Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Ciekawe wydarzenia historyczne a astrologia

Morze drogą twoją - tragedia Andrea Dorii
starybosman 2011-02-23, 21:24:58

 

Był rozpoznawany z daleka. Podkreślona smukłość dziobu oraz rufy, opływowy komin, długi ( 212 m) kadłub, zwracały uwagę na subtelną elegancję tego  transatlantyka. Nie woził snobów, nie miał dietetycznej kuchni dla piesków, natomiast był świadectwem kunsztu genueńskich szkutników.

 

Spłynął na wodę 16 czerwca 1951 r. w stoczni w Siestrii k/Genui, wyposażony w cudeńka techniki tego okresu, tak łącznościowe, jak i nawigacyjne, z sondami ultradźwiękowymi, hydrofonami, loranem, stacją meteo i synoptykiem włącznie. Do tego „elektroniczne” oko (najnowszy radar) o zasięgu od 35 m do 74 km. Nosił imię Andrea Doria, najsłynniejszego genueńczyka. Od początku dowodził nim Pietro Calamai, potomek rodu o pięknych morskich tradycjach. Pływał na trasie Genua – Nowy Jork, jako flagowy statek armatora Socjeta Italia.

 

17 lipca 1956 r. wyruszył w swój sto pierwszy rejs, z kompletem ( 1234 ) pasażerów i 575 członkami załogi, a piękna pogoda towarzyszyła na całej trasie. Pod wieczór 25 lipca, gdy zbliżali się do wyspy Nantucket (ok. 300 km od N.Jorku), kapitan wydał tradycyjny bal z wytworną kolacją. Mgła, która się pojawiła pod wieczór, była zjawiskiem normalnym w tej okolicy, wszak zalegała  tu od zawsze przez piątą część roku. Niemniej kapitan Calamai kazał zmniejszyć prędkość z 43 k/g do 40, włączyć syrenę mgłową (na krótko zresztą) oraz zapalić światła burtowe – zielone z prawej, a czerwonej z lewej, jak tego wymagało prawo morskie.

 

O 22.43 drugi oficer dostrzegł na radarze maleńką plamkę wskazującą, że kursem przeciwnym, z prawej burty Andrea Dorii , a odległości ok. 30 km porusza się inny statek. Włoski kapitan wysłał radiogram, że kursy statków się pokrywają i zachodzi niebezpieczeństwo kolizji. Otrzymał potwierdzenie odbioru depeszy, nazwę statku,  lecz stwierdził, że obiekt na metr nie zmienia swego kursu.

 

Szwedzki transatlantyk Stockholm kierował się do Goeteborga, mając na pokładzie 535 pasażerów i 206 ludzi załogi, początkowo kursem 90 stopni, z prędkością  35 km/h, ale o 21.40 kapitan Gunnar  Nordensson zmienił kurs na 87 stopni, zdał ster trzeciemu oficerowi Ernestowi Johannesowi, a sam poszedł do kabiny kapitańskiej pracować nad dokumentami.

 

Po kilku minutach Andrea Doria  stwierdził, że Stockholm  jest w odległości 18,5 km i kursu nie zmienia, więc Pietro Calamai wysłał kolejną radiodepeszę, znów otrzymał potwierdzenie jej odbioru, ale  szwedzki transatlantyk dalej nie zmieniał swojej pozycji na morzu.

