Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Tranzyty

Merkury w koniunkcji ze Słońcem w Koziorożcu
Jasmin 2013-12-27, 10:38:42

Witam,

 

jak tam po świętach? Trzeba iść dalej. Takie przekonanie o tym, że trzeba coś przedsięwziąć będzie towarzyszyć podczas tej koniunkcji. Jeszcze, że wszyscy "przedsięwziują" Usmieszek a my zostaliśmy w tyle. Ograniczenia, które w znaku Koziorożca są niezwykle na poważnie zaznaczane "ptaszkiem" i odczuwane szalenie restrykcyjnie wcale w rzeczywistości takie nie są. Trzeba tylko zebrać się w sobie. Energię wyzwolić. Do czego? Do czegokolwiek, co może nas podnieść z przydołowania. Aplikacja koniunkcji zdąża do Plutona a więc wyzwolenie energii możliwe. Oby tylko nie popadać w skrajne lenistwo i nic- nie-robienie. Większość ludzi świętuje do końca roku i poszukuje atrakcji. Jednak Merkury w Koziorożcu wcale nie jest taki zawrotnie szybki ani nie ma poczucia humoru. Na poważnie raczej wszystko każe brać a jeszcze jak poddamy się lękowi (w skrajnych wypadkach Koziorożec obdarzy intelekt skrajnym panikarstwem) to już "równia pochyła" (jak mawiał inżynier Karwowski).

 

W ramach Koziorożcowego skupienia na słowie zapraszam do wymiany poglądów na temat określony tytułem. Na wesoło koniecznieUsmieszek.

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Odpowiedzi
maszowa 2013-12-27, 22:03:42

Dziś mój pryncypał, osobnik z bardzo gęsto obsadzonym znakiem Koziorożca i Wodnika, chyba odczuł tytułową koniunkcję.  Najwyraźniej przez pół dnia coś bardzo gorąco "przedsięwziował", bo nie dość że godzinami debatował przez telefon, to w przerwach od rozmów wygladał na bardzo zamyślonego. Facet należy do tych myślących, nie żeby to była jakaś dziwna i niespotykana sprawa, to zamyślenie, ale dziś się to nieoczekiwanie i niecodziennie zakończyło.

Pod koniec dnia przyszedł do mojego stanowiska pracy i stwierdził, że on już wychodzi, więc ja mam się zamknąć Oczko - na klucz, ma się rozumieć. 

Byłam zajęta, więc tylko kiwnęłam głową: "ok, zaraz to zrobię". On na to: "ja panią proszę - będę spokojniejszy, że nikt tu bocznym drzwiami nie wlezie". OK, wstałam, zamknęłam za nim drzwi, po czym spokojnie wróciłam do swojej roboty.

Za dziesięć minut dzwoni telefon - Szef! "pani M! czy widzi tam pani mojego laptopa? - bo jak nie, to znaczy że go zgubiłem po drodze".

Laptop został na krześle przy biurku, gdzie spokojnie przeczeka chwilowe zaślepienie swojego właściciela.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
Jasmin 2013-12-28, 10:17:18

Dzięki za opis tranzytu.Usmieszek Faktycznie trochę szefa ukierunkowało jednostronnie i w trosce o bezpieczeństwo zapomniał o czym innym. Typowy przejaw koniunkcji Słońca z Merkurym. Takie patrzenie i skupianie uwagi tylko na jednym aspekcie rzeczywistości skutkuje pominięciem pozostałych. Dobry to aspekt podczas pracy analitycznej. Dobrze jest, kiedy to skupienie potrafimy w stosownym momencie przerwać.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2013-12-28, 11:39:53

