Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Tranzyty

Tranzyt, a samobójstwo
Bianka 2016-04-14, 21:06:34

Witam,

rn

 

rn

  jak w temacie.... Zamierzam się niedługo zabić. Jako ascendalna Panna wszystko zamierzam dobrze przygotować,stąd słowo\"niedługo\", bo przygotowania wymagają czasu. Aktualnie tranzytowy Jowisz jest w retrogradacji z moim 12. domu, ale już niedługo przejdzie przez Ascendent i w niedługim czasie zrobi koniunkcje z natalnym Marsem w 1. domu, który jest w lekkiej opozycji do natalnego Jowisza, który znajduje się w domu 8.

rn

 Niby ósmy dom, a Jowisz w nim to długie życie i spokojna śmierć...no ale skoro jest \"uszkodzony\" tą opozycją z Marsem..choć jest to luźna opozycja..jakaś 11 stopniowa, ale jak wiadomo zakres stopnii w natalnym jest wyższy niż np w synastrii. Niemniej... Czy Jowisz w pierwszym domu ułatwi mi śmierć? Byłoby fajnie... To nie jest żaden żart. Pytam się na poważnie.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2016-04-14
Odpowiedzi
lasastras 2016-04-15, 16:12:14

Co do Twojego pytania wydaje się, że może ułatwić, lecz warto by znać cały Tw kosmogram, stąd wywnioskować można by było dlaczego masz takie zapędy. Jako (również) panna przestrzegam Cię przed takimi zachciankami, ponieważ życie Twoje zapewne za niedługo nabierze sensu, oraz powodzenia, niezależnie od sytuacji w której się znajdujesz. Spokojności i miłego.

p.s

co do samobójstw wielu mądrych ludzi odradza takie wybryki, a swoją drogą i tak nie ma się co spieszyć bo każdy ma swój czas.

Tematów: 0
Odpowiedzi: 7
Dołączył/a: 2012-08-28
mojaastra.pl
Bianka 2016-04-15, 23:54:41

Dziękuję Ci za odpowiedź,

 

 niemniej...sądzę, że przeceniasz siłę Jowisza. 12 lat temu, gdy także przechodził mi przez Ascendent i dom 1. nie stało się nic...miłego, czy przynajmniej fajnego. Byłam wystawiona wręcz na pośmiewisko, czułam się źle i byłam nieszczęśliwa...no ale, na depresję leczę się od co najmniej 16 lat (mam 28). Ogólnie 12 lat temu przeżyłam traumę, która śni mi się po dziś dzień.

 Nie sądze, że moje życie zmieni się na lepsze..wręcz są widoki na gorsze...

 Przedwczoraj miałam sen. Siedziałam na parapecie okna (mieliśmy kiedyś duże, szerokie parapety na które można było uśiąść) i była noc. To było ostatnie 4. piętro,więc niebo było bardzo widoczne. Patrzyłam w nie. Na nieboskłonie zbliżał się do mnie Jowisz. Był ogromny. Pomarańczowy, z charakterystycznymi białawymi pręgami... Był tak blisko, że miałam uczucie, że zaraz spadnę z parapetu. Sen się skończył. Najwyraźniej boję się go jednocześnie widzę w nim dla siebie ratunek w postaci śmierci. Choć jak pisałam wyżej, 12 lat temu...nie przysłużył mi się. Może teraz...się przysłuży. A co do tego, że nie ma co się spieszyć, bo na każdego przyjdzie czas to oczywiście, nie ma co tego negować, tylko pytanie po co tyle czekać?! Życie mnie męczy i to od dawna, a teraz nastąpiło apogeum. Nie widzę dla siebie przyszłości. Eh..ogólnie za dużo by pisać.

 Załączam kosmogram z aktualnymi tranzytami.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2016-04-14
lasastras 2016-04-16, 03:07:13

Możesz mieć rację co do tego, że przeceniam jowisza, lecz wydarzenia w Twoim życiu bardziej wyglądają na wpływy saturna. Teraz gdy zaczynasz myśleć o ...., wygląda to na wpływ jeszcze neptuna. Co do sygnifikatorów śmierci są dosyć zróżnicowane i jowisz jest tu owszem brany pod uwagę, lecz bardziej jako planeta uszkodzona. Należało by głównie zwrócić uwagę na saturna, neptuna, marsa i fajnie by było dopełnić to aspektami do lilith, chirona i westy. Nie chcę tutaj tworzyć niepotrzebnych wykładów, ale ewidentnie męczy Cię saturn z neptunem, mogą one uszkadzać Twój natalny układ planet a trudno ocenić w jakim stopniu, gdyż nie podałaś daty urodzenia.

