Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Pozostałe wskaźniki horoskopu

Chiron
jola 2010-02-22, 20:33:21

Przeczytalam gdzies  o Chironie.Czy  to planeta,lub inne cialo niebieskie??????????Gdzie jest umiejscowione w horoskopie i jak go inetrpretowac???????????Pozdrawiam  Jola

Tematów: 5
Odpowiedzi: 8
Dołączył/a: 2010-01-10
Odpowiedzi
Jasmin 2010-02-23, 11:34:44

O Chironie nie wiem za wiele, a przede wszystkim jego działanie w horoskopie sprawdzam i analizuję dopiero od roku. Toteż proszę o uwagi innych, którzy wiedzą więcej albo są w stanie uściślić ten temat.

 

Chiron jest planetoidą a nie planetą. Z uwagi na jego położenie w Układzie Słonecznym, większość astrologów twierdzi, że jest swoistego rodzaju "mediatorem" pomiędzy Saturnem a Uranem, Neptunem i Plutonem. Na ogół uważa się, że Chiron ma naturę podobną do Saturna i jednocześnie poddany jest wpływom Urana. Astrologicznie symbolizuje wiedzę, cierpliwość oraz zdolność do ograniczania wpływu różnych cierpień. Mówi się, że jest "wielkim uzdrowicielem" zodiaku oraz, że musi być w bliskiej koniunkcji z planetami, aby w pełni wyrazić swoje działanie.

Ja sprawdzałam i mogę potwierdzić działanie Chirona w znaczeniu „rana-uzdrowienie”. Jego miejsce w horoskopie natalnym wskazuje źródła tego zranienia i jednocześnie ewentualną możliwość i środki jego uleczenia. Leczenie i rana jest podporządkowane tej samej energii. Można to skojarzyć z homeopatią, albo ze szczepionką, albo np. odczulaniem w alergologii.

 

Informacje astronomiczne według Wikipedii:

Chironhttp://pl.wikipedia.org/wiki/Planetoida">planetoida krążąca pomiędzy http://pl.wikipedia.org/wiki/Saturn">Saturnem i http://pl.wikipedia.org/wiki/Uran">Uranem. Planetoidy takie zwane są też http://pl.wikipedia.org/wiki/Centaur_(planetoidy)">centaurami. Chiron ma średnicę pomiędzy 148 a 208 km, krąży w średniej odległości 13,71 http://pl.wikipedia.org/wiki/Jednostka_astronomiczna">j.a. od http://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82o%C5%84ce">Słońca. Został odkryty http://pl.wikipedia.org/wiki/18_pa%C5%BAdziernika">18 października http://pl.wikipedia.org/wiki/1977">1977 przez http://pl.wikipedia.org/wiki/Charles_Kowal">Charlesa Kowala w http://pl.wikipedia.org/wiki/Obserwatorium_astronomiczne">obserwatorium astronomicznym na http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Obserwatorium_Palomar&action=edit&redlink=1">Mount Palomar. Nazwa planetoidy pochodzi od http://pl.wikipedia.org/wiki/Chiron_(mitologia)">Chirona, jednego z najbardziej znanych http://pl.wikipedia.org/wiki/Centaur">centaurów w http://pl.wikipedia.org/wiki/Mitologia_grecka">mitologii greckiej.

Astronomowie snują także przypuszczenia, że Chiron może być http://pl.wikipedia.org/wiki/Kometa">kometą, gdyż obserwowano u niego coś, co można uznać za http://pl.wikipedia.org/wiki/Koma_(astronomia)">komę kometarną (Koma - pyłowo-gazowa "atmosfera" o zazwyczaj kulistym kształcie, otaczająca jądro http://pl.wikipedia.org/wiki/Kometa">komety i powstająca w miarę zbliżania się do http://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82o%C5%84ce">Słońca pod wpływem jego promieniowania. Termin pochodzi od http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81acina">łacińskiego słowa coma, co znaczy włosy.) , która powstała w wyniku wybuchów gazu na jego powierzchni (zjawisko to związane jest z podnoszeniem się temperatury wskutek działania promieni słonecznych). Oficjalne oznaczenie Chirona jako komety to 95P/Chiron.

