Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Pomoc wzajemna

Proszę o pomoc. Czy bedziemy jeszcze razem?
Karolinaa 2013-08-25, 17:46:48

Witam,

astrologia interesuje się już kilka lat, czytam, zgłębiam, rozkładam  na czynniki pierwsze, jednak we własnej sprawie brakuje mi obiektywizmu,  dlatego zwracam się do WAS :)

Z Mirkiem poznaliśmy się w moje urodziny 28.11.2009r. z inicjatywy Mirka, ja na początku lekko niechętna, przekonałam się do niego bardzo szybko. Układało się miedzy nami dobrze, było dużo ciepła, szczególnie z jego strony, ja czasem okazywałam się małą jędzą czego teraz bardzo żałuję;(

Po trzech latach rozstaliśmy się, nota bene również w dniu moich urodzin (28.11.2012), oczywiście nieporozumienia zaczęły się wcześnie, w tym dniu padły słowa o rozstaniu z ust Mirka. To co mój były mężczyzna miał mi do zarzucenia to, że nie możemy się porozumieć, ze nieustająco staje do niego kontrą (teraz widzę ze faktycznie często tak było, choć zupełnie nie wiem dlaczego, nie chciałam tego).  Po rozstaniu nie kontaktowaliśmy się przez czas jakiś, potem kontakty stały się ożywione i to bardzo, bardzo częste telefony spotkania, bardzo miłe rozmowy. Aż do teraz kiedy znów się nie kontaktujemy.

Proszę o spojrzenie w nasze kółka, mnie brak obiektywizmu we własnej sprawie. Czy na decyzję Mirka może mieć wpływ tranzyt Jowisza przez Jego VII dom? Czytałam, że to czas kiedy ludzie porzucają całkiem dobre związki w pogoni za jakimś bliżej nie określonym ideałem.

Jest mi to bardzo bliski mężczyzna, kocham Go i uważam, że możemy dać sobie wiele pięknego. A problemy które między nami zaistniały są do pokonania. Czy my mamy szanse być jeszcze razem?? Czy mamy szanse być trwale ze sobą szczęśliwi?

Oboje mamy w VII domach Marsa, mało tego, nasz horoskop kontaktowy ma ASC w baranie z Marsem w I domu. Taka spora dawka marsowej energii chyba nie do końca została zagospodarowana i często w sytuacjach, powiedzmy mniejszej aktywności, fizycznej czy intelektualnej, przejawiała się u mnie w postaci uszczypliwości, takiej wewnętrznej agresji…   Hmmm VII dom i mars w nim to chyba nieuniknione starcia…

Mój ASC w raku gdzie On ma Słońce, Marsa i Merkurego. Jego ASC w strzelcu który u mnie jest mocno obsadzony, myślę, że to układ który odpowiada za fizyczne przyciąganie z którym między nami nie było problemów.

Co mnie martwi to Uran… u Niego na ASC u mnie w con. ze Słońcem, więc istotny, tak sobie myślę czy właśnie przez tego podkreślonego Urana nie należało się spodziewać, że będzie nagłe BZZZYT i wszystko rozwalone.

Proszę o obiektywny głos czy My jeszcze będziemy razem?? Co zrobić, żeby naprawić tą relacje i czy jeszcze możemy dać sobie szczęście??

Karolina 28.11.1984 g.19:05 Jędrzejów

Mirek 29.06.1985 g. 19:15 Kielce

Tematów: 1
Odpowiedzi: 0
Dołączył/a: 2013-08-25
Odpowiedzi
maszowa 2013-08-26, 22:31:07

Witam solarnego Strzelca (ja też mam Słońce w Strzelcu) i trochę "ogródkiem" odpowiem na Twoje tytułowe pytanie. "Ogródkiem", bo pytaniem: - czy wyobrażałaś sobie waszą wspólną starość? Czy masz jakiś pomysł na to, co będziecie razem robić, gdy zabraknie chęci na cokolwiek poza powolną przechadzką? Oczko

Dla was obojga zamyka się pierwszy cykl Saturna, kiedy  przydałoby się coś konkretnego ustalić, zrobić ze swoim życiem, zamknąć jakiś etap. Czasem to faktycznie wiąże się z potrzebą rozwalenia paru rzeczy po drodze, ale cóż zrobić - takie jest życie. Twój Mirek nie jest człowiekiem, który sobie lekceważy sprawy rodziny, związków, ale bardzo łatwo jest go urazić złośliwością czy krytyką na jaką w swoim mniemaniu absolutnie nie zapracował. Ta jego drażliwość i przewrażliwienie może Cię kiedyś zniechęcić do niego, bo Ty, w przeciewieństwie do niego,  nie jesteś pamiętliwa a taka różnica w charakterach może drażnić. Związek między ludźmi powinien być oparty nie tylko na wzajemnym przyciąganiu i odpychaniu, jeśli ma być na poważnie i na dłużej, to musi być także kompromis. Ale pamiętajmy, że kompromis nie polega na tym, że jeden dyktuje a drugi ustępuje Oczko - to musi działać w obie strony.

 

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.