W sprawie przerywania skupienia na "przedsięwziuwaniu" pomocnym jest opozycja Marsa z Uranem. Można szybko połapać sie, że czegoś zapomnieliśmy. Albo, że nadmierne skupianie się na jednej czynności (określanej przez Plutona i Wenus w tym samym Koziorożcu, w którym tranzytują Słońce i Merkury) grozi zgubieniem czegoś po drodze, jak to było z Szefem.  W Koziorożcu to wszystko jest drogą i celem , wiele zjawisk w taki sposób właśnie się pokazuje. Saturn w Skorpionie każe być śmiertelnie poważnym i w tym nie ma niczego złego - tyle, że grozi stłumieniem wszystkiego, co z życiem związane. Merkury w Koziorożcu przy tak posadowionym władcy jest jeszcze bardziej zalękniony i wystraszony życiem. Ta energia ułatwia zagubienie się po drodze i powoduje, że zbyt poważnie podchodzimy do tego, co nam się przytrafia. Oceny Merkurego fundamentalizmem grożą. Tylko nasze sądy i opinie są istotne, nie ma miejsca na tolerancję dla cudzych poglądów. Niestety zapominamy, że życie składa się również z zapominania (się), z błędów, z potknięć na drodze. One dają fleksyjność, no i emocje, których tłumienie może skutkować chorobą usztywnienia wobec życia.

 

Kiedy za dużo siedzę przed komputerem wiele rzeczy mi umyka, ciało sztywnieje i odczuwam zmęczenie w mięśniach, chociaż one podczas siedzenia nie pracują. Wczoraj trzeba było to przerwać spacerem po lesie. Kiedy cały dzień wystawiam ciało na wysiłek fizyczny czuję głód fizyczny i głód informacji. Po wyczerpaniu fizycznym potrzebna jest wtedy strawa duchowa. Podczas tego tranzytu trudno jest o harmonijny układ : praca - przerwa- wysiłek- odpoczynek- fizyczność - emocjonalność. Zawsze czegoś robimy za mało wg naszej opinii . No i wiele rzeczy jest zbyt trudnych albo zbyt poważnych.

 

pozdrawiamUsmieszek

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Kaśka Kariatyda 2013-12-29, 23:55:46

W moim otoczeniu i z moim udziałem kilka osób „przedsięwziowywało"  z  różnych   beczek,  nawet po parę  oddzielnych razy.Usmieszek

Najwięcej  mój mąż .  Po pierwsze nagle i potajemnie obstalował zakłady na wigilijne losowanie Lotto.  Wcześniej namawiałam go czasem, żeby  zagrał, kiedy widziałam dobre pozycje  i aspekty  bieżących tranzytów,  albo gdy była duża kumulacja.  Ponieważ  rzadko miał wygrane, to przestał. 

Potem stwierdziłam, żeby lepiej nie grał, bo po pierwsze nie ma szczęścia i wskazań  z  5. Domu,  a po drugie miał parę wielkich bonusów od życia   (oczywiście  ja jestem jego głównym grantemBuziaczek),  więc niech to mu wystarczy. A sam śmiał się ze mnie, że Lotto szuka  na Wigilię naiwnych takich  jak ja.   Ja na to, że przestałam grać na długi czas, bo Jowisz jest w Retro i mi nie sprzyja.  (Grałam  zawzięcie w nadziei, ze wspomogę siostrzeńca Marka ,   żeby nie stracili mieszkania.  Ubzdurałam sobie być może, na podstawie jego natal. trygonu Jowisza z Księżycem, że  skoro pomogłam mu już istotnie  w dwóch dużych sprawach, to nadal  mu pomogę).  

A mąż zagrał wyraźnie na bazie „przedsięwziowywania"   jakiejś akcji  wskutek  zrestrukturyzowania (Saturn)  budżetu  (omawiana koniunkcja Słońca  i Merkurego we władztwie Saturna  wypada u niego w 2.d.)  po  prezencie ślubnym dla dzieci.  Więc nagle pochwalił się:  mówiłaś mi, że nic nie wygram, a ja trafiłem czwórkę .... w  Plusa ...  za stówkę.  I wcale nie na samych pozytywnych  aspektach, bo było  parę kwadratur. (Stówka nie pieniądz, ale jaki smak i radocha  wygranejGłosny smiech).  Sprawdziłam  jeszcze,  że w natalnym ma  Jowisza w Retro  (  tak jak obecnie)  i to się przyczyniło do trafienia.  To do niego przemawia   i gra  za moją namową dalej,   bo ma także dobre  lokalizacje  i aspekty z 2., 5., 8. (cudze wartości) i 11. d (m.in. spełnianie  życzeń).   W   tym miejscu jest mój mały „przedsięwziowywujący" udział.

