Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Ciekawe wydarzenia historyczne a astrologia

Święto Trzech Króli dniem wolnym od pracy
starybosman 2010-10-31, 20:44:04

Dobry polityk uważnie obserwuje skąd i jaki wiatr wieje, przekonując zarazem, że poświęca się dla maluczkich dbając o uchwalanie takich ustaw, by mieli możliwość nie tylko wypoczynku, ale i możliwość jego wykorzystania zgodnie z przekonaniami, własnym wyobrażeniem i stylem życia. M.in. dlatego wyborcy otrzymali prezent w postaci dodatkowego dnia wolnego od pracy, w każdy szósty dzień stycznia. Stosując zasadę kurskiego prawa, iż ciemny lud wszystko kupi, dano możność ładowania akumulatorów, bowiem przy okazji posłowie najjaśniejsi zabrali inne sześć dni, ale tylko w trosce o państwowy budżet (więcej pracujesz, więcej oddajesz fiskusowi).

 

Oczywistym jest, iż ustawa z 24.09.2010 uwzględnia czynnik społeczny oraz tradycję narodową i nie ma żadnego związku z jakimikolwiek obrzędami religijnymi, nie mówiąc o uczestniczeniu w nich, natomiast pozostaje w pełnej zgodności ze słusznością zapisu w przedmiocie chrześcijańskiego dziedzictwa narodu. To właśnie tow. Wiesław działał w okresie, gdy podstawowe prawa i wolności człowieka były ostentacyjnie łamane, i zniósł był wolny dzień od pracy ustanowiony 6 stycznia. Zatem odważni posłowie, wychodząc naprzeciw, by dążenia do ograniczania wolności sumienia i wyznania nie były już nigdy ograniczane, podjęli się trudu prac nad ustawą. Powołali się przy tym na konstytucyjną preambułę wywodząc, iż nie stanowi ona w żadnej mierze dążenia do umocnienia jedynie słusznego wyznania, a jest tylko i wyłącznie wypełnieniem konstytucyjnych wskazań o wyraźnej preponderacji jednych poglądów kosztem innych.

 

Zadowoleni z siebie przedstawiciele narodu wybrali najgodniejszych spośród siebie, by ponieść ustawę i złożyć ją u stóp tych, którzy od dawna domagali się jednoznacznie wprowadzenia wolnego właśnie w tym dniu. I tu zrobiła się afera. Hierarchowie przypomnieli posłom, że są tylko i wyłącznie owieczkami, bo tak stanowi tradycja, że o tym, co jest dobre, decydują tylko i wyłącznie pasterze. Posłowie najjaśniejsi nie mają żadnego prawa stanowienia wolnego w kościelne święto, nie pytając pokornie o pozwolenie właściwych władz. A wszystko dlatego, że jaśnie posłowie pozwolili sobie zapisać to w konkordacie, a ten wprowadzono do konstytucji, co sprawia, że uchwalone kościelne święto jest normalnie niekonstytucyjne. Koniec końców wyszło na to, że wazeliniarstwo nie popłaca. Tow. Gomułka wierzył w inne bajki, stąd panom posłom też należy zostawić przekonanie o tym, że istnieli trzej królowie. W końcu każdy może wierzyć w to, co mu się najbardziej opłaca. Ale mogliby chociaż spojrzeć w gwiazdy, bo te od dawna mówiły, że zbierają się nad posłami czarne chmury i prezent nie będzie przyjęty z radością.

 

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Odpowiedzi
maszowa 2010-10-31, 20:50:41

"Panu Bogu świeczkę a Diabłu ogarek" - tak można by zatytułować układ: Słońce w znaku, dekanacie i dwadzie Wagi w opozycji do pary Jowisz-Uran w Rybach w dekanacie i dwadzie Skorpiona.

Jowisz w koniunkcji z Uranem w Rybach wskazuje na związaną z wydarzeniem "burzę" w mediach. Neptun w Wodniku, dekanacie Wagi i dwadzie Strzelca w kwinkunksie do Słońca, to znak, że religia tu nie ma nic do rzeczy. Ponadto wszystkie te trzy planety są w ruchu wstecznym, jakby na znak, że się wycofują i odcinają od tego cyrku.

A Merkury w Pannie pracowicie wyszukuje preteksty "za" i powody "przeciw" ustawie, czym wzbudza gwałtowne emocje Księżyca w Baranie.

