Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Horoskopy znanych osób

Samotny wilk
starybosman 2010-11-28, 16:55:25

Josef Frantisek

Nie ma tego nazwiska w astrologicznym panteonie znanych osobowości. Dla wielu jego imię i nazwisko skojarzy się wyłącznie z jakimś pepiczkiem, niegodnym uwagi. A jednak ten pepiczek był niekwestionowanym liderem wśród myśliwskich asów podniebnych przestworzy. To, czego dokonał w ciągu niespełna miesiąca (17 zestrzeleń w ciągu 29 dni ), przeszło do historii lotnictwa. Nikt przed nim, ani po nim, mimo iż wielu starało się naśladować jego metodę, nie doszedł do takich wyników. Przyznam, że mnie fascynował od zawsze. Muza podchodziła do problemu z arystokratycznym dystansem. Maszowej się po prostu nie podobał od samego początku. Owszem, przyznała, że pod dość surową twarzą o męskich rysach, wysokim czole, wydatnych policzkach, silnych łukach brwi i cienkich ustach, na których rzadko gościł uśmiech, krył się chłopięcy duch przekory i zmalowania czegoś kolejnego. Widziała w nim coś z wyrafinowanego indywidualisty, chodzącego własnymi ścieżkami, nie uznającego rygorów oraz zasad. Kobieta, swoją intuicją wyczuła, że potrafił drażnić. Przyznaję, była w nim pewna buta, przekora, zarozumiałość, zapalczywość i niedzisiejszość. Na dodatek taka, że potrafił doprowadzić do szewskiej pasji najbardziej zapalczywych, nieobliczalnych i niedzisiejszych polskich kolegów pilotów. Chyba najtrafniej scharakteryzował go Arkady Fiedler: "właściwie wyrodził się ze wszystkich ludzi naszego wieku; miał bujność romantyka, żar średniowiecza i był jak wulkan wyrzucający lawę nie tam, dokąd ludzie przywykli". Widać to cudownie na radixie Josefa Frantiska, rodowitego Czecha, latającego w polskim dywizjonie 303, który o sobie zawsze mówił, że jest Polakiem. Podkreślał to naszywką Poland na angielskim mundurze i z determinacją odmawiał przejścia do czeskiego dywizjonu.

 

Urodził się na Hanie, obrzeżach miasta Otaslavice ( koło Prostejova ) na Morawach, w rodzinie stolarza, 7 października 1914 r. Słońce na MC dobitnie podkreślało, że cała energia zostanie skoncentrowana na pracy w sferze społecznej, bo tylko w ten sposób zdobędzie uznanie na forum publicznym. Tego nie zapewniał ślusarski fach, który zdobył, ale faktem jest, że w tym zawodzie nie przepracował ani dnia. Jego motorem napędowym były uczucia, ale kwinkunks z Księżycem precyzował, iż idzie o emocje. Ta planeta posadowiona w Byku, gwarantowała występowania na scenie, celem wyeksponowania emocji na sposób uczciwego i rzetelnego zaangażowania w wykonywaną pracę i osiągnięcie profitów, ale w konserwatywny sposób przedstawiania danej kwestii. Merkury w Skorpionie to nie tylko cięty, jędrny język, ale też bawoli upór, obstawania przy swoim w myśl zasady contra spem spero, jak też podstawa do twierdzenia, że wszelka niesprawiedliwość będzie rozpalała dusze Frantiska bo białości. Skorpionowa Wenus zapewniała przeżywanie nieziemskich emocji, zmysłowości i totalnego zatopienia się w przyjemnościach, także przez namiętność odbieraną jako okrucieństwo, czy wręcz sadyzm. Widać to w czystej, krystalicznej postaci podczas każdego zestrzelenia, a nad lotniskiem w Gatwick - w szczególności. Sąsiad Mars precyzował, że jeśli tylko Merkury, pan na DSC w Bliźniętach, przeniesie energię Wenus, to wulkaniczne zdecydowanie, odwaga i brawura na pograniczu życia i śmierci rozbłysną na niebie. Wodnikowy Jowisz niósł samotne boje na polu walki z niesprawiedliwością, zaufanie tylko do siebie, głosząc, że to jedyna skuteczna metoda na osiągnięcie sukcesów, bo ta kura będzie znosiła tylko złote jajka. Saturn, posępny autokrata, podsycał nadpobudliwość swego dziecka, które nie było w stanie pojąć i zaakceptować reguł otaczającej rzeczywistości. Zarazem przekonywał, że pogarda dla innych uczuć co prawda wytworzy sierotę małżeńską, ale wykreuje osobę o nadzwyczajnych umiejętnościach. Wtórował temu Pluton w harmonijnej koniunkcji, wygrywając pieśń o tworzeniu nowej historii, zabarwianiu kolorami białych plam, niosąc poczucie władzy, jednak kosztem zerwania więzi z ojczyzną. Naturalną potrzebę nieskrępowanej wolności, zrywania wszelkich pęt, odwagę i radość z penetrowania nieznanych dotąd obszarów, gwarantował Uran. To nic, że miało wyglądać dziwacznie, a nawet ekscentrycznie, ale w tym teatrze, na takiej wodnikowej scenie, główną rolę mógł odegrać tylko aktor samotnik. Neptun w ognistym Lwie wzmagał impulsywność w wyrażaniu samego siebie, gdzie nieskrępowana wolność ekspresji, przez odczucia i emocje, brała zawsze górę nad rozumem. Węzeł Księżycowy w Rybach informował o konieczności przygotowania na konflikty między rygorem a egoizmem, lecz Frantisek wiedział, że dzikie orły nie rodzą pokornych gołębi. Zwrócić trzeba uwagę na ASC w Strzelcu, gdzie tylko wolny ptak może walczyć o wolność i sprawiedliwość, więc zrozumiałe, że zawarcie jakiegokolwiek związku, to przeszkoda nie do pokonania. Bliźnięta na DSC aż wołały, że żywioł powietrza potrzebuje do życia powietrza. To nic, że Saturna uszkodził Rak, powodując wygnanie sentymentów czy więzi z ojczyzną. Pluton to jeszcze podsycał, a narowisty Baran na IC dorzucał do tygla bunt, opozycję i niezależność. Józef Frantisek do końca pozostał wierny wszystkim przesłaniom planet z chwili swego urodzenia. Kiedy się patrzy na radix, to widać w 8 domu Neptuna, zwiastującego już w dacie narodzin, że okoliczności śmierci będą co najmniej dziwne i zagadkowe. Mars w Skorpionie, w kwadraturze z Neptunem wskazywał na nagły zgon wywołany czynnikiem zewnętrznym.

