Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Domy, aspekty, figury planetarne

Proszę o pomoc... :) Kwestia obsadzenia domu VI.
shira 2013-02-16, 17:04:11

Witajcie serdecznie,

 

Jestem "świeżynką" i bardzo, bardzo liczę na pomoc któregoś z Was - ważne to dla mnie nawet nie tyle z powodu chęci zaspokojenia ciekawości, co po prostu uspokojenia się troszeczkę. W horoskop natalny porównawczy próbowałam się wgłębić dla określenia relacji i powodzenia związku w którym jestem, obiecując sobie że nie będę analizować swojego własnego, pojedynczego kosmogramu (jestem jedną, wielką histeryczką) - jednak później do tego doszło. Posiłkowałam się różną literaturą, moją uwagę przykuło obsadzenie domu VI - Saturn, Uran i Neptun w domu rozpoczynającym się w znaku Strzelca. Próbowałam rozpracować aspekty zachodzące między nimi i innymi planetami i dowiedzieć się co mi zagraża jeśli chodzi o moje zdrowie. Przeraziłam się, bo od zawsze był to temat moich lęków, a od pewnego czasu mocno z tą hipochondrią walczyłam i wydawało mi się, że jestem wręcz "skazana na zdrowie", mimo że miałam już całkiem sporo problemów jak na swój wiek (stawy, kości, kręgosłup, układ pokarmowy, tarczyca) Dodam do tego, że mam nerwicę natręctw i zaburzenia depresyjno-lękowe (oczywiście, były także wydumane choroby), a teraz czuję się... niejako, skazana i bardzo potrzebuję po prostu dobrego słowa od kogoś, kto zna się lepiej i jest w stanie obiektywnie zanalizować. Mam wielką nadzieję, że z tego mojego kosmogramu można wyczytać również coś pozytywnego na temat zdrowia. Jeszcze raz bardzo proszę o pomoc i poświęcenie chwili czasu.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2013-02-16
Odpowiedzi
maszowa 2013-02-16, 17:46:01

Witaj. Usmieszek

Na moje oko (niezbyt wprawne) wygląda, że Ty się po prostu sama "nakręcasz".  Myślę, że niepotrzebnie tak się skupiasz na "zdrowotnej" stronie VI domu - przecież ten dom symbolizuje również pracę zawodową, służbę dla innych. A planety, które tam się znajdują, wskazują na cechy bardzo dobrego pracownika, wytrwałego, z odkrywczymi pomysłami, zdolnego wskazać innym drogę i poprowadzić ich do celu.

Nie od dziś wiadomo, że najlepszą radą na własne problemy jest ... zająć się cudzymi Oczko. - może właśnie to jest Ci przeznaczone? Jesteś potrzebna innym i masz w sobie  siłę i odpowiedni potencjał.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
shira 2013-02-16, 19:17:09

Powiem szczerze, że przeczytałam swój post jeszcze raz... i drugi, i zrobiło mi się wstyd. Pisać bez przemyślenia pod wpływem impulsu. Głupia chęć kontroli nad wszystkim, co ma się wydarzyć, przy braku podstawowej wiedzy o interpretacji i założenia pewnego dystansu :D

Niemniej dziękuję Ci bardzo, szczególnie za wyrozumiałość :)

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2013-02-16
maszowa 2013-02-16, 21:43:31

Oj tam, nie ma się czego wstydzić. uleganie nastrojom i impulsom jest ludzką rzeczą. Usmieszek

Odpowiedni dystans do siebie i własnego horoskopu wcale nie jest prostą sprawą, najtrudniej "stanąć obok" siebie samego.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
shira 2013-02-16, 22:58:16

Dokładnie, różnica między "jaką chciałabym siebie widzieć" a "jaka jestem". Taki zgrzytliwy dysonans :DŻałuję wgłębiania się w kosmogram - szczerze mówiąc. Z powodów choćby takich, że zauważyłam u mojego Mężczyzny w kosmogramie urodzeniowym Lilith w domu 12, niemal dokładnie w opozycji do Księżyca w domu 6, zaciekawiona sprawdzałam czym w ogóle przejawia się wpływ Lilith - i nie mam pojęcia, czy włożyć w bajki informację o "długu karmicznym bardzo trudnym do spłacenia" i "trzymaniu się od takiej osoby z daleka, gdyż Lilith najsilniej ujawnia swój demoniczny wpływ w 12 domu". Przeszedł wiele, ale nie zauważyłam by zmagał się z uzależnieniami, bądź miał swe mroczne strony w stopniu większym, niż inni, jednak mimo wszystko bardzo mnie to smuci. Po prostu boję się podobnych rzeczy, i wolałabym nadal żyć w swojej błogiej nieświadomości dotyczącej choćby "Lilith i jej karmicznych obciążeń" (kto chciałby wiedzieć coś takiego o bliskiej osobie, jeśli to ma jakiś związek z prawdą?).Tym bardziej, że pewne aspekty intuicyjnie wyczuwam jako prawdę. Choćby w horoskopie brata, Saturn w IX domu przygotował porządną szkołę życia.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2013-02-16
Jasmin 2013-02-24, 09:49:27

Wgłębianie się w horoskop nie powinno budzić obaw a jeżeli tak sie dzieje, że to, co z niego wynika nas przeraża a nawet paraliżuje, to lepiej na jakiś czas zrobić sobie przerwę.