Ernest Johannes wyjaśniał później, że statek na kursie przeciwnym dostrzegł na swoim radarze w odległości  ok. 19 km, sygnałów mgłowych nie nadawał, bo widoczność wynosiła do 9 km, a krótko przed 23.00 stwierdził, że Andrea Doria  płynie pod kątem 2 stopni od lewej burty. Z przeliczenia kursów wynikało, że statki miną się w odległości ok. 1200 m, co było zdecydowanie za mało, gdyż minimalna odległość miała wynosić  1850 m.  Po krótkiej chwili, już bez radaru, w odległości 3 km zobaczył światła pozycyjne  masztów  Andrea Dorii  oraz czerwone burtowe światło. Decyzja była krótka – zmiana kursu o 2 stopnie w prawo. Tak się złożyło, że Pietro Calami polecił też zmianę kursu, na lewo, mimo że wg obowiązujących i bezspornych przepisów morskich winien wykonać manewr w prawo. Teraz wypadki potoczyły się błyskawicznie, bo E.Johansen ujrzał z prawej burty oświetlony kadłub i zielone burtowe światło.

 

0 23.20 czasu bostońskiego wzmocniony dziób Stockholmu  wbił się na głębokość 12 m w burtę  Andrea Dorii  ( jego szerokość wynosiła 27 m) i na wysokość 3 pokładów, tworząc dziurę o średnicy 30 metrów. Nie było takiej siły, która mogła zachować okręt na wodzie. 9 godzin później włoski transatlantyk zniknął  pod wodą. Zginęło 54 osoby, wiele było rannych, w tym kilka ciężko. Przy późniejszej penetracji okrętu zginęło dalszych 14 nurków.

 

Kto zawinił?  Raport z 3 stycznia 1957 dowodzi, iż komisja morska miała poważne wątpliwości, czy oba statki prowadzono zgodnie z praktyką morską. Podniesiono, że radar jest tylko i wyłącznie instrumentem nawigacyjnym, do wskazań którego należy podchodzić z duża rezerwą i dystansem, gdyż nie jest nieomylnym informatorem. To, że radary nie zapobiegły tragedii próbowano wyjaśnić zjawiskiem polaryzacji, polegającej na tym (fachowców przepraszamy najmocniej), że promienie radarowe odbijają się od mgły jak od zwierciadła i na ekranie powstaje fałszywy obraz.  Armatorzy obu statków przedstawiali wzajemne argumenty, ale przed sądem morskim oskarżenia wycofano stwierdzając, że żadna ze stron nie ponosi winy. Dlaczego tak? Ano, chodziło o pieniądze, by nie szkodzić żegludze morskiej, już utrudnionej przez konkurencyjne linie lotnicze.  Wszystkie uczone wywody podsumowali rybacy z wyspy Nantucket, a przecież oni gwiazdy znają najlepiej. Stwierdzili, że od chwili, gdy pojawiły się radary na transatlantykach, te ostatnie ostentacyjnie lekceważą wszelkie zasady nawigacji w czasie mgły, nie nadają żadnych sygnałów, wywołując paniczny strach po stronie maleńkich kutrów rybackich.

 

Może więc aspekty planet doprowadziły to tragicznego zderzenia? Planety przecież nie kłamią. Trzeba pamiętać jednak, iż astrologia nie głosi fatalizmu. Pokazuje tylko i wyłącznie wyzwania przed jakimi staje człowiek, napięcia, które pomagają sprostać tym wyzwaniom, albo inne – niebezpieczne dla człowieka. I nic więcej. Pod tymi słowami W. Zylbertala podpisujemy się bez zastrzeżeń.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Odpowiedzi
starybosman 2011-02-23, 21:28:53

Przyjrzyjmy się radixom.

