Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Prognozowanie

Historia pewnej znajomości - pytanie horaralne
gringe 2016-06-28, 18:10:01

W kwietniu tego roku zadałam pytanie o rozwój znajomości z chłopakiem którego poznałam w pracy. Na ten moment nie wiem czy powinnam już tą kwestię włożyć pomiędzy karty historii, a może mogę jeszcze liczyć na happy end? Między innymi z tego powodu zdecydowałam się na zmianę pracy.

Będę wdzięczna jeśli ktokolwiek zrobi korektę mojego toku rozumowania.

Ja to Asc w Lwie, a więc Słońce w końcówce znaku Barana. Wg Frawley'a w pytaniach o związki, sygnifikatorem mężczyzny(jego pierwotnej natury) jest Słońce o ile nie jest zajęte przez pytającego. Nie bardzo się widzę jako egzaltowane Słońce, raczej to ja jego "uwielbiam".

Słońce jest egzaltowane, jest władcą swojej troistości, w termie Saturna(popędy kontrolowane przez rozum?) i obliczu Wenus.

Współsygnifikatorem mojej osoby jest Księżyc w Lwie, dysponowany przez Słońce. Księżyc jest w  XII domu - a więc niepewny swojej sytuacji, odcięty.

Dochodzi jeszcze Wenus bo pytam o związek, więc jest to naturalny sygnifikator mnie jako kobiety. Tutaj Wenus na wygnaniu w Baranie. Władcą troistości jest Słońce , terma Merkurego i dekant Słońca.

Sygnifikatorem sprawy jest VII dom, a więc Saturn w Strzelcu w V domu. Takie umiejscowienie, wg Frawley'a mówi gdzie najchętniej widziałabym swój obiekt pytania. To się zgadza - romans, przyjemności życia.

Saturn w Strzelcu dysponowany przez Jowisza jest w retro, czyli osłabiony (wahający się? osoba o którą pytam daje bardzo mylne znaki - typu "krok w przód, dwa kroki w tył.."). Dodatkowo znalazłam gdzieś informację, że retrogradacja planety - sygnifikatora mówi o powrocie. Ale czy to prawda?

Saturn w Strzelcu, władcą troistości jest Słońce, terma Wenus i oblicze Księżyca. Czyli osoba o którą pytam troszkę mnie lubi ale nic poza to.

Saturn utworzy dwa trygony - z Wenus i Księżcycem za 4 jednostki czasu. Księżyc mówi o czasie spełnienia się pytania, mam dom upadający, znak stały. Czyli tygodnie, miesiące, lata - wypadają miesiące?

A może cała moja analiza opiera się na błędnych założeniach? Z góry bardzo dziękuję za jakiekolwiek wskazówki. Nie bardzo mogę sobie sama ze sobą poradzić, chciałabym wiedzieć jakie motywy kierowały lub kierują mężczyzną o którym piszę. A może cała sytuacja jest tylko wyobrażeniem w mojej głowie i powinnam jak najszybciej zapomnieć....lub zacząć się leczyć w tym kierunku :(

Powinnam dodać na koniec, że obiekt moich westhnień dostał ode mnie mój nr telefonu na zakończenie mojej pracy i podziękował. Na tym koniec. Nie odezwał się od dwóch tygodni.

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
Odpowiedzi
dziadekzly 2016-06-29, 01:45:24

Witaj

Jeśli zechciałabyś łaskawym okiem przeczytać wskazówkę od starszego pana to mam takową dla Ciebie. Nie jest stricte astrologiczna ale może warto by ją tu powtórzyć zwłaszcza, że jest zawarta w Twojej wypowiedzi, między wersami.

Zdrowie to stan równowagi, warto do niej dążyć bo wtedy łatwiej odróżnić wyobrażenia na temat rzeczywistości od niej samej. A każdy sam jest odpowiedzialny za swoje życie i za to co sie w nim wydarza. Jest to wielkie wyzwanie, jednocześnie moc i droga do wolności. Słońce świeci a Księżyc odbija te światło. Mężczyzna zdobywa a kobieta daje (lub nie) się zdobyć. Mam wrażenie, że odwróciłaś te role. Oczywiście można tak robić i czasem daje to świetny efekt, ale trzeba wyczuć jak i kiedy. Generalnie gdy Ty zdobywasz, to wytrącasz mężczyźnie oręż z ręki i nie ma się on jak wykazać. Ludzie bardziej doceniają to, o co muszą się starać czy nawet walczyć niż to co łatwo dostają. Z drugiej strony czasem to czego chcemy, nie jest tym czego w głębi potrzebujemy. Cóż, sam fakt istnienia woli zakłada, że możemy czynić wbrew swej naturze. No ale nie o tym tutaj. Bywa, że gdy nie udaje się czegoś osiągnać jest to moment aby zatrzymać się i zadać sobie pytanie po co mi to potrzebne, jaka jest moja prawdziwa motywacja? Z czego wynika, do czego zmierza. Taka refleksja może zmienić, ulepszyć podejście do sprawy lub/i metodę działania. A i o sobie samym można sie czegoś dowiedzieć. Astrologia może tu wiele pomóc. Odkryć pobudki, nakierować na ułatwienia itd. Jednak bez szczerego rozeznania czego tak naprawdę się chce, potrzebuje, zawsze się dojdzie gdzie indziej. Mam wrażenie, że jesteś młodą kobietą, w wieku Wenusowo Księżycowym, bliżej tego drugiego. Może zerknij na natalne konfiguracje tychże planet, gdzie aktualnie wędrują, o czym mówią. Taka moja jakakolwiek wskazówka. Życzę wszystkiego najlepszego!

Kłaniam się

Dziadek

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
gringe 2016-06-29, 15:58:32

Dziękuję Ci dziadekzly za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami. Naprawdę doceniam to. Skąd założenie, że jestem w wieku Wenusowo-Księżycowym? Tej wiosny skończyłam 34 lata więc nie uważam się już za podlotka i w kwestii spraw damsko-męskich trochę przeszłam. Znajomość o którą pytam to nie jest jakieś byle zauroczenie, chyba za poważna jestem na to i zbyt odpowiedzialna(opozycja Saturn-Wenus w natalu, gdzie Wenus jest władcą Asc).

Przez ostatnie 3 miesiące kiedy pracowałam z J. dał mi do zrozumienia różnymi gestami, że jest mną zainteresowany. Najbardziej rozczuliła mnie jego troska o mnie i wsparcie które starał się udzielić w możliwy dla siebie sposób. On wie, że nie jestem sama, pewnie stąd jego wahanie. Ja osobiście nigdy nie byłam natarczywa w stosunku do Jego osoby czy nachalna.

Na sam koniec dałam mu kartkę którą miałam zostawić w Jego szafce podczas Jego nieobecności, pech chciał, że jednak ostatniego dnia mojej pracy odwołał swój urlop...Tak więc na ostatniej przerwie poinformowałam go, że to mój ostatni dzień i że dziękuję za udaną współpracę i dałam mu złożoną kartkę na której była informacją, że jeśli odbieram jego zachowanie we właściwy sposób to mój nr może pomóc, a jeśli się mylę to niech to wyrzuci i zapomni o wszystkim. Poprosiłam go by przeczytał to w domu.

Nie sądzę bym w ten sposób odbierała mu oręże z rąk. To jest Jego decyzja jak wykorzystał otrzymaną informację.

