Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Ciekawe wydarzenia historyczne a astrologia

Scharnhorst - na tropie klątwy
starybosman 2011-04-15, 23:45:28

Motto: Kłamstwo zdąży obiec cały świat, zanim prawda zdąży założyć buty (James Watt)

 

W blasku Słońca (5,48 Raka) w ścisłej koniunkcji aplikacyjnej z Plutonem ( 6,08) z separacyjnym Księżycem ( 15,48 Raka) 28 czerwca 1919 zakończyło się wielkie widowisko pod tytułem Traktat Wersalski. Ani aktorzy, ani widzowie nie chcieli dostrzec upadłego Neptuna na MC w ognistym Lwie, a ten od dawna przestrzegał, by zająć się światem realnym, odróżnić prawdę od iluzji, skończyć z samooszukiwaniem.

            Historia dowiodła słuszności neptunicznego  przesłania, gdyż surowość z jaką potraktowano kaiserowskie Niemcy, pozostała wyłącznie na papierze. Dwa lata później Anglicy, jak na dżentelmenów przystało, doprowadzili do zmniejszenia o połowę nałożonej kontrybucji. Podkreślić trzeba, że z tej kwoty nie zobaczyli ani feniga. Strach przed rosyjskim bolszewizmem doprowadził do układu w Lozano ( 16.10.1925) umożliwiając odbudowę niemieckiej  potęgi militarnej, co miało załatwić szereg problemów, gdyby tylko Niemcy zechcieli pójść na wschód. I poszli, tyle, że najpierw do Austrii i Czechosłowacji.

            Niemcy i tak mieli cały ten traktat w najgłębszym poważaniu, gdyż 11.08.1922 podpisali z Rosją układ w Rapallo, mocą którego bezkresne stepy stały się poligonem doświadczalnym dla czołgów i artylerii, a pod Moskwą tworzono zręby przyszłej Luftwaffe. Z kronikarskiego obowiązku odnotować trzeba, że krajem, który otworzył furtkę w obejściu  ograniczeń militarnych była....neutralna Szwecja i to już od 1921 r.

            Niewydarzony malarz, uliczny krzykacz, uznawany za prymitywny folklor germański przez uczone sorbońskie i harwardzkie głowy, okazał się zręcznym, przebiegłym, a przede wszystkim skutecznym politykiem, przed którym wszystkie Daladiery i Chamberlainy robiły ze strachu w portki. To nie Hitler zdobył władzę, ona została mu ofiarowana na tacy przez koła finansjery zachodniej. I nie jest to żadna herezja, ale bolesny fakt.

            Wykorzystując wrogość Anglii do Francji wynikającą z poczucia zagrożenia utraty gospodarczej przewagi w świecie oraz zadufanie w potęgę na morzu, kanclerz doprowadził do podpisania brytyjsko - niemieckiego układu o flocie w 1935 r. W marcu tego samego roku rozkazał przygotowanie planu zajęcia Nadrenii słusznie uznając, że wobec faktu dokonanego cały Zachód podkuli ogon i nie piśnie słowa sprzeciwu. I tak się stało.  Tutaj dochodzimy do sedna sprawy.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Odpowiedzi
starybosman 2011-04-15, 23:47:47

14 lutego 1934 r. w  Wilhelmshaven położono stępkę pod pierwszy okręt wojenny jako dowód sprzeciwu w przedmiocie gorsetu wersalskiego. Prace wstrzymano 5 lipca, a to ze względu na zmiany konstrukcyjne, zaś materiały zezłomowano. Być może obecność Saturna w 3 d. Ryb w opozycji do Neptuna w Pannie wywołała plotkę o tym, że okręt jest przeklęty.

            Viktor Farkas w swojej książce Niewytłumaczalne zjawiska wywodzi, że okręt już w 2/3 zmontowany z nieznanych powodów przechylił się w doku powodując śmierć 61 dokerów i raniąc 110 kolejnych. Wyprostowanie trwało ponad 4 miesiące, ale nikt nie chciał dobrowolnie pracować przy Jonaszu, więc dokerów zmuszono do pracy rozkazem wojskowym.   Nie sposób jednak zapomnieć, że jedyna ideologia  święciła triumfy, a na dodatek 20 marca 1933 powołano do życia obóz koncentracyjny w Dachau, stąd informacja o odmowie pracy jest co najmniej wątpliwa.