Ten na 22.43 pokazuje, że na ASC jest Eris, siostra Marsa, burzycielka zastanego porządku, zwolenniczka sprzeczności i punktów widzenia. Dodać do tego trzeba bezprawie połączone z oporem wobec wszelkich uznanych kanonów. Stąd dom I na ten moment ukazuje ogólną sytuację okrętów, wyobrażenia nawigatorów o sobie. Dodajmy do tego znak ognistego Barana, rządzonego przez nieobliczalnego Marsa, który dostrzega wyłącznie rzeczy grube i wyraźne, odrzucając wszelkie subtelności, bo ma zakodowaną niechęć do rozważań natury abstrakcyjnej. Reasumując, mamy myślenie stereotypowe, tak widoczne w działaniach szwedzkiego nawigatora, jak i włoskiego kapitana, który dzielił obowiązki na bal i mostek. Dodać do tego trzeba Księżyc z XI domu, w znaku mglistych Ryb pod władzą zwodniczego Neptuna, a światło to było w 3 dniu po pełni, gdzie Persefona, symbolizująca planetę transplutoniczną, ma w sobie siłę dziwnej magii. No i ten Mars w XII domu, też w Rybach, kierujący całą swoją energię na wyrządzenie poważnej szkody.  Dom II w znaku Byka, pod władztwem Wenus symbolizuje pełnię doświadczeń obu kapitanów. Jeden z nich zajął się papierami, drugi – muzyką i tańcem, a więc każdy tym, co uznał za wartościowe w danej chwili.  Powietrzne Bliźnięta z Wenus w III domu, to pełna kurtuazja, uprzejmości oraz życzliwość. Jak też pełna ugodowość we współdziałaniu, co widać jak na dłoni w przesyłanych i odbieranych radiodepeszach, wszak to dom komunikacji pod władztwem Merkurego.

 

Maszowa:

Radix daje podstawę do rozwinięcia jednego z powyższych zdań - tego o starych rybakach, co to narzekali na lekceważenie tradycji od chwili wprowadzenia nowinki technologicznej czyli radaru - opozycja Merkurego do Chirona w Wodniku, może wskazywać na bolesną karę /lekcję za bezkrytyczny pęd do nowoczesnych (wodnikowych) rozwiązań.

 

Wenus w Bliźniętach w trygonie z Neptunem w Wadze to niemal ostrzeżenie, przestroga - bowiem gdy ludzie są zbyt zajęci zabawą i innymi przyjemnościami, łatwo mogą zlekceważyć nawet gęstą mgłę.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
starybosman 2011-02-23, 21:32:09

A teraz radix na moment tragicznego zderzenia.

Dom IV w  znaku Raka, pod władztwem Księżyca, z jednej strony mówi o typowych i powszechnie uznawanych poglądach, z poczuciem wspólnego obowiązku włącznie, czyniąc wrażenie wyrażanych przez statecznych, poważnych i odpowiedzialnych nawigatorów, przywiązanych do morskich tradycji, a z drugiej niesie przesłanie tragedii wywołanej żywiołem związanych z wodą – miejscem ukrytym, zasnutym mgłą.

Mamy tutaj jeszcze Słońce w znaku Lwa, w idealnej koniunkcji z Uranem i separacyjnym aspekcie z Merkurym. Energia Urana dochodzi do głosu, gdy coś się nagle zmienia, przekształca w całkowite przeciwieństwo od oczekiwanego, gdy zostaje zerwana ciągłość rozwoju. Na dodatek wpływ tej planety, to pogarda dla zasad, a wartością staje się twórcza i niczym nieskrępowana swoboda. Migotliwa energia widoczna jest wtedy, gdy człowiek stosuje się całkowicie do najnowszych cywilizacyjnych gadżetów, a takim był radar. Słońce, w swoim znaku utwierdzało tylko pewność, poczucie, że wszystko idzie dobrą drogą. O tym byli przecież głęboko przekonani i szwedzki nawigator i włoski kapitan. Jowisz i Pluton w separacyjnej koniunkcji w V domu w znaku Lwa oddają istotę rzeczy. Trzeci oficer na mostku  został wyznaczony przez kapitana  Nordenssona, a więc mamy klasyczną sytuację, gdy młodzież  pogłębia edukację i jest do niej wyznaczona przez przełożonego. Na  Andrea Dorii  trwały, jak pamiętamy, oficjalne uroczystości, połączono z rozrywką. Jak nie patrzeć, po obu stronach widoczna była twórcza działalność, tyle tylko, że owa samoekspresja wyraźnie wskazywała na kłopoty, nad którymi straci się bezpowrotnie kontrolę.  Neptun w VII domu w znaku Wagi niósł przesłanie o publicznych sporach, możliwych stratach przez sądy, pogrzeby na koszt państwa, jak też o nieproduktywnych jednostkach , podżeganych do niekonwencjonalnych poczynań za sterem. Nie można pominąć Saturna w VIII domu w Skorpionie, gdyż planeta ta, będąc w retrogradacji, wręcz wymuszała dyscyplinę w trosce o porządek w przestrzeganiu prawa przez władzę wykonawczą, obu dowódców statków.

