ze sprzedażą mieszkania także z pewnością nie są przypadkowe, widocznie nie przyszedł na to odpowiedni czas. Być może później to będzie bardziej potrzebne, chociaż dziś jeszcze tego nie wiesz.

 

 

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
sadena 2013-02-21, 20:51:44

Serdecznie dziękuję za odpowiedź. U nas jest tak, że królestwem Mamy była zawsze Jej pracownia i tam wszystko jest tak, jak zostawiła i nic nie będzie zmieniane!!!

Natomiast z pokojem Mamy, w którym umarła stała się taka oto rzecz, że moja córeczka, która Babcię strasznie kochała, natychmiast zaanektowała Babci łóżko, pokój i ledwo kogo tam wpuszcza. O tyle jest to dobre, że dziecko obłożyło łóżko swomi pluszakami, cały pokój jest pełen dziecięcych rzeczy, przez to tata, gdy tam zagląda nie przeżywa potwornych wspomnień aż w tak wielkim natężeniu.

Mam nadzieję, że problemy ze sprzedażą mieszkania jednak miną. Wszyscy chcemy zmian, jakie planujemy.

I chyba dobrze by nam zrobiły. Ale oczywiście wiem, że w życiu trudno coś planowac i być tego pewnym...

 

Dodam jeszcze wyjaśniając - jedyny nieprzechodni pokój to pokój taty na górze. Tata aby dojść do niego musi przejść przez pokój, który był Mamusi i pokój, który miał być mój, gdy byłam jeszcze panną.

Tak więc, gdy zamieszkamy wszyscy razem nikt nie będzie się czuł swobodnie, zwłaszcza, że tata lubi w nocy wstarwać i schodzić do kuchni.

Dlatego właśnie tak naglącą potrzebą jest sprzedaż mojego mieszkania i zainwestowanie w przebudowę.

Stąd mój ogromny niepokój - jak szybko mogę liczyć na sprzedaż?

 

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
sadena 2013-02-26, 11:20:58

http://www.youtube.com/watch?v=2RqI9fvw94s

 

Piękna piosenka o stracie, samotności, o tym, co minęło bezpowrotnie...

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
Jasmin 2013-02-26, 12:15:06

Współczuję straty.

Moim zdaniem musisz poczekać ze zmianami w domu, chociaż to jest trudne. Pluton tranzytujący Twojego ur. Marsa w IV domu uruchamia ur. półkrzyż ze Słońcem i Uranem. Moim zdaniem tato tego remontu nie chce.  

Zwróć też uwagę na eklipsę Słońca z 13 listopada ub.r., oraz eklipsę z 10 maja b.r., które wypadają na Twoim ur. Saturnie.

Aktualnie tr. Ogon Smoka jest w koniunkcji z ur. Saturnem, co wskazuje, aby teraz nie upierać się przy zmianach, kiedy czas na wyciszenie i odosobnienie. Cała rodzina potrzebuje czasu, aby pogodzić się ze zmianami, które już nastąpiły. Potem przyjdzie kolej na nowe.

 

 

trzymaj się ~

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
sadena 2013-02-26, 19:46:14

Dziękuję za wypowiedź, ale nie jest tak - tata chce tych zmian.

Pewnie ciężko mu pogodzić się z samą stratą, tak jak i nam i może zmiany związane ze stratą budzą w nim opór - u mnie tak właśnie jest...

Sprzeciw co do zmian związanych z przeprowadzką jest we mnie i nawet nie mogę tego powiedzieć tacie!!!

Tata gdyby mógł wydałby wszystkie pieniądze, abyśmy już tam były, zresztą rozmawiamy o tym,

tata naokoło opowiada, że od czerwca już z nim bedziemy mieszkały i mówi o tym, co zmienimy z ulgą, że nie będzie sam.

 

To ja mam z tym problem. Wszystko, co zbudowałam przez ostatnie 10 lat - stracę w jednej chwili - chwili przeprowadzki, która jest nieunikniona.

Nie dość, że nie ma Mamusi, to czeka mnie w czerwcu strata mojego dotychczasowego życia,jakie prowadziłam, miejsca, które było moim domem, wyprowadzka z ukochanego miasta, stracę swoją niezależność, pozycję.

Będę zaczynac od zera. Czasami, gdy myślę o zmianach, których nie mogę uniknąć zastanawiam się kim w ogóle teraz jestem?! Czuję się jak w klatce, rozbita na tysiąc kawałków, jakby moja osoba ulegała destrukcji! Okropne uczucie.

Dodatkowy stres związany ze złymi warunkami mieszkaniowymi w domu rodziców też mnie dobrze nie nastrajają.

I zmiany, które planujemy nie będą teraz, ale dopiero w wakacje najwcześniej.

Tak więc czas na wyciszenie jest i bedzie jeszcze długo...

 

Może ja tak dość mało jasno napisałam, ale nie spodziewam się żadnych zmian w tej połowie roku!!!

Pytając czy uda mi się sprzedać mieszkanie, mam na myśli ten rok, a nie najbliższy kwartał.

 

 

 

 

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
Kaśka Kariatyda 2013-03-25, 21:59:18

Sadeno,

Serdecznie Ci współczuję w traumie i problemach.Usmieszek

Postarałam się uzyskać datę aktu notarialnego dot. sprzedaży mieszkania  przez znajomych i odniosłam tranzyty  na tę datę do Radix zbywającego.

