Sollunari

 

To jest Forum dla astrologów.Usmieszek

 

Forum jest nieaktywne, jednakże może stanowić żródło informacji astrologicznych. Miłej i pożytecznej lektury!


Forum > Synastria

wielka przyjażń,małżeństwo z miłości,sukcesy w pracy i wielka tragedia.prosze o pomoc!
marzena 2011-01-05, 21:16:49

WRÓCIŁAM DO POLSKI, PO PRAWIE 4 LATACH NIEOBECNOŚCI W POŁOWIE LIPCA 2010R.NIE MOGĘ ZNALEŹĆ DLA SIEBIE MIEJSCA.MĄŻ,KTÓRY JAKBY Z URZĘDU POWINIEN BYĆ ODPOWIEDZIAŁNY ZA NASZE SPRAWY,KOMPLETNIE ODCIĄŁ SIĘ OD WSZYSTKICH ZOBOWIĄZAŃ.CZUJĘ,ŻE OPUSZCZAJĄ MNIE SIŁY.JESTEM NA 2 ROKU ARCH. WNĘTRZ.MARTWIĘ SIĘ ,ŻE PRZEZ TO WSZYSTKO NIE DOKOŃCZĘ STUDIÓW.JEŻELI KTOŚ Z WAS ZECHCIAŁBY POŚWIĘCIĆ SWÓJ CZAS NA SPOJRZENIE W NASZE DATY URODZENIA ,MOŻE DOWIEDZIAŁABYM SIĘ CZY JEST SZANSA NA NORMALNE ŻYCIE .BARDZO MĘŻA KOCHAŁAM,ALE SĄ PRZESŁANKI ,ŻE ZWIĄZAŁ SIĘ ZE MNĄ DLA PIENIEDZY.ZERKNIJCIE CZY TO JEST MOŻLIWE ,BO JEŚLI TAK TO MI CHYBA SERCE PĘKNIE.GORĄCO POZDRAWIAM!

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
Odpowiedzi
Jasmin 2011-01-05, 21:41:25

Oto radiks Marzeny.

Marzeno, czy zajmujesz się (pasjonujesz się) astrologią?

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
Jasmin 2011-01-05, 21:48:48

 

Czym zajmuje się Sylwek?

No i czy nie ma nic przeciwko badaniu jego horoskopu?

Proszę, Marzeno przeczytaj ZASADY POMOCY WZAJEMNEJ.

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
marzena 2011-01-05, 23:31:48

SYLWEK PRACUJE W NORWEGII JAKO PRACOWNIK BUDOWLANY. ASTROLOGIĄ  PASJONUJĘ SIĘ JAKBY OD ZAWSZE. Z RACJI STRASZNYCH ZAWIROWAŃ W MOIM ŻYCIU. MIĘDZY INNYMI DLATEGO SZCZESLIWIE TRAFIŁAM NA TO FORUM. MAM NADZIEJĘ ZE NIE JEST TO PROBLEMEM, ŻE PYTAM O NIEGO.25.12.1994R POBRALIŚMY SIĘ. MOŻE BEDZIECIE MOGLI MI POMÓC?

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
marzena 2011-01-05, 23:34:17

MOŻE WBREW POZOROM DZIAŁAMY NA SIEBIĘ DESTRUKCYJNIE.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
Jasmin 2011-01-06, 08:32:23

Brak zgody osoby uniemożliwia mi badanie jej horoskopu-taką zasadę stosuję. Może ktoś inny -pomimo to - zechce dokonać synastrii. Mogę natomiast przyjrzeć się Twoim tranzytom, radiksowi, progresjom itd. i popatrzeć, co się dzieje.

 

Ciebie proszę o podanie aktualnego miejsca pobytu w Polsce. Napisz także, na czym polegają straszne zawirowania, dlaczego uważasz, że mąż jest nie w porządku i nie wspiera Ciebie po powrocie, skoro jest w Norwegii.

 

Czy pisanie drukowanymi literami ma związek ze stanem emocjonalnym czy też zawsze tak piszesz?