            Ponowne położenie stępki miało miejsce w tej samej stoczni  15.06.1935, a okręt zwodowano 3.10.1936. Matką chrzestną , nadającą pancernikowi nazwę  Scharnhorst była wdowa po dowódcy krążownika o identycznym brzmieniu, który zatonął 8.12.1914 w bitwie o Falklandy. Tę datę warto zapamiętać, bo pozwoliła Farkasowi na manipulację połączoną z niemałym tupetem, o czym będzie mowa pod koniec.

            Prawdą jest, iż Hitler nie pałał miłością do floty, ale na wodowanie pierwszego pancernika, którego już nie obowiązywały ograniczenia wersalskie stawił się z całą świtą, co potwierdzają angielskie fotografie. Zatem z dużym dystansem należy podejść do informacji, iż w przeddzień wodowania  okręt zerwał się z cum i zjechał z pochylni, co miało wymusić wiadomość o tajnym, nocnym wodowaniu pancernika.  Utrzymuje się jednak, iż z piętnem klątwy Scharnhorst wypłynął w morze.

 

maszowa:

Saturn (we władztwie Jowisza) w opozycji do Neptuna (we władztwie Merkurego) to ogromne "parcie na władzę" oparte na obłąkanej ideologii. A na wierzchołku wielkiego Półkrzyża Jowisz jako wielka energia ekspansji i ideologii faszyzmu.

Pogłoska o klątwie mogła się wziąć z tego, że moc Neptuna potrafi wyprowadzić na manowce.

Kwintyle świateł z dwóch stron Plutona to symbol przemian społecznych.

Ceres w Strzelcu w sekstylu do Merkurego w Wadze i kwadraturze do Marsa w Pannie - początek października to pora, kiedy ludzie powinni już mieć plony bezpiecznie schowane i przygotowane do zimy, tymczasem szykują się do "porządków" ideowych i ekspansji poza granice kraju (Mars w Pannie i IX domu). Ludzie znów nierozważnie ingerują w odwieczny cykl życia i śmierci.

Zwróćmy uwagę na Ceres w aspektach z Merkurym i Marsem - w późniejszych wydarzeniach odegrają swoje role.

 

            Farkas głosi, a za nim inni powtarzają, iż podczas ostrzału Gdyni we wrześniu  1939r. miał  miejsce wybuch działa, powodując śmierć 10 marynarzy i uduszenie 12 w innej wieży artyleryjskiej, gdyż zawiódł system dostarczający powietrze.

Siewców sensacji zgubiła przede wszystkim nieznajomość faktów historycznych. Otóż Scharnhorst nie brał udziału w napaści na Polskę, co łatwo sprawdzić w zestawieniu niemieckich okrętów wojennych. Ponadto, do listopada 1939 trwały próby i ćwiczenia na Bałtyku, i w tym czasie modyfikacji uległ dziób pancernika.

            Owszem, wybuch wieży miał miejsce, tyle że nie w Gdyni, a w fiordzie Langsfjord ( Norwegia), i nie we wrześniu 1939, lecz 8 kwietnia 1943 r. Zginęło 17 marynarzy, a 20 zostało rannych. Przyczyn nie ustalono, lecz podejrzewano sabotaż w trakcie pobytu w Gdyni w 1943r. Naprawa trwała raptem 2 tygodnie.

            Jak wywodzą łowcy sensacji, pod Oslo w 1940r. w pancernik trafiło więcej angielskich pocisków niż we wszystkie inne niemieckiego zgrupowania. Rejs Scharnhorsta do stoczni remontowej w Kilonii zakończył się zderzeniem z największym pancernikiem świata o nazwie  Bremen . Skutki kolizji były opłakane – ten ostatni zatonął.