 

*****

Także za  moją   doradą i zgodą  „przedsięwziął był" i wg życzenia brata   zaprosił  jeszcze  kolejny raz  na Święta swoich rodziców.   (Którzy  traktowali go zawsze per noga , o mnie już nie wspominając,  a na końcu zrobili mu normalne świństwo, wydziedziczając  na korzyść brata  i siostry, jakby  wypadł sroce spod ogona).   

Być może u ludzi  apodyktycznych  i   nie liczących się z nikim,   zakończenie pełnego (84 lata)  cyklu Urana,  dającego  wg astrologii tzw. „uwolnienie",  powoduje   eskalację samowoli i sobiepaństwa.   Włącznie z  odrzucaniem   zaproszeń  niepokornego syna do odwiedzin.  Tym razem raczyli się zgodzić; może mieli  jakiś interesik, albo już im  dokuczyła perspektywa samotnych  dwóch dni świątecznych. (Nie raz było mówione „dziękujemy, żeście nas zaprosili, bo by my siedziały  przed telewizorem, albo gapiły się we wieżowiec".) 

Ja też miałam interesik i to nie jeden:  dyskutowana kon. Merkury/ Słońce  ma miejsce w moim 2.d., oznaczając  wraz  z pozostającą tam Wenus  moje wyrachowanie na wartości, w tym przypadku   „astralne".  Mianowicie radixy   Świekrostwa są  dla mnie ciekawymi obiektami do analizy; wcale mnie nie dziwi, że nie mają ani jednej  planety w godności  zodiakalnej,   chyba, że okazyjnej, tzn w domach. Po 8 i 10  sygnifikatorów  w żywiole ognia   wymownie stanowi  o ich energii i ekspresji  Próbowałam rektyfikować ich godz. urodzenia,  bazując m.in. na Jowiszu jako władcy 8.d.  i determinującym długowieczność.  Potrzebna jest mi data ich ślubu do  weryfikacji,  ale  podają coraz inne daty,  a ostania wersja wypada jak  łbem o beton na  środek tygodniaZłosć. Teraz  już nic wiarygodnego się nie dowiem.  Muszę się pokwapić  osobiście do parafii.  Pamięć wsteczna jeszcze jaka taka, ale nie do dat.  Więc  idzie przez całe popołudnie i wieczór  mitomania i chwalba  odnośnie do siebie, pozostałych „lepszych" dzieci i wnuków  i ta sama powtarzana  kilkudziesięciokrotnie opowiastka  o tych  samych wydarzeniach.  Ale na końcu wizyty  miłe zaskoczenie:  świekrostwo też podległo  aktualnemu  wpływowi  niebieskich sfer. Usmieszek

 

****

 

Dziadkowie  nie po raz pierwszy „przedsięwziowywali"  zaganianie mnie do  swojego  stada  i  dyktowanie  mi zmiany skóry,  mimo, że ja czuję się w niej wyjątkowo przednio.  Takie  sobie nachalne politykierstwo  jakby  dziadko - gender.Oczko

Tym razem było też tak miło, wesoło, smacznie, dietetycznie i obficie, że szkoda im było odchodzić (mimo, że zawsze dostają coś  do domu) i jak zwykle padły pytania, dlaczego tak rzadko do nich przychodzę. Teść poczuł  się tak  swojsko spoufalony, że  „przedsięwziął"  rąbnąwszy  ni stąd ni zowąd „może już czas zakopać ten topór wojenny?  te nienawiść  skończyć?"  Napity nie był w ogóle,   więc to tylko ten spalony Merkury  tak  mu umysł   sponiewierał  na gruncie ich przaśnej  rzeczywistości   i lęku o przyszłość pod opieką  syna  - pokornego cielęcia co dwie krowy ssie.  Wytrzeszczyłam oczy: „jaki topór,  jaka nienawiść, to tata mnie  nienawidzi, czy jak.?"    Dopiero wstał od stołu  od  znakomicie zaaranżowanej życzliwości i uprzejmości  i już szuka dziury w całym.  Niechcący zdarzyła mu się projekcja własnych odczuć na mnie.   (Saturn, symbolizujący  starych ludzi,   jako „szef" 3.d. (najbliższe otoczenie)  jest u mnie położony  na granicy 11 i 12.d: albo  wredny, fałszywy przyjaciel, albo  ukryty wróg.  Chyba , że są sygnifikowani derywacyjnie od 7.d.: w 10.d. jako ojciec męża  i w 4.d. jako matka męża;  do tego jeszcze nie doszłam.)