 

Znany jest mi mit o Chironie.

Herakles , brat Bliźniak Ifiklesa, silny jak Byk - w trakcie walki, która zaistniała z jego winy, niechcący trafił zatrutą strzałą swojego nauczyciela Chirona, najmądrzejszego i najbardziej cywilizowanego z centaurów, wychowawcę i nauczyciela wielu greckich herosów.

Chiron cierpiał z powodu zatrutej strzały, ale umrzeć nie mógł, gdyż był nieśmiertelny. Aby móc odejść oddał dar nieśmiertelności Prometeuszowi. Po śmierci został umieszczony na firmamencie przez Zeusa, jako gwiazdozbiór Centaura.

 

W ubiegłym roku Chiron tranzytował koniunkcję Jowisz-Neptun w Wodniku. Teraz znajduje się w ścisłej koniunkcji z Neptunem w 27 stopniu Wodnika.

 

Jolu w Twoim radix Chiron jest w 18 stopniu Wodnika, w dodatku w ścisłej koniunkcji z MC. Jego działanie zatem związane jest z Twoją pracą zawodową, albo tym, co stanowi Twoje powołanie, wpływa na pozycję społeczną, co z biegiem czasu staje się najbardziej istotne.

pozdrawiam

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2010-09-16, 20:41:06

O Chironie i jego uzdrowicielskich możliwościach, czyli o tym, jak wyleczył mnie z braku powietrza.

W dniu moich narodzin (9 grudnia 1959roku) Chiron (w 23 st. Wodnika) tworzył opozycję z Uranem (w 21 st. Lwa) co zapowiadało osobę szukającą  „nowych dróg prowadzących do większej wolności i niezależności”, obdarzoną „umiejętnością porzucenia starych i skostniałych systemów”.

W moim horoskopie opozycja jest tak wyjątkowym zjawiskiem, że tej konkretnej przyjrzałam się ze szczególną uwagą. Chiron proponuje rozwiązania mniej rewolucyjne niżby to chciał zrobić Uran i być może doszłoby w tej kwestii do porozumienia i równowagi, gdyby się w dyskusję nie wtrącił Merkury, stając (w 26 st. Skorpiona) na wierzchołku Półkrzyża w znakach stałych.

To, o czym napiszę, wiąże się się właśnie z powyższą konfiguracją. Nigdy wcześniej nie podejrzewałam Merkurego o jakieś wielkie zasługi (hi hi), co zresztą tylko potwierdza logikę poniższego wywodu.

Stephen Arroyo o ludziach, którzy mają zbyt słabo zaznaczony żywioł powietrza (ja w powietrzu mam wyłącznie Chirona), pisze, że "są zanadto zaprzątnięci działaniami, uczuciami lub troskami materialnymi, aby zastanawiać się nad ich konsekwencjami".  W moim przypadku bardziej wchodzi w grę zaprzątnięcie działaniami (5 planet i ascendent w żywiole ognia) i uczuciami (3 planety w wodnym Skorpionie), bo żywiołu ziemi zbyt wiele nie mam.

Jako dziecko byłam prawdziwym utrapieniem dla rodziny. Właziłam bez namysłu na każde drzewo, płot czy trzepak i w każdą dziurę - byle nie stać w miejscu, byle coś się działo. Bardzo trudno mi było usiedzieć kilka minut przy jednym zajęciu, skupić się na odrabianiu lekcji czy czytaniu. Kiedyś się o tym w moim domu nie mówiło, ale niewykluczone, że podejrzewano mnie o ADHD. Zwłaszcza, że byłam rodzinnym odmieńcem - długo nie czytałam nic oprócz przymusowych lektur szkolnych.