 

 Maszowa:

Koniunkcja Słońca z Uranem w znaku Lwa może być symbolicznym spotkaniem dwóch kapitanów - ten od Słońca zajął się balem, bo potrzebował zabłysnąć, a ten od Urana zniknął ludziom z oczu wraz z dokumentami, które akurat go zajęły.

 

Na obydwu załączonych radixach można dostrzec Wielki Trygon w znakach wodnych.

Księżyc w znaku Ryb jako głębokie poczucie osamotnienia, grożące utratą kontaktu z rzeczywistością widać w trygonie z  Westą, symbolem aktu ofiarowania i poświęcenia, potrzeby rytualnego oczyszczenia ... a nagromadzona w tym aspekcie energia, w poszukiwaniu oparcia zbiega się trygonami do punktu IC. Oparcie, owszem, było, ale dopiero na samym dnie oceanu.

 

Źródła

 

W.Zylbertal                          Kosmiczny dar tożsamości,

P.Piotrowski                          Małe planety

H.Banzhaf,A.Haebler           Klucze do astrologii

S.Bernatt                                 Tragiczny rejs

http://lucek.am.szczecin.pl/" target="_blank">Lucek.am.szczecin.pl          Katastrofa ss Andrea Doria

Radixy wykreślono przy pomocy programu Urania

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-02-24, 10:16:11

Spieszę podziękować za kolejną opowieść. Innych zapraszam do astrologicznej analizy załączonych kosmogramów.

 

pozdrawiam DUET serdecznieUsmieszek

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2011-02-26, 14:15:25

W kosmogramach na chwile zderzenia zwróciłam uwagę na Księżyc.

 

- tworzy półkrzyż z osią Węzłów Księżycowych co daje temu zajściu wymiar przeznaczenia;

- nie wiem jeszcze dlaczego Księżyc jest w trygonie do IC w Raku (w I horoskopie), co to ma znaczyć?

- Księżyc jest w trygonie z arabskim Punktem szczęścia w Skorpionie (kosm.I), to również ciekawe;

 

Warto podkreślić aspektarium wspomnianego Punktu szczęścia. Komu ono sprzyjało w tej katastrofie?

 

Natomiast nie dziwi mnie pozycja Neptuna w Wadze, w obu kosmogramach w VII domu. Dla mnie to nie dotrzymywanie umów, co w tych okolicznościach wiążę z regułami Prawa morskiego (przypomniały mi się studia na UGUsmieszek) i z opisanym przez Staregobosmana naruszeniem ich zasad. Waga to również prawo, umiarkowanie, harmonia, zasady, umowy a w związku z Neptunem wychodzi jak nic prawo morskie. Owszem może być też mącenie innym w głowie, zwodzenie, błąd lokacyjny i błądzenie we mgle.

 

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
starybosman 2011-02-26, 17:59:37

Księżyc znajduje się w kilku charakterysztycznych aspektach. Jest na wierzchołku półkrzyża z węzłami, więc jakby z jednej strony zachęcał do ścisłej współpracy między nawigatorami obu statków, a zdaje się to potwierdzać puste ramię w znaku akuratnej Panny, ale z drugiej strony, jest w domu XI, gdzie swoją odbijaną energią wręcz namawia do niefrasobliwości. Gdzieś tam są przebłyski, by odpowiedzialni za los transatlantyków zechcieli pokonać własne uprzedzenia i przestali patrzeć w ekran radarów, a zaczęli myśleć, jednak trwanie w jakiejś takiej ułudzie ostatecznie wzięło górę. Jeśli uwzględnić, że Księżyc rozpala łatwowiernośc, oderwanie od realiów i uparte trwanie przy swoim stanowisku, to skutek był przewidywalny.