 

****

Kolejny   „przedsięwziowywujący"  chyba mnie   zrobił w balona , prawdopodobnie za to, że go „podsumowałam".Zaskoczony  Wojtas   z  relacjonowanego przeze mnie  posiadu   świątecznego z 2010 r.  „wyjechał na stół"  z jakimiś  paranoidalnymi science fiction  pomysłami  odnośnie do spraw ostatecznych: zamiast tak strasznie  zakopywać do ziemi, to wysyłać w kosmos, gdzie krążyłoby się bez żadnych skutków  dla  Ziemian .  Nie byłoby  tych okropnych  słów i procedur, kto to wymyślił i dlaczego nam to zrobił itd., itp.  Ktoś odpowiedział, że to nie ten czas i okazja.   „Aaa,  boicie się śmierci i to wszyscy, a może bardziej niż ja".  Znalazł się następny do projekcji  swej paniki na   innych.

Przeraziło mnie, że przywołał  pogrzeb rodziców aż z 1985r.  i jak strasznie tam płakał, że   chciałby z nimi porozmawiać i ich zobaczyć.  W jego rodzinie jest   poważna choroba  i  przemknęło mi przez myśl, czy on nie wywołuje  wilka z lasu.   Jego ekscesywny dobitny sposób mówienia męczy  ludzi; niektórzy  unikają dyskutowania z nim. ( Ma z wielkim prawdopodob. Urana w 1.d., tak jak jego ojciec i syn;  godz. ur. nie ma  w aktach  w urzędzie; a sam wie, że to było rano.  Uran, a może i Mars w 1.d.  pasuje do niego i całej układanki o nim ).

Mnie zirytował i powiedziałam mu, że wielcy myśliciele i filozofowie zawsze wyprzedzali swoją epokę i nie znajdowali zrozumienia u współczesnych.  Więc on może też wyprzedza swą epokę o jakie 200 - 500 lat.  To za chwilę się przysiadł do mnie i maltretował dalej; „Kaśka a jakim słowem zastąpiłabyś słowo trumna,  żeby nie było tak straszne, jak to?"  Coś mu tam odpowiedziałam,  a on rąbnął z grubej  rury, że śniło mu się, że wskrzesił męża   siostrzenicy, młodo  zmarłego.  „Przyszedłem do niego i mówię  Kamil, przecież ty  żyjesz, tylko śpisz ,  wstawaj.   Kaśka i co to może znaczyć? "

  Ja potraktowałam  to poważnie,   bo przywołał ludzi, z którymi był mocno związany. Normalny człek nie żongluje z byle potrzeby pamięcią zmarłych,   chyba że ma zadatki na pacjenta psychiatrycznego.NiezdecydowanyI odpowiedziałam, że być może ktoś ci chce uświadomić, że masz moc do działania,   może chodziłoby  o  jakiś rodzaj  wsparcia   lub modlitwę  w intencji chorej osoby. 