            Przyznam, że jestem pełen podziwu dla fantazji Farkasa. Fakty są jednak druzgocące w swej wymowie. 21.11.1939 pancernik z bliźniaczym  Gneisenau  popłynął na akwen między Islandię a Wyspy Owcze, zatapiając brytyjski krążownik Rawalpindi . Po tym sukcesie, 5 dni później, oba rajdery zacumowały w Wilhelmshaven.  Operacja Nordkamp ( 18 – 20.02.1940) związana z przechwyceniem konwojów brytyjskich do Norwegii skończyła się niczym, ale tylko dlatego, że nie spotkano żadnych jednostek morskich. Podczas inwazji na Norwegię ( 7-12.04.1940) doszło do bitwy na wysokości Lofotów z brytyjskim krążownikiem Renown, ale tutaj oberwał Gneisenau. Operacja Juno ( 4-10.06.1940) skutkowała bitwą pod Jan Mayen ( 350 mil na północny wschód od Islandii). Bliźniaki zatopiły wtedy lotniskowiec Glorius oraz dwa niszczyciele – Ardent i Acasta. Ten ostatni w desperackim ataku przed zatonięciem trafił Scharnhorsta torpedą, dokładnie 9 czerwca 1940 o godz. 17.20. Pancernik o własnych siłach następnego dnia dotarł do Trondheim ( Norwegia), skąd udał się na remont do Kilonii. Pozostał tu do 29.12.1940, kiedy rozpoczęła się operacja pod kryptonimem Berlin.

            Istotnie, niemiecka marynarka wojenna dysponowała krążownikiem  Bremen , na pokładzie którego służył późniejszy admirał Wilhelm Canaris. Problem w tym, że krążownik , 17 grudnia 1915, na wysokości Windawy ( Łotwa) wszedł na miny i zatonął. Jak nie patrzeć – Scharnorst musiał zderzyć się z duchem, który czekał na to prawie 25 lat.

            Na pomoc Farkasowi pospieszył tygodnik Gwiazdy , gdzie autor artykułu Zagadka Jonasza wywodzi, iż zderzenie miało miejsce nie w Kilonii, ale pod Oslo, a w kolizji uczestniczył statek pasażerski Bremen. No cóż, kolejne pudło.

            Transatlantyk ss Bremen, zwodowany w 1929 r. pływał pod niemiecką banderą do Ameryki, zdobywając nawet Błękitną Wstęgę Atlantyku. W dniu 13.12.1939 zacumował w Bremenhaven i nie ruszał się z miejsca, gdyż trwały prace związane z jego przebudową na potrzeby inwazji Anglii. Niemcy zaplanowali ten atak już w 1937 r.. To, że nic z tego nie wyszło, jest bez znaczenia w sprawie. Niesporne, że 6.03.1941 Bremen spłonął doszczętnie, najprawdopodobniej na skutek zaprószenia ognia.

            Przedzierając się na Atlantyk ( operacja Berlin ) klątwa musiała dopaść Anglików, bo mimo zaangażowania ogromnych sił  Scharnhorst i Gneisenau  spokojnie popłynęły na polowanie. Zatopienie 22 statków handlowych było wymiernym sukcesem, więc 21.03.1941 pancerniki zacumowały we francuskim porcie Brest, gdzie przebywały do lutego 1942. Naloty angielskie, a było ich bez liku, czasem trafiały, ale w atrapę Scharnhorsta, bowiem ten stał spokojnie zamaskowany jako...nadbrzeżne budynki.  Te 5 trafień to był typowy przypadek. Lotnictwo brytyjskie straciło ponad 100 samolotów.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
starybosman 2011-04-15, 23:51:41