Mniej więcej wtedy, kiedy Chiron tranzytował mój Księżyc (w początkach 1971r), o którym to czasie Piotrowski pisze: "nierozwiązane problemy z dzieciństwa będą domagać się uleczenia.", wreszcie zaczęłam czytać. Pierwsze moje fascynacje były dziwne jak na dziewczynkę - przeczytałam wszystkie tomy powieści o Winnetou. Dziwne też były tamte moje ferie zimowe - żadnego lodowiska, żadnych sanek, śnieg był, pogoda zachęcała do wyjścia a ja tylko zmieniałam miejsca siedzenia i leżenia i niemal bez przerwy czytałam. W dwa tygodnie przeczytałam cztery grube tomy powieści. Moja mama odetchnęła z  ulgą - wreszcie i ja połknęłam bakcyla.

 "Żywioł powietrza jest jakością jednoczącą, umożliwia jednostce szybkie i łatwe dostosowanie do nowych idei oraz środowisk." pisze S. Arroyo.

Brak żywiołu powietrza to ogromne problemy z akceptacją nowości. Każdy mój "pierwszy raz" to wielki stres. I nie jest istotne, czego ten "pierwszy raz" dotyczy, to może być banalna sprawa w dowolnym urzędzie. Piszę to, mając za sobą 50 lat zbierania doświadczeń, jednak zanim zebrałam ich dostateczną ilość, było mi nieporównanie trudniej. Przy każdej okazji potrzebowałam przykładu, żeby się z niego nauczyć - sama nie umiałam wymyślić rozwiązania. Na szczęście jestem uważnym obserwatorem i dostrzegam powiązania między przyczyną i skutkiem (jak to dobrze mieć Merkurego w Skorpionie), więc wystarczy mi mała wskazówka a ja na jej podstawie zbuduję resztę. Najpierw w myślach tworzę niezliczone scenariusze, tak długo dopóki nie uznam, że wyczerpałam wszystkie możliwości - wtedy mam gotowy wzór postępowania i mogę spokojniej czekać na wydarzenia, bo już nic mnie nie zaskoczy.

Gdy natknę się na jakąś nową sytuację, nową znajomość, nowy problem, w pierwszym odruchu wycofuję się. Nie bronię się jak Skorpion (wbijając żądło), nie walczę jak Baran (waląc łbem na oślep) czy Lew (rycząc donośnie), chociaż wszystkie te metody postępowania byłyby dla mnie dostępne i naturalne. Zastygam w mentalnym bezruchu i na dobry początek udaję, że "to nie ja byłam Ewą", to wcale nie mnie dotyczy - ale to tak  tylko dla zmylenia przeciwnika. W tym samym czasie mój umysł gorączkowo przeszukuje niezliczone archiwa zebranych kronik sytuacji i wybiera kilka najbardziej podobnych, by na tej podstawie zbudować nowy wzorzec. Dłużej to trwa, gdy nie ma się z czego uczyć i muszę szarpać z wielu przykładów po małym kawałeczku - zawsze wtedy zachodzi obawa, że wzorzec będzie ułomny, nie sprawdzi się i będzie z tego jeszcze większy stres. To wszystko jest tym bardziej dziwne, że jeśli sprawa nie dotyczy "pierwszego razu", na brak odwagi raczej nie narzekam.

Przełom zaczął się w listopadzie 1993. To był czas, o którym mogę z czystym sumieniem  napisać, że "jeszcze nigdy  w swojej karierze zawodowej nie czułam się tak ważna i potrzebna". Ale był to także czas ogromnej mobilizacji umysłowej, zajęcie wymagające logicznego planu i starannego wykonania. A wszystko poszło tak świetnie, że moja premia przewyższyła miesięczną pensję.

(tu poproszę Jasmin o obrazek tranzytu na 4 listopada 1993 )

 

t.Pluton na natalnym Merkurym! i w męczącej kwadraturze do natalnego Chirona. (t.Chiron w koniunkcji z n. Plutonem, co sprawia, że wzajemne energie się "nakręcają")

t. Saturn na natalnym Chironie ( w tym samym czasie t. Chiron jest w trygonie do n. Saturna -  j.w.)

t. Jowisz na MC czyli rozkwit kariery.

i na to wszystko bieżący Mars tranzytuje n. Merkurego, czym najprawdopodobniej go "obudził", uaktywniając całą tę kombinację - od tamtej pory z myśleniem i koncentracją było mi zdecydowanie bardziej "po drodze".