(dopisek Maszowej)

W horoskopie naszego pilota przede wszystkim dostrzegłam dwie ścisłe koniunkcje połączone ze sobą trygonem: Saturn w koniunkcji z Plutonem w Raku, swoim brakiem uszanowania czy wręcz pogardą dla uczuć i wartości rodzinnych, wspiera trygonem wojowniczego Marsa w koniunkcji z Merkurym, co sprawiało, że gotowy do wszelkiego ryzyka analityczny umysł Frantiska bez najmniejszego trudu i bez większych skrupułów tworzył kolejne fortele.

Szukałam w układzie planet, gdzie można zobaczyć opisywany charakter "samotnego wilka". Myślę, że to może być duet Mars/Merkury w Skorpionie w kwadraturze do Urana w Wodniku - ten układ może dawać takie zwariowane, niespodziewane, ale taktycznie świetne pomysły.

Kwinkunks Słońca w Wadze z Księżycem w Byku mógł stwarzać problemy emocjonalne, bo to z jednej strony fajnie by się było popisać umiejętnościami, ale z drugiej - czy to warto się tak męczyć bez wielkich korzyści. I pewnie by się na tym braku zdecydowania zakończyło, jak to często bywa u Wagi, gdyby mu się dokładnie w sam środek tego aspektu nie wpasował Neptun, w ścisłych kwintylach z obydwoma światłami. Może właśnie dzięki temu Frantisek ze swojego latania uczynił sztukę, którą uprawiał po mistrzowsku i wkładając w to dzieło całą duszę.

Nie darowałam sobie też rzucenia okiem na małe planety i tu dopiero dojrzałam powód swojej intuicyjnej niechęci do naszego bohatera. To taka czysto kobieca niechęć do faceta, który ma w nosie wszelkie romantyczne i wzniosłe uczucia, nie ma ochoty na założenie gniazdka i doglądanie piskląt.

Już w pierwszej chwili dostrzegłam tę kwadraturę Marsa z Uranem, widać, że to wolny ptak i tylko mu wielkie przestrzenie w głowie. Ale potem spojrzałam na przeciwną stronę radixu, a tam sobie przecież przysiadła bogini ogniska domowego Westa - przez idealne półtorakwadraty z Marsem i Uranem tworząc Palec diabła. I wszystko jasne - jeśli prawdziwa jest godzina urodzenia, to Westa w 7 domu i Bliźniętach sprawia, że Frantisek, z sobie tylko znanych powodów, wolał o związkach i seksie raczej rozmawiać niż ich doświadczać.