To, czego dokonał pancernik podczas operacji Cerber ( 11-13.02. 1942) razem z Gneisenau, Prinz Euglen i szeregiem pomniejszych jednostek, ośmieszyło na zawsze dumny Albion. Datę ucieczki z Brestu zaplanowano misternie, wykorzystując nów Księżyca, po to, by wykorzystać nie tylko ciemności, ale i szybszy prąd na Kanale La Manche, jak też wyższy poziom wody, zmniejszając ryzyko trafienia na miny morskie. Co prawda zespół miał wyjść o 19.30, ale wyszedł dopiero o 20.45, lecz i tak zagrano Anglikom na nosie.  Przyznać trzeba, że swoją rolę odegrał as wywiadu Abwehry – sierżant Hugo Bleicher. Nikczemnego wzrostu, w grubych okularach, bereciku z antenką i lichym paltociku bardziej przypominał urzędnika z prowincji niż agenta wywiadu. A jednak ten człowiek doprowadził do aresztowania Romana Czerniawskiego , polskiego superszpiega, jak i  rozpracował Matyldę Carre, zwaną Matą Hari II wojny światowej. Była angielskim agentem , ale na usługach niemieckich. I to za jej pomocą Bleicher nadawał fałszywe meldunki o wyjściu zespołu z portu Brest.

 

Podczas przepływu przez Kanał, 12 lutego, o godz. 14.31, na wysokości Ostendy ( Belgia)  Scharnhorst  wszedł na minę, a o 21.34, w okolicach Terscheling ( Holandia), na drugą. Jednak następnego dnia, o 12.30 zacumował w porcie Wilhelmshaven. Uszkodzenia były poważniejsze niż sądzono,  stąd remont w Kilonii, a potem w gdyńskiej stoczni.  Rozwścieczeni Anglicy zamierzali zmyć hańbę operacji Cerber. Dywanowy nalot 26/27 lutego skończył się tym, że trafili  Gneisenau  i to tak skutecznie, że został wycofany ze służby. Scharnhorsta nie drasnął nawet odłamek. Przyznać trzeba, że klątwa  działała w sposób wielce dziwny.

 

maszowa:

I tu już widać to, na co zwracałam uwagę w poprzednim komentarzu -  chodzi o Księżyc Scharnhorsta - tranzytujący Mars tworzy koniunkcję, a Ceres z Merkurym aspektują go kwadraturą.

To symbol spowodowanej nerwowym napięciem agresji, która w efekcie jest źródłem strat materialnych.

 

 

            Farkas dowodzi, że po remoncie w 1943r. Scharnhorst  popłynął do Norwegii. Załoga nie dostrzegła dryfującej łodzi podwodnej. Angielscy podwodniacy powiadomili swoje dowództwo. Po krótkiej wymianie ognia pancernik wycofał się pod osłoną nocy. Jednak któryś z dowódców angielskich wydał rozkaz oddania ostatniego strzału z odległości 15 km. W chwili gdy niemiecki pancernik dokonywał zwrotu – wszystkie pociski trafiły dokładnie w cel, powodując zatonięcie w ciągu kilku minut. Z życiem uszło tylko 2 marynarzy. Udało im się dopłynąć pontonem do brzegu. Niestety, zabił ich wybuch piecyka na ropę, który mieli z sobą.

Jak nie patrzeć – klątwa była skuteczna i konsekwentna w swym działaniu. Dodać trzeba, że opis związany z oddaniem ostatniego strzału odnosi się...do zatopienia Scharnhorsta, ale w bitwie o Falklandy podczas I wojny światowej.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
starybosman 2011-04-15, 23:53:18

            Jak wyglądała prawda historyczna?  Operacja Ostfront ( 25-26.12. 1943) miała na celu zniszczenie konwoju JW 5513 do Murmańska. Doszło do bitwy z okrętami angielskimi koło Przylądka Północnego, bowiem admiralicja przechwyciła niemiecki meldunek o wyprawie. Przeciwnicy dostrzegli się o 7.30, gdy Scharnhorst   został sam po odesłaniu eskorty z powodu fatalnej pogody. Dwie godziny później pancernik stracił  radar i był praktycznie ślepy, nie mogąc strzelać do osaczających go krążowników brytyjskich.  Co prawda zniszczenia z godz. 16.47 były poważne, dawały szansę na ucieczkę z pola walki, ale dowódca niemiecki nie był w stanie stwierdzić ( brak radaru ) , że jest zapędzany w pułapkę.  Potężna salwa z krążownika Duke of York  trafiła w maszynownię o godz. 18.20. Niemiecki okręt stał się nieruchomą tarczą. Niszczyciele dokonały dzieła.  O 19.45 dnia 26 grudnia 1943  Scharnhorst  zapadł w arktyczne wody. Uratowano tylko 36 marynarzy z  1932 członków załogi.