 

 

 

****

 

Aktualna pogoda przypomniała mi pewne  super ciekawe i intrygujące fakty  z poprzedniej zimy, wiosny i lata.   Dopiero teraz  uświadomiłam sobie, że mogłam   skontrolować ówczesne tranzyty, żeby to  skomentować .  Szkoda mi się zrobiło, że zaniechałam tego „przedsięwziowywania",  bo nic  takiego pewnie się już nie zdarzy.Niepocieszony

Podczas tej śnieżnej zimy  pies sąsiadów wyczaił  u nas  zagryzionego lisa bez głowy.  Odnaleźliśmy  w innym miejscu ślady walki na śmierć i życie i ciągnięcia zdobyczy  po śniegu  w kąt działki.;  było to chyba dzieło kuny.  Lisa wyrzuciliśmy do lasu, ale  następnej nocy  zwycięzca   buszował  w tym miejscu  w  poszukiwaniu  ofiary.

 

Jakoś końcem kwietnia  weszłam   na działkę  do pracy i nagle poczułam  czyjąś obecność , tak jakby ktoś na mnie patrzył  albo co.  Dostrzegłam  węża  wpełzającego pod altanę.  Byłam  tak  zaskoczona, że  nie  zdołałam zobaczyć dokładnie co to było;  prawdopodobnie  stary zaskroniec,  bo było dużo żółtego koloru.  Od tego czasu idę do pracy z kijem i najpierw obstukam grunt.

 

Na początku lipca  natomiast  na działce  zaczął  nam dokuczać coraz większy fetor.  Parę lat temu  u sąsiadów   była  cuchnąca padlina,  więc najpierw zadzwoniliśmy do nich.   Okazało się, że  to u nas w centralnej rabacie znalazłam pod iglakami  padniętą  kunę.  Dobrze,  że w porę,  zanim doszło do większego rozkładu.

 

Ciekawe też   się okazało  dla mnie,   czy  3 kleszcze które znalazłam   za jednym razem po grzybobraniu, ( na szyi 2 i 1 w biustonoszu)  miałyby  tę samą sygnifikację co jeden?Głosny smiech

 

 

****

 

Całkiem  nieciekawe,  a wręcz  straszne okazało się dla mnie  to co przedsięwzięłam  w nocy po wigilii:  nastawiłam czajnik  na palnik gazowy żeby mieć na rano przegotowaną wodę  i zapomniałam  o nim.  Wygotowała  się woda  od 4 do 7:30  i jakimś cudem się nie spalił. [Opozycja  Marsa na wygnaniu w Wadze w 11.d. do Urana w Baranie  w 4.d. w dwadzie Raka; oznaczała  chyba nie spełnione życzenie (napicia się rano wody), które spowodowało eksces (Uran) w domu;  dobrze, że chata nie poszła z dymem]. 

Myśl  o  dopadającej mnie prawdopodobnie demencji starczej  była okropna,Zazenowanie  do czasu, kiedy  przeczytałam o możliwych emanacjach  koniunkcji  Merkurego i   Słońca  oraz opozycji Marsa i Urana.

Podobnie było  w październiku, kiedy  przez 3 kolejne niedziele  nie poznałam  pięciorga kolejnych ludzi z sąsiedztwa  z dosyć bliskiej odległości,  co było sprawką Merkurego  w retrogradacji.  Ludzie ci  jednak o tym nie wiedzieli  i pewnie odpowiednio  skomentowali .

 

 

Tematów: 6
Odpowiedzi: 152
Dołączył/a: 2011-05-03
Teksty w działach stałych
Jasmin 2013-12-30, 08:31:50

O jak miło, druga koleżanka zawitała na powrocie WenusUsmieszek. Kaśko Kariatydo dzięki za barwny i zabawny opis.

 

Ja w ramach tej Wenus wczoraj miałam fazę na wspominanie (retro Jowisza w Raku daje wsparcie na szczęście). Ni z tego ni z owego a pewnikiem z nurtów podświadomości Plutona przypomniała mi się koleżanka z czasów licealnych i słowa piosenki, którą śpiewaliśmy z okazji występów na wieczorze Bułata Okudżawy. Nie pamiętałam tych słów a tu nagle wyłoniły się z zamierzchłych czasów. Przesłanie bardzo optymistyczne, bo traktujące o tym, że wszystko będzie dobrzeUsmieszek. Jakbym nie wiedziała... Wenus w małych aspektach do Neptuna i Urana dzisiaj, co wyjaśnia wiele.

