Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Pozostałe wskaźniki horoskopu

Planetoidy Ceres, Pallas, Juno i Westa wg Demetry George- tabela
Jasmin 2011-03-01, 12:47:20

Zamieszczam ciekawe zestawienie na temat planetoid. Do zapoznania się i wyrażenia opinii albo nie...

Tabela pochodzi z książki P. Piotrowskiego "Małe planety".

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Odpowiedzi
Marsjanka 2011-12-14, 13:10:39

Nie mialam przyjemnosci czytać owej ksiązki, ale interesowaloby przejawianie energii tych planetoid. Przeczytałam ze Ceres jest władcą Panny - mam ją we władztwie w natalnym, a Juno siedzi w skorpionie, na szczescie nie w koniunkcji z Uranem. Czy wobec tego energia tych planet bedzie zabarwiona energią znaków w ktorych się znajdują i domów??? Czy tak należałoby interpretować te planetoidy??

Tematów: 67
Odpowiedzi: 810
Dołączył/a: 2011-03-21
starybosman 2011-12-14, 15:44:17

Praca P.Piotrowskiego o małych planetach jest interesującym studium w literaturze przedmiotu. Napisana żywym językiem, poparta przykładami radixów związanych z omawianą materią. Każdej z analizowanych planet Autor poświęca jeden rozdział omawiając znaczenie w mitologii, symbolice astrologicznej, a także w ezoteryce, a nade wszystko ciekawie zarysowane jest znaczenie w horoskopie, znakach zodiaku oraz domach. Wielce pomocny jest rozdział III, gdzie zawarto wskazówki interpretacyjne. Wykaz efemeryd planetoid na lata 1920 - 2020 jest narzędziem bardzo pomocnym w warsztacie astrologicznym. Cena 40.00 zł nie powinna odstraszać, a na prezent pod choinkę nadaje się wyjątkowo. Nawet jeśli takowy przyjdzie sobie sprawić samemu.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
maszowa 2011-12-15, 21:15:53

Ostatnio pasjonuje mnie temat progresji, więc śpieszę "donieść" w tej kwestii następujące spostrzeżenie. Otóż moja progresywna Westa znalazła się w koniunkcji z natalną Juno dosłownie na kilka dni przed ślubem. Innymi słowy: oto spotykają się dwie kobiece role - siostra i żona - by od tej chwili (przynajmniej przez jakiś czas) iść ramię w ramię w jedną stronę. 20 minut za Westą podąża progresywna Wenus, co sprawi, że do grona dołączy jeszcze kobieta, z której oczekiwaniami się trzeba liczyć. Oczko

 

Dodatkowa ciekawostka - progresywna Pallas (przyjaciółka) znajdowała się w bardzo "dosłownych" aspektach w chwilach gdy spotykałam ważnych dla mnie  mężczyzn. W trygonie z natalnym Uranem, gdy spotkałam mężczyznę ze Słońcem w Wodniku, w sekstylu z natalną Wenus, gdy spotkałam pana spod znaku Wagi.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
acrux_79 2011-12-16, 01:10:52

Jeszcze mój głos w sprawach progresji. Jeśli ktoś się przyjrzy, to przez ostatnie kilkanaście dni.... miałem:

 

Dynamiczny Mars na Księżycu (14'56 Panny, uściślenie wtorkowo-środowa noc o 03.00 w nocy)

... oraz progresywny Mars w opozycji do tegoż Księżyca natalnego (14'56 Ryb, uściślenie na dniach)

 

W moim horoskopie Księżyc jest hylegiem, natomiast Mars władcą horoskopu. Niestety, to zderzenie podwójne (z "dodatkiem" uściślenia Neptuna na Merkurym 28'24 Wodnika, ale to już inna historia) dało bardzo mocny cios w zdrowie. Poszły "do wymiany" głowa, kręgosłup, psychika też trochę. Ciśnienie, oraz wieczna senność. Ot, tak "z niczego" można powiedzieć.