Może to coś ci pomoże, jeżeli sprawdzisz  aktualne i najbliższe wędrówki planet w twoim 2,4,8,11 d.   oraz biegi  i aspekty władców znaków  i tych domów?

Pozycje i aspekty planet związanych z nieruchomościami (Saturn oraz  władca 4.d.  i Księżyc), pieniędzmi własnymi (2.d. i Wenus ) ,  pieniędzmi innych ludzi (8.d.,  Pluton  i Mars), spełnianiem oczekiwań i pragnień (11.d. i Uran, Saturn) przedstawiały się następująco.

 

I/  Władca 4.d., w tym kontekście nieruchomości własnych  WH,  Neptun T wszedł do swego     

     znaku  Ryb  (0*38"), choć jeszcze nie do 4.d.  Tworzył opoz.   a0  do Wenus R (pieniądz;  

    być może sprzedaż nie była korzystna, bo opozycja) oraz  trygon  s2 z Saturnem R (ogólnie

     nieruchomości).   Do natal. Neptuna zbliżało się od 5* Słońce T (akt woli, tworzenie)  w

     11.d.  (m.in.  spełniania pragnień) , pozostając w kwadraturze a3 ze Słońcem R  z 8.d. 

     („tworzenie się", aplikacja  do WH cudzej  kasy).

      Do Saturna R jako ogólnego sygn.  nieruchomości zbliżał  się  Saturn T w koniunkcji a2.

      SaturnT w sekstylu s0 z WenusR („zamienił stryjek mieszkanie na pieniędzy liczenie lub      

      lokowanie").

      Wenus R notowała  też kwadraturę od Marsa T (postęp ilości, przychód))  z 1.d., 

      pozostającego  w aplikacyjnej kon. 5* z Głową Smoka T.

      Saturn T  (ogólny sygnifikator nieruchomości)  w trygonie  a0 z Neptunem T (korespond.

      z Neptunem R  jako  władcą 4.d. R).

II/  W 4.d. Uran ( nagła zmiana) kończył  tranzyt i miał aspekty:  kwadraturę s4 z MerkurymR

      z 8.d.  (pieniądz innych ludzi);  koniunkcję  z Prozerpiną  (określana jest jako patronka

      gry na giełdzie i innych współczesnych metod alokacji).

III/  Jowisz jako władca 2.d. znajdował się w 1* 8.d. , tyle, że na wygnaniu w Bliźniętach i w

       biegu pustym; nie była to prawdopodobnie korzystna transakcja..

IV/ W 2.d. T Pluton  (rozrost portfelu od wewnątrzOczko) w opoz. a3 do Merkurego R w 8.d.

      potwierdzał  chyba też mało pomyślną  transakcję.  Jednocześnie Pluton w kwadraturze

      a2 z wspominaną już Prozerpiną.

 

Z pewnością diagram i  tabela tranzytów z porównania dat  byłaby bardziej przejrzysta,  lecz nie  miałam możliwości uzyskania pozwolenia na ich zamieszczenie; znajomi nawet nie wiedzą   o moim hobby. 

Sadeno,  czekają cie trudne i   kategoryczne decyzje  co do przeprowadzki, a zwłaszcza zmiany miejsca pracy.   Nie chciałabym być negatywnie odebrana,  (bo sama starałam się pomagać Rodzicom w chorobie i odchodzeniu)  ale powinnaś się, moim zdaniem, mocno zastanowić  nad celowością  i perspektywą czasową  tak radykalnych zmian, zwłaszcza miejsca pracy.

Pozdrawiam

Tematów: 6
Odpowiedzi: 152
Dołączył/a: 2011-05-03
Teksty w działach stałych
sadena 2013-04-03, 11:19:11

Dziękuję za próbę pomocy. Na innym forum uzyskałam odp., iż sprzedaż mieszkania prawdopodobnie w tym roku jest jak najbardziej możliwa.

Nie mam takiej wiedzy, aby Twoja praca, jaką włożyłaś w tę swoją wypowiedź, mogła mi coś rozświetlić - moja wina :(  Nie potrafię przykładu, który opisałaś odnieść do swojego kosmogramu :( 

Za to dziękuję za wysiłek.

Może wyjaśnię w swoim wątku, aby "nie psuć" cudzego, co mnie tak rozzłościło.

Otóż wypowiedzi osób, które Z NICZEGO napisały, że dla mojego taty zmiana (moja przeprowadzka), remont domu, który planujemy będą czymś trudnym. Dwie osoby skupiły się na moim tacie, nie mając ŻADNEGO kosmogramu, Horoskopu czy innych przesłanek astrologicznych.

Czas, który właśnie mija pokazuje, że za zmianę zapłacę ja i moje dziecko, a nie mój tata, który gdyby tylko miał taką moc, wyrwałby nas już w tej chwili i wsadził do siebie, nie patrząc na żadne konsekwencje, które w nas ewentualnie by uderzyły.

Pytając się o sprzedaż mieszkania, w tak ekstremalnie trudnej dla siebie chwili, liczyłam jednak na jakiś odzew, na jakieś konkretne uwagi uczynione na podstawie mojego horoskopu (a nie "wróżenie z niczego, odnosnie taty). Oczekiwałam jakiś uwag typu "spoko, wynika z kosmogramu, że to i to bedzie dobrze, a z tym bedzie problem", albo np. "z kosmogramu wynika, że sprzedaż mieszkania bedzie szalenie niekorzystna", albo, że niepotrzebnie się boisz, bo cała przeprowadzka okaże się być czymś bardzo dobrym, o czym się przekonasz".