Dlaczego tak mało? Powód oficjalny lansowany przez Anglików – niebezpieczeństwo storpedowania przez niemieckie łodzie podwodne. Powód faktyczny? Pod Jan Mayen  niemieckie rajdery nie podejmowały angielskich marynarzy. Z trzech zatopionych wtedy okrętów brytyjskich rybacy wyratowali jedynie 30 ludzi. Był to więc typowy odwet, ale chyba zrozumiały.

 

maszowa: Tutaj połączone siły tranzytujących Marsa i Urana w trygonie do Merkurego Scharnhorsta, skłaniają do walki w imię sprawy ...  ale z drugiej strony jest przecież niesprawny radar i fatalna pogoda (tranzytujący Neptun w koniunkcji do Merkurego)....

Bieżący Merkury w 24 stopniu Koziorożca w Symbolach Sabiańskich został opisany jako KOBIETA WSTĘPUJĄCA DO KLASZTORU, czyli nic innego niż zejście ze "sceny".

 

 Trudno po zapoznaniu się z faktami mówić o klątwie. Nie potwierdzają tego także planety. I to był powód zainteresowania stanowiskiem V.Farkasa. Wersja o klątwie, w różnych modyfikacjach, pojawia się w internecie. Jeśli ktoś w nią wierzy?  Wystarczy chyba obejrzeć aspekty planet, by przekonać się, jak było faktycznie, wszak kto jak kto, ale gwiazdy nie kłamią. Z powodu oczywistego – nie mają potrzeby ekscytować się sensacjami.

Na koniec ciekawostka. Gerhard von Scharnhorst ( 1755 – 1813) był pruskim generałem i reformatorem armii. W 1793 roku, jako młody porucznik służył w Holandii pod dowództwem angielskiego Księcia Yorku . Tak się złożyło, że angielski krążownik Duke of York  zatopił niemiecki pancernik Scharnhorst . Ale żeby zaraz klątwa, czy inny Jonasz?

 

Źródła

 

J. Pertek                                Rajdy niemieckich  pancerników,

E.Kosiarz                               Bitwy morskie,

A.Perepeczko                        Ucieczka z Brestu ; Wojna za kręgiem Polarnym,

J.Lipiński                               II wojna światowa na morzu,

B.Wołoszański                      Honor żołnierza; Sensacje XII wieku – II wojna światowa ; Wojna,miłość, zbrodnia,

K.Doenitz                              Wspomnienia 1935 – 1945,

W.Ash                                   Uciekinier,

H.Asby Turner                      30 dni z życia Hitlera,

T.Wywerka- Prekurat             I wojna światowa na morzu,

J.Gozdawa – Gołębiowski

V.Farkas                               Niewytłumaczone zjawiska,

K.Myśliwiec                           Zagadka Jonasza,

http://www.warship.pl/" target="_blank">WWW.warship.pl              - okręty wojenne 1939 – 1945,

http://www.wikipedia.org/wiki" target="_blank">WWW.wikipedia.org/wiki -   -  Scharnhorst,

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-04-17, 12:52:10

Dzięki za trud w przygotowanie kolejnej pouczającej historii.Usmieszek

Chciałabym innych zachęcić do wspólnej analizy zdarzenia historycznego. Po co? Można w ten sposób wzbogacić swój warsztat i wyćwiczyć swoją wyobraźnię astrologiczną. Ja w tekstach DUETU szukam ciekawych fragmentów i sprawdzam, jakie mają udokumentowanie w zapisie wykresów kosmogramów.

 

Może poszukamy wskazania w horoskopie wodowania na to, że był to okręt. Jakie zapisy, sygnifikatory mówią o jego przeznaczeniu wojennym, albo o tym, do czego służył?

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2011-04-17, 14:05:21

Nie dam sobie ręki uciąć, że wodowanie odbyło się w samo południe, ale skoro Hitler chciał ostentacyjnie i z pompą, to godzina jest w sam raz.

