Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Zawód astrologa

nadużycia w doradztwie astrologicznym wg Tracy Marks
Jasmin 2010-04-08, 11:14:45

Nadużycia w doradztwie astrologicznym*:  

 

1. Poczucie wyższości: mówienie o drugiej osobie z pozycji absolutnego autorytetu, dawanie przekazów: „jestem lepszy od ciebie" albo „wiem o tobie więcej niż ty sam o sobie".  

 

2. Postawa wszystkowiedzącego: zachowanie się w taki sposób, jakbyśmy znali wszystkie odpowiedzi dotyczące naszego klienta; przekazywanie naszych prywatnych opinii pod przykrywką autorytetu astrologicznego albo demonstrowanie w inny sposób braku szacunku do klienta.  

 

3. Osądzanie: wyrażanie negatywnych opinii na temat osobowości naszego klienta, jego decyzji i sposobów postępowania; ocenianie go według naszych własnych standardów zamiast zachęty do poszukiwania własnych punktów odniesienia.  

 

4. Domaganie się uwagi: wygłaszanie monologów, popisywanie się, dzielenie nieistotnymi doświadczeniami osobistymi albo inne zachowania, które powodują, że zamiast skupiać się na potrzebach klienta, zatrzymujemy dla siebie środek sceny.  

 

5. Dominacja: przymus udzielania rad, o które nas nie proszono, mówienie innym, jak mają żyć, niezależnie od tego, w jakim stopniu nasze sugestie są użyteczne dla klienta i czy respektują jego autonomię. 

 

6. Wciskanie na siłę własnej filozofii: próba przekonania klienta do naszej filozofii życia albo poglądów duchowych bez względu na jego system wierzeń i przekonań.  

 

7. Potrzeba bycia niezastąpionym: dążenie do uzależnienia klienta od siebie czy próba wybawienia go od jego kłopotów przy braku szacunku dla jego autonomii.  

 

8. Iluzje pomagania: karmienie własnego ego przekonaniem, że udzielamy skutecznej porady i pomocy tylko dlatego, iż przekazujemy klientowi astrologiczne informacje, nie wchodząc w pełni w jego świat i nie ustalając z nim prawdziwego dialogu, do czego oprócz integracji i zastosowania wiedzy konieczne jest dzielenie się uczuciami.  

 

9. Iluzje wiedzy: nadmierne podkreślanie wiedzy i abstrakcyjnego zrozumienia jako klucza do zmian, bez względu na zdolność naszego klienta do spożytkowania tej wiedzy.  

 

10. Wywoływanie wrażenia bezsilności: skupianie się przede wszystkim na wpływie planet na naszego klienta, przez co ignorujemy jego zdolność do aktywnego kierowania własnym życiem oraz podkopujemy jego poczucie wolności, wolę i motywację.  

 

11. Przekazywanie lęków i negatywnego nastawienia: zamiast podchodzić nawet do najtrudniejszych planet i aspektów w konstruktywny sposób, wygłaszamy negatywne sądy albo sugerujemy klientowi negatywne oczekiwania wobec przyszłości.  

 

12. Pragnienie, by zadowalać: dawanie klientowi tego, czego chce, zamiast tego, czego potrzebuje, albo dostarczanie mu chwilowej satysfakcji czy wsparcia kosztem powiedzenia mu tego, co w danej chwili może być dla niego bolesne, lecz na dłuższą metę okaże się cenne.  

 

13. Przymus dzielenia się informacjami: działanie według zasady „im więcej, tym lepiej", przeładowywanie klienta wiedzą bez względu na to, czy jest on w stanie emocjonalnie przetrawić usłyszane informacje, włączyć w swoje zrozumienie i zastosować w życiu.    

 

14. Używanie niejasnych, niekonkretnych ogólników: wygłaszanie powierzchownej interpretacji, która nie dociera do sedna problemów, z jakimi klient się zmaga w danej chwili, i która pozostaje bezpiecznie abstrakcyjna, tak że wiedza, którą przekazujemy, ma niewielkie praktyczne zastosowanie.  

 

15. Intelektualizowanie i odcięcie emocji: komunikowanie wyłącznie z poziomu intelektu, niechęć do tego, by samemu zaangażować się emocjonalnie i zachęcić do tego klienta; podejście z dystansu, pozbawione empatii i ludzkiego zaangażowania.  

 

16. Mylenie mapy z klientem: odnoszenie się nie do klienta, lecz do kosmogramu, jakby miał on większą wartość niż doświadczenia konkretnego człowieka i jakby dzielenie się informacjami o mapie było ważniejsze niż potrzeby klienta w danej chwili.  

 

17. Mistyfikacja: nadużywanie astrologicznego żargonu bez przekładania go na język zrozumiały dla klienta, stwarzanie iluzji głębi znaczeń, gdy po prostu rozsnuwamy sieć astrologicznych symboli.  

 

18. Brak samoświadomości: niemożność albo niechęć do uświadomienia sobie, w jaki sposób i w jakim stopniu nasze problemy i osobowość wpływają na to , co mówimy, i sprawiają, że projektujemy własne nie rozwiązane konflikty wewnętrzne na klienta albo w inny sposób zaspokajamy potrzeby przez kontakt z nim."          