--------------------------------------------------------

Fascynacja samolotami spowodowała, że na ochotnika wstąpił do lotnictwa wojskowego i w latach 1934 - 1936 zgłębiał tajniki pilotażu w szkole w Prostejovie. 17 sierpnia 1936 dostał rozkaz służby w Ołomuńcu, ale tu szybko poznali się, że mają w swoich szeregach prawdziwy diament. Między 14 lutego a 30 czerwca 1938 przebywał na kursie pilotów myśliwskich w Pradze, gdzie swoimi wynikami zadziwiał przełożonych. Pierwszy kontakt z niemieckimi samolotami miał miejsce 27 września 1938, ale czeskie Avie B-534 nie mogły równać się z Dornierami Do 17. Zajęcie Czech (15 marca 1939) wywołało ten skutek, że Frantisek przedostał się do Polski. Pieszo, bo wersja o tym, iż uciekł samolotem, nie dała się obronić. Polacy nie bardzo wiedzieli, co zrobić z czeskimi uciekinierami, Czesi z kolei myśleli, by przemieścić swoich żołnierzy do Francji. I już wszystko było gotowe, jednak 26 lipca 1939 w Gdyni pojawili się polscy oficerowie, zachęcając do wstąpienia w szeregi polskiej armii. Jak to miał we krwi, Frantisek rzucił monetę i wyszło, że przyjmuje ofertę instruktora lotniczego w Dęblinie.

Przeloty pod warszawskimi mostami, nie budziły entuzjazmu Frantiska, zresztą musiałby kogoś naśladować. Ale rozpędzić pannice, nago opalające się na wiślańskich plażach - to i owszem. Urwał się z ćwiczącej formacji i kiedy damulki rozbiegły się po krzakach, zanurkował tak nisko, że omal nie wpadł na zacumowaną żaglówkę. Koledzy piloci mieli wdzięczne obrazki, a na reprymendę dowódcy odparł, że wie, iż naruszył dyscyplinę szyku, ale te panny na piasku spowodowały, że go nerwy poniosły. Ale to był wybieg. Frantisek miał nerwy ze stali. 3 września 1940 r. nad Dover, o 15.40, zestrzelił niemiecką maszynę, tyle, że wcześniej, podczas porannego patrolu, ostrzelał go najpierw angielski Spitfire, a chwilę później Hurricane, też z angielskim pilotem. W jednej z akcji, mając na ogonie niemieckiego myśliwca, spokojnie leciał za niemieckim bombowcem eliminując po kolei załogę, bo sam bombowiec służył mu jako ochrona. Myśliwiec niemiecki nie mógł strzelać, bo trafiłby swojego. Oczywiście, bombowiec został zestrzelony. Przez Frantiska. Wydaje się, że nie znał strachu. Kiedy w nocy rozbrzmiewały alarmowe syreny o nalocie niemieckim, wszyscy uciekali do schronu. Oprócz Frantiska. Ten tylko rzucał grube, niepochlebne słowo, naciągał koc na głowę i.... spał dalej.

Fantazję też miał prawdziwie ułańską. Bo lecieć nieuzbrojonym samolotem i obrzucić granatami kolumnę niemieckiej piechoty potrafił tylko Frantisek. Krzyż Walecznych był dowodem uznania odwagi i determinacji pilota. W kolejnym patrolu, 20 września 1939 został zestrzelony pod Złoczowem. Pod ogniem nieprzyjaciela wylądował polski RWD z sierż. Kosarzem, zabierając Frantiska na pokład.

Internowanie w Rumunii nie trwało długo (tu też można przytoczyć zabawne historie). 3 października 1939 odpłynął do Francji, gdzie via Marsylia dotarł do Paryża. Udał się do swego konsulatu, ale zamiast przydziału do jednostki Frantiskowi zarzucono maruderstwo, bo jego czescy koledzy przybyli do misji już w sierpniu. Na oskarżenie o dezercję zareagował jak na niego przystało: w krótkich żołnierskich słowach wyjaśnił urzędasowi, co z nim za chwilę zrobi. Wezwana żandarmeria nic nie mogła poradzić, bo Frantisek miał dokumenty polskiego lotnika. To zdarzenie chyba zdecydowało o wspólnej walce z Polakami, a nie Czechami. Nie jest jasne, czy we Francji zestrzelił niemieckie samoloty. Z książki pilota wynika, że miał 9 zestrzeleń, potwierdzają to pośrednio polscy lotnicy, jak i czeski kolega, Josef Balejka. Hipoteza ta ma jednak rację bytu, mimo iż w archiwach nie ma danych, bowiem prawdą jest, że Frantisek latał we Francji pod zmienionym nazwiskiem i datą urodzin, żeby gestapo nie nękało jego rodziny. Stąd też w biografiach można natrafić na rok urodzenia podawany jako 1912, a także 1913. Poza tym, bądźmy szczerzy, Francuzi musieli skapitulować 18 czerwca 1940r. Żabojadowskie dowództwo lotnictwa twierdziło, że tylko barbarzyńcy dokonują nalotu wtedy, gdy przypada pora obiadu. Angielskie dżemojady były identyczne w poglądach.