Nie uzyskałam nic... pozostałam całkowicie sama ze swoim problemem.

 

Piszesz, że byłam wdzieczna za pomoc na tym forum - więcej było w tym mojego dobrego wychowania (należy dziękować, jeśli ktoś stara się, aby coś nam odpowiedzieć), niż rzeczywistej pomocy, jaką uzyskałam i z jakiej mogłabym skorzystać. Jedyny raz - gdy napisałam tu pierwszy wątek.

Na drugi nie otrzymałam żadnej pomocy astrologicznej. Jednak grzecznie podziękowałam za wpisy, będąc wdzięczną za to, co dostałam.

A na ten wątek - jak widać - Twoja wypowiedź jest pierwszą konkretną.

Teraz jestem w takim stanie, że konwenanse i subtelności z lekka mi zwisają i powiewają - cóż, przepraszam.

Nie da się ukryć, że po mojej wypowiedzi wątek Kamila nabrał treści...

Forum funkcjonuje, tak jak funkcjonuje, myślę, że fakt, iż osoby tu zaglądające jednak nie wracają,

jest najlepszym dowodem, iż jest tu "pewna zgrana grupa". I dobrze, komuś widać to służy. 

A mnie nie przyjdzie już do głowy pisać tu o swoich problemach.

Skoro tak strasznym nietaktem jest prosić o pomoc astrologiczną na forum astrologicznym.

 

Chcąc bazować na tym, co tu mi napisano musiałabym przyjąć do wiadomości, że właściwie powinnam skupić się jeszcze mocniej na tacie, któremu jest teraz strasznie i poświęcić się jeszcze mocniej (choć nie wiem już JAK mocniej) i oszczędzić mu remontu, który jest konieczny, abyśmy mogli w domu wszyscy żyć, "nie wchodząc sobie na głowy".

Tymczasem czas pokazuje, jak tata odżywa po tragicznych przejściach i czeka z utęsknieniem, na czerwiec, kiedy to moja i córki przeprowadzka będzie się dokonywać.

Zaś ja jestem w takim stanie, że obawiam się o swoje zdrowie.

 

Proszę o usunięcie moich postów z forum -  zwłaszcza, że nie ma w nich jakiejś cennej wiedzy astrologicznej i nikt niczego, w związku z tym, nie straci, a także o skasowanie mojego nicka.

Pozdrawiam tak czy inaczej i życzę satysfakcjonującej działalnosci.

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
genny19 2013-04-03, 12:02:01

Sadeno ,twój pierwszy post na forum dotyczył sprzedaży mieszkania. Chciałaś zmiany mieszkania już wcześniej. Los rozwiązał twój problem inaczej. Osoby z forum nie potrzebowały horoskopu twojego taty by powiedzieć ,że jest mu trudno i że wszelkie zmiany źle zniesie. To stare prawo że "starych drzew się nie przesadza". Może nie piszą w twoich wątkach ,bo sama napisałaś w drugim wątku ,że nic się nie sprawdziło z tego co napisano wcześniej.

Jeszcze jedno ,to forum i ktoś może udzielić Ci odpowiedzi ale nie musi. Oj ten znak Marsa na DSC musi wytykać błędy. 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
Marsjanka 2013-04-03, 13:53:09

witajcie

 

zawitałam ponownie na forum, bo myślałam, że coś uległo zmianie. To "coś" to jakieś pretensje o nie udzielenie pomocy, badź połowiczne potraktowanie tematu ...

Przykro jest to czytać... 

 

Sedeno - ja rozumiem Twoje ciężkie życie i decyzje które musisz podjąc - ale nikt za Ciebie tego nie zrobi to raz, a po drugie jak można oczekiwać od innych, że MUSZĄ POMÓC???

 

Albo ktoś chce napisać, albo nie - a Twoje posty są mocno przesadzone. 

Nie oczekuj, że tutejsi forumowicze będą pisali pod Ciebie i to co chcesz przeczytać. 

Wg mnie potrzebujesz terapeuty, psychologa który pomoże przejsc trudne chwile i pomoc w podjeciu decyzji, a nie forum astrologicznego. 

 

Tyle ode mnie. 

Kiedys temat postow byl juz poruszany, jesli KTOKOLWIEK dal odpowiedz na Twoje posty i wysilił umysł, żeby zaspokoic Twoja ciekawosc nieladnie jest tereaz prosic o usuniecie tego postu.

pozdrawiam.

 

Tematów: 67
Odpowiedzi: 810
Dołączył/a: 2011-03-21
lisek 2013-04-03, 17:07:35

Sadeno,

 moim zdaniem problem tkwi w fakcie, że nie chcesz mieszkać ze swoim ojcem. Osobiście nie widzę w tym fakcie nic zdrożnego  i od początku widziałam, że w tym leży problem. Niektóre dzieci mieszkają z rodzicami i mają z nimi dobre ralacje, ale nie w każdym wypadku tak to wygląda i to wynika z radix, a także z horoskopu porównawczego.