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
marzena 2011-01-06, 10:33:24

Droga Jasmin!Najpierw serdecznie dziękuje,a pisanie dużą literą wynikało chyba wczoraj z mojego podwyższonego nastroju.Obecnie mieszkam w Łodzi ,w tej chwili z rodzicami i synem.Prosiłam o porównanie ,ponieważ znam się z mężem od 11 roku życia,razem chodzilismy do szkoły i nasze losy do 2008 roku były mocno związane.W 2007r w lipcu, moi rodzice wzieli na swoje nazwisko nasze długi z dwóch firm.Skonsolidowali wszystko do jednego kredytu.Kwota miesieczna jest bardzo duża jak na polskie warunki.Mąż był bardzo zadowolony z tego pomysłu,krótko po tej transakcji bardzo się odpreżył i zaczął żyć swoim życiem..Sama w 2004 roku wyjechałam na Florydę i po powrocię postarałam się o vizy dla męża i syna.Mąż starając się sam nie dostał.Do Norwegii sciagnęłam go z Nowego Jorku,gdzie myśle zostałby już na stałeZałatwiłam mu pracę,z nadzieją ,że teraz to juz spokojnie damy rade podołać naszym kłopotom.Bardzo sie pomyliłam,ostatnie 3 lata to orka na ugorze.Wstrząsy w moim życiu to zapewne brak pomocy i zainteresowania z jego strony po urodzeniu się naszego syna w 1996r w czerwcu,wypadek samochodowy w 2003 r mój -gdzi e byłam pasażerem,wypadek meża w listopadzie 2005 z jego winy-alkohol(groźba wiezienia na 1,5 roku),jego miesieczny pobyt w więzieniu w norwegii i ogromna kara pienieżna w lutym 2010.Nie mieszkamy razem od października 2009.Po 4 mieśiacach separacji i wielogodzinnej rozmowie pijany,po cichu zabiera mi kluczyki od samochodu i kończy się to w więzieniu. Mężowi nie zależy na poprawie stosunków,nie czuje się zobowiązany ani rodzinnie ,ani finansowo.Nie kontaktuje się ze mną od września wiem ,że 24 grudnia przyleciał do Polski i spedza czas w Białymstoku.Mamy z synem o tym nie wiedzieć.

Pytałaś JASMIN jakie to zawirowania?Życie jest życiem,nie moge zrozumiec tylko OKRUCIEŃSTWA W DZIAŁANIU -czy to kwadratura marsa do saturna?

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
Jasmin 2011-01-06, 12:03:04

Tylko spokojnie. W umiarkowaniu i harmonii lepiej się pracuje i myśli Usmieszek.

 

Pytam Ciebie o rzeczy podstawowe, o które zawsze pytam inne osoby. Po tym, co napisałaś wiemy wszyscy, że masz prawo być rozgoryczona. 

 

Pomagając innym mamy tutaj taką zasadę, że chcemy przy okazji czegoś się nauczyć (na tym polega wzajemność). Potrzebna jest do tego informacja zwrotna od osoby proszącej o pomoc. Jak pokazuje doświadczenie zdobyte w dziale "Pomoc wzajemna", najciekawsze i najbardziej cenne wnioski dla pytającego wystąpiły wtedy, kiedy osoba pytająca była chętna do współpracy.

 

Zadając pytanie i otrzymując odpowiedź, mam jasność co do spraw, które pomagają potem w interpretacji, również innym. Ponadto zwracając uwagę osoby pytajacej na szczegóły sytuacji, czasem udaje się rozładować jego emocje, które potem uspokajają się i poprawia się wzajemny kontakt. Tutaj też tak się stało, gdyż kwadratura Saturn-Mars (którą słusznie podkreśliłaś) wyładowała się przez Marsa i teraz, jak sądzę, można będzie racjonalnie podejść do problemu.

 

Ale ogólnie rzecz biorąc astrolog tak ma, że nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem a jego słowa są niewygodne. Ale trudno, taka lajfa, jak mawia młodzież u mnie na wsi .

 

Merkury ponadto tranzytuje przez 23 stopień Strzelca, co daje ryzyko obrażenia innych, wobec nadmiernego przestrzegania zasad postępowania.