 

*****

To jest wyłącznie zaproszenie do rozważań na temat załączonego horoskopu wydarzenia (wydrukowanego z programu Urania). Tło historyczne przedstawione przez Starego Bosmana sprawi, że będzie można na sprawę spojrzeć z szerszej perspektywy.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
starybosman 2010-10-31, 20:55:16

Wypada więc posłom jasnym przypomnieć, że w przedmiocie Trzech Króli Marek z Janem milczą jak zaklęci, Łukasz po gospodarsku gada o stajence, a wyłącznie Mateusz pisze, ale o mędrcach co to ze wschodu szli. W jaki sposób stali się królami, skąd ich imiona, dlaczego spoczywają w Kolonii - tego już nie wyjaśnił.

Magowie to kapłańska kasta dawnych Medów i Persów, obserwująca gwiazdy i uznająca, że mają one wpływ na życie maluczkich. Potrafili przewidzieć wydarzenia i dzięki nim powstała dziedzina wiedzy zwana astrologią.

Legendy powstałe w V w. na terenie Persji i Indii dowodziły, że magowie byli królami, a dokładniej trzema braćmi. Baltazar rządził Indiami, Kacper panował nad Arabami, a Melkon rozkazywał Persom. Arabskie ewangelie w syryjskim wydaniu wspominają o aniele w postaci gwiazdy, który swą jasnością zalał cały kraj. Kapłani orzekli, iż urodził się król królów i stąd trzech królewskich synów wyprawiono z darami.

W podaniach i przekazach ich liczba jest różna. Malowidła ścienne w rzymskich katakumbach pozwalają twierdzić, że było ich od dwóch do sześciu. Ormianie i Syryjczycy upierają się, że dokładnie dwunastu. Ale Orygenes ( zm. 253 r.) wywodził, że magów musiało być trzech. Skoro mieli mirrę, złoto i kadzidło, to chyba logiczne, że więcej darczyńców nie było. Tenże domagał się na dodatek, że gwiazda ma się na niebie ukazać, bo tak bywało w starożytności, powołując się ( uwaga, uwaga ) na pogańskiego stoika Chairenona, zarazem zapominając w swej pasji, że zaprzecza oczywistej oczywistości. Taka siła tradycji. Sprawę ostatecznie załatwił papież Leon I ( 440 - 461) orzekając, że liczba trzy jest ostateczna, pewna i święta. Wyprowadził to od Noego i jego synów - Sema, Chama i Jafeta, a ponieważ Cham był praojcem kolorowych, to obowiązkowo jeden z magów musiał być czarny. To nie jest przypadek. To jest tradycja. Tradycja jest zawsze interpretowana przez arcypasterzy w znaczeniu krańcowo wygodnym dla ich instytucji i nigdy nie jest kierowana przeciwko nim. Wszystko było pięknie, ale swoje dołożył Cezariusz ( zm. 542 r.), biskup Arles w rzymskiej Galii. Uczony ów mąż, powagą piastowanego urzędu orzekł, że to nie byli wcale magowie, tylko prawdziwi królowie.

Jak dobrze poszperać w historii to okaże się, że w 66 r. do Nerona ( tego Nerona) przybył z wizytą Tyrydates, król Armenii. Lud zapamiętał przepych, kapiące złotem stroje, przebogate dary, więc rozeszła się pogłoska, że Mateusz po prostu opisał to zdarzenie. Oburzeni bibliści wywodzili, ze jest to kłamstwo jakiego świat nie widział, bowiem Mateusz tworzył swoje dzieło w latach 51 - 60 i nie miał daru widzenia przyszłości. Kiedy jednak udowodniono, że dzieło powstało w 80 r., sprawa ucichła siła tradycji. Jak się o czymś nie mówi, to znaczy, że tego nie ma.

Na początku VIII w. ogłoszono, że magowie/królowie wcale nie szli z Babilonu, tylko z Europy, Afryki i Azji, a to już wystarczyło, by nadać im właściwie imiona: Baltazar, Kacper i Melchior, bo Melkon brzmiał jakoś obco. Ustalono też ich wiek - był więc człowiek młody, człowiek i człowiek stary. Zgodnie z tradycją i dobrym obyczajem.