 

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Odpowiedzi
starybosman 2010-11-28, 17:02:42

Otóż angielskie leśne dziadki opracowały podręcznik taktyki walki powietrznej twierdząc, że Niemcy muszą się do tego dostosować. Efekt? Pod Dunkierką stracili 80 pilotów. W I fazie tzw. Bitwy o Anglię, dalszych trzystu. Nie mieli wyjścia i trzeba było przyjąć pogardzanych, barbarzyńskich Słowian. Dali im gorsze samoloty, gdzie wszystko było odwrotnie (jak to Angole mają w zwyczaju). Nie dziw, że nie tylko Frantisek się rozbił podczas lotu ćwiczebnego, bo zapomniał wypuścić podwozie ( polskie i czeskie maszyny miały stałe podwozia). Do tego bariera językowa. Zakwaterowani w dziadowskich warunkach, nie płacono im żołdu i eksploatowano do granic możliwości. Nie masz większych durniów na świecie od Anglików oświadczył Wilson Buldog Churchil. Ten sam, którzy spowodował śmierć 50 tys. mieszkańców Coventry odmawiając osłony lotniczej przed niemieckim bombardowaniem miasta, tylko dlatego, by nie ujawnić, że Anglicy ( ?????) rozszyfrowali maszynę Enigma. Taktyka walki powietrznej była tak kretyńska, że polscy piloci podnieśli bunt i dżemojady nie miały wprowadziły zmiany, przedstawione przez Polaków.

A jeszcze był Józef Frantisek. Ten miał swoją taktykę. Kiedy wzbijał się w powietrze, to latał tak, jakby na niebie był sam, w pojedynkę walcząc z adolfiakami, jak ich nazywał. A przy tym nie cierpiał Niemców okrutnie.. Prawda, potrafił odłączyć się od formacji i leciał gdzieś nad wybrzeże, by zaczajać się na niemieckie samoloty. Metoda Frantiska była zaraźliwą chorobą, znajdującą naśladowców, ale też wynikała z "nieodpartego popędu, tkwiącego w samej strukturze duchowej tego pilota", jak pisał A.Fiedler. W powietrzu musiał wyżywać się sam. Tam nie uznawał towarzystwa, nie znosił skrępowania, zrywał wszystkie więzy. Tylko tam był sobą.

Prawdą jest, że z czasem ten szaleńczo odważny człowiek zaczął się bać przebywania na ziemi. Byle alarm powodował, że on, właśnie on, pierwszy uciekał do schronu. Im więcej latał, im więcej miał sukcesów, tym bardziej gasł, był coraz bardziej lękliwy, zaś animusz uchodził z niego jak przez otwarty zawór. Prawdą też jest, że piloci reagowali różnie na sygnał alarmu - potami, torsjami, biegunką, bo każdy sobie zdawał sprawę, że może nie wrócić.Powszechna była bezsenność, nadpobudliwość, przewrażliwienie, a nerwy doprowadzone do stanu krytycznego.

17 września 1940 r. został odznaczony jako pierwszy pilot polskiego dywizjonu 303, gdy po 5 zestrzeleniach zaliczono go do grona asów myśliwskich. Anglicy musieli stwierdzić we wniosku, że wykazywał ogromnego ducha walki, ogromną odwagę, atakując przeważającą liczbę samolotów przeciwnika . W chwili wyróżnienia miał już 11 niemieckich samolotów na koncie. Zważmy, w ciągu zaledwie 15 dni. Pośmiertnie awansowany nie został, bo angielski regulamin przewidywał takie wyróżnienie wyłącznie dla oficerów. Frantisek natomiast był tylko sierżantem.

Pomiędzy 18 a 30 września zestrzelił jeszcze 6 samolotów niemieckich, ale to, czego dokonał 27 września było ciosem w angielską mentalność. Leciał wtedy swoim ukochanym Hurricanem R 4175 RF-R. Niemiecki samolot, ostrzelany wcześniej, pokazał skrzydłami, że się poddaje i będzie lądował w angielskiej bazie. Niemiec sądził, że ma za sobą jakieś tępego Anglika, którego wykiwa. Kiedy już podchodził do lądowania, nagle poderwał maszynę, by uciec. Tego Frantisek nie mógł ścierpieć. Zestrzelił go 100 m przed lotniskiem Gatwick. Angielscy piloci, obserwujący zdarzenie byli wyraźnie zdegustowani widząc jak Frantisek podbiega do niemieckiej maszyny, wyciąga spadochron i żąda od obserwatorów, by złożyli podpisy. Ponieważ angielskim władał słabo, podpisy uzyskał. Jak potem tłumaczył, wyjaśnił im, że zbierał autografy głupków.. Frantisek nie był złośliwy, on tylko cytował premiera Churchila. Od siebie dodam, że ten spadochron jest w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.