Wracając do astrologi - są przesłanki płynące z tegorocznego solariusza, tranzytów(chyba najbardziej dotkliwy jest Neptun w koniunkcji z natalnym Księżycem), dyrekcji (dyrekcyjna Wenus w koniunkcji z solarnym Księżycem i dyrekcyjny Księżyc z natalną Wenus), progresji (progresywny Księżyc w sekstylu do natalnej Wenus), że owa znajomość z pracy w dużym stopniu odbije się na moim życiu a przynajmniej tym wewnętrznym. Może jakby ktoś mi powiedział definitywnie, że to koniec nie łudziłabym się cały czas, że w końcu zadzwoni lub napisze....Pomijam już fakt, że to Anglik i sposób Jego rozumowania to dla mnie istna zagadka.

W związku w którym jestem obecnie nie jestem szczęśliwa od ponad dwóch lat i dopiero ostatnie wydarzenia w życiu uświadomiły mi jak wiele mnie w życiu omija:(

Więc jeśli ktoś jeszcze ma ochotę rzucić okiem na moje pytanie horaralne - go ahead.

 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
dziadekzly 2016-06-30, 01:57:33

Witaj

Wybacz jeśli odberałaś, że uważam Cię za podlotka, 34 to oczywiście Księżycowy wiek kobiety.. Aczkolwiek sposób przedstawienia sytuacji wywarł na mnie wrażenie jakby to działo się powiedzmy na studiach. Czasem wiek nie świadczy o wszystkim i bywa, że i dorośli zachowują się w bardzo młodzieńczy sposób. Zauroczenie ma i taki wpływ. To, co napisałem w poprzedniej wypowiedzi to były informacje ogólne, które miałem wrażenie, mogą coś wnieść.  Być może sie myliłem, jeśli tak przepraszam. Dla mnie astrologia jest bardzo fascynująca, ale zdrowy rozsądek - pierwszy warunek szczęścia, też. Gdybym ja był na Twoim miejscu to uznałbym, że termin "przydatności do spożycia" tej znajomości minął. I nie zawracałbym sobie gitary oczekiwaniem na coś, co może ze strony tej osoby nigdy nie przyjść. A gdy przyjdzie, to będzie miłą niespodzianką, a jeśli nie, to nie. Po co poświęcać temu uważność? What's the big deal? To po angielsku :-) Może śniąc na jawie o tym jakby to było gdyby J. wykradł Cię z wieży miniesz się z kimś i nawet nie zauważysz, że ten ktoś mógłby to zrobić naprawdę. Tyle z mojej strony. Obiecuję więcej w tej materii się nie wypowiadać.

Życzę wszystkiego najlepszego

Dziadek

 

Tematów: 3
Odpowiedzi: 41
Dołączył/a: 2016-06-15
indygo 2016-07-01, 14:57:33

Gringe, uważam podobnie jak dziadekzly ale moja opinia opiera się ściśle na astrologii - na tranzycie kon neptuna po księżycu natalnym nie widzisz jasno, masz złudzenia, jesteś podatna na iluzje, znajomości na tym tranzycie w najlepszym wypadku się rozmywają, w najgorszym - źle kończą. Ten tranzyt to wielkie rozczarowanie. Ta relacja albo tylko (czy aż) uczucie minie jak tranzyt się całkowicie zakończy. Nie pokładaj w tej znajomości nadziei - dla własnego dobra.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 36
Dołączył/a: 2013-11-07
gringe 2016-07-01, 18:24:20

Indygo- dzięki za podzielenie się uwagą. Gorzej dla mnie, że tranzyt dopiero się zaczą więc jeszcze ze 2 lata przede mną- w najlepszym wypadku- bujania w obłokach. 

Znajomość pewnie się skończyła skoro nie odezwał się po tak długim czasie:(

Najgorsze, że na takim tranzycie bardzo ciężko przemówić sobie do rozsądku. 

Ja nawet nie wiem czy chcę być rozsądna...

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
gringe 2016-07-02, 09:37:52

Będę chyba sama ze sobą prowadzić polemikę bo jeszcze nikt nie wypowiedział się odnośnie interpretacji podanego przeze mnie horoskopu.

Sama widzę teraz moje błędy. Ja jako Wenus w Baranie "nienawidzę" tego co symbolizuje Saturn(Saturn w Baranie jest na wygnaniu), również Słońce jest w Baranie- mój władca Asc, ma mocną pozycję(egzaltacja)- czy ja siebie przeceniam, w kontekście tego pytania???

Jowisz władający V domem a Saturn w jego władztwie- czyli chłopak o którym piszę przede wszystkim zainteresowany jest...hmmm...kontaktami damsko-męskimi i akurat ja mu się trochę podobam.

Do niczego jednak nie dojdzie - Wenus utworzy 0 aspekt aplikacyjny z Księżycem, zanim retrogradujący Saturn dosięgnie poprzez trygon Wenus i Księżyc. Czyli połączenie moich dwóch sygnifikatorów wieszczy, że sama zapobiegnę rozwojowi sytuacji. Czyli się zgadza- bo "uciekłam" z pracy...

Czy teraz mogę mieć rację? 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
Mooonia 2016-07-13, 20:27:51

Widze ze mamy bardzo podobny problem.Moze ktos nam w koncu pomoze.ja zalozylam post pod tyt zamet.podumam jak znajde chwile  ad Twoim postem.co myslisz na temat zblizenia progresywnej wenus do plutona? Moim zdaniem to ma znaczenie.napisz czy takaowa mialas.pozdr.Mamy tylko ta roznice ze ja z pracy nie moge uciec przynajmniej narazie,przez to wszytsko mam dola straszego,bo nie widze tego chlopaka a jak go widze to juz nie jest to samo

Tematów: 5
Odpowiedzi: 124
Dołączył/a: 2013-05-14
gringe 2016-07-14, 01:50:40

Cześć Mooonia, jednak nikt nie zdecydował się wypowiedzieć w kierunku samej analizy horoskopu horaralnego.Szkoda.

Uważam, że na tranzyty planet progresywnych na pewno trzeba mieć baczenie. U mnie dochodzi jeszcze tranzyt Neptuna, a dokładnie koniunkcja i kwadrat do Merkurego, gdzie ten jest władcą Asc po relokacji na UK gdzie mieszkam obecnie.

Ze swojego punktu widzenia powiem, że nie tyle Neptun wprowadził zamęt, co uświadomił mi pewne potrzeby których braku do tej pory nie odczuwałam. Zadowalałam się tym co jest a teraz czuję, że chciałabym o wiele więcej. 

Do całości dochodzi jeszcze tranzyt Saturna do Księżyca więc depresja murowana. Szczęśliwie dla mnie nie płaczę już codziennie ale czuję się jakby odtętwiała a życie płynie obok mnie..

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
Mooonia 2016-07-14, 09:00:36

Gringe masz o wiele wieksza wiesze na temat swojego obecnego stanu ducha ode mnie.Ja tylko sie domyslam co moze  byc przyczna takiego zametu.nie jest to mile uczucie.Neptun to iluzja i ja mam w smojm horoskopie urodzeniowm wenus kwadratura neptun,mozliwe ze moze teraz cos w tranytach jest na rzeczy.i moze uran dolozly swoje 3 grosze bo to przeciez nagle sie potoczylo i w sumie nagle sie skonczylo,jesli nozna to tak ujac.rozumiem po czesci Twoj stan odretwienia.ja myslalam ze moze to bedzie moj bliski znjaomy a to sie okazalo ze raczej chyba nie.pozdrawiam.fajnie jak by ktos zechcial nam pomoc,czy idziemy dobrym tokiem myslenia

Tematów: 5
Odpowiedzi: 124
Dołączył/a: 2013-05-14
lupka 2016-07-14, 19:28:51

Twoje sygnifikatory wyglądają w odniesieniu do tego co piszesz dziwnie. Piszesz, że jesteś nim mocno zainteresowana, że to coś wyjątkowego- tylko, że horoskop tego stanu jakby nie odzwierciedla.  Jesteś pewna, że pytałaś w tym momencie o to jak potoczy się ten związek? Może myślałaś o czymś innym lub miałaś więcej różnych myśli?

