Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Prosimy zapoznać się z informacjami : Baza danych osobowych , Zasady pomocy wzajemnej oraz Zasady Forum

 

Zapraszamy!Usmieszek

 


 


Forum > Prognozowanie

Kilka pytań do astrologii godzinowej
dziadekzly 2016-06-28, 01:11:11

Witam serdecznie!

Z racji zainstniałych okoliczności zdecydowałem się zapoznać z astrologią godzinową. Zgłębiam kilka tekstów ale nie znajduję wyjaśnienień takich to zagadnień. Może dla kogoś z Państwa są one znajome i byłby łaskaw poświęcić chwilę na krótkie omówienie ich. Mianowicie: pojęcie porhibicji oraz frustracji sygnifiktora. Ciekaw jestem także jaki orb aspektów obowiązuje, czy tak dokładny jak przy dykrekcjach czy progresjach, lub może na tyle "tolerancyjny", że wystarczy gdy sygnifikatory znajdują się w tym samym żywiole (bo i z takim się spotkałem podejściem).

A co do okoliczności, otrzymałem informację z propozycją współpracy. Miało to miejsce o godzinei 14.31, 27 czerwaca 2016, nieopodal miejscowości Alberic, Hiszpania. Pomyślałem, że zapiszę sobie ten czas i z ciekawości spojrzę na układ nieba tej chwili. Propozcyja dotyczy działalności na pograniczu prawa. Na moje bardzo amatorskie podejście Wenus jako władca ASC w MC mogłaby rokować dobrze, ale jest raz: spalona, dwa: w kwadraturze do swojego domicylu oraz Księżyca, który jak się orientuje gra pierwsze skrzypce w astrologii godzinowej. W każdym razie, jeśli ktoś byłby łaskaw wypoweidzieć się na temat frustracji, prohibicji oraz aspektów będę wdzięczny.

Z uszanowaniem

Dziadek

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
Odpowiedzi
maszowa 2016-06-29, 10:50:04

Witaj Dziadkuzły. (chociaż to pewnie jest taki przypadek, jaki występuje w mojej dalszej rodzinie, że do osoby młodszej o 15 lat powinnam mówić ciociu)

Najważniejsze w astrologii godzinowej jest odpowiednie ustalenie sygnifikatorów i tu mam wątpliwości, bo piszesz o współpracy a badasz Księżyc, który włada domem X co by wskazywało na pracę zarobkową a nie współpracę. Współpracę pokazałby władca domu 7 czyli Mars. Dopóki tego nie ustalimy, to nie ma co zaczynać analizy. 

Wenus jest spalona ale już tylko przez chwilę, bo zaczyna widzieć, już ucieka od oślepiającego Słońca.

Wklejam horoskop, który ma swoje wady, jak choćby system domów, ale lepszy taki niż żaden

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
dziadekzly 2016-06-30, 01:27:46

Witaj Maszowa!

Bardzo dziękuję za odpowiedź. W tej oferice współpraca zawiera w sobie pracę, coś jak współdziałanie, zespół. Oczywiście, kwestia finansowa też ma tu znaczenie. Poza tym to pierwszy raz kiedy stawiam horoskop godzinowy. Żadnego pytania nie stawiam, to jest jedynie wykres na moment otrzymania informacji, jak przejawia się ona na niebie. Nie podejmuję decyzji na podstawie samej astrologii. Gdybym znał i czuł ją perfekcyjnie, wtedy może tak. Dla mnie wszystko jest jak muzyka. A horoskop horarny to powiedzmy ostatni dźwięk, ostatniego akordu utworu. Powinien \"pasować\" do całości.