 

Ktoś może powiedzieć, że po prostu z wiekiem i doświadczeniem nabiera się rozumu. Nie przeczę. Z pewnością jednak w moim przypadku prawdziwość tego stwierdzenia potwierdzona jest położeniem planet.

 

 

--------------------------------------------

cytaty pisane kursywą pochodzą z:

"Przesłanie Chirona" P.Piotrowski

"Dynamika aspektów" Bil Tierney

"Astrologia, karma, transformacja" Stephen Arroyo

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
acrux_79 2010-09-18, 17:04:38

 

Bardzo ciekawa praca, złośliwy los pokasował mojego długiego posta wcześniej, może następny miał być lepszy ?

Zwraca uwagę dbałość stylistyczna oraz Twoja precyzja opisu. Myślę, że to… silny Jowisz za tym stoi :-)

 

Spróbuję odnieść się do Twoich wypowiedzi, niestety, zbyt mało o Chironie wiem, teraz czytam PP "Junga i astrologię", ale "Chirona" też posiadam, niestety, nie skupiłem się na tym zbyt fachowo.

 

W dniu moich narodzin (9 grudnia 1959roku) Chiron (w 23 st. Wodnika) tworzył opozycję z Uranem (w 21 st. Lwa) co zapowiadało osobę szukającą  „nowych dróg prowadzących do większej wolności i niezależności”, obdarzoną „umiejętnością porzucenia starych i skostniałych systemów”.

W moim horoskopie opozycja jest tak wyjątkowym zjawiskiem, że tej konkretnej przyjrzałam się ze szczególną uwagą. Chiron proponuje rozwiązania mniej rewolucyjne niżby to chciał zrobić Uran i być może doszłoby w tej kwestii do porozumienia i równowagi, gdyby się w dyskusję nie wtrącił Merkury, stając (w 26 st. Skorpiona) na wierzchołku Półkrzyża w znakach stałych.

 

 

Oj, myślę, że Uran rzadko odpuszcza opozycję, a paradoksalnie Merkury mógłby to na półkrzyku Chiron – Merkury – Uran rozładować. Niestety, sama kwadratura Merkury – Uran jest kłopotliwa.

Ale ja o czymś innym. Mianowicie koniunkcja Słońce/Jowisz ( wspaniałomyślnie usytuowana w Strzelcu – nauczycielu bądź co bądź ) rozładowuje ten układ częściowo, tak czy siak. Może orby nie najmocniejsze, ale koniunkcja Jowisz/Słońce, jeszcze Strzelec ascendentalny – to jest bardzo duża moc łagodzenia opozycji Uran – Chiron.

Zauważ, że rzecz bardzo ważna się działa podczas przełomowego tranzytu JOWISZA NA MC ! Jeśli założymy że końcówka Wagi to MC, a Jowisz to władca "Ciebie" do pozytywny kop władcy ASC dla władcy MC zawsze będzie oznaczał WIELKIE SZCZĘŚCIE. Poza tym są to dwa BENEFIKI !

 

 

To, o czym napiszę, wiąże się się właśnie z powyższą konfiguracją. Nigdy wcześniej nie podejrzewałam Merkurego o jakieś wielkie zasługi (hi hi), co zresztą tylko potwierdza logikę poniższego wywodu.

 

 

Merkury ma w tym "zasługi", że jest władcą DESC, zatem relacje z ludźmi, współpracownikami mogły pójść nieco inną ścieżką. Z oczywistym błogosławieństwem tranzytującego Jowisza.