 

Asc w znaku Lwa jakby zaznacza, że chodzi o mężczyznę, i ta egzaltacja Słońca jeszcze na MC. Albo o dumę. Hmm albo, że to sprawy sercowe, w sensie, że są teraz mega ważne?:))

 

Ale ma to być Twój sygnifikator i patrząc pod kątem jak potoczy się ta znajomość to ukazuje się, że Twoje dwa najważniejsze sygnifikatory nie przyjmują Saturna. Szczególnie Księżyc, który pokazuje myśli i który jest ważny dla przebiegu zdarzeń znajduje się tutaj w znaku wygnania Saturna, tak jakbyś widziała siebie, zajmowała się sobą i wcale nie była uwagą skierowana na niego. Lew to pokaz (ja ci pokażę!), przy Słońcu w Baranie –chodzi bardziej o wywyższenie siebie (tutaj możesz np. udać się wgłąb siebie i odpowiedzieć sobie na pytanie- dlaczego-jeśli mój tok rozumowania prowadzi we właściwym kierunku. Poza tym Wenus tutaj też w ciężkiej kondycji. Może tak na prawdę potrzebujesz go do zakończenia swojego związku?10 dom to też dom końca spraw związanych z 7 domem (związki, małżeństwo), tym bardziej końca, że Baran na wierzchołku tego domu. Chyba, że właściwe pytanie brzmiało, czy to już koniec tej relacji?

Mars ( a więc koniec relacji) zwalnia i za chwilę wchodzi w retrogradację.

 

Odnośnie Saturna znajduje się w retrogradacji, co może np. oznaczać, że ta druga partia, jeśli była w związku to chce powrotu do niego. Znasz jego status związkowy?; Albo, że on się wycofa, waha itd. Podłoże tego wycofania lub wahania -czyli znak, w którym jest Saturn-  stanowi znak Strzelca, którym włada Jowisz.  Znak Strzelca znajduje się w Twoim 5 domu- m.in. domu dzieci. Saturna „zajmują“ więc dzieci i Saturn jest co więcej w kwadraturze (przeszkoda) z Jowiszem. Jowisz (dziecko) nie przyjmuje dobrze Wenus- nat. sygnifikatora związków.  Poza tym Jowisz włada też 9 domem, który można zinterpretować jako Twój ślub, Saturn też jest w zależności od Twojego ślubu i w kwadraturze (przeszkoda) z nim (to samo dotyczy drugiego władcy 9 domu-Neptuna. Saturn znajduje się poza tym w znaku wygnania Merkurego (wiadomość), czyli nie przyjmuje wiadomości (np. do wiadomości). Merkury to też władca jego 5 domu- domu jego dzieci, zabaw i romansów jak niektórzy interpretują- a Saturn w domu wygnania Merkurego pokazuje, że zabawy nie leżą w jego naturze na dzień zadania pytania.

 

Inny sposób na interpretację: W sumie pytasz o tą relację, ale jednocześnie jest też inna niezakończona (z tego co zrozumiałam). Więc to powinno też być widoczne w  horoskopie. Możnaby wziąść Saturna jako starego władcę- czyli męża, a Urana-jako nowego władcę- czyli kolegę z pracy. Uran siedzi fajnie w Baranie, czyli dosłownie w pracy, a Słońce czyli Ty oddalasz się od niego wchodząc do drugiej pracy- znaku Byka, tam gdzie Uran jest wygnany, czyli go tam nie ma. Uran wywyższa Słońce, jest nawet blisko Słońca, podczas gdy stary władca jest w kiepskiej kondycji, być może nie chce kończyć związku ze względu na dziecko, no i lubi ślub (9), który jednak źle przyjmuje  wenusjańskie sprawy. Nowy władca w Baranie nie służy Wenus, nie jest dobry w te klocki, w uroki i urzekanie, to ktoś lubujący się w wolności. (Cechą uranicznych związków jest to, że nie dają stabilizacji. Stabilizacja jest możliwa, ale tylko przy zachowaniu dużej wolności obojga partnerów. Akurat moja koleżanka doświadcza uranizacji związku (tranzyt Urana przez 7 dom) i to wcale łatwe nie jest. Uran budzi tęsknotę za czymś innym, nowym, za zmianą. I konkretnie powiewa rozstaniem. )

 Uran lubi też Marsa, zakończenie spraw związanych z siódmym domem. Można by też Marsa zinterpretować jako drugi sygnifikator któregoś z władców „serca“, czyli  instynktowną naturę. Marsa dać jednemu panu a Plutona np. drugiemu. Co ciekawe Mars zwalnia i się za chwilę wycofuje, nawet w ten sam dzień co Pluton.

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
Mooonia 2016-07-14, 20:50:01

Hej Lupka.Nie,nie.nie pytalam o zwiazek gdyz jestem w szczesliwym malzenstwie.naprawde.z tym gosciem znam sie z pracy,bo do mnie przychodzi pogadac.Chcialabym z nim podtrzymac relacje kolezenskie.inne nie wchodza w rachube.ale jednoczesnie bardzo go polubilam i dziwnie na mnie dziala,ale absolutnie zwiazek nie wchodzi w gre.dobrze opisalas ze moze chce siebie wywyzszyc,a potrzebuje go do nie zakonczenia malzenstwa ale poprostu do moze to zabrzmi dziwnie poprostu do pogaduszek.on nie ma dziewczyny i raczej nie zapowiada sie zeby mial.tak jak napisals to nie jest typ ktory by uwodzil celowo ale w jakid sposb dziala na dzieczyny.za to pdobno za miesiac wyjezdza za granice.a my z mezem sie kochamy a naprawde chcialam zyskac tylko kolege ale jak wyjedzie to raczej juz nic z tego

pogmatwalam to wszystko troche.alr bardzo dziekuje za interpretacje.

Tematów: 5
Odpowiedzi: 124
Dołączył/a: 2013-05-14
lupka 2016-07-14, 21:17:11

Hej Moonia, dzięki za feedback, tyle, że ta interpretacja odnosi się do horoskopu wstawionego przez Gringe na początku tego wątku;P

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
Mooonia 2016-07-14, 21:25:19

A ok.tak wlasnie czytalam kilka razy i pare rzeczy mi nie pasowalo.ale gdybys mi nie napisala to bym sie nie zorientowala.☺

Tematów: 5
Odpowiedzi: 124
Dołączył/a: 2013-05-14
Mooonia 2016-07-14, 21:30:23

Zakrecona jestem i w sumie ciesze sie ze ta interprtacja nie jest dla mnie,bo nie jest zbyt optymistyczna.mamy podobnu problem zGringe ale niezupelnie i dlatego pomylilam sie.pozdrawiam

Tematów: 5
Odpowiedzi: 124
Dołączył/a: 2013-05-14
Mooonia 2016-07-14, 21:33:26

A gringe zyczeCi szczescia mimo wszystko.bo jak jestes w nieszczesliwym zwiazku to sila rzeczy musi byc cos na rzeczy i sie rozpadnie ale moze znajdziesz sobie innego goscia z ktorym bedziesz szczesliwa

Tematów: 5
Odpowiedzi: 124
Dołączył/a: 2013-05-14
gringe 2016-07-15, 15:30:54

Lupka, Monia dzięki za odpowiedzi. Teraz sobie uświadomiłam, że zrobiłam błąd odnośnie horoskopu. Ten który wkleiłam, zawiera pytanie które przyszło mi do głowy, na samym początku mojej pracy z J. Zwrócił on moją uwagę bo się uśmiechał do mnie, a ja zadałam pytanie horaralne, trochę z przekory - czy dojdzie do romansu pomiędy nami. Na pewno w tamtym momencie nie miałam takiego świra jak mam teraz. Obłędnie chodzi mi po głowie, nie będę ukrywać, że prawie jedno mam w głowie....a przez ostatnie tygodnie kiedy jeszcze pracowałam z J. miałam wrażenie, że każda czynność jaką wykonuje ze mną J. ma podtekst seksualny. I już sama się gubiłam gdzie się kończą moje emocje a zaczynają Jego...