Maszowa, badam wszystko. Uczę się. Księżyc będąc blisko szczytu siódmego domu wydał mi się istotny. Czytałem, że astrologia godzinowa to inaczej astrologia lunarna więc z tego tytłu chociażby należy się uwaga tej planecie. Swoją drogą, ciekawym byłoby spojrzenie na miejsce ostatniego nowiu i pełni.Spalona Wenus, piszesz, że przez chwilę jeszcze. Jeśli przyjąć zasady astrologii natalnej to spalenie może sięgać aż do 15 stopni od Słońca, 7,5 stopnia, zależy gdzie przeczytać. Jaki więc zakresy aspektów? Ile trwa taka chwila? Dlatego za bardzo cenne uważam te miejsce (to forum) bo można tu wymienić informacje z doświadczenia, a nie tylko teorie z książek. A propos, co polecacie z tematu astrologii godzinowej na pierwszą lekturę?

A co do tegoż horoskopu i oferty. Może przyda się komuś w ramach ćwieczeni to czego się dowiedziałem ( nie z horoskpu):

Współpraca miałaby polegać na skorzystaniu z moich umiejętności bez umowy oficjalnej. Finansowo intratna propozycja. Potencjalni ofertodawcy aktualnie nie stoją zbyt mocno finansowo, ale przeszłość ich wskazuje, że jest to etap przejściowy i mimo wszystko żyją na wysokim poziomie. Oferta balansuje na granicy prawa, aczkolwiek bardziej moralnego niż cywilnego. Działalność jest skrywana jak tajemnica poliszynela. Starsza kobieta zarządza nieruchomościami i właśnie przechodzi operację. Jest wpływowa chociaż nie ma mocy podejmowania decyzji o wszystkim. W przeciągu pół roku firma wejdzie oficjalnie na rynek motoryzacyjny a rozmowy są już prowadzone.

Także teraz poukładam dalej te puzzle, krozystając też ze ściągi horoskopu.

Pozdrawiam i dziekuję raz jeszcze za odpowiedź.

Dziadek

 

 

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
maszowa 2016-06-30, 10:25:47

W takim razie już wszystko jest jasne. To nie było pytanie, więc horoskop na tę chwilę nie jest ważny, jednak można go wykorzystać do ćwiczeń.

Gdyby to był ważny horoskop godzinowy, to wtedy aplikacyjny aspekt między władcą 1 domu (Wenus) a władcą 10 domu pokazałby, czy dojdzie do wydarzenia jakim jest podjęcie tej pracy. Tutaj wprawdzie Księżyc (3st07 Barana) zmierza do aspektu z Wenus (11st55 Raka) ale wcześniej natknie się na kwadraturę ze Słońcem (6st16 Raka) i ten aspekt udaremni mu spotkanie z Wenus. Gdyby to był horariusz, to pokazywałby, że nie dojdzie do podjęcia pracy.

 

 

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
maszowa 2016-06-30, 10:31:39

Jeśli chodzi o książki dotyczące astrologii horarnej to obecnie najlepszy na rynku jest "Podręcznik astrologii horarnej" Johna Frawleya . To astrolog znany i uznany chyba na całym świecie.

Poza tym na stronie Sollunari po prawej stronie jest zakładka "Słownik astrologiczny" - tam są definicje prohibicji, frustracji, planet spalonych (definicje, orby) itp pojęć .

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
ewa007 2016-06-30, 14:01:55

Gdyby ktos przypadkiem wiedzial, gdzie te ksiazke mozna kupic, to bardzo prosze o informacje:) Nie czytałam jeszcze żadnych tekstów dot. astrologii godzinowej, ale widze po dyskusjach forumowych, że najtrudniejszy element to własciwe okreslenie czasu "zadania pytania" - oczywiście problem istnieje w przypadku, kiedy pytający jest "astrologiem" i docelowo sam sobie próbuje odpowiedzieć na pytanie...