 

Lilith , rozumiana jako poczucie wspólnoty z księżycową wspólnotą, jest pomocna. I jeżeli o tej więzi nie zapominamy, to jesteśmy w stanie działać budująco, wspierająco, nie tylko względem innych ale i nas samych. Lilith może wspierać.

Lilith w XII domu wskazuje na potrzebę poświęcenia, wniknięcia w odosobnieniu w naturę swoich więzi ze wspólnotą. Im bardziej uświadamiamy sobie, iż jesteśmy  (jedynie albo aż) częścią większej całości, tym nasza zdolność do poświęceń jest większa i jednoczesnie tym bardziej sami doświadczamy wsparcia ze strony innych.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
shira 2013-03-03, 22:23:24

Jasmin, dziękuję za odpowiedź. Chętnie posłuchałabym Twojej rady, ale... Wytłumaczę niżej. Przepraszam za egocentryzm, po prostu szukam dobrego słowa. Dzięki maszowej miałam kilka dni spokoju... ;)

 

Przerwa na "jakiś czas" to u mnie rzecz niestety, niemożliwa. Mając ledwo chwilę wolnego czasu, powracam do zastanawiania się nad znaczeniem i "co mogę zrobić?" mając uczucie miotania się w klatce. Ktoś mądry stwierdziłby, że nie mam nic do roboty, ależ owszem - mam, ale to i tak nie pomaga w oderwaniu się. Na siłę szukam pozytywnych aspektów, nie umiem ująć ich do końca całościowo, dla przykładu przeraża mnie Pluton - w domu IV, niby nie jest specjalnie negatywnie aspektowany i ma silną pozycję, ale dotyczą mnie objawy jego negatywnego działania. Ojciec alkoholik, dom rodzinny w rozpadzie i kilka innych. Dołączając tu mój strach przed nowotworami i ciężkimi chorobami... No, dostanę świra. Może to przez Neptuna na wygnaniu w domu VI właśnie, tego świra dostanę... ;)

 

Myślałam o prośbie do astrologa, o odpłatnej analizie kosmogramu, nie mam pojęcia czy to dobry pomysł, ale widząc wszystko "na czarno" po prostu łaknę czegoś dobrego, optymistycznego się dowiedzieć. Wydaje mi się beznadziejny i potwierdzający moje życiowe obawy (np. spalona Wenus, świadcząca o sferze życia w jakiej bardzo chcę osiągnąć spełnienie i najprawdopodobniej nigdy nie będę mogła, dobrze położone Słońce - co z tego, w kwadraturze do Ascendentu rokującej problemy z osiągnięciem życiowego celu...). Jednocześnie chciałabym brać poprawkę na moją łatwowierność, brak dystansu, i nawias na to, że dotychczas moje życie wcale nie było "pasmem nieszczęść" jak je sobie pesymistycznie wyobrażam po analizowaniu własnego kosmogramu, który mi absolutnie nie pasuje do priorytetów życiowych i przeraża.  Rozumiem że nie mogę Was tym zamęczać, wystarczy że zamęczam siebie. I nie precyzuję pytań. I pewnie coś wyolbrzymiam. Niemniej chciałabym wiedzieć, co mogę zrobić, i czy planety ferują wyroki bez odwołania.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2013-02-16
Jasmin 2013-03-04, 10:59:39

Piszesz na wstępie, że jesteś "świeżynką" , więc pozwolę sobie zwrócić uwagę na rzeczy podstawowe w horoskopie, których może jeszcze nie dostrzegłaś albo pominęłaś.

Władcą horoskopu jest Słońce a to wywyższone w Baranie w dodatku w domu X. Jeżeli chodzi o żywotność i energie życiową już ta informacja powinna Cię wzmocnić, zdrowotnie równieżUsmieszek.

Dalej koniunkcja Słońca z Wenus jest beneficznym aspektem i powinna obdarzać radością. Wenus jest w zodiakalnym władztwie, jest u siebie w Byku a więc bardzo silna.

Saturn w VI domu jest silny również, bo w Koziorożcu a więc da co prawda wiele doświadczeń również zdrowotnych, ale co do zasady działa wspierająco. Tworzone przez niego satellitium działa raczej beneficznie, bo ma dyspozytora w swym składzie, czyli Saturna.  Saturn tutaj jest błogosławieństwem w tym towarzystwie. A dodatkowo tworzy trygon z Merkurym i sekstyl z Plutonem - w swoim znaku.

Patrząc tylko na te planety ww. masz potencjał, aby opanować swoje lęki i histerie (o których piszesz). Jesteś silna energią tych planet i na tym się skupiaj.