 Porozmawiaj z ojcem i  może ograniczcie swój kontakt do co kilikudniowych odwiedzin, dwa razy w miesiącu. Chyba, ze ojciec jest niedołężny- to inna sytuacja. Pomysł mieszkania razem wydaje mi się złym rozwiazaniem, szczególnie gdy tego nie chcesz. Wzajemna niechęć nie doda sytuacji uroku, a to uczucie będzie z czasem narastać (co wynika bezpośrednio z twoich tranzytów - wiele by mówić na ten temat). Więc zamiast zwalać na nas swoje negatywne uczucia, zastanów się w czym tkwi problem, a dopiero wtedy można szukać rozwiązań. Pytania horarne o mieszkanie i każde inne, nie załatwią sprawy, gdyż sprawa jest innego typu, tzn. nie jest z kategorii natychmiastowych rozstrzygnięć. Horarną zostawmy dla zaginonych długopisów i spraw typu orzeł czy reszka, a nie dla sytuacji mających wływ na całe życie i do tego mających głebokie zakorzenienie w przeszłości.

Sadeno nie kasuj swojego profilu, w przyszłości możesz tego żałować. Teraz jestes smutna i rozgoryczona i nas tym częstujesz, ale to wynik tranzytów.

Tematów: 9
Odpowiedzi: 214
Dołączył/a: 2011-06-08
Teksty w działach stałych
lisek 2013-04-03, 17:20:18

Marsjanko.

Sadena ma teraz naprawdę trudne tranzyty. Zrozum to. Własnie na tym polega trudność, że w takim czasie bycie miłym i uprzejmym, o co walczy resztkami sił Sadena bywa niemożliwe:( Nie jestem pewna czy psycholog tutaj pomoże. Ja raczej daję wiarę astrologii, a nie psychologii. Chociaż umiejętne połączenie tych dziedzin bywa odkrywcze , o czym świdczy książka Liz Green pt.: "Saturn".

Pozdrawiam

Tematów: 9
Odpowiedzi: 214
Dołączył/a: 2011-06-08
Teksty w działach stałych
genny19 2013-04-03, 18:16:55

O  jakże wdzięczna jestem Losowi ,że najpierw skorzystałam z pomocy psychologów i skończyłam DDA a dopiero później zajełam sie numerologią i astrologią. W odwrotnym  przypadku mogłabym zzucać winę za swoje zachowanie na  trudne tranzyty. W życiu  są wydarzenia na ,które mamy wpływ oraz takie na ,które nie mamy wpływu.

 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
lisek 2013-04-03, 18:34:02

...

Tematów: 9
Odpowiedzi: 214
Dołączył/a: 2011-06-08
Teksty w działach stałych
sadena 2013-04-03, 18:37:45

" moim zdaniem problem tkwi w fakcie, że nie chcesz mieszkać ze swoim ojcem."- kolejna interpretacja wyssana z palca.

A moim zdaniem problem tkwi w tym, że obawiam się zmiany. I tyle. I chciałam skorzystać z pomocy astrologii, gdyż wiem, że może odpowiedzieć, czy zmiana bedzie korzystna czy też nie. Ot i cała filozofia.

Jestem tak wychowana, że w sytuacji, gdy jedno z rodziców zostaje samo, nie zastanawiam się CZY zamieszkać z rodzicem, który mnie potrzebuje, lecz JAKO TO ZROBIĆ i jakie będą konsekwencje! Po prostu-matko, czy to tak trudno zrozumieć???

"Osoby z forum nie potrzebowały horoskopu twojego taty by powiedzieć ,że jest mu trudno i że wszelkie zmiany źle zniesie." - i nawet jak dziesięć razy napiszę, że tata zmian chce i już by nas przeniósł do siebie, to i tak forumowicze mają rację, tak? Żenujące... Tata po śmierci Mamusi podnosi się z zadziwiającą szybkością. Może dlatego, że był przez Mamę zawsze zdominowany, ale tego już nikt tu nie wyczytał z gwiazd?...

" Wzajemna niechęć nie doda sytuacji uroku, a to uczucie będzie z czasem narastać (co wynika bezpośrednio z twoich tranzytów - wiele by mówić na ten temat)." - no, tu właśnie mogłabyś rozwinąć temat astrologicznie, z jakich układów planet wyczytana ta wzajemna niechęć? Weź także pod uwagę, że jest to mój drugi tata...

Właśnie o to mi chodzi - jakieś wnioski pisane przez forumowiczów z własnych głów,

nastawienia do mnie itp, nie poparte tym, na czym mi zależy - faktami astrologicznymi.

Mylisz tu moją niechęć do całej sytuacji z niechęcią do mojego taty, którego kocham i krzywdzisz mnie w ten sposób! Dziwne, że osoby zajmujące się astrologią, a więc i psychiką ludzką, nie potrafią takich rzeczy dostrzec i uchwycić tego, co składa się na całość naszego życia, gdzie uczucia i emocje przeplatają się i nie są jednoznacznie dobre, lub złe, tak jak same sytuaje przed którymi stawia nas życie, nie są jednoznacznie łatwe!

Tłumaczyć to dorosłym ludziom?!

"zastanów się w czym tkwi problem, a dopiero wtedy można szukać rozwiązań" - problem tkwi wciąż w tym samym - czy przeprowadzka bedzie korzystna, co mi da i co stracę?

Zdaje się, że to właśnie Lisek wróżył mi świetny czas, który właśnie mija... Stąd też moje pytanie - skąd teraz, Lisku, wzięłas te rewelacje o wzajemniej niechęci?!

Nie, poważnie - proszę o usunięcie całości moich wątków na tym forum, bo dalsza dyskusja nie ma sensu.

Coraz więcej tu domorosłej psychologii zczytywanej z wyobraźni "forumowych męrców" i zero rzetelnej astrologii.

Proszę mi też nie wmawiać, że oczekuję, że ktoś MUSI mi pomóc. Problem jest w tym, że jeśli ktoś pomóc nie chce, niech chociaż nie pisze bzdur. To wszystko.