Jednakże nie można pominąć faktu, że szczyt VIII domu przypada w Skorpionie, a jego władca- Pluton, jest w domu V, co zdaje się wskazywać, że zatopienie Andrea Dorii było przedwczesne. Był to wszak statek stosunkowo nowy. Dość wspomnieć, że Stockholm, po remoncie, został sprzedany i pływał potem, pod różnymi banderami do końca XX wieku ( został zwodowany kilka lat przed Andrea Dorią )Ale ten układ ( dom VIII i jego dominat w V) daje się odczytać jako potwierdzenie, że zatopienie Andrea Dorii nastapiło na najbardziej uczęszczanym szlaku morskim, a więc w miejscu, można powiedzieć, publicznym, na dodatek w trakcie trwania imprezy kulturalnej. Nie zapominajmy, że na jego pokładzie trwał bal kapitański. Z kolei Saturn w VIII domu sugerował  zatonięcie w następstwie zderzenia, w wyjątkowych okolicznościach.  Potwierdzał do dokładnie Uran w IV  domu. Uwzględniając przy tym  fakt, że Księżyc przebywał w znaku wodnym ( Ryby), to mamy klasyczny zapis o nieszczęśliwym wypadku związanym z wodą ( katastrofa morska). Innymi słowy, planety informowały o wiele wcześniej o tym, że może dojść do  fatalnego zdarzenia. Może więc ten punkt szczęścia w Skorpionie z tygonem Księżyca należałoby odczytywać jako podkreślenie, że wszystkie ostrzeżenia zostaną zbagatelizowane?

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-03-06, 09:14:05

No ja miałam nadzieję na ciąg dalszy analizy tego zdarzenia.

Widać znowu samotna (poza autorami) orka na ugorze w charakterze komentatora, ale nic to...

 

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
genny19 2011-03-07, 00:27:02

Węzeł wschodzący w Strzelcu( upadek ,w egzaltacji jest węzeł zachodzący) jest w dekancie Merkurego w termie i żywiole Jowisza.Jowisz w  Pannie jest w detrymencie jest w kwadraturze do węzłow. Merkury w znaku Lwa  wg R.Zachariana jest w 12 fazie czyli władca fazy Neptun ,a licząc od Bliźniąt jest w 3 fazie -władca Merkury.Wg R.Zachariana przy osi węzłów Strzelec-Bliźnieta ważne jest by zbyt mocno nie przejawily się cechy węzeła zachodzącego w Bliźniętach co może wprowadzać niepotrzebne komplikacje w sytuację  bo to będzie działać niszcząco. Skręcenie statku Andrea Doria w lewo(Merkury rządzi lewą półkulą mózgu,a Neptun prawą) wbrew obowiązującym  skończyło się katastrofą. 

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-03-09, 07:47:39

Masz rację Genny,

Jowisz był w kwadraturze do Węzłów, i dopiero teraz widzę, że to wielki kwadrat z osią Węzłów i z opozycją Księżyc-Jowisz miał miejsce. No,  ja będę się upierać, bo taka moja naturaNiewinny,Aniołek, że ta figura planetarna nie tylko wyznaczyła czas zdarzenia, ale i jego jakość, tj. że wielki kwadrat z Węzłami zawsze niesie wyrok losu. Ale powinien mieć związek z osiami przy okazji. Tutaj na osi ASC- DSC była zawieszona opozycja Saturn-Neptun.