Tak czy siak pozostaje jeszcze (przynajmniej moim zdaniem) sprawa karmy, którą oznaczają węzły księżycowe, potafią one zrobić naprawdę wielki burdel w życiu i są jakby rozliczeniami  zarówno z błędów jak i zwycięztw przez nas dokonanych. Jowisz może tutaj tylko pomagać, lub ewentualnie przyspieszyć gojenie ran.

Moim zdaniem nie powinnaś patrzyć w przeszłość, a tym bardziej wspominać bolących momentów, układ planet, który wtedy Ci się objawił, z całą pewnością już się nie powtórzy i daje to realne szanse na naprawę przeszłości. Z jednym warunkiem - dążenia w przyszłość.

A w tym jowisz może naprawdę pomóc.

Co do Twojego snu ostatnie piętro, mówi że bardzo dużo w życiu osiągnełaś i masz jakoby prawo spoglądać na wszystko z góry. Opis planety pasuje chyba bardziej do marsa i daje Ci do zrozumienia, że są "rzeczy" jeszcze ponad Tobą, a zarazem dla Ciebie niedostępne - dopóki nie wzniesiesz się wyżej.

Śmierć jak wiemy prowadzi do dołu, około 2metrowego i trudno mówić tu o wznoszeniu.

Mam szczerą nadzieję odwieźć Cię od zaplanowanych działań, bo choć w życiu bywa różnie, to jednak zawsze należy patrzyć w stronę życia.

Pozdrawiam serdecznie :) 

Tematów: 0
Odpowiedzi: 7
Dołączył/a: 2012-08-28
mojaastra.pl
sammy 2016-04-16, 14:56:41

Moim zdaniem to, co się w Tobie dzieje, to sprawa Saturna tranzytującego swoje miejsce urodzenia. A ponieważ Saturn obecnie jest w retro, to czujesz to dłużej i jeszcze chwilę to potrwa, ale potem jest już tylko lepiej :)

 

pozdrawiam

S.

Tematów: 13
Odpowiedzi: 144
Dołączył/a: 2012-02-19
ewa007 2016-04-16, 17:13:25

Gdyby to była wina Saturna, wówczas każdy czlowiek przed 30-tka miewałby mysli samobójczeOczko, a tak na szczęście nie jest. Bianka, przeslij swoje dane urodzeniowe, bedzie wtedy łatwiej ocenić sytuacje i okreslic, czy jest szansa na poprawe i jak szybko. Moze okaze się, że warto przeczekac pare tranzytówUsmieszek

 

Wyglada na to, że np ostatnie zacmienie Księzyca, z 23 marca, w 3 stopniu Wagi, wypadło w koniunkcji z Twoim ascendentem, dodatkowo na osi węzłów oraz w kwadraturze do Neptuna, władcy VI domu. Polożenie Neptuna w radix mówi o izolacji od otoczenia, uciekaniu w swój własny swiat, potrzebie akceptacji i dopingu ze strony innych. Aktualny tranzyt Neptuna przez VI dom nie ułatwia sprawy.

Zaćmienie Słonca z 9 marca było w kwadraturze do urodzeniowego Saturna.

Być może w tych zacmieniach leży przyczyna. Przeczytaj przy okazji jeden z ostatnich watków na forum - o nerwicy u mojego brata, to zrozumiesz, jak paskudnie dzialają czasem zaćmienia. 

Tematów: 21
Odpowiedzi: 258
Dołączył/a: 2014-10-07
Bianka 2016-04-16, 19:55:25

Moje dane to:

 

31.10.1987r.

godzina 2:50

Ełk (warmińsko-mazurskie)

 

Co do 4 piętra...to mieszkaliśmy na czwartym piętrze, ale już nie mieszkamy, bo w 2004 roku mieliśmy eksmisję i to ta trauma. Mama straciła trzy lata wcześniej pracę i nie była w stanie płacić czynszu.

A co do owej planety to był to ewidentnie Jowisz, bo inteneresuje mnie też astronomia i wiem jak wyglądają planety-bez obrazy.

A o samobójstwie myślę cylicznie...raz częściej raz rzadziej, a innym razem myślę \"Będzie dobrze!!\" I znowu spadek nastroju. Co do Saturna to, gdy przechodził mi przez Ascendent to schudłam 35 kg. Nadwagi zdaje się dorobiłam przez zajadanie stresów, a miałam ich mnóstwo, bo nie szło mi w szkole o czym mówi zresztą Saturn w domu 3... Gdy Saturn przechodził jeszcze przez dom1. to zaczęłam zwracać dużą uwagę do sprzątania. Sprzątałam codziennie. Odkurzałam codziennie. Byłam jak na jakimś dopingu. Czułam jakiś dziwny, wręcz głupi przymus bycia w gotowości. Wstawałam o szóstej rano...miałam też ogromne natręctwo na punkcie wypróżniania się. Musiałam się ileś tam razy się wypróżnić, bo inaczej byłam w złym nastroju. Chciałam dosłownie "mieć czyste jelita"

Niemniej, gdy Saturn tylko wyszedł z 1 domu i wszedł do 2 zaczęłam tyć...ponownie zyskałam te 35 kg. Przy wzroście 169 po schudnięciu ważyłam 62 teraz około 95. No i rzeczywiście coś musi być z tym Neptunem, bo jak wszedł mi do domu 6. to bardzo poupadłam na zdrowiu. Zaczęły mi dokuczać żyły, stawy, pęcherz...jelita, ale jelita to zaczęły już w gimnazjum... No i prawdą jest też to, że mam duuuże skłonności do izolacji...właściwie to nie mam znajomych. Rzadko wychodzę z domu. Tak jest od 16 lat...