8 października 1940 polski dywizjon 303 stracił swojego czeskiego asa. Wylecieli na patrol, w 12 samolotów. Cisza w powietrzu, żadnej aktywności nieprzyjaciela. Kiedy wracali do Northolt, Frantisek na swoim ulubionym samolocie, odłączył się, jak to miał w zwyczaju, by zapolować. 9.40 rozbił się na Cuddigton Way , w Ewell, w hrabstwie Surrey. Samolot się palił a Frantisek miał tylko porysowaną twarz od żywopłotu, w który wpadł wyrzucony z samolotu. W maszynie nie był żadnych dziur po kulach, żadnych śladów, by z kimś walczył. Podejrzewano, że zginął, popisując się ewolucjami przed sympatią, która mieszkała w pobliżu. Inna wersja, to właśnie demony go dopadły, sugerująca samobójczy lot Frantiska. Jest trzecia wersja, najbardziej wiarygodna. Radio Frantiska nie odpowiadało na wezwania, więc mogła być awaria. Ale najbardziej prawdopodobna przyczyna wypadku to wada instalacji tlenowej, z powodu której ten dzielny pilot stracił przytomność i zginął w rozbitym samolocie. Planety na moment śmierci pilota wersję te potwierdzają w całej rozciągłości.

 

(dopisek Maszowej)

To były czasy trudne dla wszystkich. Z pewnością w horoskopach wielu ludzi były zapisane dramatyczne wydarzenia. Co się działo, gdy zginął Frantisek?Bieżący Chiron tranzytował koniunkcją natalnego Neptuna w 8 domu, być może wskazując na czekające cierpienia. Pluton już zaczął działać opozycją na natalnego Urana, powoli uściślając półkrzyż z natalną parą Mars/Merkury na wierzchołku. Ale to za mało, Pluton tak nie zabija. Ale przecież na ten wierzchołek półkrzyża szybko wbiegł (wleciał) bieżący Merkury... Jego położeniu odpowiada Symbol Sabiański "NURKOWIE GŁĘBINOWI ZE SPECJALNYM URZĄDZENIEM".

- No tak. Nie tylko nurkowie, ale także piloci mają maski tlenowe. I nie tylko nurkom te urządzenia czasem się psują.

 

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2010-11-29, 07:44:17

Witaj, Josefie!

 

Pilot tym razem. Ciekawe, co wskazuje na takie zajęcie.

 

Jeszcze mnie ciekawi, czy w horoskopie jest informacja i wyjaśnienie, dlaczego uważał się za Polaka. Jakieś wykorzenienie samowolne tu było. Bardzo ciekawe. (Ja sama mam takie pochodzenie i to mnie zawsze ciekawi u innych, jak fakt wykorzenienia przekłada się na losy potomków. No bo przecież musi się przekładać.).

 

Zachęcam innych do przyjrzenia się horoskopowi, jest czas na poszerzenie horyzontów...

 

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2010-12-05, 08:07:41

Ja tu o farmazony nie pytam, tylko o IC i IV dom (korzenie). Może jeszcze podpowiem, że Uran też ma z tym związek.

 

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2010-12-05, 15:25:25

Cały problem w tym, że te osie nie są pewne. - One tylko pasują, ale Stary Bosman nie znalazł dokładnej godziny urodzenia Frantiska. Niby IC w Baranie oznacza gotowość do pójścia gdzie oczy poniosą i los pogna, ale czy to wystarczy?  

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
Jasmin 2010-12-05, 16:08:12

O kurczę, a ja tu sobie wysnułam, że to ma związek z IC.

A dokładnie , że jak IC wypada w Baranie ale w dekanacie Lwa to trzeba to odnieść do tego domu, co to Lwa ma w sobie i wyszło mi, że to VIII dom, a zatem z pochodzeniem jakaś tajemnica jest związana. A Mars jako władca Barana jest w koniunkcji z Merkurym czyli, że Josef badał lub znał tajemnicę pochodzenia. Ale że o czymś na pewno należy mówić, kiedy występuje zasada 3-krotności to jeszcze Neptun w VIII domu mnie przekonał oraz pozycja Słońca w opozycji do IC mnie tu zastanowiła. Jeżeli IC wskazuje ojca w każdym horoskopie, a MC matkę, to wychodziłoby na to, że tajemnica VIII domu w związku z IC została oświetlona przez Słońce czyli przez matkę.

Czy takie położenie IC wskazywałoby na ojca stolarza? ...  No tak sobie snułam.Usmieszek

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2010-12-05, 16:26:25

No i słusznie, my też sobie "snuliśmy". Ale skoro nie znamy godziny urodzenia, to "zgadywanki" mogą się okazać całkiem chybione.  