Jest mi ciężko czytać te wszystkie dziwne insynuacje. Myślę, że tyle można dla mnie zrobić

i wykasować to wszystko oszczędzając mi dalszych przykrości.

 

 

 

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
lisek 2013-04-03, 18:46:14

Sadeno,

 odpocznij. Daj sobie spokój z forum i generalnie zastanów się nad sobą. Nie chce mi się z Tobą gadać, przekroczyłaś chyba wszystkie granice dobrej woli w dyskusji. Tym samym zrobiłaś sobie krzywdę, bo od tej pory będziesz mówiła do lustra:(

Tematów: 9
Odpowiedzi: 214
Dołączył/a: 2011-06-08
Teksty w działach stałych
sadena 2013-04-03, 18:59:09

I jeszcze jedno - pisząc o moim tacie i wzajemnej niechęci

zapewne nie wyczytałaś z mojego horoskopu, że jest to mój drugi tata? ;)

Żadnych granic nie przekroczyłam - zwyczajnie zapytałam z jakich przesłanek astrologicznych wyczytujesz te rewelacje.

Zdaje się - przynajmniej mnie tak uczono - że granice dobrej dyskusji przekracza ktoś,

kto informacje podaje z nikąd, kierując się jedynie swoimi odczuciami.

Ale ja już dośc starsza pani jestem i widać do innych szkół chodziłam.

Krzywdę zrobiłaś mi Ty, o ile można tu o krzywdzie "internetowej" pisać.

Zastanów się nad słowami, za które jesteś odpowiedzialna...

EOT

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
Jasmin 2013-04-03, 19:09:37

Sadeno, zapoznaj się proszę z tymi Zasadami Forum, które dotyczą usuwania postów i odpowiedzi. Kliknij w ich treść , umieszczoną we wstępie do Forum. 

 

Zasady Forum

 

Ponadto trochę więcej powinna wyjaśnić lektura Zasad Udzielania Pomocy Wzajemnej (jeden z wątków w dziale Pomoc wzajemna).

 

http://www.sollunari.pl/forum,1,118">http://www.sollunari.pl/forum,1,118

 

 

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
sadena 2013-04-03, 19:38:13

"Ponadto trochę więcej powinna wyjaśnić lektura Zasad Udzielania Pomocy Wzajemnej"  - dziękuję, nie bedzie mi to już potrzebne.

Za to kilku Paniom (wciąz tym samym) przyda się zapoznanie z zasadami rzetelnego czytania i nie dodawania treści wyssanych z nikąd. No chyba, że to forum to forum "wyobrażnia i gwiazdy" ;)

 

Teraz dopiero wyczytałam jakieś dwie wypowiedzi zupełnie "od czapy" o jakiś DDA itp.

Zapewne także obie Panie "zapomniały", że życie może być nie tak proste, jak ich domysły i że ktoś ma innych rodziców niż jego biologiczni.

Wobec czego - tyle nawet ja wiem ;) - ewentualnego drugiego ojca czy matkę, szuka się w innych Domach, niż tych pierwszych rodziców. I także inaczej sprawa się przedstawia, jeśli Astrolog (rzetelny) chce coś wyczytać na temat moich i drugich rodziców - relacji. Za to Panie poszły po linii jak najbardziej prościutkiej ;)

Tymczasem u mnie było ciekawie, ale jak - to już sobie dobry Astrolog wyczyta.

Cóż, przynajmniej i ja mam troszkę zabawy na koniec ;)

 

 

 

 

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
lisek 2013-04-03, 22:17:16

 

tak, doprowadziłaś do tego, że już tobie nie pomogę, to była ostatnia taka próba

Tematów: 9
Odpowiedzi: 214
Dołączył/a: 2011-06-08
Teksty w działach stałych
winetu 2013-04-03, 23:09:31

Sadeno,

mam nadzieję, że mimo wszystko sytuacja ułoży się dla Was, tzn Ciebie i córki jak najlepiej. Nie jestem dobra w horarnej więc moja interpretacja może byc błędna. Ale może spróbuje: Merkury Twój sygnifikator jako władca 1 domu-pytającego jest w domu 11, Księzyc Twój 2 sygnifikato jest w 2 domu-posiadanie.

Mieszkanie tj nieruchomośc w domu 4 w Lwie-władca Słońce znajduje sie w domu 10. Ma to z tego co kojarze coś wspólnego z cena mieszkania, czy sprzedaży. 2 dom od 4 czyli 5 to cena jaka można uzyskać. Jest on w Pannie władca Merkury w domu 11. Cena ze sprzedaży i Ty jesteście sygnifikowani przez Merkurego. siodmym domem byłby potencjalny kupiec- władca Stzrelca jest w 12 domu-to chyba niezbyt dobre położenie, chociażby ze względu na specyfike domu 12 (tajemniczośc, mroczność, uwięzienie) i wigor Jowisza. Oczywiście nie chodzi tu o to że przyszły czy ewentualny kupiec póki co siedzi w więzieniu :)

Sadeno, tak się zastanawiam-ale ja nie jestm spec w te klocki, czy to mieszkanie które chcesz sprzedać nie było od Twojej mamy-tak sobie myśle po tym słońcu w domu 10. Chociaż ewentualnie, biorąc pod uwage że słońce reprezentuje raczej mężczyzne, być może jest odziedziczone po ojcu właśnie/czy sprezentowane. Bowiem 4 dom to też dom ojca.