Jeśli domy są w porządku, to moim zdaniem istotna jest opozycja Neptuna w IX domu, bo to przemysł stoczniowy do Saturna w III domu - transport. Razem daje morski środek transportu. A skoro Saturn, to musi być coś pancernego, solidnego, zamkniętego. Także w IX domu jest Mars, więc wojenne przeznaczenie tej jednostki pływającej.

 

 

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-04-18, 16:49:20

Słońce z Merkurym na MC w dwadzie Skorpiona czyli jednostka (Słońce), której powołaniem było (MC) komunikowanie się wojenne na wodzie (Merkury w dwadzie Skorpiona) . Powstał (okręt) dla celów wojennych , gdyż w domu korzeni czyli IV jest posadowiony znak Marsa. Dalej zgadzam się z Maszową co do znaczenia Marsa i Neptuna, ale tu jeszcze chodzi o znak Strzelca i Jowisza władcę IX domu , w którym wymienione Mars i Neptun. Statek ma ASC w Strzelcu, znaczy strzelać mu kazano. Jowisz w I domu czyli ma prowadzic jakąś grę rozgrywkę o wydźwięku Marsowym i Neptunowym czyli rozgrywka wojenna na wodzie wychodzi. Sznyt wojskowy ma Jowisz przez dekanat w Baranie a także przez wspomniany przez DUET półkrzyż z Neptunem i Saturnem. Z samego tylko półkrzyża widać, kto zacz. Gdyby był to horoskop człowieka to wyszedłby nam bosman albo inny marynarz wojenny. Na wierzchołku ASC jest Ceres . Tego na razie nie rozumiem.

 

Ale wrócę do MC i koniunkcji Słońca z Merkurym. Są posadowione w Wadze pod władzą Wenus. A gdzie jest poza znakiem Wagi pole władania Wenus? W VII domu  i na DSC. Znaczy kapitan to być musi bo rządzi ludźmi. A jak on tymi ludźmi bądź innymi okrętami rządzi w tym VII domu? I co jeszcze o tym rzadzeniu mówi pozycja Wenus w Skorpionie?

 

Te pytania kieruję do innych poza Duetem. Dajcie się porwać wyobraźni!

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
starybosman 2011-04-18, 17:33:05

Kiedy marynarka niemiecka przygotowywała plan ucieczki z Brestu, angielskie służy wywiadowcze opracowały  Operację Fuller. Bombowce czekały na najdrobniejszy znak, jeśli tylko niemieckie jednostki wyruszą. Niestety, nikt nie powiedział Kriegsmarine, by nie wypływali, a  właśnie tak zrobili. Zabawne jest to, iż Anglicy do dziś chełpią się, że rozpracowali Enigmę i odczytywali wszystkie radiowe depesze niemieckie.   Brytyjskie dywizjony  myśliwskie miały kategoryczny zakaz  radia, by nikt i nic nie zakłócało odbioru ważnych wieści.

 

 Wykrycie armady niemieckiej na morzu nastapiło przez zupełny przypadek. Otóż płk. Victor Beamish, uwielbiany przez podwładnych a  znienawidzony przez przełożonych, miał zwyczaj latać samotnie swoim hurricanem, w celu  trafienia na pechowych Hunów . Właśnie 13 lutego 1942r. pojawił się nad Kanałem i dokładnie o 10.00 rano, przez dziurę w chmurach, z wysokości 1000 m dostrzegł niezwykły widok. Pomny zakazu używania radia ,pomknął na swoje lotnisko w Kenley. Także dlatego, że powitano go salwami z dział przeciwlotniczych, a nadto myśliwce niemieckie zwietrzyły łatwy łup. Kiedy z telefonu przekazał to, co zobaczył, oficjele ofuknęli go. Miał sobie odpuścić rewelacje, bo ćwiczenia przewidziane były na inny termin, a ponadto niemożliwe jest, by wróg próbował przepłynąć Kanał w słoneczny dzień. Beamish znany z tego, że mówił każdemu to, co aktualnie myślał, musiał przejść kilka szczebli gryzipiórków, by przekonać o swoich spostrzeżeniach.  Koniec końców, naprędce  coś zmontowano, wysyłając na samobójczy lot przestarzałe  dwupłatowe Swordfishe . Złośliwi  twierdzą, że kiedy wieść o marszrucie niemieckiej dotarła do Churchila, ten omal nie udławił się nieodłącznym cygarem.