 

 

Stephen Arroyo o ludziach, którzy mają zbyt słabo zaznaczony żywioł powietrza (ja w powietrzu mam wyłącznie Chirona), pisze, że "są zanadto zaprzątnięci działaniami, uczuciami lub troskami materialnymi, aby zastanawiać się nad ich konsekwencjami".  W moim przypadku bardziej wchodzi w grę zaprzątnięcie działaniami (5 planet i ascendent w żywiole ognia) i uczuciami (3 planety w wodnym Skorpionie), bo żywiołu ziemi zbyt wiele nie mam.

 

Ja dokładnie miałem na odwrót ( "miałem" bo Saturn w moim horoskopie pracuje na szczęście na korzyść w miarę starzenia się ). Czyli – zanim coś się zrobiło, pomyślało się o ewentualnościach, niebezpieczeństwach, korzyściach, kosztach. Plus sto hipotetycznych filozoficznych interpretacji. Na szczęście jednak powietrze w dawkach uśrednionych daje niezawodny dystans i ogarnięcie sytuacji.

 

 

Jako dziecko byłam prawdziwym utrapieniem dla rodziny. Właziłam bez namysłu na każde drzewo, płot czy trzepak i w każdą dziurę - byle nie stać w miejscu, byle coś się działo. Bardzo trudno mi było usiedzieć kilka minut przy jednym zajęciu, skupić się na odrabianiu lekcji czy czytaniu. Kiedyś się o tym w moim domu nie mówiło, ale niewykluczone, że podejrzewano mnie o ADHD. Zwłaszcza, że byłam rodzinnym odmieńcem - długo nie czytałam nic oprócz przymusowych lektur szkolnych.

 

 

I to mnie zastanawia, bo sam Księżyc w Baranie i sporo ognia to dla mnie zbyt mało. W końcu odpowiedzialna Wenus w Skorpionie ( nawet fakt znajdowania się na MC niewiele sprawę pogarsza ), ważny jako element horoskopu Saturn w I domu, oraz Ceres. Te "byle się coś działo" było chyba jednak hamowane przez ziemskie ( wodne też ) "zasady bezpieczeństwa".

 

 

Mniej więcej wtedy, kiedy Chiron tranzytował mój Księżyc (w początkach 1971r), o którym to czasie Piotrowski pisze: "nierozwiązane problemy z dzieciństwa będą domagać się uleczenia.", wreszcie zaczęłam czytać. Pierwsze moje fascynacje były dziwne jak na dziewczynkę - przeczytałam wszystkie tomy powieści o Winnetou. Dziwne też były tamte moje ferie zimowe - żadnego lodowiska, żadnych sanek, śnieg był, pogoda zachęcała do wyjścia a ja tylko zmieniałam miejsca siedzenia i leżenia i niemal bez przerwy czytałam. W dwa tygodnie przeczytałam cztery grube tomy powieści. Moja mama odetchnęła z  ulgą - wreszcie i ja połknęłam bakcyla.

 

 

Bardzo ważna obserwacja, aż sam sprawdzę tranzyt Chirona do mojego Księżyca. Co do Winnetou – myślę, że to archetyp idealnie stworzony dla Księżyca w Baranie ( romantyczny wojownik ).Wzmacnia to też prawdopodobnie znak Barana w Twoim IC, oraz Mars w domu 11 – domu "marzeń" oraz "ideałów".

Co do "uciekania w powieści", etc, myslę, że to silna czwarta ćwiartka. I inne sygnifikatory w horoskopie oczywiście.

 

 

"Żywioł powietrza jest jakością jednoczącą, umożliwia jednostce szybkie i łatwe dostosowanie do nowych idei oraz środowisk." pisze S. Arroyo.

 

 

Myślę, że jeszcze lepszy jest w tym żywioł…. wody. Ale…. Oczywiście dobrze aspektowany, bo ze złymi figurami nie za bardzo się z tym wyjdzie. Zauważ, że masz "fajną" Wenus w wodzie, oraz władcę descendentu też w wodzie.

 

 

Brak żywiołu powietrza to ogromne problemy z akceptacją nowości.