Teraaz aspekty: Twój sygnifikator i ceny ze sprzedaży tego mieszkania,Merkury jest w koniunkcji z Marsem w kwadracie do ASC.Aspekt ten jest domu 11 więc może ktoś z przyjaciól, znajomych byłby zainteresowany sprzedażą. Z tym że kwadratura Merkurego do ASC może wskazywac na Twoje wątpliwości, których kulminacja mogła miec miejsce w chwili zadania pytania (wtedy była aspekt aplikacyjny 0 st). Mars jest władca 12 domu, który dla mnie wiąże się z jakimiś tajmenicami, podświadomością, ukrytymi wrogami. Mars jest reż malefikiem. Może ktoś będzie próbowal Cię oszukać?

Słońce reprezentujące nieruchomość jest w koniunkcji do Wenus i kwadracie do Jowisza (Kupujący, który jest w domu 12 w Bliźniętach) i koniunkcji do Neptuna. Neptun to marzenia, iluzja, w dodatku u siebie. Na niektórych stronach zauważyłam że 10 dom jest również brany pod uwage jako cena. A więc byc może Wenus(jako władca w tym horoskopie domu ojca) jest zaintereswoana ta sprzedażą i ceną z nieruchomości. Myśle, że Neptun może tutaj dawać zbyt wygórowaną cenę, lub zbyt wysokie oczekiwania. Słońce według mnie wysusza, więc nie wiem czy warto sprzedawać, bo można wiele stracić pod względem finanswoym.]

 

Sadeno, pamiętaj jednak że ja nie znam sie dobrze na horarnej. Jutro jheszcze spróbuje cos wymyślić.

Patzryałam tez na Twoje tranzyty. Siostra męza ma podobny radix-na tranzycie Urana do DSC i Plutona do IC podjęła decyzje o definitywnym rozstaniu z mężem i zamieszkaniu ze swoim konkubentem. Obie macie również Plutona na ASC-myślę że mają go osoby w jakiś sposób doświadczone prtzez życie. Taki uklad daje podobno dobrych psychologów :) Obie też macie ASC w Wadze-zapewne magnetyczn z Ciebie kobieta :)

Myśle, że problemy w relacjach partnerskich może stwarzać opozycja Jowisza do Plutona w 1 domu. Byc może nie chcesz od razu dkrywac wszytskich kart przed partnerem..

Uran na DSC daje zmiany, chociaż nie jest on u Ciebie w horoskopie jakoś szcegolnie apsktowany byś mogła je odczuć. Tak patzre na te tranzyty i nie jestm pewna czy przeprowadzisz się. Pluton jest już w 4 domu, a najczęsciej do przeprowadzek-tym bardziej na taką skale dochodzi prtzy przejściu przez osie.

Sadeno, pamiętaj nie wnikam, jak się czuje Twój ojciec, co jest dla niego najalepsze itp. Pytanie zadalaś Ty, więc szukasz najlepszego wyjścia dla siebie, tym bardziej jesteś mamą, więc chcesz oszczędzić córci stersów. Rozumiem to i popieram. Pamiętaj, że ważna jesteś Tyi Twoje dziecko. Rozważ wszytskie plusy i minusy wyjazdu. Weż też i ja pod uwage w dużym stopniu, nie wiem w jakim jest wieku, ale sama w dzieciństwie przeprowadzłam sie sporo razy i wiem co to oznacza.

Pozdrawiam Cię, życzę spokojnej nocy :)

Pewnie nie pomogłam, ale się starałam, a że moja wiedza nie jest zbyt duża, to nie wiem czy w ogole cos z tego wyszło. Będę jednak wdzięczna za wskazówki to może pójdziemy innym torem :) chociaż ja bym to tak ujęła na pierwszy rzut oka. Aha nie pisąłam nic o stopniach i czasie bo nie umiem określać go astrologii horarnej :/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

U Ciebie z tego co się dowiedziałam i powyliczłam sobie :D dom 6 będzie domem ojczyma, czyli Twojego Taty. Władcą 6 domu w Twoim natalnym (date wyszperałam na forum) jest Neptun-Neptun z tego co czytałam wskazuje na adopcje, przysposobienie.

 

Tematów: 20
Odpowiedzi: 705
Dołączył/a: 2012-04-12
sadena 2013-04-04, 09:09:14

Twoja odpowiedź przywróciła mi wiarę w ludzi! Nie masz pojęcia jak jestem Ci wdzięczna!!!

Jeśli tylko mogę jakoś pomóc (mam wiedze prawniczą) - to mam u Ciebie dług wdzięzności i pomogę z wielką radością. Daj tylko znać, a podam malia.

Tak, tata mnie adoptował. I jest cudownym ojcem, choć nietypowym. Dlatego gdy czytam o jakiejś wzajemnej niechęci to krew się we mnie gotuje!!! Oczywiście, że i w naszych relacjach bywało raz lepiej, raz gorzej - jak wszędzie. Ale tata dał mi tyle wsparcia, ile chyba żaden mężczyzna w moim życiu... Dlatego - choć mogę się skręcić ze złości (bo nie cierpię zmian!), to przeprowadzę się do niego i będę przy nim.

Mieszkanie jest moje, z moich pieniedzy, ale Rodzice też mają swój udział, bo kiedyś, w prezencie ślubnym, dostałam od nich inne mieszkanie, które "złożyło się" także na to moje. Tak więc jest jakoś w spadku i po Mamusi i po tacie.

I tak - znajomi są zainteresowani. Na razie wstępnie.