 

Jeszcze uwaga dot. Księżyca w Pannie. Tak się składa, że ja takiego Księżyca nie lubię Niewinny,Aniołek ale żyję z nim na co dzień (ha, ha) i akceptując jego metodyczność dobrze na tym wychodzę. Proponuję zatem, abyś prowadziła notatki dot. Twoich lęków i rozważań. Zapisuj sobie rano aktualny stan ducha i to co niepokoi a kiedy to minie zanalizuj je. Z pewnością okaże się, że początkowe samopoczucie odbiega od tego końcowego w ten sposób, że możesz stwierdzić, iż przesadziłaś z jego wstępną oceną. To pomoże nabrać pewności siebie i znacznie ograniczyć częstotliwość wpadania w depresję lub lęki. Generalnie dobrze Ci zrobi szczegółowe opisywanie swoich stanów. Możesz też nawiązać kontakt z osobami bardziej doświadczonymi przez los. Kiedy ma się do czynienia z cudzym nieszczęściem, własne potrafi zawstydzić.

 

Nawyk sprawdzania tranzytów i w ogóle kontakt z astrologią nie powinien być zbyt ścisły. To może pozbawić radości życia i zbytnio usztywnić. Ramy astrologii czasem są szkodliwe i trzeba mieć zdrowy dystans do nich, szczególnie wtedy, kiedy jest się astrologiem początkującym.

 

pozdrawiam:) 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
shira 2013-03-05, 21:26:22

Jasmin, jesteś lepsza niż psycholog :) Pisanie pozwala zrozumieć że aktualny stan ducha nie definiuje niczego, poza tym zapisane = zapamiętane  (jak inaczej je odtworzyć później, przynajmniej ja nie umiem), gotowe do porównania (a nie nieokreślony wstyd gdzieś tam się plątający pod czaszką). Ciekawe, czy taki Księżyc powoduje, że próbuję wszystko rozpracować na poziomie świadomości, wchodząc w sytuację, czemu towarzyszą dość mocne odczucia - żeby czasem nie utracić kontroli, nie "zepchnąć" czegoś w miejsce podświadomości właśnie. No i to denerwujące, może za sprawą kwinkuksa Słońca i Księżyca, wkurza mnie mocno moja "niedyspozycja" psychiczna - gardzę użalaniem się nad sobą, a sama to robię. Słońce chce błyszczeć, a Księżyc wprowadza melancholię, bądź tu mądry.

 

Dziękuję za zarysowanie pozytywnych aspektów, bo pewnie miałaś lepsze rzeczy do roboty niż uspokajanie rozhisteryzowanych nowicjuszy :)

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2013-02-16
shira 2013-03-06, 15:22:21

A tak a propos książki Siergieja Wrońskiego...

"Niekorzystne aspekty Słońca do AS

Wzmacnia negatywne rysy charakteru, osłabia zdrowie, osłabia siły fizyczne i energię. Pozbawia zdecydowania, rozmywa cele życiowe. Daje niezdecydowanie, niestałość, niepewność. Jeśli Słońce jest dominantem urodzenia (czyli władcą I domu), to może zapowiadać krótkie życie."

Nie jestem w stanie tego za bardzo pojąć, jeśli chodzi o negatywne rysy - owszem, brak zdecydowania - także. Ale jak kwadratura Słońca do Ascendentu w tym przypadku może zapowiadać krótkie życie? Słońce atakuje siebie, jako że jest władcą Ascendentu? Ta informacja rozwaliła mnie na łopatki i wpędziła (mimo moich dobrych zamiarów, żeby Was nie zamęczać...) na jakieś dno. Dowiedziałam się o tym krótkim życiu i tego już z głowy nie wypędzę.

 

Strasznie się boję.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 5
Dołączył/a: 2013-02-16
acrux_79 2013-03-10, 00:36:16

Witam!Bardzo mnie martwią takie posty, które widzą w jakimś charakterystycznym aspekcie życiowe apokalipsy. Gwoli pocieszenia dodam więc, że kwadraturę Słońca do Ascendentu posiadali też:Wilt Chamberlain (63 lata, koszykarz, również kwadratura Księzyc/Pluton)Jeff Bridges (64 lata, żyje, znany aktor, dwa malefiki - czyli złoczynne planety - w domu pierwszym!)Tarcisio Bertone (78 lat, kardynał włoski, żyje i nie wygląda by zszedł z tego świata, także Neptun kwadratura Słońce).Również Dominique Strauss Kahn ma kwadraturę Słońce/ASC (ten od banków i afery seksualnej), co nie przekreśla faktu, że ma już 64 lata i całkiem niezłe libido.

 

Zasada astrologii nr 1 - nie straszyć. Nr 2 - nie generalizować. A wtedy będzie dobrze. Proszę więc strach wyrzucić z głowy i się zresetować. Nie warto się zamęczać znajomością jednego - dwóch, albo kilku aspektów. To nie takie "proste" jak by się mogło wydawać.

 

PozdrowieniaM.

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.