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2016-04-14
ewa007 2016-04-17, 18:16:12

Może Sammy miała racje - może akurat u Ciebie ten Saturn koncząc pierwsze kółko rzeczywiscie tak ostro namieszał. Przeczytałam, że u osób, które maja Saturna natalnie w Skorpionie, pojawiają się duże problemy z chwilą powrotu Saturna na pozycję urodzeniową. Obsesje, depresje, blokady emocjonalne, problemy z tworzeniem relacji, dręczące problemy rodzinne. U Ciebie Saturn co prawda w Strzelcu, ale pod władzą Plutona. I być moze działa przez to, jakby był w Skorpionie... Dodatkowo, te koniunkcje Saturnów podbiło zacmienie z 9 marca w VI domu w kwadraturze do Saturna.

 

Tematów: 21
Odpowiedzi: 258
Dołączył/a: 2014-10-07
Bianka 2016-04-17, 19:59:03

To jest dla mnie jakiś ratunek? Mam czekać do 31 urodzin, by było lepiej?

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2016-04-14
genny19 2016-04-18, 01:28:27

Witam.Poprzednie przejście Jowisza przez ascendent wiąże się z traumatycznymi dla Ciebie wspomnieniami.Przypatrzmy się co pokazuje aktualny solariusz.Ascendent solarny w znaku Lwa w koniunkcji z Lilith  radix.Kiedy napisałaś pierwszy post tranztująca  Lilith tworzyła koniunkcję  z solarnym  Merkurym  i była w opozycji do  tranzytującego Słońca w Baranie i Jowisza radix.W  radix Lilith tworzy kwadraturę z Słońcem  i Plutonem. Aspekty Lilth z Słońcem to wg Piotra Piotrowskiego autora książki "Lilth Czarny Księżyc" wskazuje na problem w kształtowaniu poczucia tożsamości."Urodzeni z takim aspektem mogli wzrastać w postaci odrzucenia,izolacji, niedowartościowania,co wywarło silne piętno na ich samoświadomości,powodując dotkliwą niekiedy wręcz neurotyczną świadomość własnych deficytów.Niemal zawsze osoby takie są przekonane o swojej niższości,niekompetencji,czują się gorsze,niedoceniane,ich życie okrywa jakiś mrok,tajemnice,traumy i urazy.Mogą przez to działać autodestrykcyjnie,skupiać sie na własnych brakach,nie dostrzegać jasnych stron życia"str 140"Czarny księżyc i Pluton to jakby dwie strony  tego samego medalu,żenśka i męska polaryzacja tego co demoniczne ,mroczne ale jednocześnie wyzwalające i oczyszczające." str 170Pozycja Lilith w domu  XI to cierpienia z powodu braku przyjaciół.Polecam przeczytać wątek o energii Lilith napisanej przez Jaśmin .Wracamy do solariusza . Tak się składa ,że władcy ascendentu solarnego i radix znajduja się w domu IV.Słońce w tym domu zasadniczo związane jest z "odkryciem własnego kąta"  a osoby samotne chętne będą do rozmów na temat swoich odczuć i poczucia osamotnienia.Merkury  pomoże Ci przeanalizować swoją przeszłość,dzieciństwo i związek z rodzicami.Pomoże temu też władca horoskopu Mars w koniunkcji z IC.Solarny Księżyc  w    Bliżniętach znajduje się w domu 11. Solarny ascendent i Księżyc zwiazane z domem XI to szukanie przyjaciół i grup wsparcia.Co do Jowisza trzeba go polubić. Progresywne Słońce w Strzelcu i progresywny Księzyc w Rybach są w jego władzy. W solariuszu węzeł wschodzący jest w koniunkcji z węzłem zachodzącym. Czas rozpocząć nowe życie(Jowisz) i nie trzymać się kurczowo w przeszłości(Saturn).Wykorzystaj to, że w zaćmieniu Słońca z 1 września 2016 roku koniunkcja Jowisza i Merkurego będzie znajdować się na twoim ascendencie i rozlicz sie z przeszłością.

Pozdrawiam.

 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
Bianka 2016-04-18, 02:21:29

Dziękuję, zobaczymy co z tego wyjdzie

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2016-04-14
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.