"Obie macie również Plutona na ASC-myślę że mają go osoby w jakiś sposób doświadczone prtzez życie. Taki uklad daje podobno dobrych psychologów :)" - wszystko się zgadza - doświadczeniami mogłabym obdarzyć kilka osób, studiowałam psychologię. Co do magnetyzmu kobiecego się nie wypowiadam ;)

 

Twoja spokoja odpowiedź działa na mnie jak balsam na zbolałą duszę. Córka kończy w tym roku podstawówkę -  właśnie zaczęła dwie minuty temu pisać test szóstoklasisty :)... tak więc i tak zmienia szkołę.

Córeczka świetnie się czuje w domu dziadków.

Dziś, na spokojnie, myślę, że jakoś przeżyję ból przeprowadzki, straty tego mieszkania, jakoś to wszystko się ułoży. Jednak zwyczajnie boli - boli, bo Mamusia była siłą napędową naszej rodziny, bez niej jak gdyby, zgasło Słońce... Ona zawsze umiała pocieszyć, znaleźć jasne strony w każdej sytuacji! Ja musze się tego uczyć.

"Pewnie nie pomogłam, ale się starałam" - POMOGŁAŚ BARDZO!

Jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ WINETU...

 

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
genny19 2013-04-04, 09:58:18

 Winetu odnośnie adopcji sam Neptun na szczcie domu VI nie świadczy o adopcji ale oba sygnifikatory domu VI Jowisz i Neptun znajdują się w domu III- krewni ,rodzina.

 Sadeno ,tak krytykowałaś astrologów,że nic nie wiedzą ale twoja wiedza prawnicza musi być mierna jeśli nie wiesz do jakiego urzędu  składa się wniosek  o podwyższenie alimentów ale dobrze ,że nie pracujesz też jako psycholog. 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
winetu 2013-04-04, 11:11:23

Sadeno cieszę się że mój post chociaż podniosł Cię na duchu :) nie moge wylegitymowac się ogromną wiedzą astrologiczną,więc należałoby to jeszcze przeanalizować dokładniej :)

:)

 

Genny, wskażniki adopcji rzeczywiście muszą być bardziej widoczne. Ja nie znam sie tak dobrze podciąnęlam ten znak Ryb, wladce Neptuna pod to + jeszcze trygon Neptuna z opiekuńczą Ceres z 7 domu- domu relacji sformalizowanych. Ta sama Ceres jest w kwadracie z Saturnem władcą domu 4 a więc biologicznego ojca. Można po tym przypuszczać że nie miał on większego wkładu w wychowanie.

Neptun i Księżyc są w 3 domu-domu krewnych- a więc improwizuje ;) poprzez małżeństwo mamy nawiązał się stosunek powinowactwa między Sadeną a mężem mamy. Następnie sformalizowanie tej relacji mógłby oznaczać trygon Słońce Neptun w 7 domu, a więc sformalizowanie relacji poprzez nawiązanie stosunku przysposobienia. Stali się formalnie krewnymi.. :)

Bardzo ciekawi mnie w ogole motyw adopcji w horoskopie, nie znalazłam wiele na ten temat, sama probuje jakoś to rozgryźć :)

Mam horoskopy 3 kobiet, o podobnym układzie domów, i planet pokoleniowych w domach w horoskopie. Każda z nich ma 4 dom w koziorożcu, i 6 w rybach. Żadna nie ma aspektu Neptuna z Ceres. W ich życiu ojcowie nie odgrywali żadnej roli, zerwali kontakt z nimi i zyli własnym życiem. U jednej z nich Saturn powędrował do domu 2 w skorpionie-ojciec przepuścił majątek i oddał się zgłębianiu tajników swojej osobowości przy butelce wódki.. U drugiej Saturn zawędrował do domu 12 w Merkurym. Ojciec a właściwie jego brak odcisnęły na tej osobie duże piękno. nienawidzi go, ale jednoczęsnie dostrzega potrzebe jego posiadania, co chce zapewnić swojemu dziecku teraz po rozwodzie z mężem.

Myślę też sobie, ale będę wdzięczna jeżeli to głupota jakaś za poprwawienie mnie, że Satrun  w 10 domu może oznaczać, że mężczyzna ten wywarł ogromne piętno dla mamy WłH. Utożsamiam Saturna z cięzarem. Saturn wadrat Słońce mogły odcisnąć piętno na relacjach partnerskich, w ogóle na relacjach bardziej sformalizowanych. Sekstyl z Wenus z 8 domu- tu pojawiają sie chyba sprawy związane ze śmiercią..

Co do Wenus na ASC i Plutona tam zauważyłam, że osoby takie sa bardzo magnetyczne, potrafia zadbać o swój interes używając sobie tylko znanych sposobów (wdziękowi wagi trudno sie oprzeć-być może to to). Jedna z tych kobiet to moja dobra koleżanka, druga to siostra męża. Koleżanke uwielbiam, ale ten jej Pluton mnie dobija moemnatmi. Siostry męża-no cóż czuć między nami cięzką atmosfere.. ah i jeszcze moja siostra cioteczna.. Wkurzjaą mnie one wszystkie niemiłosiernie, ale zazdroszcze im tej wiary w siebie, pewności i zdolności do manipulowania, byleby ich było na wierzchu. Zauważyłam też że Pluton na ASC powoduje bardzo silne oddziaływanie na innych. Tacy ludzie bardzo siadają na psychice (przynajmniej na mojej :) ) Uwielbiają obgadywać, ale być może nie o to chodzi- w końcu to kobiety ;) która nie lubi czasem :) Osoby takie zauważyłam też zazdroszczą często, nie moga przeboleć że ktoś ma więcej lepiej, i dlaczego tak jest? :) mimo wszystko mają siłe by jednak realizowac swoje plany i dojść do celu :)

 

Ja to tak kombinuje, próbuje sie doszukać różnych wyjaśnień w horoskopie. Jak nie znam twardych reguł to usiłuje na chłopski rozum.

