Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Ciekawe wydarzenia historyczne a astrologia

Tragedia pod Osiecznicą
starybosman 2013-02-08, 19:46:27

Czas nie umiera ....

 

Umarłych wieczność dotąd trwa,

dokąd pamięcią się im płaci.

Chwiejna waluta. Nie ma dnia,

by ktoś wieczności swej nie tracił.

 

( fragment wiersza Wisławy Szymborskiej)

 

 

Towarzystwu Miłośników Ziemi Krośnieńskiej, które przez 32 lata walczyło o to, by zachować w pamięci potomnych to tragiczne wydarzenie, zawdzięczać należy pamiątkowy kamień w nazwiskami 14 ofiar katastrofy drogowej. Dane 15 osoby, zmarłej w szpitalu, oficjalnie się nie zachowało. Tak, to była sprawa wielce polityczna. Ludowa władza wezwała wszystkich uczestników akcji ratunkowej do KW PZPR i przykazała milczenie, wspominając, że nieposłuszni podzielą los radomskich warchołów ( tzw. wypadki radomskie z czerwca 1976). Lokalna prasa uzyskała pozwolenie , by po 2 dniach umieścić lakoniczną notatkę z wyrazami szczerego partyjnego współczucia oraz otoczeniu rodzin ofiar troskliwą opieką (znaczy bezpieki i MO). Później tylko dwie króciutkie informacje o stanie zdrowia i nastała cisza. W stan pogotowia postawiono wszystkie jednostki ZOMO w województwie i część z regionu poznańskiego. Smutni panowie prowadzili akcje  uświadamiające nie tylko wśród rodzin, ale i mieszkańców pobliskich miejscowości, biorąc czynny udział w uroczystościach pogrzebowych. Tak, do katastrofy doprowadził wojskowy pojazd specjalny z Północnej Grupy Wojsk Radzieckich, stacjonujący w Szprotawie. Na marginesie - w kolumnie jechał jeszcze jeden Kraz oraz dwa Ził - 31.

 

22 stycznia 2013 roku minęło 35 lat od tragedii pod Osiecznicą, gdy na drodze krajowej 29 (wtedy miała inny numer) w autobus zielonogórskiego PKS, nr rej ZG-029A wjechał  Kraz ( nr rej. 9107TB), przewożący stalowe elementy mostu pontonowego. Tego dnia kończyły się zimowe ferie. W Słubicach grupa zmarzniętych ludzi czekała na autobus o 15.00. Nie podjechał. Ten o 16.00 także nie, kolejnego także nie było. Co sprytniejsi pojechali do Rzepina ( 20 km). by stamtąd pociągiem dojechać do stolicy województwa, do internatów. Brzmi to dzisiaj jak bajka, ale wtedy naprawdę kursowały pociągi i to o różnych porach. Słońce dawno zaszło ( w Słubicach o 16.11) i wreszcie podjechał wytęskniony "ogórek" jak potocznie zwano Jelcze, w którym 42 osoby mogły zająć ceratowe siedzenia. Te rozkładane ( a było ich 10) nie były ruszone.

 

Księżycowa poświata ( pełnia 24 stycznia o 8.56) pozwalała dostrzec piętrzące się na poboczach zaspy - odgarnięty śnieg doprowadził do dalszego zwężenia i tak niezbyt szerokiej drogi. Ostatni pasażerowie wsiedli w pobliskiej Cybince ( 20 km od Słubic), a potem Jelcz już gnał ile mocy w silniku, tzn. 50 km/godz do miejsca przeznaczenia. W Osiecznicy stojący na przystanku  posyłali wiązanki pod adresem kierowcy, ale przecież było już 59 pasażerów i więcej nie dało rady pomieścić.  Jeszcze nie zdążyli dobrze odejść z przystanku, gdy rozległ się potężny huk. Wtedy zrozumieli, że mieli po prostu szczęście.