 

Koniunkcja Merkurego ze Słońcem w Koziorożcu plus energia Plutona = myślenie o śmierci, o tym co było, o przemijaniu, więc co niektórzy mają stracha. Właściwie muszę powiedzieć, że bardzo to jest widoczne od czasu ingresu Saturna w znak Skorpiona a przy tej koniunkcji szczególnie dokuczliwe. Stereotyp końca roku też wspiera myślenie o rozmaitych końcach i sugeruje plutoniczne zmiany, aby nastąpił nowy początek i odrodzenie, czegoś, czegokolwiek, co da nowy sens rozpoczynania, nowy sens istnienia. Jak to zazwyczaj przed nowym bywa, trzeba pożegnać stare.

 

Pogoda nie sprzyja spokojnym snom, nawet natura jakaś niezimowa w zachowaniach. Nie ma snu zimowego zwierząt, wiewiórki ganiają po drzewach zamiast spać w dziuplach, szpaki rozpoczęły zaloty, jakby wiosna już była, w ogrodzie róże i malwy mają pąki kwiatowe. Anomalie zapewnia Lilith w Raku i/albo Jowisz w retro, co daje energię nadmiernego pobudzenia i chęć do życia mimo nieodpowiedniej pory roku. Jakaś piąta pora roku nastała.

 

Ja ślipię nadal przed komputerem, trochę dla zapoznania się z nowym oprogramowaniem i nowym nośnikiem informacji, który mi Mikołaj za pośrednictwem rodziny sprezentował a trochę w ramach przedsięwziuwania i szukania nowych źródeł wiedzy. Na tym tranzycie można znaleźć a właściwie trafić jak w Lotto na źródło, które otworzy oczy na nową drogę. Jak kto ma więcej czasu, zachęcam otworzyć się na to, co podświadomość podsunie pod nos w postaci książki, jakiegoś wspomnienia, itp. Może tę informację przynieść osoba, z którą coś nas kiedyś wiązało albo też ktoś zupełnie nieznany. To może być ważna inspiracja na dłuższy czas, toteż warto "trzymać oko i ucho na pulsie spraw" Oczko (jak mawiał klasyk).

 

pozdrawiam :)

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2014-01-03, 11:13:54

Merkury dzisiaj w zerowej opozycji z Jowiszem. Dzień dobry dla uprawiania sportów rozmaitych, szczególnie w grupie, w towarzystwie, z przyjaciółmi. Także dla spotkań na świeżym powietrzu. Z uwagi na silną energię ze znaku Koziorożca owa aktywność naznaczona będzie "regulaminem", a więc będzie cel i trzeba będzie go wykonać, np.wszyscy idziemy pod komendą w określony sposób. To częste jest podczas gimnastyki, np. z udziałem instruktora, lub z użyciem sprzętu . Koziorożec "używa" np. kijków (narciarskich lub do nordic walking) . Wojskowy dryl nie wszystkim się podoba, więc opozycja wyzwoli siły do odrzucenia zbyt natarczywych komend. Ale pozytywy takiej wspólnej zabawy są i warto na nie się otworzyć. Korzysta na tym ciało i można w zbiorowej aktywności odnaleźć swoją tożsamość grupową.

 

Dzień sprzyja również przekazywaniu wiedzy, informacji. To także dobry czas na postanowienia noworoczne dotyczące samorozwoju. Inicjatywy w sprawie nawiązywania nowych relacji mogą spotkać się z krytyką osób, które wszystko wiedzą lepiej. Besserwisser chętnie wytłumaczy zawiłe arkana jakiejś sztuki, poinformuje i wesprze tych mniej zorientowanych. Nauka nie pójdzie dzisiaj w las:) chociaż "po lesie" będziemy chodzić lub biegać.