Dziadek dostał propozycje pracy. I w tym samym momencie zanotował godzine zdarzenia. Dlaczego? Bo jakby od razu podświadomie był ciekaw, co powie mu horoskop, jakie będą prognozy. Czyli w podświadomości już wtedy zadał pytanie "czy warto" - i zapisał godzine, zeby znaleźć odpowiedź, gdy tylko usiądzie przy komputerze. Zapewne w ciągu paru kolejnych godzin/dni wielokrotnie zastanawial się "czy to dobra oferta", ale usiadł i rozrysował horoskop dopiero, gdy miał wolną chwilę. Trudno powiedzieć, czy ta wolna chwila to właśnie moment "zadania pytania"... - pytanie jest w głowie dziadka i nurtuje go cały czas:) Ja bym postawiła horoskop na moment, w którym Dziadek zapisał godzine otrzymania oferty (ewentualnie spojrzał na zegarek i celowo zapamiętał godzine). Nawet, gdyby zapisał ją dzień po zdarzeniu, ale celowo, aby móc w wolnej chwili zerknąć na planety. Choć oczywiście nie jestem wcale przekonana, czy to ma sens. Trochę to zawiłe, ale mam nadzieję, ze odrobine zrozumiałe...

 

Pozdrawiam goraco:)

Tematów: 21
Odpowiedzi: 258
Dołączył/a: 2014-10-07
dziadekzly 2016-06-30, 16:30:31

Witam!

Godzinę sprawdziłem w trakcie rozmowy na temat oferty z myślą, zerknę sobie później jak w tym momencie wygląda sytuacja na niebie. Uznać to za moment zadania pytania? Nie wiem. W moim mniemaniu było to kolejne źródło informacji. Rozważania, pytania warto czy nie warto zadam sobie gdy rozeznam się możliwie dokładnie w różnych aspektach sprawy. W moim odczuciu ten horoskop to jest informacją o tym co ta oferta mówi o sobie. Natomiast pytanie, decyzja czy podjąć się tego przedsięwzięcia zadane zostanie po zebraniu i analizie danych.

W każdym razie, z Waszych wartościowych wypowiedzi wnioskuję jak ważne jest uświadomienie sobie procesu mentalnego, zrozumienia zdarzenia przez adresata oraz dobór sygnifikacji.

 

Maszo, dziękuję bardzo za Twoją opinię o tym horoskopie. Bardzo pouczająca, a słownik sollunari za chwilę zostanie przewertowany.

Ewo, książkę Frawley'a widzę na allegro, wydanie angielskie, cena około 200zł.

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję!

Dziadek

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
ewa007 2016-06-30, 18:13:59

...czyli kluczowe jest, co sobie myslimy spoglądając w takim momencie na zegarek. Gdybys zerknał z myslą "ciekawe, czy to korzystna oferta, sprawdze później, jak wyglada horarny" - to by już było klasyczne zadanie pytania horarnego? A co w sytuacji, kiedy już analitycznie ocenisz calość, wypiszesz plusy i minusy i przyjdzie czas na podsumowanie - tak czy nie. Takie pytanie będzie Cie nurtowac we dnie  i w nocy:), a może dniami i nocami. Wielokrotnie myslisz, ze trzeba bedzie postawić horoskop i zobaczyć, co na to gwiazdy. Zabierasz się za to, jak tylko Twój komputer wróci z naprawyUśmiech Na jaki czas ustalasz zadanie pytania?

Zagmatwane troche, ale serio, nie mam pojecia:(((

Na allegro bylam, widziałam, dzieki:) Wydanie angielskie kupie w ostatecznosci, zdecydowanie wole polska wersje, skoro taka istnieje.

e.

Tematów: 21
Odpowiedzi: 258
Dołączył/a: 2014-10-07
dziadekzly 2016-06-30, 21:28:00

Witam

Ewo nie wiem jak wygląda klasyczne zadawanie pytań horarnych. Mogę jedynie postarać się jeszcze precyzyjniej opisać jakie jest moje podejście. Otóż daleki jestem od tego aby nurtowały mnie pytania dniami i nocami. Także sądzę, że stawianie pytań horarnych czy jakichkolwiek osądzeń w momencie gdy tylko człowiekowi przyjdzie choćby cień myśli na dany temat, według mnie jest sporą przesadą a nawet zagrożeniem. Wszystko ma swój czas a spiesząc się z jakąś sprawą, wbrew pozorom nie realizuje sie ona szybciej. Za istotne uważam oglądanie nieba w momentach kluczowych, wnoszących, znaczących. Dla mnie podjęcie decyzji o podjęciu współpracy z kimś to proces, sam akt deklaracji w jakiejś sprawie natępuje gdy sytuacja do tego dorzała. Oczywiście bywają sytuacje dojrzałe do decyzji w momencie ich zaistnienia, instynktowne. Wtedy nawet przez myśl nie przemknie pomysł stawiania horoskopów,po prostu się działa i się dzieje.