 

 

Tematów: 20
Odpowiedzi: 705
Dołączył/a: 2012-04-12
winetu 2013-04-04, 12:15:57

Sadeno, wczoraj uszło to mojej uwadze. Dla sprzedaży konieczny jest aspekt między sygnifikatorami kupującego i sprzedającego. Księzyc i Merkury jako Twoje sygnifikatory nie tworzą żadnego aspektu z Jowiszem-sygnifikatorem Kupującego.

Interpretacja horarnej jest strasznie ciężka, czasem nie uwzględni sie jednego sygnifikatora, czy coś przegapi, i już mamy inną sytuacje. Ja pewnie coś przeoczyłam, pominęłam czy niezauważyłam, bo nie potrafie ogarnąc tego całościowo.

Pozdrawiam trzymałam kciuki za egzamin córki, mam nadzieję że będzie z siebie zadowolona :) i trzymam za pomyslny rozwój sytuacji :)

 

Tematów: 20
Odpowiedzi: 705
Dołączył/a: 2012-04-12
sadena 2013-04-04, 16:23:35

Genny - " Sadeno ,tak krytykowałaś astrologów,że nic nie wiedzą ale twoja wiedza prawnicza musi być mierna jeśli nie wiesz do jakiego urzędu  składa się wniosek  o podwyższenie alimentów"

Gdybyś zadała sobie troszkę trudu, aby UWAŻNIE przeczytać wątek o podwyższenie aliemntów, to wyłapałabyś także z czym miałam problem ;) Bynajmniej nie z wiedzą gdzie złożyć wniosek, lecz czy moge go złożyć w innym Sądzie niż ten właściwy ze względu na zamieszkanie dziecka (co jest typowym działaniem),

a więc de facto czy mogę zrobić coś nietypowego ;) 

Ale rozumiem, że chciałaś być złośliwą, gdyż to właśnie Ty pisałaś coś bez żadnego sensu o DDA,

biorąc za pewnik, że mój ojciec biologiczny to ten sam, z którym teraz jestem,

a więc broniąc się teraz próbujesz wytknąć moje, wyimaginowane, błedy ;)

To ludzkie. Nie mam pretensji. Ja też robię błędy. Jednak potrafię się do nich przyznać...

" Sadeno ,tak krytykowałaś astrologów,że nic nie wiedzą(...)" - nie, krytykowałam konkretne osoby,

które Z NICZEGO próbują odczytać jakieś wyimaginowane sprawy, problemy, zajmują się osobą,

której nawet Horoskopu nie znają (moim tatą), uprawiając jakąś tanią pseudopsychologię, wmawiając mi problemy, których nie ma.

Gdybym była bardzo słaba psychicznie, to w sytuacji, dla siebie i tak szalenie trudnej, poczułabym się jeszcze bardziej przytłoczona i zdołowana po przeczytaniu wpisów o "narastającej wciąż wzajemniej niechęci"

mojej i taty. Trzeba być odpowiedzialnym za swoje słowa, bo mają wielką moc...

 

Winetu - mylisz się czy też nie - próbujesz rzetelnie mi pomóc, a to wielka sprawa.

Bardzo, bardzo dziękuję. I tak - bardzo podniosłaś mnie na duchu!

 

To o kobietach z Plutonem na Asc. - tak, zauważyłam, że tam gdzie jestem, działam, wywieram wpływ, choć świadomie nie jest to moim celem, tak jakoś "samo" się robi. I tak - często boleję nad tym, że inni mają łatwo, normalnie, a ja nie, a więc jakoś pewnie zazdroszczę. Z tego bierze się też siła, niezłomność, żeby jednak pokazać, że choć "pod górkę", mimo przeciwności, to osiągnę to, co postanowiłam.

Jestem bardzo trudnym człowiekiem, za to dla przyjaciół, znajomych - zawsze gotowa do pomocy nawet,

gdy sama przy tym stracę.

 

Jeszcze raz dziękuję za pomoc.

 

 

Tematów: 5
Odpowiedzi: 37
Dołączył/a: 2012-04-16
Jasmin 2013-04-04, 16:54:19

I z tym końcowym akcentem dziękujemy za wizytę.

Nie podoba się? Więc co tu jeszcze robisz? Oceniam Twoje zachowanie jako pozbawione poprawności jakiejkolwiek, gdyz twoje wypowiedzi charakteryzują się agresją i brakiem logiki. Raz dziękujesz za przekazaną wiedzę, innym razem obrzucasz ludzi piszących tutaj inwektywami; zarzucasz, że nikt ci nie chce pomóc, lub pomaga nie tak, jak trzeba. Sama merytorycznie nie wniosłaś zbyt wiele w ramach pomocy wzajemnej. Wiele osób pomogło ci w trudnej chwili a nadto okazało wyrozumiałość dla twojej sytuacji. Nie doceniłaś tego i nadal plujesz jadem. Idź w takim razie swoją drogą. Tutaj nie będziesz więcej się awanturować, niczym baronowa zamętu.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.