Nie jest to jednak tylko pociąg fizyczny. To było niesamowite wrażenie, że znalazłam swoją połowę, swój odpowiednik w męskiej wersji. Chciałabym z nim pogadać, śmiać się, pokazać mu wiele rzeczy i tak samo spytać się Jego o tysiące spraw.

Dałam mu nr, nie odezwał się. Chciałabym tylko teraz wiedzieć co on sobie o mnie teraz myśli? Czy wyrzucił kartkę którą mu dałam? Czy rzecywiście błędnie oceniłam Jego zachowanie i zauroczyłam się we własnych wyobrażeniach?

Poniżej załączam horoskop horaralny zadany ostatnio - Czy dojdzie do romansu pomiędzy mną a J?

Księżyc w tym horoskopie jest na via combusta, co jak czytałam nie wróy pomyślnie dla żadanego pytania. Plus nie ma żadnych aspektów aplikacyjnych między sygnifikatorami. Jedyny plus to Słońce w Raku(On w moim domicylu), Wenus w Lwie(ja w Jego władztwie) - ale czy ta recepcja jest coś warta skoro Księżyc jest via combusta(nie ma możliwości wydania poprawnej analizy horoskopu)?

Czy mam rację, że to już totalny koniec tej znajomości?

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
gringe 2016-07-15, 15:44:04

Lupka, teraz doczytałam Twój post do końca - moja sytaucja jest taka, że jestem mężatką z 2 letnim dzieckiem. Kiedy J. zaczął się do mnie uśmiechać, no w sumie od początku się uśmiechał, nie wiedział, że jestem mężatką a tym bardziej z dzieckiem. W pracy myśleli wszyscy, że mój mąż to mój brat - podobni jesteśmy z wyglądu.

Jak J. się upewnił, że mój mąż to nie brat - sam się go spytał, to coś się delikatnie zmieniło. J. zamknął się w sobie, przestał uśmiechać ale cały czas kręcił się koło mnie. Czy w jakiś sposób walczył ze sobą?

Mąż zmienił pracę. Zostaliśmy sami z J. Dawałam mu delikatnie do zrozumiemnia, że mi się podoba. I odwajemniał to. Uściskiem ręki, dotykiem palców, uśmiechem, zagadywał. Sprawiało mu ogromną radość bycie za moimi plecami albo podchodzenie cicho tak by mnie wystraszyć. Wtedy się śmiał i przepraszał.

Teraz pracuję na wprost starej pracy i idąc za każdym razem, liczę, że choć Go zobaczę na placu załadunkowym.

Pracujemy obok siebie, dzielą nas dosłownie metry.

A jednak osobno :(

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
gringe 2016-07-15, 23:00:16

Jeszcze apropos tego Słońca na MC- bo w obu horoskopach jest w koniunkcji z MC- chodzi pewnie i przede wszystkim o to, że J. jest na eksponowanym stanowisku, był moim przełożonym.

W drugim horoskopie Spica jest w koniunkcji z Księżycem oraz Antreas w koniunkcji z Saturnem- Władca mojego 4 domu(rozwalenie się ogniska domowego?).

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
lupka 2016-07-16, 17:29:06

Gringe, masz może „Podręcznik astrologii horarnej“ Frawleya? Na stronie 200 opisuje on, choć trochę niejednoznacznie dobieranie sygnifikatorów.

Tutaj mały szczegół, że to przełożony- a jaki ważny. Teraz kiedy o tym wiem, bardziej rozumiem ten horoskop. (Ten pierwszy myślę, bo na drugi nie patrzyłam). A więc pan, którym jesteś szczerze zainteresowana to tutaj najwyraźniej władca 10 domu, czyli przełożony. Więc przeanalizuj tak jak wcześniej Słońce, Księżyc w stosunku do Marsa i odwrotnie.

Pozdrawiam

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
gringe 2016-07-17, 00:02:37

Dzięki Lupka za podpowiedź. Nie przyszłoby mi do głowy patrzeć na 10 dom horoskopu- pytam przecież o związek a nie o pracę.

Książkę mam i zaraz ją przewertuję. Jednak wiedza teoretyczna a praktyczna to dwie różne sprawy i czasem ciężko wprowadzić teorię w życie.

Z tego co widzę w pierwszym horoskopie to nie ma żadnych aplikujących aspektów między sygnifikatorami sprawy. Mars jako On "myślący"- w Strzelcu, rządzony przez Jowisza, jest to mój V dom. Pomiędzy Marsem a Jowiszem jest keadratura aplikacyjna. Czy mam to brać po uwagę? czy to oznacza, że myśli o romansie? Nie jest w żadnej mojej godności ani dekancie więc chodzi mu o "rozrywki"z kimkolwiek?

Ja jako Słońce (Asc) i Wenus w Baranie- mocno zainteresowane Marsem a nawet go wywyższające. Zainteresowanie jest zupełnie jednostronne, tu nawet nie widać cienia sympatii...

W drugim horoskopie ja to Wenus w Lwie- zainteresowana nim jako mężczyzną, on to Księżyc w Wadze- zainteresowany mną jako kobietą oraz On "myślący" Słońce w Raku...zainteresowany sobą?

Księżyc via combusta- czyżby toczył ze sobą emocjonalną walkę co zrobić?

Księżyc w znaku egzaltacji Saturna który włada moim IV domem, wygnany w VII-nie jest zainteresowany trwałym związkiem?

Widze aspekty aplikacyjne między Księżycem a Wenus ale wpierw dojdzie do kwadratury z Merkurym (włada IX domem-ślubny ubiegnie mnie z romansem? przeszkodzi?). Kwadratury to rzeczy opóźnione, odwleczone ale tu Merkury wchodzi w drogę.

Nie wiem jak to ugryźć Lupka. Zawsze mam problem z wyciągnięciem końcowych wniosków. 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
bronek 2016-07-17, 14:28:06

Gringe,

nie rozumiem, dlaczego po tak krótkim czasie stawiasz horoskop na to samo pytanie, skoro ten pierwszy horoskop dał Ci już odpowiedź, jak podałaś zrestą poprawnie w poście 2.7.2016 9:37:52, że do niczego nie dojdzie. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że Księżyc nie zrobi aspektu z Wenus ani z Saturnem bo zabroni mu w tym kwadraturą Merkury. I jeszcze jeden szczegół. Lupka źle Ci podpowiedziała z tym 10. domem. Ona źle zrozumiała Frawleya na str. 200 Podręcznika z tym sąsiadem. Jeżeli pytamy o stosunki damsko- męskie to nie bierzemy pod uwagę kim jest ta druga osoba, czy szefem albo kimś innym. Zawsze to będzie dom siódmy od osoby pytającej. Zresztą Frawley na tej stronie dokładnie o tym mówi.