 

miłego dnia życzę:)

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Kaśka Kariatyda 2014-01-03, 20:58:43

Faktycznie był sport (jak codziennie zresztą),  dziś wyjątkowo w towarzystwie.Usmieszek  Spotkałam się na świeżym powietrzu z ... moim Maczo,  który nie przepadł jak zwykle na swoje kilometry z kijkami.   Swoją aktywność autentycznie „naznaczył  regulaminem" i uprzątnął ziemię z donic, żeby nie popękały, gdy chwyci mróz.  Należało to zrobić już dawno, ale widać dopiero dziś dostał  odpowiedni zastrzyk energii. Ja robiłam swoją ścieżkę zdrowia i nie omieszkałam pochwalić go, jaki to dobry z niego gospodarz.Oczko

 

Przekazywanie wiedzy i informacji między nami dotyczyło jutrzejszego  kontynuowania relacji towarzyskich,  które najpierw oprotestował,  jako „lepiej   wiedzący"  i mający dość świętowania,  a potem, przekonany  przeze mnie sam  dzwonił z zaproszeniem.

 

Jasmin, piszesz w poprzednim poście  o zalotach szpaków;  czy z  Waszych okolic nie odlatują na zimę?  U nas słyszę tylko kosy, sikorki, dzięcioły  i sójkę co to się wybrać  za morze nie może.

 

Pozdrowienia

Tematów: 6
Odpowiedzi: 152
Dołączył/a: 2011-05-03
Teksty w działach stałych
Jasmin 2014-01-03, 23:15:45

O, to dobrze, że nie gnuśniejesz, o przepraszam - nie gnuśniejecieUsmieszek. Ja też zaliczyłam kijkowe wyzwanie. Mam nadzieję, że zakwasów na pelikanach nie będę mieć jutro, bo o nogi to nie mam obaw. Namachaliśmy się , (również w duecie) a i pogoda była cudna:)

 

Szpactwo u nas zimuje, ale nigdy nie przyuważyłam, aby się zalotami zajmowały w grudniu czy w styczniu. Sikorki za to niezmiennie opychają się słoniną, chociaż mrozu nie ma. Takie to nienasycone ptastwoUsmieszek.

 

A weekend faktycznie zapowiada się towarzysko, na imprezie rodzinnej. Jako te sikorki będziemy się raczyć.

 

pozdrawiam

J.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2014-01-04, 12:10:23

 

W moim przypadku prawdziwe się okazało powiedzenie z serii „cudze chwalicie swego nie znacie..” albo to o niedostrzeganiu belki w swoim oku a pewnie jeszcze i parę innych by się znalazło. Oczko Krótko mówiąc – dostrzegłam spalenie Merkurego u swojego pryncypała, ale własnego już nie. A powinnam zachować czujność, bo tytułowa koniunkcja trafiała prosto w mojego Saturna.

 

A było tak:

 

Od dłuższego czasu rozglądałam się za odpowiednią szafką do łazienki, w której mogłabym chować swoje pachnidełka i tym podobne„skarby”. Ograniczała mnie dostępna przestrzeń, więc nie było łatwo, ale wreszcie wpadłam na wspaniały pomysł i czym prędzej go zrealizowałam. Zamówiłam szafkę (w dniu koniunkcji), wczoraj (w ramach uprawiania sportów rozmaitych) zaczęłam ją skręcać i już w trakcie tej roboty z chwili na chwilę coraz bardziej upewniałam się, że kupowanie „na oko” nie zawsze się sprawdza.

 

Teraz muszę znowu pokombinować, gdzie mogę wstawić ten za duży mebel. Niezdecydowany

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
Kaśka Kariatyda 2014-01-04, 14:08:05

Maszowo,

 masz zdolności mnogie i wielorakie. Nie bez powodu szef tak dba o Twoje bezpieczeństwo.Usmieszek Na kiepskim pracowniku szefostwu zależy "otelo, pokielo". Poradzisz sobie i z tym problemem.  Może wymienisz mebel na mniejszy, albo zwrócisz,  mimo, że była próba składania.  Wiele sklepów otwiera się nie tylko w reklamach na potrzeby klienta i idzie mu na rękę. To powodzenia.

Tematów: 6
Odpowiedzi: 152
Dołączył/a: 2011-05-03
Teksty w działach stałych
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.