 

 Ale to jeszcze nic. Kiedy okazało się, że Operacja Fuller jest dęta jak każdy  Anglik przekonany o swojej wyższości, zaczęło się intensywne poszukiwanie winnych. Oczywiście wśród kompletnie niewinnych. W toku tego żałosnego śledztwa komisji rządowej udało się takiego znaleźć. Jak to kogo? Pułkownika Victora Beamisha. Za co? Ano za to, że poleciał nad Kanał, za to, że utrzymywał ciszę radiową, a powinien, mimo zakazu, rozkaz złamać, bo tego wymagała angielska racja stanu. No i za to, że powiadomił  nie tych, których trzeba, przez co stacił czas nie tylko na dolot na swoje lotnisko, ale także swoim  chaotycznym meldunkiem spowodował, iż informacja musiała przechodzić na coraz wyższy szczebel.

 

 Niestety, zacni lordowie, baronety i insze hrabie kiepsko trafiły. Płk Beamish słynął z tego, że głośno mówił zawsze to, co aktualnie myślał, sztabowców nie cierpiał, więc w krótkich żołnierskich słowach, bez względu na stopien, tytuł, stanowisko, pochodzenia i zasługi, wygarnął leśnym dziadkom  wszystko, co mu język dyktował.

 

 Dlaczego o tym piszę.

Z dwóch powodów. O Operacji Fuller nie ma w internecie praktycznie nic. W  Wojnie szpiegów , gdzie angielski autor sławi kryptologów przypisując całkowity udział w zdobyciu Enigmy - cisza jak w grobowcu.  A ten drugi powód? To mitologia grecka. Otóż Hekate, bogini czarów i magii, a także ciemności i świata widm, personifikuje nów Księżyca. A jak pamiętamy, w czasie nowiu niemiecka armada opuściła Brest. Na dodatek Hekate uznawano za boginię zemsty i pokuty, osłaniającą żeglarzy. Oczywiście, przypisywanie Hekate mocy sprawczej w ucieczce z Brestu  to niemal herezja, ale pozwoliło na przypomnienie, że w mitoloigii antycznej nie tylko z Księżycem, ale i jego fazami, wiązano różne bóstwa. Po wojnie okazało się, że większość dowódców marynarki wojennej nie popierała pomysłu, aby okręty w ogóle przepływały przez Kanał, bez względu na porę dnia, czy nocy. Ale Hitler, po konsultacji z nadwornymi astrologami uznał, że to on ma rację.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2011-04-25, 17:26:31

W VII domu jest Chiron w Bliźniętach w dekanacie Wodnika i dwadzie Ryb. Poza tym Ogon Smoka. Czyli stosunek do innych i nastawienie względem innych czyli to co symbolizuje ten dom, to nie najlepiej wygląda.Zapisy te wskazywałyby na relacje niszczące, chore, niezgodne z energią Wenus. Niszczycielskie zapędy były wpisane w relacje VII domu. Ogon Smoka w tym domu wskazuje na nieszczęście z tymi relacjami związane, niejako w myśl zasady "kto mieczem wojuje..." .Dekanat Wodnika w posadowieniu Chirona odnosi nas do Urana, który w koniunkcji z Księżycem (razem stanowią okręt niszczycielski) w V domu. To posadowienie  koniunkcji także wskazuje na zadanie, na to do czego okręt został przeznaczony. Dwada Ryb w pozycji Chirona wskazuje na dom XII, w którym wypada znak Skorpiona a więc działanie Chirona ma wojenne i niszczycielskie oblicze.

 

Ceres na ASC mnie nadal zastanawia. Może chodzi o aspekt obronny, ochronny? Każda broń w swej nazwie ma to zagwarantowane. Ceres w kwadraturze z Marsem oznacza broń wojenną. W horoskopie człowieka wskazywałby ten zapis na żołnierza albo na żołnierkę raczej ( z uwagi na Ceres). Czy okręt może mieć płeć żeńską?

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.