 

 

Zgadzam się, ale też wprowadzam niewielkie dopowiedzenie, że jeszcze gorsza jest bardzo mocna ziemia w horoskopie. Ona to dopiero nie akceptuje nowości !         Ogień raczej nowości lubi, woda raczej nie lubi, powietrze nowości uwielbia, ziemia nienawidzi. Zresztą wystarczy popatrzeć na znaki kardynalne ( rozpoczynające coś ) – Baran lubi zaczynać coś robić, Waga uwielbia nowe znajomości, Rak podchodzi do wszystkiego z rezerwą, a Koziorożec … czasem musi się nieźle urządzić, by poradzić sobie z odpowiedzialnością…

 

 

Gdy natknę się na jakąś nową sytuację, nową znajomość, nowy problem, w pierwszym odruchu wycofuję się. Nie bronię się jak Skorpion (wbijając żądło), nie walczę jak Baran (waląc łbem na oślep) czy Lew (rycząc donośnie), chociaż wszystkie te metody postępowania byłyby dla mnie dostępne i naturalne. Zastygam w mentalnym bezruchu i na dobry początek udaję, że "to nie ja byłam Ewą", to wcale nie mnie dotyczy - ale to tak  tylko dla zmylenia przeciwnika.

 

 

Władca DESC ( relacji ) i MC ( jak nas widzą autorytety ) w Skorpionie. Czyli schowanie. Wszystko się zgadza. Zwłaszcza "mylenie przeciwnika".

 

 

Przełom zaczął się w listopadzie 1993. To był czas, o którym mogę z czystym sumieniem  napisać, że "jeszcze nigdy  w swojej karierze zawodowej nie czułam się tak ważna i potrzebna". Ale był to także czas ogromnej mobilizacji umysłowej, zajęcie wymagające logicznego planu i starannego wykonania. A wszystko poszło tak świetnie, że moja premia przewyższyła miesięczną pensję.

 

 

A ja będę uparty i powiem, że to Jowisz na Wenus tak wszystko pięknie wykreował.

 

Pozdrawiam ciepło

 

P.S. Dobrze, że się tamten post "skasował", ten jest dużo lepszy !

 

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
maszowa 2010-09-18, 18:39:33

(cyt. Acrux_79) "A ja będę uparty i powiem, że to Jowisz na Wenus tak wszystko pięknie wykreował."

 

Oczko

Nie byłabym prawdziwym Strzelcem (czy raczej "szczelcem" jak mawia mój najlepszy przyjaciel), gdybym nie miała "ognistych" skojarzeń.  O Jowiszu na Wenus oczywiście. I o kreacji. Też. Oczko A jeszcze mój Księżyc w Baranie każe mi się ze wszystkiego śmiać. Oczko

No, ale poważna też bywam przecież.

Zgodzę się, że Jowisz mi "załatwił" rozkwit kariery - bo tak istotnie było.

Ale to nie on jest facetem od lepszej komunikacji - Jowisz każe się mądrzyć i traktować wszystkich jak nicnieumiejących uczniaków. Jowisz "naucza" i  przemawia - to Merkury sprawia, że się dogadujesz z innymi. Tak myślę.

To, że Wenus jest w pobliżu MC, to zwykły przypadek, którego wciąż nie rozgryzłam.

 

Zaskoczyło mnie Twoje stwierdzenie, że woda ułatwia szybkie i łatwe dostosowanie się do nowych środowisk i idei. Nie zauważyłam tego. Jeśli by  użyć  porównania z prawdziwą wodą, to ja się wprawdzie łatwo przyjmuję do otoczenia, ale raczej na zasadzie zlewania się z tłem. I rzadko  bywam naprawdę blisko - jestem razem, w grupie, ale wciąż jakby w bezpiecznym kesonie albo szklanej kuli. 

Ale przemyślę ten punkt widzenia. Może wtedy moja Wenus przestanie być dla mnie taką zagadką.