 

Autobus wspinał się na niewielkie wzniesienie, miał minąć Marcinowice ( tuż za górką), potem  Krosno Odrzańskie. W światłach widać było, że od strony Krosna zjeżdża kolumna pojazdów. Spad naprawdę jest znaczny. Dość powiedzieć, że maluch " na luzie" osiągał zawrotną prędkość 90 km/godz. Wojskowa ciężarówka ważyła ponad 25 ton. Na tej trasie, po prawej stronie ( jadąc z Krosna do Osiecznicy), od wielu lat stał sobie słup milowy królewskiej poczty konnej. Jest ich zresztą kilka na drodze Zielona Góra - Krosno. Latem 1977 drogowcy prowadzili prace nad poszerzeniem drogi, ale słupa nie ruszali, więc widniał tuż przy krawędzi jezdni i wieczorem w reflektorach samochodu czynił złudzenie, że poboczem ktoś idzie.

 

Jak ustalono w toku dochodzenia, lewa krawędź pojazdu znajdowała się 26 cm od osi jezdni. Po prawej stronie leżały zwały śniegu, więc nic dziwnego, że kierowca prowadził pojazd w taki a nie inny sposób. Dalej na prawo już nie było możliwości. Natomiast wojskowy pojazd przekroczył lewą krawędzią oś jezdni o 44 cm. Konsekwencje można sobie wyobrazić. Co prawda zdjęć nie opublikowano, ale wiadomo jest, że Kraz leżał na prawym poboczu, z fragmentami karoserii autobusu na lewej stronie mostu pontonowego. Lewej strony Jelcza po prostu nie było. Została wyrwana na całej długości od kierowcy, z siedzeniami, pasażerami. Autobus leżał w poprzek drogi. Widok był tak przerażający, iż początkowo doliczono się 24 ofiar.  Ustalono, że wojskowy pojazd miał niesprawny układ kierowniczy, przez co powodował opóźnione reakcje na ruch koła kierownicy. Mogło więc być tak, że kierowca wojskowy "zauważył" cień idącej osoby (słup milowy), odbił w lewo, przez co przekroczył oś jezdni.  Polska prokuratura umorzyła śledztwo, bowiem winy kierującego autobusem nie stwierdzono. Rosjanie nie podlegali polskiej jurysdykcji.

 

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Odpowiedzi
starybosman 2013-02-08, 19:51:45

Spójrzmy zatem na radix wykreślony dla tego zdarzenia.

 

Gdzie szukać wskazań, że podróż tak tragicznie się zakończy?

 

Może w koniunkcji Saturna z gwiazdą Phekida o cechach Marsa, Urana i Neptuna, który to aspekt wg dawnych astrologów "daje morze krwi". A może w tym, że - ich zdaniem - Księżyc w koniunkcji z gwiazdą Canopus "ostrzega przed gwałtowną śmiercią". Także półtorakwadratura między Neptunem i Marsem wróży nieszczęśliwe wypadki.

 

Jeśli popatrzymy na załączony obrazek jak na horoskop podróży, powinniśmy sprawdzić kondycję planet - sygnifikatorów, czyli w tym przypadku Słońca (jako władcy ascendentu) i Wenus (jako władcy 3 domu), naturalnego władcę  podróży czyli Merkurego i Księżyc.

 

Słońce w tak ścisłej koniunkcji z Wenus, że już jej nie "pali" a jedynie dodaje blasku i siły, znajduje się na wierzchołku 6 domu, czyli nie dość że na wygnaniu (w Wodniku) to na progu upadającego domu - tu Wenus jest silniejsza, więc widać potrzebę podróżowania za wszelką cenę, choćby kosztem zdrowia, choćby na przekór przeciwnościom (bo przecież z wierzchołka 12 domu groźnie spogląda Mars w Lwie, niczym jakaś wyższa władza wojskowa, której się należy pierwszeństwo)

Księżyc mocny przez położenie w znaku, ale w kwadraturze z Plutonem oraz w opozycji z Merkurym, który w Koziorożcu może symbolizować uparciuchów, co to o podróżowaniu i prowadzeniu pojazdów wszystko wiedzą najlepiej.

A najbardziej fascynujące się zaczyna, gdy się weźmie pod lupę Punkty Arabskie.

Dopiero teraz widać, jak złudny może się okazać Punkt Szczęścia (17st02' Ryb), gdy Neptun tworzy do niego kwadraturę. I jak groźny Punkt Choroby/Śmierci (27st20' Panny), gdy tak ścisłą kwadraturę tworzy z nim osłabiony detrymentem Jowisz. Punkt ten wypada również w koniunkcji z gwiazdą Benetnasz, o której czytamy, że "ma cechy Urana, Saturna i Marsa)

 

Nie można również nie zauważyć, że i Jowisz i Neptun współwładają 8 domem tego horoskopu, a ten dom i w dawnych i w obecnych czasach przez wielu nazywany jest domem śmierci.