Ustalanie czasu na robotę taką czy inną uważam za bardzo mądre posunięcie. Ustalanie czasu na zadanie pytania to jednak dla mnie byłby absurd. Przychodzi chwila kiedy się wie, się czuje, że to jest moment aby taką czy inna sprawę osądzić. Skąd wiem kiedy? Obserwuję to co wewnątrz i to co na zewnątrz. A gdy przychodzi ten czas to nie  stawiam już horoskopów, zbieram to co mam, te plusy minusy, intelektualne wnioski, analizy i działa intuicja. Dla mnie to najlepszy przewodnik. Polecam :-)

Z uszanowaniem

Dziadek

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
maszowa 2016-06-30, 21:46:36

Ostatnio byłam na warsztatach prowadzonych przez Frawleya i on także mówił na temat wyboru właściwego czasu na postawienie horoskopu horarnego. Z całym przekonaniem twierdził, że żaden astrolog nie powinien sam wyrokować we własnej sprawie - najlepiej jest poprosić o to kolegów astrologów, bo samemu trudno spojrzeć na sprawę z boku.

 

Gdy się ma do dyspozycji inne sposoby na znalezienie odpowiedzi, a czasem wystarczy po prostu poczekać, to nie ma sensu badać horariusza - astrologia (podobnie jak i-ching czy tarot) "nie lubi", gdy się jej używa dla zabawy czy z przekory.

 

Czasem są jednak takie sytuacje, że żadne inne sposoby nie są skuteczne. Najczęściej zadawane pytania, z którymi ja mam do czynienia, dotyczą spraw, które nie są widoczne na pierwszy czy nawet drugi rzut oka. Na przykład znajomy wraca z rozmowy rekrutacyjnej na której naobiecywano mu złote góry i zastanawia się "Czy oni są wobec mnie uczciwi, czy faktycznie będę tak dobrze zarabiał?" - bez horariusza trudno to ocenić a dać się wpuścić w przysłowiowe maliny to żadna przyjemność.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
ewa007 2016-07-01, 09:56:45

Ha, i w ten oto sprytny sposób Frawley rozwiązuje cały problem "autozapytania"Usmieszek

Sposób myslenia i analizy sytuacji jest na pewno u każdego inny. Dziadek analizuje za i przeciw i stawia jasny werdykt. Ja albo podejmuję decyzje ad hoc, albo rozmyslam "dniami i nocami" - i własnie podczas tych rozmyslań nurtuje mnie kwestia, na jaką godzinę należałoby stworzyć horoskop... skoro zadaję sobie dane pytanie co i rusz. Jak dotąd nie rozpoczęłam nauki astrologii godzinowej własnie z tego powodu - wydawało mi się absurdalne, zeby nagle, w trakcie wielogodzinnych przemysleń, stwierdzić "dobra, to teraz zadaję pytanie horarne" i na tę godzinę wykreślić ten jedyny własciwy horoskop. Bo jak nie teraz, to niby kiedy?

Dzięki Maszowa za konkret!

Dziadek, gratuluje pewnosci siebie i umiejętności analitycznej analizy, nie każdy dysponuje takim narzedziem i stąd potrzeba wspomagania gwiazdami:) Poza tym czasem są do rozwiązania bardziej prozaiczne zagadki, jak np gdzie sie podziała moja komórka..., kiedy to trudno analizować, plusować i minusować. Komorka przepadła i już, na domiar złego nie daje sygnałuPłacz Szukam, szukam, i nie mam pojęcia, na który moment tego szukania postawić horoskop. Ale dzięki Maszowej już wiem - bede pisać na forum prosbe o pomoc:)

Pozdrawiam:)

Tematów: 21
Odpowiedzi: 258
Dołączył/a: 2014-10-07
dziadekzly 2016-07-02, 00:41:17

Witam serdecznie!