Tematów: 0
Odpowiedzi: 74
Dołączył/a: 2014-08-02
żadna
lupka 2016-07-17, 17:22:28

Gringe a jaki konkretnie błąd zrobiłaś z zadaniem tego pierwszego pytania? Wolałabym żebyśmy pozostały najpierw przy tym pierwszym horoskopie, bo ten drugi komplikuje jeszcze sprawę. Księżyc robi aspekt z Wenus zanim dojdzie  do kwadratury z Merkurym, ale Wenus to Twój sygnifikator. Owszem, myślę, że w kwestii pytania o romans może pełnić funkcję ogólnego sygnifikatora. Ale Wenus tutaj chyba wiele nie zdziała, jest w 9 domu- a to dom upadający, w którym to sobie można filozofować, a 9 domem władają Jowisz i Neptun, od których zależy Mars, który za chwilę wchodzi w retrogradację.  Księżyc robi dużo aspektów, to pokazuje rozwój sprawy, ostatni aspekt to trygon ze Słońcem, ale nie ma aspektu z Marsem. No i możesz jeszcze przeanalizować ten horoskop pod kątem punktów arabskich i antiscionów- jednak za wiele tutaj Ci nie pomogę.

Pozdrawiam

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
gringe 2016-07-17, 20:55:47

Lupka, mówimy więc cały czas o pierwszym horoskopie gdzie sygnifikatorem mężczyzny jest jednak Saturn w retro- też jeszcze raz przeczytałam, co o tym sądzi Frawley.

Patrzyłam na Antysticia ale tam też nic ciekawego się nie dzieje.

Podsumowując wątek- nic już się nie wydarzy i muszę się z tym pogodzić. Niezależnie co widać w moim solariuszu na obecny rok, tranzytach, progresjach i dyrekcjach...

Abstrachując już od pytania horaralnego, w moim natalbym horoskopie pisany jest mi jeden, ważny partner- Kwinkunks Słońca z Plutonem. Potem mam piękny trygon Słońca z Marsem (obie planety nabierają siły po relokacji, Słońce przechodzi z VIII do IX, domu swojej radości, a Mars z XII do I)- jednak aspekt ten uściśla się po przejściu Słońca ze znaku Byka do Bliźniąt...więc na wszystko jest za późno i nie dochodzi do związku. I tak to wygląda w realu, na wszystko jest już za późno:(.

 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
lupka 2016-07-17, 22:01:13

Hi Gringe, odnośnie tematu sygnifikatorów- pozostaję przy moim stanowisku, że to Mars, niezależnie od tego jak zinterpretujemy Twoje pytanie odnośnie reguł Frawleya. Moim zdaniem przemawia za Marsem Twój własny opis sytuacji i w takim przypadku prędzej zaneguję regułę Frawleya niż przyjmę do wiadomości, że pan, do którego bije Twoje serce to Saturn, od którego wg. tego horoskopu po prostu Cię odrzuca.  Może jak zadawałaś to pytanie miałaś fokus na to, że to przełożony, nie wiem- ale jeśli to miałby być Saturn to dlaczego horoskop mówi, że to Ty nie jesteś nim zainteresowana?

 

Chciałabym Cię jakoś podnieść na duchu, ale nie za bardzo wiem jak. Wdzięczność za każde doświadczenie może pomóc zrozumieć sens tej sytuacji. Jesteś teraz w fazie kwadratury Saturna na Księżycu, która jest bolesna i nieprzyjemna ale pomaga bardzo zająć się swoimi prawdziwymi potrzebami emocjonalnymi, co da konstruktywny owoc na przyszlosc. Więc zatroszcz się o siebie!Na tranzycie Urana przez 7 dom trudno poznać kogoś nadającego się do stałego związku za to łatwo wylać dziecko z kąpielą. Dbaj o siebie, szczególnie teraz i nie pozwalaj sobie na myślenie w stylu „wszystko teraz stracone“ itd. bo te generalizujące komunikaty wżerają się w podświadomość i sieją samozniszczenie a przy tym nie są prawdziwe bo nie wszystko stracone, masz siebie, rodzinę, zdrowie i życie. Trzymaj sie swojej logiki. Jeśli chodzi o wyliczanie ilości partnerów to podchodzę do tego tematu ostrożnie podobnie jak do ilości dzieci. Książkowe reguły nie zawsze mi się potwierdzają. Przyczyny mogą być różne-albo nie mam synchronu astrologa z niebem (ale na pewno miewam) albo reguły nie są doskonałe i każdy musi wypracować swój warsztat.

Pozdrawiam

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
gringe 2016-07-18, 01:47:34

Lupka bardzo Ci dziękuję, że pochyliłaś się nad moim pytaniem. Przeanalizowałaś go profesjonalnie bez wtrącania prywatnych dygresji. Wiem, że każdemu jest łatwo dawać dobre rady kiedy sam nie jest w podobnej sytuacji. Czuję się trochę samotna na emigracji i w sumie nie mam się komu wypłakać na ramieniu i dlatego pewnie katuję ludzi na tym forum. Może łatwiej jest wyżalić się obcym?

Przez ostatnie dwa lata mój związek przechodził kryzys. Coś się wypaliło, a może tego nigdy nie było...Straciłam chyba już serce do tego małżeństwa i mimo, że obecnie jest dosyć poprawnie i relacje układają się zgodnie, czuję, że czegoś strasznie mi brakuje. I chyba stąd cały ten smutek. Znajomość z J. uświadomiła mi czego tak naprawdę potrzebuję, no ale życie to nie bajka i rzadko układa się po naszej myśli. Trzymam się tego, że tranzyt Saturna utrzyma się do końca roku, a potem powinno być lepiej. W horoskopie mojego męża, Uran tranytuje koniunkcją natalny Księżyc. Wg Pronaya zwiastuje to min. płaczliwą i nieprzewidywalną żonę. Tranzyt ma się utrzymać do końca października więc jest szansa, że w listopadzie przestanę choć ryczeć jak bóbr.

W sumie tranzyt ziścił się książkowo -w czerwcu mieliśmy wypadek samochodowy i auto poszło na szrot.

Nie wiem czemu w horaralnym Saturn wychodzi jak wychodzi. Pytanie zadałam na samym początku podjęcia przeze mnie pracy i uczuć negatywnych do team leadera nie żywiłam. Ot, zastanawiała mnie jego wiecznie uśmiechnięta mina. Nie wydawał mi się w żaden sposób atrakcyjny fizycznie - mojego wrostu, przy czym w butach roboczych to byłam wyższa od niego, raczej krępej budowy ciała z tendencją do tycia.

Wydawało mi się, że umie czytać w moich myślach - zabrał się za odchudzanie i po 2 miesiącach stracił chyba z 10 kilo.

To, że zaczął mi się podobać fizycznie przyszło nagle. Razem z Jego zapachem. Jakby ktoś machnął nade mną magiczną różdżką i zawołał:"a teraz się zakochasz". Potem J. przestał używać tego zapachu, nie czułam nic nawet niebieskiego Lenora którego zwykle używał do płukania.

Może to jakiś urok?

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
gringe 2016-07-18, 02:02:19

Wracając jeszcze do Urana wędrującego przez mój VII dom - po relokacji obecnie jest w VIII. Czy to się nie liczy? Czy mam tylko patrzeć na horoskop natalny z miejsca urodzenia?