 

*Cytat z książki Tracy Marks pt. "Astrologia głębi" tłum. A. Pożarowszczyk Wyd. RAVI:

 

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Odpowiedzi
acrux_79 2010-05-23, 16:37:39

Spróbuję przekornie, prowokacyjnie, albo opisowo odnieść się po kolei do całości.

 

AD1. Wtajemniczeni wiedzą, że część "gwiazdorów" lubi czasem wprost traktować swoich klientów jak egzystencjalne dzieciaki. Włącznie z tym, że nie wierzą w ich wolną wolę i wiedzą, że na konkretnym tranzycie się wykoleją. Bardzo częsta wada, narasta zwłaszcza po 50 r.ż.

 

AD2. Tu raczej zetknąłem się z zasłanianiem niewiedzy astrologa za pomocą mnożenia do potęgi ilości tranzytów i aspektów. Że "wszystko da się wytłumaczyć", a jednocześnie wszystko ze wszystkim się wyklucza. W tym wszystkim zaś "ta niesamowita mądrość".

 

AD3. Rzadkie w czasach "afirmacji", NLP i angielskiej etykiety.

 

AD4. I dlatego klienci przestaną po pewnym czasie przychodzić... Rzadkie

 

AD5. Wielkie pole do popisu, by wyładować swoją frustrację i pokazać klientowi "wolność" wobec tysiąca "podejrzanych" zachowań społecznych. Nic tak bowiem nie "wywyższa" Wybitnego Astrologa jak negacja  uwarunkowań typu:  religia, małżeństwo, państwo  ( policyjne ), zawód na etacie, jedzenie mięsa, NWO, patrarchalne zachowania, tematyka miłości, pojęcie związków międzyludzkich. Wybitny Astrolog przeważnie musi: być buddystą, żyć w wolnym związku, podejrzewać wszystko o wszystko, żyć w wolnym zawodzie, być wegetarianinem, bronić się przed inwigilacją, nie uzależniać się (!), iść własną ścieżką.

Co ciekawe ( sic! ) większość tych zachowań jest mi bliska, ale... epatowanie tym bywa gorsze, niż życie w tzw. schematach społecznych.

 

AD6. j.w.

 

AD7. Przeważnie za pomocą straszenia, albo afirmowania negatywnych wydarzeń, które widać w horoskopie. Postrasz taką osobę, nie pokazując źródeł jej zachowań, które mogłyby jej pomóc, a jest "twoja"... Uzależnić klienta można również poprzez... zostanie jego serdecznym... ekhm... "przyjacielem"

 

AD8. Jeśli założyć, że każda rozmowa na swój sposób jest konstruktywna, słowa pomoc bym się aż tak nie wstydził. Często ludzie zwracają się wprost do astrologów "pomóż!".

Co do karmienia ego, myślę, że każde ego może się troszkę karmić i pieniędzmi, i pochwałami, i osobami je otaczającymi. Ale niech to nie stoi w sprzeczności z etyką działania.

 

AD9. Po prostu zachować umiar.

 

AD10. I to jest właśnie to: pokazać że planety działają, poprzez mocne zmiany, a jednocześnie poszukiwanie wyjścia z sytuacji. Nadmiar wolnej woli i ignorowanie planet przekształcają astrologa w beztroskiego humanistę, który za pomocą ogólnie dostępnych mądrości i afirmacji "na luzaka" z ciężkimi tranzytami sobie lekko poradzi...

 

AD11. To już kwestia indywidualnego charakteru. Fataliści w tym zawodzie niemile widziani. Patrz pkt 4 - mało klienteli. No chyba, że straszą śmiercią :-/

 

AD12. Kuszące. Zwłaszcza, jak klient rzuca się na jakiegoś wybranka/wybrankę, a my widzimy, że nie bardzo to wygląda :-/ . Ciężko wtedy mówić, żeby jednak się do tego zdystansował :-/

 

AD13. Częste. Także u mnie :-/

 

AD14. Częste. Wyzwala negatywne energie w moim centralnym układzie nerwowym. Sam tępię te zachowania u siebie i patrzę krzywym okiem jak widzę u innych. Takie pisanie, że "widać to i to" ale nic z tego konkretnego nie wynika.

 

AD15. A tu autorka dostaje o.p.r. Bo dokonała przerażającego uproszczenia na: emocje i intelekt. Niejedno słowo ma w sobie wiele ukrytych emocji. Niejedna emocja bywa sztuczna i wykrzywiająca rzeczywistość. "Empatia i ludzkie zaangażowanie" nie funkcjonują jedynie na poziomie emocji. Intelekt musi przejść często pracochłonną i wysublimowaną jednocześnie drogę. Czasem w surowości kryją się największe skarby. Włącznie z miłością do drugiego człowieka. Dlatego ten podpunkt jest dla mnie zbyt ogólnikowy i wymuszony.

 

AD16. Tak, to czasem bywa zabawne, jak widzimy jakieś potężne stellum, czy zadziwiający układ i wpadamy w niego jak muchy w piwo, zapominając, że obok siedzi człowiek.

 

AD17. Zjawisko typowe dla wielu humanistów, którzy za mało dostali dosadnych kopów od prostego, "chłopskiego" życia.

 

AD18. Trudny i ważny temat.

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.