 

Zachęcam do sprawdzania tego (znaczenia kwadratu z Węzłami) . Jest możliwość przy najbliższej pełni Księżyca 19 marca.

 

Punkt szczęścia rozszyfrowałam, jego działanie było zniweczone Saturnem w koniunkcji z nim oraz kwadraturą do Jowisza, który pozostawał w koniunkcji z Plutonem, władcą Saturna w Skorpionie.

 

Trygon Księżyca w Rybach (dom na wodzie) do IC dalej nie wiem, co to ma znaczyć. Może to wskazanie, że statek i ludzie na statku sądzili, że są bezpieczni a to było rybne złudzenie? Nie jestem pewna. Związek Księżyca z osiami horoskopu (drugiego) zachodzi właśnie przez IC.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
genny19 2011-03-09, 12:04:58

jeśli weźmiemy statek jako łódź pływającą jest to dom IV, ale flota plywająca to dom VI -w tym horoskopie to Merkury. Księżyc,jego lustrzane odbicie znajduje w 21,23 Wagi w VI domu w pobliżu descendenyu. Położenie węzła zachodzącego w 6,24 Bliźniąt w pobliżu  pkt 4,17 Bliźniąt (zagrażający)który mówi ,że ważne sa tematy przeszłości lub przyszłości a nie teraźniejszość,pkt wschodzącego w poblizu 4,17 Strzelca(zagrażajaćy) o charakterze planetarnym Neptuna, który mówi o panice,braku oparcia oraz krytycznych sytuacjach ,Jowisza polożJonego w pobliżu pkt 4,17 Panny(zagrażający) charakter Mars, Pluton który mówi o napięciu,nerwach i podjęciu radykalnych środków, a wyładowanie pkt znajduje się w 4 ,17 Ryb(zagrażajćy) charakter Neptun i Uran ,który mówi o oderwaniu od rzeczwistośći i lekceważeniu pospolitych a nawet śmiertelnych zagrożeń.

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-03-09, 18:21:53

Genny podaj proszę źródło cytowanych przez Ciebie punktów zagrażających.

 

Wszyscy pewnie są tego ciekawi, bo Twoja interpretacja jest przekonująca.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
genny19 2011-03-09, 20:07:23

Astrologia Samopoznania - Wojciech Jóźwiak

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
genny19 2011-03-09, 20:12:31

W Akademii Astrologii Józwiaka w wykładach są podane rozszerzone  punkty 5 i 7 krotne niż ma to miejsce w książce. Są uwzględnione pkt zerowe wszystkich znaków.

Tematów: 115
Odpowiedzi: 2190
Dołączył/a: 2010-12-23
Teksty w działach stałych
starybosman 2011-03-09, 20:35:13

To, o czym pisze Genny 19 istotnie miało miejsce na pokładzie Andrea Dorii. Przestały działać windy, zgasło światło, co prawda na jakiś czas, ale jednak miało to istotny wpływ na psychikę pasażerów.  Oczywistym jest, że starano się nie dopuścić do powszechnej paniki na pokładzie, ale powstał problem z personelem gospodarczym, który nie chciał nikogo słuchać myśląc tylko o ratowaniu siebie. Stąd też w pierwszej łodzi jaką posłał Stockholm, byli tylko kucharze i kelnerzy. Jednak oddać trzeba, że zdecydowana większośc personelu dbała przede wszystkim o pasażerów. Z drugiej strony należy też podkreślić, że członkowie załogi oddawali swoje kamizelki ratunkowe ( szare) pasażerom, których oznaczone były czerwonym kolorem . Dlatego  powstało wrażenie, że na pierwszych łodziach jest załoga a nie turyści. Zresztą kwestia samej akcji ratunkowej była przedstawiana w różnych wersjach, zależnie od tego czy był to Szwed, czy też Włoch.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-03-09, 21:15:46

Co do AA to tak przypuszczałam; zabrzmiało mi to znajomo.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.