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
lupka 2016-07-19, 19:05:25

Hi Gringe, dobrze, że mi przypomniałaś o relokacji- to ważne, żeby obserwować dwa horoskopy. Uran  jest jak piszesz na nową miejscowość w 8 domu, co daje trochę inną dynamikę ale jednak nadal jest destabilizujący wpływ na relacje (trzecia ćwiartka horoskopu), tyle, że idzie to bardziej w esencję, wartości, priorytety wszystko co dotyczy osi 2-8. Działa jakby od wewnątrz relacji, dotyczy  podejścia do niej, do wartości w odniesieniu do innych, lub dynamiki wymiany tych wartości.  W natalnym widać też separacyjną kwadraturę Plutona do Wenus i aktualną do Saturna.  Twój opis pasuje bardziej do kwadratury Plutona do Wenus ale ona właściwie już schodzi, a z tego co zrozumiałam to poznałaś go w kwietniu? Odnośnie ułatwiania sobie przechodzenia kwadratury Plutona do Wenus pomaga lepsze zrozumienie psychologii wartości, dochodzenie do głębszego ich zrozumienia. Albo literatura w stylu The Five Secrets You Must Discover Before You Die- Johna Izzo;). Nie żeby coś się miało stać ale energia Plutona lubi takie egzystencjalne prawdy, dlatego pomyślałam że mogłoby Cię to zainteresować i coś teoretycznie wnieść, żeby nie szło w cztery litery wszystko. Inna możliwość samopomocy, która przychodzi mi na myśl to aktywne  przewartościowanie się od podstaw (a więc sama z siebie zaczynasz nad sobą pracować tak, żeby nie zrobili tego za Ciebie inni lub życie). Drugi człowiek, który wkracza w życie odzwierciedla na tym tranzycie często właśnie  potrzeby głębokich zmian. Można też na tym tranzycie ulec złudzeniu, że da się w sobie uzupełnić jakiś deficyt (np. brak poczucia szczęścia czy czegoś co ten człowiek akurat reprezentuje ) zapraszając do swojego życia osobę, która staje się jakby synonimem tego pragnienia a więc zamiast szukać i/lub tworzyć w sobie szukasz tego na zewnątrz. Nic przeciwko inspiracji innymi ludźmi ale dopóki nie znajdziesz tego w sobie to trudno chyba będzie o prawdziwe zadowolenie. Więc to „z zewnątrz“  jest z pozoru łatwym rozwiązaniem ale  Pluton aktywuje w ten sposób silną zależność od innych. No i gdybyś to znalazła czego szukasz w sobie to nasuwa się pytanie czy ten pan będzie jeszcze do czegoś potrzebny. Czasami zastanawiam się na ile miłość jest zaspokajaniem swoich potrzeb przy pomocy innych i na ile zależność od czegoś z zewnątrz ma jeszcze coś wspólnego z miłością .Tranzytową kwadraturę trzeba też przeanalizować w kontekście opozycji Wenus-Saturn. Jeśli obserwowałaś jak ta opozycja w przeszłości działała (np. może to być lgnięcie do mężczyzn, którzy nie są zainteresowani) i co przynosiła to teraz na tranzycie Plutona zmieniasz wyobrażenia odnośnie związków i wartości. Np. na tranzycie Plutona do Saturna powstaje potrzeba transformacji struktury. R. Hand pisze o opozycji Wenus Saturn, że człowiek widzi albo przyjemność albo pracę nad związkiem. Czyli jakby im więcej związek nabiera struktury i stałości tym mniej przyjemności w nim widzisz. Więc istnieje potrzeba wypracowania zrozumienia tematu na ile związek jest przyjemnością a na ile włożoną w niego pracą i że to konstrukt psychologiczny za pomocą którego organizujesz swoje życie czyli wyszukujesz sobie partnerów, którzy spełniają być może jakieś nieświadome wzorce relacji (tutaj np. przeanalizuj relacje z rodzicami z dzieciństwa i przywołaj dotkliwe wspomnienie kiedy poczułaś się w jakiś sposób przez nich (albo przez jednego z rodziców, przez inną ważną osobę w okresie wczesnego dzieciństwa ) odrzucona. Zrób to nie w celu żeby rodzicom coś wytykać, tylko żeby ten mechanizm zrozumieć i im sama przed sobą wybaczyć a później wypracować nową strukturę, nowy wzorzec, albo uzdrowić stary. Trzeba też dokładnie przeanalizować swoje własne podejście do stałości związku, czego na prawdę chcesz od życia w tej kwestii. (Wenus-Saturn dąży podświadomie do samotności, chcąc powtarzać wzorzec z dzieciństwa). Na podstawie swojego doświadczenia możesz też wypracować np. w tym temacie jakieś wytrychy i rozwiązania dla przyszłych pokoleń z tą opozycją:). W praktyce bez rozwijania dużej świadomości w dziedzinie relacji  doświadczenia  mogą wyglądać tak, że będą okresy odrzucenia i samotności. Możesz też całe życie wychodzić za mąż, a jak się zacznie etap Saturna to chcieć znowu do Wenus. Ale nie jesteś  skazana na powtarzanie, to kwestia świadomości tematu, na tranzycie Plutona nie obejdzie się bez intensywnego przekopania i urzyźnienia tej działki. Zbliża się trygon Jowisza do Słońca- poszerzenie świadomości.

Pozdrawiam

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
gringe 2016-07-20, 00:51:08

Lupka, ciekawe podejście do tematu. W sumie zaintetesowałam się astrologią by lepiej zrozumieć siebie i poukładać trochę w głowie. 

Spróbuję zajrzeć do wspomnianej przez Ciebie literatury. Studiowałam pedagogikę i psychologię więc temat nie powinien być mi obcy;)

Tak, poznałam Go w kwietniu.

Jeśli chodzi o transformujące działanie Plutona to na pewno nie jest to kompensacja moich braków innym człowiekiem. Podejrzewam, że Pluton ma za zadanie uświadomienie mi, że to co uważałam za całkiem dobrze działającą strukturę nie jest tym czego potrzebuję. Głupio może o tym pisać ale od kwietnia doszły do głosu potrzeby bez których mogłam się obyć. Myślałam, że nie wszyscy mają wszystko idealne więc zadowalałam się byle czym i spychałam temat na życiowy margines. I to jest też ta realizacja tranzytu Urana przez dom VIII. Sprawy tego obszaru nabrały na znaczeniu i nie jest to kwestia zwykłej zabawy ale czuję, że potrzebuję tego by czuć, że żyję.

Uważam, że Saturn całe życie trzymał mnie w ryzach. Od dzieciństwa musiałam być odpowiedzialna i zrównoważona. Mama wychowywała mnie i młodszą siostrę samotnie. Mama powtarzała mi zawsze, że mam być mądra, roztropna, odpowiedzialna. I do chwili obecnej tak sądziłam, że liczą się potrzeby innych a nie moje. Że moje są gorsze i nie mam prawa ich mieć.  

Małżeństwo zawarłam po długim okresie znajomości. Byliśmy ze sobą bo tak było wygodnie. Ja uważałam, że powinnam wybrać kogoś odpowiedzialnego, statecznego i że do tego nie trzeba porywu serca czy większej namiętności. Wystarczy mieć podobny pogląd na życie i cieszyć się podobnymi rzeczami. Nie sądziłam, że mogę od kogoś oczekiwać pomocy i wsparcia. Zawsze to ja byłam tą która wspiera i podnosi na duchu.

Mąż jest typem strasznego pesymisty i nie potrafi cieszyć się małymi rzeczami. Teraz dostrzegam jaki potrafi być przykry dla mnie i nic sobie nie robi jak mu tłumaczę, że to mnie boli i sprawia przykrość.

Był okres zaraz po urodzeniu dziecka, że zostałam sama w domu a mąż pojechał do UK. Dałam radę. Wspierałam męża bo samotny ale od niego tego samego nie otrzymałam.Były tylko awantury przy jego powrotach i pretensje do mnie.

O wszystko.

Zapewne zauroczyłam się J. bo był tą osobą która się troszczy o mnie i przede wszystkim pomaga. Nawet przy pracy kiedy nie było to konieczne. Pierwszy dzień w pracy pamiętam jaka byłam przestraszona a On podszedł z uśmiechem i powiedział\" poradzisz sobie, dasz radę\". 

Tego mi najbardziej brakuje.Wsparcia.Pomocy. Że nie tylko ja jestem tą silną stroną ale mogę liczyć na pomoc drugiej osoby, że jest ktoś koło mnie by razem tworzyć wspólny los.