Ucinając wszelkie dywagacje na temat powrotu królów do Babilonu, czy też Afryki, tradycyjnie roztropni pasterze wyjaśnili wątpiącym, że nie przewieziono ich wcale do Konstantynopola, bo to cesarzowa Helena, matka cesarza Konstantyna, mająca dar widzenia świętych miejsc i przedmiotów, wpadła na pomysł, by szczątki królów spoczęły w Mediolanie.W 1164 r. arcybiskup Kolonii. Raindall z Dassel ( zm. 1167 r.) był na wojennej wyprawie we Włoszech, towarzysząc Fryderykowi I Barbarossie. Łącząc brak świętości wojny ze świętością relikwii, zabrał szczątki królów do Kolonii właśnie - i to przemocą, bo tak każe tradycja i wojenny obyczaj. Spoczywają więc sobie w kolońskiej katedrze. Opowiadał przewodnik, że tylko wielce pobożni, w wigilię ich święta ( befania) doznają objawień, jeśli akurat przebywają w pobliżu. Widać wtedy nikłe światełko, na wzór blasku gwiazdy. Oczywiście zarzut, że są to tylko refleksy lamp ulicznych, został tradycyjnie odrzucony jako całkowicie niedorzeczny.

***

Nie można wymagać od posłów, by zagłębiali się w jakieś przypominanie bajek z dzieciństwa. Ale powinni pamiętać, że od najwcześniejszej młodości każdego typowego posła jest obecny pouczający palec wskazujący na wszystko, co można, co ważne i co wielkie, a zarazem pokazujący gdzie leży prawda. Zatem uchwalając swoje, do czego mają prawo, nie mogą zapominać o hierarchii ważności. Gdyby nawet mieli jakieś wątpliwości, to muszą wychodzić z założenia, że każdy arcypasterz jest obywatelem nie tylko najważniejszym, ale i lepszym. Ma więc poseł czynić wszystko, by uzyskać dobrą ocenę u tych, o których go uczono, że zaliczają się do szczególnie moralnej instancji. A planety w dniu 24 września 2010, o godz. 9.22 w Warszawie mówiły jasno i wyraźnie, że na wazelince poślizg będzie wielki. Wystarczyło tylko popatrzeć na układ planet. Ale jak się komuś nie chce iść do źródła mądrości, to i dopchać go nie sposób - jak mawiał mądry kpiarz.

Tak na zakończenie wspomnę, że kiedy zaczynały się w czerwcu 2010 prace nad ustawą, przypadkowo się złożyło, ze w dniu 8 czerwca uściśliła się koniunkcja Jowisza i Urana, energetyzująca działalność twórczą z tendencją do przeprowadzania reform w dziedzinie religii i nastawieniu na grupową działalność. Nie można zapomnieć, że aspekt ten uściślił się po raz drugi w dniu 19 września. Natomiast w dniu 24 września koniunkcja ta zaczęła wygasać, jednak posłowie pozostali pod wpływem Księżyca w znaku ognistego Barana. Dodatkowo Słońce już się usadowiło w objęciach skrzydeł Wenus w znaku Wagi. Zatem planety od początku informowały, by posłowie trzymali swoje rewolucyjne zapędy na wodzy, bo popadną w kłopoty.

 

Źródła:

1. J. Wolski - Historia powszechna. Starożytność,

2. Z. Kosidowski - Opowieści ewangelistów,

3. N.Dabies - Europa,

4. U.Ranke - Heinemann - Nie i amen,

5. H.Hermann - Książęta Kościoła,

6. E.Frattini Tajemnice Watykanu,

7. K.H.Deschner Opus diaboli,

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2010-10-31, 22:10:44

Widzę, że nie próżnujecie Usmieszek. Ja już padam w ramiona Morfeusza, po wyczerpujących obowiązkach związanych z jutrzejszym Świętem Zmarłych ale jak wzywają wielkie czyny to nie ma co się na innych oglądać...

Chętnie popatrzę natomiast jak dzień zadumy i zaduszny przeminie.

 

Dzięki za pasyjność.

Ukłony i pozdrowienia

Jasmin 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
acrux_79 2010-11-01, 14:16:11

Hmm, ciekawe, ciekawe, dorzucę trzy grosze.

 

6 stycznia to położenie Słońca w 15 - 16 stopniu Koziorożca. Rzecz się więc tyczy stosunku do Słońca w tym stopniu ( można tak na to spojrzeć... ).

 

Jeśli Lew jest powołaniem horoskopu, to nawet mógłbym symbolicznie tak się do tego odnieść.