Patrząc na tranzyty musiałem pogodzić się częściowo z tą dziwną sytuacją, zważywszy, że uściślenie progr Marsa zdarza się bodajże raz jedyny w życiu w tej proporcji do Księżyca, a i sam tranzyt zdarza się raz na dwa lata (pech chciał, że będzie Rx).

 

Można by jeszcze rozważać o dyrekcjach (Mars przez Merkurego - okrzyknięty "geniuszem" w drugiej klasie podstawówki), ale to już inne sprawy.

 

Pozdrawiam ! Usmieszek

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
lupka 2011-12-16, 15:20:59

Aż sprawdziłam u mnie progresje Westy, Juno i Pallas. Ale u mnie cudów nie ma jeśli chodzi o spotykanie ważnych mężczyzn w życiu ( Wenus w XII) , a i sobie pewne mechanizmy uświadomiłam dopiero jak zaczęłam zajmować się astrologią... Do tej pory zawsze  kiedy działo się coś ważnego w moim życiu Księżyc progresywny aspektował węzły księżycowe, planety albo zmieniał znak. W moim horoskopie Juno i Pallas nie mają aspektów, jedynie Westa jest w trygonie z Księżycem. Do tej pory nie miałam też znaczących progresji Juno i Pallas do planet czy osi- jedynie  trygon progresywnej Westy do natalnej Wenus i sekstyl do Marsa. I faktycznie mniej więcej w tym czasie (ale też towarzyszyły inne progresje) miały miejsce ważniejsze zdarzenia związane ze związkami.  

 

A propos progresji to najgorzej wspominam wejście progresywnego Księżyca do XII domu. To był czas, w którym się wiele nauczyłam i doszłam do całkiem mądrych (jak mi się na chwilę obecną wydaje) wniosków, ale emocjonalnie to była jadna wielka masakra. Wyjścia Księżyca progresywnego z XII domu jakoś specjalnie nie zauważyłam ( w sensie jak to gdzieś wyczytałam, że odczuwa się po prostu ulgę), może dlatego, że zaraz jak ten Księżyc przeszedł przez ascendent trafił na Plutona a później wszedł w znak Skorpiona. Niestety w Skorpionie sobie jeszcze trochę pobędzie. A jeśli chodzi o tranzyt Saturna przez stellium w XII domu i przez ascendent, to muszę powiedzieć, że dopóki Saturn nie wszedł mi na Słońce to jeszcze było ok i całkiem znośnie, ale odkąd Saturn zaczął tranzytować trio na Asc czyli koniunkcję Słońce,Saturn,Pluton to zaczęłam podupadać na zdrowiu. Zaburzenia hormonalne, brak apetytu, fizyczne wycieńczenie+ nawracające przeziębienie od dwóch miesięcy. Saturn jest jednocześnie w sekstylu z Marsem więc mnie to trochę ratuje. Czuję jakbym codziennie wstawała z wiekim głazem na grzbiecie, od którego dźwigania kręgosłup zaczyna mi wysiadać. Na regularny sport mam nadal ochotę jak dawniej ale co wstanę robi mi się czarno przed oczami, więc zredukowałam sport z 4 razy w tygodniu minimum po dwie godziny do jeden do dwóch razy w tygodniu po maksimum godzinie. To było pierwsze przejście Saturna więc już się cieszę na następne, w sensie nie mogę się doczekać kiedy się to skończy, przy jednoczesnym lęku jak to się skończy. Teraz kiedy Saturn powoli odpuszcza, zaczęłam się poważnie- to chyba właściwe słowo- zbierać i zmuszać do zdrowego i regularnego odżywiania, bo jak to się powtórzy przy następnym przejściu to mnie ten tranzyt całkiem rozłoży. Zobaczymy, co wyjdzie z tych moich postanowień.

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.