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
genny19 2011-06-29, 22:56:19

Nie widziałam wcześniej tej historii o Josefie Frantisku.

Przejrzałam internet i znalazłam forum historyczne Histomag. org Mit i prawda o Frantisek Josef

 Uczestniczył w tej dyskusji pan Jacek Kutzner autor książki'' 303 Dywizjon Myśliwski w bitwie o Wielką Brytanię"

Pisze między innymi o ostanim locie,,Jego samolot miał ślady trafień. Tak naprawdę nikt nie wie co się stało... W samolocie miały być ślady kul. Ktoś to bada dajmy mu szanse... "

 

 

 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
starybosman 2011-06-30, 14:44:22

Robert Gretzyngier i Wojtek Matusiak w swojej ciekawej pracy - Polacy w obronie Wielkiej Brytanii ( Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2007 ) opisują, że w czasie ostatniego patrolu, w którym uczestniczył J. Frantisek, nie spotkano się z żadną aktywnością ze strony przeciwnika ( str. 271). Ich zdaniem prawdopodobną przyczyną wypadku była wada instalacji tlenowej. Brak jest informacji o śladach kul w samolocie R4175/RF-R.

Także  Lynne Olson i Stanley Cloud w książce -Sprawa honoru ( Wydawnictwo AMF, Warszawa 2004) podnosza, że w samolocie Hurricane nie było dziur po kulach, żadnego dowodu, że z kimś walczył ( str. 157).

Z kolei Jacek Kutzner w pracy - 303  Dywizjon Myśliwski w bitwe o Wielką Brytanię (  Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2010) także nie wspomina o starciach z samolotami Luftwaffe ( str. 372). Zdaniem tego Autora okoliczności śmierci J.Frantiska nie zostały do dziś jednoznacznie wyjaśnione. W oficjalnym sprawozdaniu podano, że pilot zginął w czasie próby awaryjnego lądowania.

 Na forum Histomag.org, w trakcie wymiany stanowisk m.in. co do okoliczności śmierci J.Frantiska  podniesiono, że w samolocie, na którym zginął ten pilot stwierdzono ślady po kulach. Jest to o tyle zaskakujące, że wcześniej  Jacek Kutzner o takim fakcie nie wspominał. Mając  na uwadze to, że książkę J.Kutznera otrzymałem w prezencie w lutym 2011, a więc po publikacji na Forum, mogę tylko dopisać ( za Autorem - str. 372), iż wskazuje na teorię zwolenników, iż J.Frantisek został zestrzelony lub jego śmierć była wynikiem brawurowej akrobacji wykonywanej nad okolicą, gdzie mieszkała jego angielska sympatia.

M.in. wszystkie rozbieżności związane z tragiczną śmiercią wspaniałego pilota, jakim był Josef Frantisek, skłoniły  do poszukiwania , czy może planety dadzą obiektywną odpowiedź. .  Ukłony dla  Genny, która kolejny raz pokazuje detektywistyczne . Jest to o tyle godne podkreślenia, iż naprawdę trzeba wykazać niemały  hart ducha i pasję poszukiwawczą, by " dokopać się " do wątku  dot. J.Frantiska na forum histomag.org.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-07-01, 07:35:06

To prawda, że Genny spisała sie jako detektyw ale Tobie także nie można zdolności odmówićUsmieszek

 

 (to ja Czesław Jarząbek trener klasy III-ciej)

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
genny19 2011-07-01, 11:17:06

    Z danych jakie znalazłam Frantisek  od 3-09 do 30-09-1940 strącił  17 samolotów .Dzień 30 września jest  tak opisywany w raporcie dywizjonu 303 ''Sierż. Franciszek zerwał w górę w celu pokrycia lotu przed atakami wroga. Złapał jednego Me. na turnie i go zniszczył w kolejnych walki z sześcioma prawdopodobnie zniszczona innego. Uciekł z wielkim trudem w chmurze. Reszta lotu starali się kontynuować w kierunku bombowców, ale zostali rozbici przez Me 109."

.W raportach od 1 do 7 października nie jest wspominany Frantisek .Dopiero w locie 8 pażdziernika.W którychś wspomnien kolegów " bał się ziemii,bał sie lądowania"''Tęsknił za największą liczbę niemieckich samolotów zestrzelonych, więc gonił po każdej płaszczyźnie jego konto rosła. Dowódca zagroził mu ponownie, tym razem bardziej poważnie, niech tłumaczyć Sił Bombardowanie, gdzie będzie miał wiele okazji do lotów nad terytorium wroga bez ochrony myśliwców. Frantiskovy, ale coraz bardziej zaczęły się pojawiać zmęczenie, a więc dowódca postanowił dać mu dwutygodniowy urlop do odzyskania. Musiał opuścić to ze swoją dziewczyną już w trzy dni. Franciszek nigdy nie doczekamy się jej, ponieważ zmarł następnego dnia rano ...'' 