Bardzo dziękuję. Buziaczek

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
acrux_79 2010-09-18, 18:56:51

Hmm, mądrzyć to się bardziej lubi mądrzyć "szczelec" niż Jowisz, to zauważyłem.

W sumie gorzej na mnie działa napastliwy Mars w Strzelcu, niż Jowisz w jakimkolwiek miejscu.

 

Podobnie chyba z Uranem i Wodnikiem bywa. Wodnik łazi wlasnymi ścieżkami, ale już energia Urana rozwala. Czyli znak - ok - "stały", ale jego planeta "zmienna" jak najbardziej.

 

Twój Strzelec jest zabezpieczony mocną pozycją Jowisza i on pewnie sublimuje mądrzenie się Strzelca w ... użycie i jej gromadzenie. Choć może słowo mądrość nie na miejscu, może "wiedza", "rozeznanie", "przekazywanie czegoś więcej". Mądrość w stanie surowym i pozbawionym ognistych emocji to niestety / stety Saturn. Tak mi się zdaje przynajmniej.

 

P.S. zobaczyłem niekonwekwencję w wypowiedziach o Strzelcu i Wodniku. W tym sensie, że Jowisza uznałem za "lepszego" niż Strzelca, ale za to Wodnika "lepszego" niż Uran. Akurat nie o to chodziło. Przede wszystkim chciałem zaznaczyć, że znak to nie planeta. To wielka różnica. Akurat Wojciech Jóźwiak o tym pisywał, całkiem ciekawie ( choć, co oczywista, poglądy mamy pewnie rozbieżne w wielu sprawach, nt tematyka domów - ale nie rozdrabniajmy się w mak... )

 

Pozdr.

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
Jasmin 2010-09-20, 20:14:20

O działaniu energii Chirona w Wodniku , który od wielu miesięcy przebywa w tym znaku, w dodatku w koniunkcji z tranzytującym Neptunem, myślałam po wielokroć i muszę przyznać, że opis Chirona w Wodniku, który odnalazłam u P.Piotrowskiego, potwierdza się z moimi obserwacjami.  Myślę, że właśnie koniunkcja Chirona z Neptunem (bardzo silnym u mnie w radix) spowodowała wiele zmian w mojej świadomości, przewartościowań oraz była impulsem, który skłonił mnie do założenia strony Sollunari. Ci, którzy znają moją historię z tym przedsięwzięciem związaną z pewnością zauważą, że tak właśnie było... i jest.

 

Zacytuję, bo mi w ten sposób łatwiej:

 

"Chiron w Wodniku sygnalizuje, że (...) muszą rozwinąć intuicję, aby zrealizować potencjały swojej osobowości. Ludzie ci nieustannie potrzebują wolności i niezależności na drodze do samorealizacji. Trudno jest im zaakceptować dogmatyzm i ograniczające systemy. (...) Znamienne jest, że niejednokrotnie to właśnie ci ludzie otwierają innym osobom nowe drogi i wskazują na odmienne od obecnych możliwości.(...) Poprzez swoją otwartą postawę wnoszą w życie zarówno swoje, jak i najbliższych nowe systemy wartości i oryginalne spostrzeżenia. Potrzebują do rozwoju konfrontacji ze sztywnymi i niepozostawiającymi swobody działania systemami, co rozwija w nich potrzebę wyzwolenia się od utartych schematów. Ponadto muszą także nauczyć się rzetelnej współpracy z innymi i uświadomić sobie, że na drodze prowadzącej do samoświadomości powinny znaleźć się również inne osoby. (...) Zawsze jednak doświadczają oni drastycznych zmian w życiu, które prowadzą do pełniejszego uświadomienia sobie tego, kim się jest..."

 

Trochę to zarozumiałe z mojej strony, ale co tam...