 

Oczywiście Merkury czyli racjonalizacja tego procesu jest "szczęśliwy", ostatecznie jest w trygonie do tegoż Słońca.

Ale w horoskopie wydarzeniowym to egoista, bubek i naukowiec, który ma za nic troskę o zdrowie ( Księżyc w VI ! ) albo higienę społeczeństwa. Dla niego liczy się samo "odfajkowanie" procedury zatwierdzenia święta.

 

Sam horoskop wydarzenia wskazuje, że cel ( Lew ) mija się z charakterem działania ( Skorpion ).

To jest wymuszone i suche: Słońce/Saturn, narzucone przemocą Mars/Wenus ( także jako władcy ASC/DESC ), tam nie istnieje pojęcie dialogu, co najwyżej zacietrzewienia.

"Publiczności to się spodoba" ( trygon Księżyca do MC ), ale sensu raczej w tym mało...

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
acrux_79 2010-11-01, 14:20:30

Oczywiście zapomniałem dodać, że 6 stycznia to Koziorożec, czyli Saturn. Natomiast podczas głosowania doszło do koniunkcji Słońce/Saturn.

 

Pluton ( współwładca ASC ) też jest na szczycie trzeciego wierzchołka w Koziorożcu, w kwadraturze do Słońco/Saturna. To w jeszcze mocniejszym stopniu wskazuje na represyjny, ba !, masochistyczny wydźwięk uszczęśliwiania społeczeństwa.

Tematów: 18
Odpowiedzi: 916
Dołączył/a: 2010-03-03
Teksty w działach stałych
astrologia-horoskop.pl
Jasmin 2010-11-04, 21:24:23

Pozycja Księżyca jest rzeczywiście wymowna. Jeżeli Księżyc to społeczeństwo i Kościół, to jego pozycja na wierzchołku VI domu w Baranie wskazywałaby na spór albo konflikt w sprawie prawa pracy a w opozycji do Saturna to już raczej ograniczenie praw pracowniczych.

Kwinkunks Księżyca z Merkurym mówi, że inicjatywa nie była mądra ale miała coś uzdrowić, co kiedyś zostało popsute przez tow. Wiesława. Kwinkunks K. z Wenus (która jest w koniunkcji z Marsem) być może miał również spełniać rolę przywracającą dawną harmonię, ale raczej chodzi tu -z uwagi na znak Skorpiona- o ukryte motywacje i wprowadzenie przy okazji innych regulacji, już nie tak miłych i radosnych, jakby należało się spodziewać po Wenus.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2010-11-05, 14:20:13

Retrogradacja planet jest również znamienna. Ja to zawsze mam problem z ustaleniem czy ten bieg planety w konkretnym wypadku jest korzystny czy też nie. W astrologii horarnej wątpliwości nie ma ale przy wydarzeniowej to już insza inszość.

Jowisz z Uranem w Rybach w retrogradacji a więc działają w biegu wstecznym, powracając do czegoś, co już było (święto to kiedyś już obowiązywało). Uran to zmiany a Jowisz to prawo. Samo w sobie nie jest to złe. Błędy trzeba naprawiać, takie jest prawo cyklu. Neptun w retro- tu już skłonna byłabym raczej poszukiwać złych konotacji w sensie, że błąd a w Wodniku to że błąd związany z Uranem (bo współwładca tego znaku) czyli ze zmianą rzeczoną. Wodnik to także władztwo Saturna. Błąd związany jest zatem z dawnym zwyczajem, tradycją , co potwierdza pozycja Neptuna w IV domu.

 

Saturn w koniunkcji ze Słońcem - to faktycznie odniesienie do stycznia , kiedy to święto przypada. Słońce w domu XI czyli Wodnikowym - nadzieje pokładane są w tej regulacji ale kwinkunks Słońca z Neptunem wróży raczej, że jakiekolwiek by one nie były, to okażą się płonne. Może to też wskazywać na działanie na konkretne zamówienie, spełnienie nieziszczalnego snu albo innej mrzonki albo to wskazuje na błąd w ocenie w procesie legislacyjnym (Słońce-Saturn).

 

Retrogradacja Neptuna w związku z posadowieniem Jowisza i Urana w znaku Neptuna czyli w Rybach świadczyłaby zatem za tym,  że ta regulacja prawna wróci retrogradacyjnie do jakiejś poprawki legislacyjnej. 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.