Pewnie chaotycznie wszystko napisałam.Nie wiem czy udało mi się uchwycić główny sens - jestem po calej dziennej dawce Kalmsa i przynajmniej nie ryczę.

Trochę gorzej z ubraniem myśli w słowa.

 

 

 

 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
lupka 2016-07-21, 20:29:35

Hi Gringe, temat głęboki, szeroki i w sumie masz teraz co rozgryzać. Twój ostatni wpis zawiera wiele informacji do przemyśleń, jak dla mnie to zrozumiale się sformułowałaś, tyle, że też nie potrafię powiedzieć czy dotarło do mnie to co chciałaś;). Ja zrozumiałam to tak, bardzo w skrócie:

"Wyuczenie, że jak odpowiedzialność i stateczność to za siebie i też z automatu za innych i na koszt własnej przyjemności i teraz czas to uregulować."

 

Co ciekawe, męża wybrałaś w kategorii stateczny mimo, że tej cechy miałaś po uszy w sobie, czyli na zasadzie podobieństw. Więc mąż też ma pewnie problem z integracją Wenus (bo jest przykry). Czyli on ma podobny problem, taki urok podobieństw.

Fajnie opisałaś tego Saturna w 1 domu, ten fragment o odpowiedzialności i stateczności i „zapomnianej“ wcześniej potrzebie łączenia tego z porywem serca (Wenus) (hello Saturn-Wenus). Mąż ma władcę Asc Saturn na tą miejscowość- Saturn jest w Pannie, z której w progresji nie wyjdzie bo się cofa, a taki Saturn to surowy jest dla Wenus. Osoboście myślę sobie czasami, że powinno się wymyślić jeszcze jedną dodatkową godność specjalnie dla Saturna w Pannie, coś w rodzaju, że to miejsce, w którym Saturn szaleje (z krytyką):).

Pozdrawiam

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
gringe 2016-07-21, 23:41:58

Lupka, bardzo zgrabnie podsumowałaś moje \"wypociny\". Tak o to mi chodziło. Nie żebym też popadała ze skrajności w skrajność- z surowej dyscypliny do nieokiełznanej wolności, ot uważam, że muszę zadbać sama o swoje szczęście bo samo nie przyjdzie. 

Mój natalny Saturn, po relokacji przesuną się z Asc do II domu- w sumie to się cieszę bo naprawdę przestaje mieć wydumane wcześniej kompleksy. Zaczynam kochać sama siebie za to jaka jestem i jak wyglądam:) A przy tym mam też większą motywację do dbania o siebie. Apropo też tego, myślę, że tranzyt Pluton-Wenus to przeobrażenie też tego jak wyglądam. Natalnie Wenus włada Asc. Tak wiec udało mi się schudnąć, zaczęłam biegać z kuzynką by rozładować emocje. Przestałam słodzić hetbatę od kilku miesięcy, co wcześniej było dla mnie nie do pomyślenia.

Wracając jeszcze do tego Saturna, zwłaszcza u męża to odbija się bardzo na ludziach(VII dom natalnie u męża) bo on nie potrafi zaakceptować ludzi takimi jakimi są. Zawsze jest coś nie tak. Jak widać nawet pobyt w UK tego nie zmieni(obecnie Asc w Koziorożcu, w natalu w Wodniku więc \" Saturn rules\".

Pewnie powinnam podpiać to pod nowy temat ale już nie chcę zaśmiecać forum taką pierdołą- Lupka co sądzisz o gwiazdach stałych w solariuszu? czy brać je pod uwagę czy zrezygnować? W obecnym mam ścisłą koniunkcję Regulusa z MC- nie spodziewam się by moja osoba stała się nagle w centrum uwagi czy jakiegoś skandalu...ale zaciekawiło mnie to.

Dziś mniejsza dawka Kalmsa to i słowa łatwiej płyną. Mam nadzieję, że będzie jednak przewaga takich dni jak te.

Raz jeszcze dziękuję Ci Lupka za każde słowo i że miałam szansę wypłakać się na czyimś ramieniu.

Pozdrawiam serdecznie

 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
gringe 2016-07-21, 23:50:16

Chodzi mi jeszcze po głowie ta kwadratura Merkurego która zabroni aspektowi z Wenus. Nie wiem Bronku czy zaglądasz na forum ale czy mógbyś mi zasugerować co to dokładnie może być? Saturn zmierzał do trygonów z Księżycem i Wenus jednocześnie a tu wyskakuje taki Merkury z kwadraturą...i "zonk".

Wiem, jestem jak pijany trzymający się płotu i liczę po prostu na cud.

Pozdrawiam i raz jeszczę dziękuję za pomoc.

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
bronek 2016-07-22, 10:23:56

Bardzo przepraszam, ale pomyliłem stopnie u Wenus i Merkurego. Merkury jest na 15° a Wenus na 12°, więc  Merkury nie zabroni Księżycowi w aspekcie z Wenus.

Tematów: 0
Odpowiedzi: 74
Dołączył/a: 2014-08-02
żadna
gringe 2016-07-22, 14:45:45

Bronku, dziękuję Ci za sprostowanie- więc wracam do punktu wyjścia. Czy ten aspekt ma znaczenie? To są moje sygnifikatory...:(

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
gringe 2016-07-22, 18:38:30

Tak jeszcze raz spojrzałam co Lupka pisałaś o połączeniu Wenus(naturalny sygnifikator sprawy, pytania) i Księżyca. Czy można powiedzieć, że ta słaba pozycja Wenus zwiastuje problemy i kłopoty? Romans napotka trudności, będzie pod górkę? Plus ukrywanie związku? Nie afiszowanie się z nim? Doczytałam, że Wenus w domach upadających może tak właśnie działać. 

Nie chcę naginać przesadnie tego co jest w horoskopie to moich gorących życzeń...ale jeśli jest choć malutki cień to lepsze niż nic.

No i ewentualnie o jakim czasie mówimy? Znak kardynalny to bardzo szybko ale dom upadający to bardzo wolno...

 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
lupka 2016-07-22, 22:55:05

Gringe myślę, że kondycja Wenus pokazuje charakter tego przedsięwzięcia. Może się będzie ukrywać za neptunową mgłą jak piszesz, nie wiem, to co mi przyszło na myśl to wcześniej napisałam. W sumie podążaj za swoją intuicją, zadałaś to pytanie w odpowiednim dla siebie czasie więc obserwuj ten horoskop i weryfikuj nasuwające się wnioski i odnoś to do zdarzeń. Do określania czasu wzięłabym Księżyc w 12 dlatego, że to on porusza się szybciej. Czyli około 5 miesięcy- to by dało połowę września wg. metody Hamaker-Zondag, która przyjmuje na znak stały+upadający dom lata lub nieokreślony długi czas. Możesz też spróbować metodą Frawleya ale u niego to jeszcze jest wola, która może wszystko zmienić, u Hamaker wola nie komplikuje sprawy. Ale pisze ona też, że horoskop pytaniowy nie jest ostatecznym wyrokiem i też może ulec jakby przeterminowaniu. Twierdzi ona, że miała takie przypadki, że klienci zadawali co jakiś czas to samo pytanie i horoskop uparcie dawał odpowiedź negatywną. Aż jednego dnia dał pozytywną. Więc to jest może jakiś cień:).