Moment postawienia horoskopu horarnego z nazwy już jest kluczowym w tej materii. Gdy rozmyślałem nad tym to chyba doszedłem do podobnej konlkluzji jak Ty Ewo. Otóż absuradalnym wydaje mi się siedzenie przez zegarem astrologicznym w wyczekiwaniu na dobry moment zadania pytania. Jakoś tego tak nie czuję. Praktyka, sukcesy i porażki (z tych drugich uczę się więcej) z pewnością wyjaśnią ten dylemat. A dzięki forum możemy wzbogacać innych i siebie wymieniając doświadczenia. O tym uważam, należy zawsze pamiętać.

Zgubiona komórka to doskonały przykład. Zdarzyło mi się. Gdybym stawiał na taką sytuację horoskop horarny to byłby postawiony na moment uświadomienia sobie braku komórki. W moim odbiorze to jest jak z kotem Schrodingera. Dopóki nie otworzysz pudełka to jest jednocześnie żywy i martwy. Taka komórka w świadomości, przeświadczeniu etc. gdzieś tam jest w kieszeni czy w torebce, a jednak już jej nie ma. Czyli jest i nie jest. Kiedy sięgam ręką do kieszeni i spotykam jej brak wtedy właśnie otwieram pudełko i kotu zostaje jedna możliwość, która realizuje się dokładnie w tym samym momencie. W ciele być może pojawia się emocja większa lub mniejsza i to może być właśnie ten moment, kiedy brak komórki zaistnieje w świadomości właściciela. Moment, na który ja bym stawiał horoskop horarany, gdyby mi bardzo zależało na komórce.

Dziękuję bardzo drogim Paniom za wypowiedzi!

Wszystkiego dobrego

Dziadek

 

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
ewa007 2016-07-02, 11:24:37

To nie zawsze taka prosta sprawa. Nie każdy chowa komórke "zawsze do prawej przedniej kieszeni spodni" i wkładając nagle reke w pustą kieszeń czuje przerażenie - gdzie komórka? zgubiłem? U mnie jest to bardziej zagmatwane, zostawiam komórke w torbie rowerowej, w samochodzie, w kieszeniach, w torebkach, czasem - przed kotami - w szufladzie. Często lezy na stole. A teraz jej nie ma. Zaglądam tu i tam, nie ma. Może sprawdzę horarny? Ale nie, zejde do garażu, pewnie jest w samochodzie. Ale tu też nie ma. To zrobię jednak horarny. Zaraz, jeszcze rower, a może zapytam córek, jak wrócą, czy gdzieś nie przelozyły. Nie ma, córki wieczorem mówią, że nie ruszały. Chyba musze zrobić horarny. Może zostawiłam w sklepie? Ale zaraz, Frawley mówił, żeby nie pytać siebie samego, tylko innych astrologów. Idę spać z postanowieniem, że rano zadam pytanie na forum.

Na który moment do takiej sytuacji byłby właściwy horarny? Gdy zauwazylam brak komórki, nawet nie przyszło mi do głowy, że ją zgubiłam, więc to chyba nie jest własciwy czas? Moment, kiedy piszę na forum pytanie jest mocno przypadkowy (w wolnej chwili przed poludniem...)

Moje pytanie oczywiście czysto hipotetyczne, nigdy nie prowadzilam takiego toku myslenia, bo nie znam zasad astrologii godzinowej, ale nurtuje mnie, jak to działa:)

e.

 

Tematów: 21
Odpowiedzi: 258
Dołączył/a: 2014-10-07
sammy 2016-07-02, 12:35:17

Ewa, myślę, że Frawleyowi nie chodziło a takie niepytanie siebie samego. Często robie horarny, bo coś mi "wyparowało" i jak na razie rzeczy najczęściej się odnajdywały tam, gdzie horoskop podpowiadał, że są. Natomiast w poważniejszych sprawach wrzucam horoskop na forum, bo a) istnieje coś takiego, jak siła autosugestii i zawsze w swojej sprawie będziemy próbować tak interpretować horoskop, by wyszło (a potem jest wielkie rozczarowanie) i b) zawsze lepiej, gdy ktoś postronny rzuci świeżym okiem i znajdzie coś nowego, czego ja nie zauważyłam, bo właśnie skupiłam się na jakimś tam aspekcie, który na pewno spowoduje, że bedzie ok.