 W horoskopie dyrekcyjnym Frantiska Słońce jest w 9,13 Skorpiona w koniunkcji  z ASC ostatniego lotu a Neptun 26,06 Lwa w koniunkcji z MC dnia wylotu.

Podaję strony.

http://orb.polishaf.pl/303sqn/1940-4/1940-09-no-303-squadron-f540 

http://www.praha14.cz/MC/letci/frantisek.html 

http://www.cs-letectvi.cz/osobnost/josef-frantisek 

 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
starybosman 2011-07-01, 20:02:37

Wspomniała Genny o ilości zestrzeleń Josefa Frantiska. Poniżej ich zestawienie ze wskazaniem daty, czasu, miejscowości oraz współrzędnych. Są one przyblizone w tym znaczeniu, iż z opisów oraz danych zawartych w materiałach archiwalnych nie sposób ustalić  rzeczywiste współrzędne.  Zrezygnowałem z podawania typów zestrzelonych samolotów, a jedynie w poz.8 zaznaczyłem, że były dwa zestrzelenia myśliwców niemieckich w odstępie 5 minut. 

Prawdą jest to, co napisała Genny, iż w okresie od 1 do 8 października Frantisek nie był wymieniany w raportach, co nie oznacza, że nie brał  udziału w patrolach bojowych. W materiałów archiwalnych wynika, że brał udział w patrolach w dniu 1, 2, 7 oraz 8 października ( J.Kutzner - 303 Dywizjon Mysliwski w bitwie o Wielką Brytanię, str. 399 - 402).

 

Jest wielce interesująca informacja o progresjach, stąd prośba wielka  do Genny, by zechciała ten wątek rozwinąć

 

 

lp   data                czas        miejscowość             współrzędne ( przybliżone )

 

1/ 02.09.1940;     17.50;         Dover                     51 N07,01E18

2/ 03.09.1940;     15.40;         Dover                     51 N07,01 E18

3/ 05.09.1940;     15.05;         Dover                     51 N07,01 E18

4/ 05.09.1940;     15.10;         Dover                     51 N07,01 E18

5/ 06.09.1940;     09.00;         Sevenoak                51 N16,00 E11

6/ 09.09.1940;    18.00;          Horsham                51 N03,00 E19

7/ 09.09.1940;    18.05;          Beachy Head          50 N44,00 E15

8/ 11.09.1940;    16.00;          Horsham                51 N03,00 E15 ( dwa myśliwce Me Bf 109 )

9/ 11.09.1940;    16.05;          Horsham                51 N03,00 E19

10/ 15.09.1940;  12.00;          Hastings                 50 N51,00 W35

11/ 18.09.1940;  13.15;          West Malling          51 N45,01 E25

12/ 26.09.1940;  16.00;          Portsmouth            50 N45,01 W05

13/ 26.09.1940;  16.05;          Portsmouth            50 N45,01 W05

14/ 27.09.1940;   09.20;         Horsham                51 N03,00 E19

15/ 27.09.1940;   09.25;         Gatwick                 51 N08,00 W11

16/ 30.09.1940;  16.50 ;         Brooklands             51 N30,00 W10

 

Źródła : R.Gretzyngier ; Wojciech Matusiak - Polacy w obronie Wielkiej Brytanii

http://www.cs-letectvi.cz/osobnost/josef-frantisek">http://www.cs-letectvi.cz/osobnost/josef-frantisek 

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
genny19 2011-07-01, 20:41:26

Cytat z wypwiedzi Starego Bosmana''Kiedy się patrzy na radix, to widać w 8 domu Neptuna, zwiastującego już w dacie narodzin, że okoliczności śmierci będą co najmniej dziwne i zagadkowe. Mars w Skorpionie, w kwadraturze z Neptunem wskazywał na nagły zgon wywołany czynnikiem zewnętrznym.''

Wczoraj sprawdzałam horoskop Frantiska (dyrekcje na 8-10 1940 godz 9,42). Moją uwagę najpierw zwrócilo położenie Słonca w 9,10 znaku Skorpiona .Zapamiętałam ,że ascendent na chwilę ostatniego lotu był też w znaku Skorpiona. Zaczełam porównywać oba horoskopy. Koniunkcja dyrekcyjnego Słońca(9,10 Skorpiona  z ASC i Merkurym z horoskopem w chwili śmierci ale również opozycja Dyr. Słonca do Saturna i Jowisza. Neptun w dyrekcjach w 26,06 stopniu Lwa w koniunkcji z MC horoskopu śmierci 24,52  Lwa. I jeszcze jeden aspekt węzeł wschodzący 1,04 Barana w dyrekcjach tworzy opozycję do Marsa 1,46 Wagi -ostani lot.