 

Co do pytania o gwiazdy w solariuszu to mam taką metodę, że wszystko ma znaczenie, szczególnie to co jest zapisane w natalnym. Zdaję sobie z tego sprawę, że z tym nowym ascendentem potrzebujesz trochę innego rodzaju odpowiedzi-precyzyjnych:). Mój Mars znajduje się w Strzelcu, więc nie jest precyzyjny jak szwajcarski zegarek tym bardziej nie chodzi ciągle tymi samymi ścieżkami, więc to zależy od indywidualnej sytuacji jaką drogę interpretacji wybiorę. Owszem lubię zacząć od teorii i instrukcji ale tam gdzie zaczyna się życie to ufam swojej intuicji i jak mi się coś szczególnie w danym momencie rzuci w oko to się temu po prostu bliżej przyglądam. Więc obserwuj wszystko, a szczególnie bądź otwarta na różnego rodzaju znaki.Widzisz wyeksponowaną gwiazdę to ją włącz do analizy. Powtarza się jakiś aspekt, położenie planety? To dokładniej ten element przeanalizuj (jak np. w tym horoskopie pozycja Wenus w odniesieniu do Wenus w urodzeniowym i aktualnych tranzytów). Ale zawsze patrz sobie przy analizach na cały rok a najlepiej to rok bieżący, poprzedni i następny na zaćmienia. Te to dają dopiero cień;).

Pozdrawiam

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
gringe 2016-07-23, 16:22:15

Zacznę od mojego Asc- po relokacji z Wagi przeskoczył na Pannę i zmianę jaką odczułam a raczej moje otoczenie to...sprzątanie. W każdej pracy żartowali sobie z tego mojego sprzątania do perfekcji.

Wracając do głównego mojego wątku- nastrój mi się poprawił, obudziłam się z inną głową. I mam nadzieję, że tak zostanie na dłużej. Upatruję to w zmianie Asc lunarnego z Ryb(płacz i lament) na Lwa(eksponowanie siebie w tym miesiącu?).

Bardzo dziękuję Ci Lupka, że podzieliłaś się ze mną swoją wiedzą i dałaś tym samym trochę do myślenia. Nikt nie dałby mi precyzyjnych odpowiedzi- chyba tylko jakiś jasnowidz. A może lepiej nie wiedzieć pewnych rzeczy w 100%?..Jedno jest pewne, że pewne rzeczy musiały się zrealizować niezależnie od moich decyzji(mimo, że raz odmówiłam pracy w firmie J. to i tak zostałam tam wysłana przez drugą agencję; poznałam sympatyczną dziewczynę która miała pracować ze mną w poprzedniej pracy ale odmówiła a teraz pracujemy razem w obecnej firmie; do tego muszę używać tylko angielskiego bo wkoło sami tubylcy a nowa znajoma nie zna polskiego.

Wierzę, że wszystko ma ukryty sens.

Jeśli coś zadzieje się odnośnie mojej znajomości z J. zapewne napiszę o tym w kontekście analizowanego horoskopu.

Pozdrawiam serdecznie!

 

 

 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
lupka 2016-07-23, 16:43:57

Miło mi, że mogłam choć trochę pomóc. Życzę Ci wszystkiego najlepszego Gringe! Też wierzę w głębszy sens różnych doświadczeń i staram się widzieć w nich coś pozytywnego. Ciekawe jak zrealizuje się wyeksponowany Merkury na Mc. Czekamy na powieść:).

Pozdrawiam

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
gringe 2016-09-20, 02:07:06

Lupka- znalazłam odpowiedź na Saturna w retro- pisałaś, że On się waha, może wrócić do byłej dziewczyny...dziś znalazłam Go na fb- u niego mało zdjęć i postów ale u Jego dziewczyny bardzo dużo zdjęć Jego z ich (chyba) dzieckiem. Dziewczyna widać bardzo zakochana bo dużo zdjęć ich obu razem.

A u niego na fb oświadczenie z 13 sierpnia, że w niej zakochany....

 

 

Kurka to co to miało znaczyć w pracy?????

 

Już nic mnie chyba nie zdziwi:(

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
lupka 2016-09-25, 13:28:39

Gringe, dzięki za feedback. Wycofanie, bo zajęty dzieckiem jak najbardziej pasuje do Saturna. Co więc było w pracy? Trudno powiedzieć. Podobno,czasami pojawienie się dziecka staje się obciążeniem dla związku. Czasami mężczyźni czują się odsunięci na dalszy plan. Nie wiem, może chciał flirtował żeby oderwać się od codzienności? Może jest po prostu z natury opiekuńczy, może w Anglii więcej ciepła w relacjach w pracy jest dopuszczalne? Jeśli chodzi o korelację ilości zdjęć na fb i stopien zakochania to możliwe, że taka istnieje. Jednak na ilość zdjęć ma znaczyny wpływ np. ekstro- lub introwersja i jeszcze wiele innych czynników, więc trudno coś na tej podstawie wywnioskować. Może Twoje sygnifikatory w upadku i na wygnaniu Saturna pokazują, że nie widzisz go takim jakim jest? Że przeceniasz swoje zmysły (w związku z tranzytem Plutona). W tym horoskopie Słońce, to Twój sygnifikator, ono się wywyższa, jest wywyższone. A Księżyc w znaku Lwa współpracuje ze Słońcem. Słońce ma więc pewien sposób patrzenia na Saturna, który w tym spojrzeniu widzi go jakby poniżej jego własnej normy- Słońce jest w znaku upadku Saturna. Może wcześniej to źle zinterpretowałam jako, że Cię od Saturna odrzuca; może to pokazuje, że nie widzisz czegoś istotnego dla Saturna, ze względu na wyniesienie Słońca. To tak jakbyś leciała na wysokości 1000 metrów i z tej prespektywy wypatrzyła sobie na ziemi partnera. Wiszisz go daleko na dole, trudno dostrzec cokolwiek, jego dom, jakieś szczegóły z jego życia i je właściwie przeanalizować. A perspektywa Księżyca jest trochę inna, ale też nie sprzyja rozpoznaniu kim Saturn tak na prawdę jest. Może ten horoskop mówi, że Saturn nie jest tym kogo w nim widzisz.

Pozdrawiam

Tematów: 19
Odpowiedzi: 562
Dołączył/a: 2011-07-16
Teksty w działach stałych
gringe 2016-09-26, 21:53:15

Lupka, pewnie dużo rzeczy o nim nie wiem. Na pewno wszystko, co związane z Nim za bardzo idealizuję.

W sumie to nie potrafiłabym się związać z kimś kto porzuciłby dla mnie kobietę i dziecko bo skąď miałabym mieć pewność, że nie zrobi tego znów? I tym razem ja wyląduję na lodzie...

Szkoda mi było ostatnio tej dziewczyny. Nie chciałabym by mój facet flirtował z kimś w pracy, nawet dla relaksu.

Typowy, posesywny Byk ze mnie:p

 

Zwalam teraz cały ten bałagan na tranzyt(kwadratura) Plutona przez natalną Wenus. Czytałam, że daje to obsesyjną, niespełnioną miłość.

Wiem, że zostanie potem we mnie tylko pustka bo obudziła się tęsknota za taką Wielką Prawdziwą Miłością. 

 

A to przydarza się rzadko.

 

 

U mnie  Wenus to władca natalnego Asc oraz IX domu(zagranica). Plus podłączony Neptun w koniunkcji z natalnym Księżycem.

Namieszało to w mojej sferze emocjonalnej i nie pomogły nawet obecne tranzyty Jowisza przez Marsa i Asc. Chyba dlatego, że w natalu Jowisz jest w Skorpionie i niewiele może zdziałać. Ja osobiście nie odczułam nic. Tyle, że gorzej już się nie zrobiło...

 

Liczę tylko, że za rok będę pochłonięta czym innym i wszystkie moje marzenia i tęsknoty zejdą na dalszy plan.

 

 

 

Tematów: 50
Odpowiedzi: 251
Dołączył/a: 2014-12-30
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.