 

pozdrawiam

S.

Tematów: 13
Odpowiedzi: 144
Dołączył/a: 2012-02-19
dziadekzly 2016-07-03, 00:30:33

Witam!

Ewo, tak jak napisałem wcześniej, zwłaszcza, że to samo wyczytuję w Twojej wypowiedzi. Mianowicie za moment do wykreślenia horoskopu godzinowego uznałabym ten, w którym "przyszło mi do głowy, że ją zgubiłam, więc to [...] jest właściwy czas". Bo jakiż inny?

Żeby było ciekawiej to może w opisanym przez Ciebie zagmatwaniu takich momentów było proporcjonalnie więcej do ilości sprawdzonych miejsc domniemanego pobytu komórki. Jeśli tak, to który wybrać? Czym się kierować? Czy nie wydaje się, że tok tego rozumowania zatacza koło i wracamy do punktu wyjścia? Odpowiedź jest w centrum.

Dalej to już byłby przerost treści nad formą także, z najlepszymi życzeniami

Dziadek

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
sammy 2016-07-03, 01:12:36

Dziadkuzły nigdy w ten sposób nie robię. Jak mówi Frawley zawsze jest ten odpowiedni moment, w którym zadaje się pytanie. I u mnie jest dokładnie tak samo, szukam i jeżeli nie jestem w stanie znaleźć po prostu nadchodzi ten odpowiedni moment, w którym zadaję pytanie i patrzę w horoskop. I z wyjątkiem jednej rzeczy, której do dziś dnia nie odnalazłam, wszystkie pozostałe pytania zakończyły się pełnym sukcesem.

 

pozdrawiam

S.

Tematów: 13
Odpowiedzi: 144
Dołączył/a: 2012-02-19
starybosman 2016-07-03, 06:01:19

Rozwiązanie, nad którym dyskutują Forumowicze, znajduje się w  "Podręczniku astrologii horarnej " pióra Johna Frawleya ( Wydawnictwo Futurarium, W-wa 2011),w części 1, pkt 2 zatytułowanym Podstawy . Autor wyjaśnia, że " horoskopy horarne oblicza się na moment zrozumienia pytania przez astrologa" ( str. 17) oraz " jeśli rozstrzygasz swoje własne pytanie, czasem zrobienia horoskopu jest moment podjęcia decyzji o zrobieniu horoskopu w celu uzyskania odpowiedzi " ( str. 18).

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
ewa007 2016-07-03, 10:33:34

Miałoby się ochote postawić pytanie horarne - czy astrologia godzinowa jest wiarygodna, skoro tyle problemów sprawia rzecz zasadnicza, tj czas zadania pytania\ Przy tym akurat pytaniu wyjątkowo nie mam wątpliwości - zadałam je własnie w tym momencie, nigdy wcześniej:) Czas mam okreslony perfekcyjnie, zapisalam, zatem jak tylko przeczytam lekturę - sprawdzę i dam znać:) 

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi na moje - przyznaje - namolne pytania i deszczowo pozdrawiam, e.

PS oczywiscie jesli ktoś chetny i zaznajomiony w temacie horarnym, może sprawdzić już teraz:) Zaczęłam pisać 10.20 (pieke ciasto w międzyczasie...), Warszawa

 

Tematów: 21
Odpowiedzi: 258
Dołączył/a: 2014-10-07
dziadekzly 2016-07-04, 01:39:29

Witam

Nie wiem Sammy jak zrozumiałaś to, co próbowałem wytłumaczyć. W każdym razie dla mnie moment, na który postawić horoskop jest bardzo czytelny. Całkowicie zgadzam się, z podejściem opisanym w książce Frawleya (dziękuję Starybosman za rzetelnie wyjaśniace cytaty). Zrozumienie pytania, czy to zadanego przez kogoś, czy własnego to podstawa, bo jakże inaczej?! Zadawać pytanie nie wiedząc o co, lub/i czy, się pyta? Do diaska, czy to w ogóle jest możliwe?