Nie umiem wkleiać horoskopu,poproszę Jaśmin o instrukcje.

Stary Bosmanie i Maszowa zaraziliście mnie historią i przpomnialam sobie książkę ,która bardza lubiłam czytać w młodości tj , "Znaczy Kapitan" Olgierda Borchardta i śledze losy kapitana Mamerta Stankiewicza oraz statku MS Piłsudski

 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-07-01, 21:15:19

Aby wkleić wykres musisz go najpierw w swoim komputerze zapisać w formacie jpg. Po nazwie wykresu-obrazka musi być rozszerzenie po kropce - właśnie jpg. Przypuśćmy, że obrazek będzie nazywał się "wykres"

 i zapisany zostanie w Twoim komputerze (po pobraniu z Uranii) jako wykres.jpg

 

Aby wkleić go do odpowiedzi naciskasz "odpowiedz" a na dole ramki, do której wpisujesz zawsze tekst masz przycisk: przeglądaj. Trzeba nacisnąć ten przycisk i wtedy nawiąże się kontakt z Twoim komputerem. Trzeba odszukać w komputerze miejsce, gdzie zapisałaś wykres, który chcesz wstawić, nacisnąć -wybierz lub -otwórz w swoim komputerze a Sollunari samo wstawi ścieżkę dostępu w miejsce obok przeglądaj.

 

Jeżeli zobaczysz, że pusta ramka obok napisu przeglądaj wypełniła się - naciśnij niebieski przycisk dodaj odpowiedź. Treść odpowiedzi wraz z wykresem zostanie wstawiona.

 

Wykres można wstawiać później po napisaniu odpowiedzi w ten sam sposób opisany wyżej - edytując odpowiedź.

 

Jakby co, to pisz.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
genny19 2011-07-01, 22:03:24

Cały problem w tym ,że nie wiem jak z Urani wkleić kosmogram.W MAstro już umiem. Tutaj spec w Urania to jest Maszowa.

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
maszowa 2011-07-01, 22:30:46

W Uranii nie ma możliwości zapisania obrazka w formacie jpg. - ja to za każdym razem przerabiam w programie graficznym.

Problem w tym, że nie bardzo rozumiem, co Genny masz na myśli, pisząc "sprawdzałam horoskop Frantiska (dyrekcje na 8-10 1940 godz 9,42).". Co mam zrobić? Kosmogram z chwili śmierci porównać z kosmogramem dyrekcji na chwilę śmierci?

Pasuje mi do opisu to, co załączam, ale pewności nie mam

 

 

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
genny19 2011-07-01, 23:01:33

Dzięki Maszowa. Dobrze zrobiłaś. W dyrekcjach zwraca uwage jescze Uran -planeta Lotnictwa  w punkcie 3,35 Ryb w punkcie 7 -krotnym zagrażającym ,żywiol powietrza "Oderwanie od rzeczywistości, w sensie przenośnym i dosłownym. Wyrafinowanie umysłowe i duchowe połączone z lekceważeniem pospolitych, ale często nawet śmiertelnych zagrożeń "

 

Mars i Merkury w dyrekcjach zmieniły znak są w znaku Strzelca- popisy Frantiska oraz Chiron w koniunkcji z zachodzącym węzłem Frantiska

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
genny19 2011-07-03, 10:21:16

Wczoraj chciałam dopisać ,że Uran w dyrekcjach 3,35 Ryb jest w koniunkcji z nat węzłem wschodzącym ale opcja usuwania postów działa chyba tylko 1 dzień i nie mogłam tego uczynić. To chyba dobrze. Dziś sprawdzałam horoskop Frantiska na dzień 8-11-1940 w programie ZET 9  . Oto ile planet było w koniunkcji z gwiazdami.

Mars 1,47 Wagi-         Asellus Prinus

Saturn 13,18 Byka      Almaak

Uran    25,35 Byka      Algol .Ta gwiazda ma charakter Jowisza i Saturna.Zwiastuje niebezpieczeństwo i gwałtowną  śmierć

Neptun 25,39 Panny   Alkaid  -wielki gniew,mściwośc

Węzeł wschodzący    11,10 Wagi- Minkar

Lilith -                         Alpheratz

ASC  10,20 Skorpiona  Becrus

Koniunkcja Jowisza i Saturna w horoskopie na dzien 8 -10-1940,koniunkcje planet z węzłam wchodzącym który ma charakter Jowisza oraz  koniunkcje z węzłem zachodzącym  o charakterze Saturna  i koninkcja Uran z złoczynną  gwiazdą Algol

Podaję link do bardzo dobrej strony z gwiazdami ,którą wczoraj znalazłam

 

http://www.constellationsofwords.com/Fixedstars.htm">http://www.constellationsofwords.com/Fixedstars.htm

 

 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.