I jeszcze:

 

"Tranzyt Chirona w koniunkcji z Neptunem wyznacza okres konfrontacji z własnymi wyobrażeniami, wizjami i fantazjami, które albo okazują się utopijne, albo motywują do duchowego rozwoju i dążenia ku Bogu. Czasami efektem tej konfiguracji jest duchowa miłość, która uświadamia nam, iż ego nie ma nic wspólnego z duszą. Niektórzy jednak mogą mieć w tym okresie problemy z tożsamością i przechodzić kryzys własnego "Ja". Niemniej, zawsze to, co wydawało nam się nierzeczywiste, okazuje się pomocne w drodze do zmiany i uzdrowienia."(podkreślenie moje)

 

"Przesłanie Chirona" P. Piotrowski Wyd. Studio Astropsychologii

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2010-09-20, 20:53:20

Jasmin, tu nie ma mowy o żadnej zarozumiałości, dobrze, że znasz swoją wartość. I tak trzymaj.

Ja się podpisuję pod tym, co Piotrowski napisał o Tobie: "że niejednokrotnie to właśnie ci ludzie otwierają innym osobom nowe drogi i wskazują na odmienne od obecnych możliwości.(...)", bo Twoją Sollunari odwiedzam zawsze z  zainteresowaniem.  Wyjątkowo polubiłam dział "ciekawe tranzyty", bo otworzył mi oczy na kilka spraw, które przedtem zwyczajnie lekceważyłam. 

 

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
Jasmin 2010-09-20, 22:16:59

Dziękuję Ci bardzoZawstydzenie

EntuzjastycznieGłosny smiech

i lirycznieNiewinny,Aniołek

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Blanka 2011-02-27, 23:51:32

Zgadzam sie, że Chiron w horoskopie znaczy wyleczenie rany, ktora boli :)

Przekonalam sie na wlasnej skorze.

Tematów: 10
Odpowiedzi: 213
Dołączył/a: 2011-02-24
Marsjanka 2011-04-19, 16:57:41

 a ja mam Chirona w Byku 3*35' w koniunkcji z MC, w sumie Merkury jest w Byku ale w 12*, wiec koniunkcji to ja nie widze:( proszę Jasmin, w wolnej chwili napisz mi coś na temat mojego Chirona, jak on może działać - nie ma w tej chwili zadnych ksiazek pod reka na temat planetoid. Cos mi chodzi po głowie, w ogole to zaden program nie wykresla mi aspektow do tego Chirona wiec pewnie ich nie ma:( macie jakies pomysły?

Tematów: 67
Odpowiedzi: 810
Dołączył/a: 2011-03-21
Marsjanka 2011-04-19, 17:00:13

 a ja mam Chirona w Byku 3*35' w koniunkcji z MC, w sumie Merkury jest w Byku ale w 12*, wiec koniunkcji to ja nie widze:( proszę Jasmin, w wolnej chwili napisz mi coś na temat mojego Chirona, jak on może działać - nie ma w tej chwili zadnych ksiazek pod reka na temat planetoid. Cos mi chodzi po głowie, w ogole to zaden program nie wykresla mi aspektow do tego Chirona wiec pewnie ich nie ma:( macie jakies pomysły?

Tematów: 67
Odpowiedzi: 810
Dołączył/a: 2011-03-21
starybosman 2011-04-19, 17:30:25

Marsjanko!

Aspekty Chirona pokazuje Urania. Tylko trzeba po prostu " ustawić ręcznie " program tak, żeby miał informację , który aspekt ma pokazać. Tak samo zobaczysz aspekty Westy, Juno, Pallas oraz Ceres. Inaczej będziesz miała tylko podstawowe planety. Trochę z tym zabawy, ale warto.  Życzę powodzenia.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Marsjanka 2011-04-19, 22:11:52

Starybosmanie!

korzystam z Uranii , a i owszem wykreśla mi Chirona i Ceres i Eris, bo tak sobie zaznaczylam, ale do Chirona aspektow nie mam, po prostu, dlatego też program mi ich nie wykresla.

Poluje na tanie ksiazki astrologiczne, jak by ktos cos wiedzial, to prosze o cynk:), szczegolnie "przeslanie Chirona"p.piotrowskiego

Tematów: 67
Odpowiedzi: 810
Dołączył/a: 2011-03-21
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.