 

 

... Czas nie umiera - umierają ludzie.

 

 

Przygotowane w DUECIE: Stary Bosman i Maszowa

 

 

źródła :

1.  M.Albrecht -                  Spóźniony reportaż ( Gazeta Lubuska nr 73/1993),

2.  T.Słomiński -                 Z szuflady Tadeusza Słomińskiego,

3.  P.Piotrowski -                Reguły astrologii tradycyjnej,

4.  K.Konaszewska -          Astrologia, tom VI,

5.  S.Wroński -                  Astrologia klasyczna, tom II,

6.  K.Brandler-Pracht -        Punkty arabskie,

7.  http://pl.wikipedia.org/wiki" target="_blank">pl.wikipedia.org/wiki

Radix wykreślono w programie Urania B.Krusińskiego

 

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
Jasmin 2013-02-09, 09:47:02

Dzięki za tekst, dość pouczający. Mnie od razu uderzył Saturn na ASC.

 

Wg zasad astrologii tradycycyjnej źle to wróży podróży, która w tej pozycji Saturna zaczyna się, ale tu mamy raczej do czynienia z wydarzeniem.

Swoją drogą wiele horoskopów podróży robiłam i to w stosunku do swoich własnych i ostrzeżenia natury zasadniczej (np. że nie dojdzie do podróży albo że zostanie przerwana) się nie sprawdziły. Owszem niedogodności zapowiadane przez horoskop były, ale nie takie, jak teoria wskazywałaby. A w jakiej podróży nie ma niespodzianek i przeszkód? W każdej są. Zdarzało mi się podróżować w okresie zaćmieniowym a także, gdy sygnifikatory podróży (Merkury albo Jowisz) były bardzo słabe zodiakalnie i horoskopowo.

 

Ja myślę, że to, jak podróż się zakończy i jak będzie przebiegać bardziej opisuje horoskop podróży nałożony względem radixu podróżnika. W ogóle nie tylko horoskop jednej osoby ale wszystkich. Jak to się ma do osób wyruszających w tę samą podróż ale z różnych miejsc i o różnej godzinie? Każda z nich będzie miała horoskop podróży inny.

 

To opisane ze szczegółami wydarzenie dotyka wielu ludzi, biorących w niej udział, i tych którym się poszczęściło i tych, którzy zginęli. Aspekty Wenus i Słońca oraz Punktu szczęścia pewnie dotyczyły szczęśliwców. Ciekawym byłoby spojrzeć w ich radiksy, ale to niemożliwe.

 

Ciekawe jest też analizowanie punktów arabskich. Zobaczę jak to wygląda.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2013-02-10, 09:27:21

Przy obliczaniu punktów arabskich z uwzględnieniem tzw. urodzenia dziennego Punkt Szczęścia wypada w 12st. 13' Wodnika i jest w słabej koniunkcji z Punktem Nieszczęścia w w 9 st. 29' Wodnika.

 

Całość punktów tak obliczonych tj. przy urodzeniu dziennym wygląda tak, jak w  zał. wykresie. Podaję jako propozycję innego spojrzenia . Różne są bowiem metody i praktyka liczenia punktów arabskich przez astrologów.

 

Urodzenie nocne i ur. dzienne - te hasła są wyjaśnione w Słowniku astrologicznym Sollunari.

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2013-02-10, 11:10:30

Do Punktu Szczęścia wyliczonego jak dla horoskopu dziennego widzę trygon tworzony przez Selene (13st42' Wagi). Ten punkt był przez dawnych astrologów nazywany Punktem Ducha, czyli punktem związanym z okolicznościami, w których mamy szansę sami coś zrobić.

Niewykluczone, że dla osób urodzonych w dzień ważniejszy był właśnie ten trygon i być może akurat by się okazało, że wszystkie te osoby siedziały po właściwej stronie autobusu (tej ocalałej) albo klęły pozostawione na przystanku.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.