Ostatnią wypowiedzia chciałem uniknąc właśnie tego typu błednego koła: stawianie horoskopu horarnego z pytaniem czy astrologia horarna jest wiarygodna.  Może bardziej doświadczeni w tej materii Forumowicze mają inne zdanie, lecz dla mnie jest to mnożenie bytów nad potrzeby i grozi,  zwłaszcza w tej robocie, pomieszaniem. Do  psychiki trzeba podchodzić z higieną, bo jak nie, to i horoskop niewiele powie. To tyle z mojej strony w temacie czasu zadania pytania horarnego itp. Dziękuję.

Dziadek

 

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
sammy 2016-07-04, 12:09:41

Dziadkuzły, w wątku http://www.sollunari.pl/forum,31,1273 napisałam, co myśle i dlaczego tak myślę w temacie "zrozumienia pytania". Może dobrze by było wytłumaczyć sobie powyższe hasło, bo być może wszyscy myślimy tak samo, tylko każdy na swój sposób ;) i to powoduje lekkie zamieszanie :)          

 

pozdrawiam

S.

Tematów: 13
Odpowiedzi: 144
Dołączył/a: 2012-02-19
ewa007 2016-07-04, 15:20:29

Niby wszyscy zgodnie myslą i piszą, ze sprawa jest prosta, logiczna itp, ale gdy się czyta wpisy forumowe, zamieszanie w wypowiedziach  jest porządne.

Dla mnie jest jasne, że tak jak decyzji np. o ślubie/rozwodzie CZĘSTO nie podejmujemy w ciągu konkretnej sekundy, tak samo decyzji o zrobieniu horoskopu możemy nie podjąc w danej sekundzie, tylko w szerszym przedziale czasowym. I tu może powstawać pierwsza nieścisłośc czasowa.

Inna nieścisłośc:

Dziadek w pelni zgadza się z Frawleyem, który twierdzi, że właściwym czasem do horoskopu godzinowego jest moment podjęcia decyzji o zrobieniu tego horoskopu. Jednoczesnie Dziadek zeznaje, że gdyby zgubił komórke, to zrobiłby horoskop na moment uzmysłowienia sobie jej braku (a nie - podjęcia decyzji o zrobieniu horoskopu… ).

Sam Frawley precyzuje dokładnie czas zrobienia sobie horoskopu, ale jednocześnie twierdzi, że zaden astrolog nie powinien sam zadawać sobie pytań...

Brakuje mi pewności, jasnosci i precyzji w horoskopie stawianym samemu sobie. Ale nikt nie mówił, że bedzie łatwo. Takie zycie. Przed chwilą czytalam ulotkę dołaczoną do preparatu żelaza: stosować koniecznie podczas posiłku lub zaraz po posiłku. Uwaga, nie stosować równoczesnie z kawą, herbatą, jajkami, mlekiem i jego przetworami, pozywieniem zawierającym węglowodany, chlebem, płatkami, produktami zawierającymi błonnik itp itp (lista sporo dłuższa)...Niepocieszony Dla wnikliwych - pod hasłem posiłek kryje się najwyraźniej woda z mięsem.

 

Tematów: 21
Odpowiedzi: 258
Dołączył/a: 2014-10-07
dziadekzly 2016-07-24, 12:05:15

Witam!

Kończąc wątek dziękuję wszystkim za podzielenie się uwagami. Do współpracy nie doszło, obietnice i perspektywy były niezłe, jednak budynek, który miał być pod tę działaność przeznaczony nie spełnił najważniejszych wymogów (sprawiał wrażenie idealnego, wiec nikt nie sprawdził jaki jest rzeczywiście). Starsza kobieta, zarządzająca nieruchomością też miała swój utrudniający udział. 

Pozdrawiam

Dziadek

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.