 

 

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
maszowa 2011-01-06, 14:30:54

Rzuciłam okiem na radix Twojego męża, Marzeno i naprawdę nie widzę żadnego powodu, żeby go posądzać o zamierzone okrucieństwo czy małżeństwo z wyrachowania. Myślę, że po prostu "życie" go przerosło i uciekł w alkohol, który pozornie wiele ułatwia. Życie ze świadomością tego, że się nie daje rady z własnymi długami, żadnemu mężczyźnie nie przychodzi łatwo a tu jeszcze żona bez wielkiego problemu załatwia co tylko zechce.

Przepraszam obecnych tutaj mężczyzn, jeśli mój osąd jest zbyt ostry, ale uważam, że w większości przypadków mężczyźni są po prostu nadzwyczaj wygodniccy - jeśli się raz za nich coś załatwi, to uważają, że tak ma być zawsze. I to jest podstawowy błąd większości kobiet - z początku chcą swojemu mężczyźnie tylko pomóc , potem pomagają coraz częściej, wreszcie biorą na siebie wszystko, przez co często po prostu robią z niego życiową niedojdę. Chyba że on się w porę zorientuje i "postawi", ale to naprawdę są chlubne wyjątki.

Wiem coś na ten temat - sama popełniłam ten błąd, ale dopiero teraz , po latach, to rozumiem.

Przykre jest to, że akurat wszystko na raz się zwala na jedną głowę, że ze swoimi kłopotami zostajesz sama. Dobrze, że masz rodziców na których można polegać, to wielki skarb.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
marzena 2011-01-06, 17:24:01

Dzikuję,za zrozumienie! Mocno krzepiące jest to,że nie założył sobie ślizgania sie po moich plecach od początku.Nie potrafię sobie wytłumaczyć,jego apatii i braku zapału do przezwycieżania problemów.Szukam odpowiedzi w gwiazdach, ponieważ nie ma jej  na ziemi. Człowiek ,który nic nie robi, nie popęłnia błędów,ludzkim jest bładzić. Swoim postępowaniem podcina mi skrzydła,czuję, że jadę po równi pochyłej. Tracę siły. NIE LUBIĘ TEGO! Muszę miec cel,to mnie motywuje do działania. Do 23 roku życia byłam jak maszyna, wszystko mi sie udawało, miałam głowę pełną pomysłow, każdy pomysł potrafiłam wprowadzić w życie z sukcesem, wszystko się zmieniło po urodzeniu dziecka 02.06.1996 2.00. Bardzo ciężki,kleszczowy poród, po którym dochodziłam do siebie przez pół roku i żadnego wsparcia z jego strony.To chyba pierwsze traumatyczne przeżycie.Wiem,że jeśli to wszysto opiszę,wielu z was pomyśli,że jestem naiwna.Każdą decyzje życiową TERAZ,podejmuję sama,nawet jeśli trwa to długo i jest ona nieodwracalna.Już od ok. 5 lat Sylwek nie ma na nie wpływu.Odbił w inną stronę.Tym razem beze mnie.Jestem wstrząśnięta tym,że życie wymknęło mi się spod kontroli.Teraz widzę,że pozostało mi tylko złapać miotłę i posprzatać te zgliszcza.Chociaż w tej sytuacji odpowiedniejszy byłby spychacz!Może moje odejście pomoże mu stanąć na nogi? Zauważcie ,ze nawet teraz mnie to obchodzi.Ja mu nie potrafię źle życzyć.Igor,nasz syn 2 lata temu powiedział,,mamo odejdz od taty".Dzieci nie są zmanipulowane, mówią tak jak czują.Byłam wstrząśnięta.Pluton w wadze w 5 domu.Rozbicie małżeństwa.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
maszowa 2011-01-06, 19:47:13

Oczywiście, że nie potrafisz mężowi źle życzyć - zawsze będziesz się o niego troszczyć i martwić jego losem. Ale pomyśl wreszcie o sobie. Masz jedno życie i żadnej szansy na powtórkę - musisz więc tę partię rozegrać tak, żebyś mogła na starość powiedzieć "miałam udane życie". Posłuchaj więc słów dziecka, dzieci są bezwzględnie szczere i to jest ich zaleta.

Niewykluczone, że wasz rozwód pozwoli mężowi stanąć na nogi, może otworzy mu oczy. Ale pozwól sobie na ten luksus i nie myśl o tym, nie zadręczaj się, zostaw go z tym samego.

A później, jak już "pozamiatasz" i zamkniesz za sobą jedne drzwi, rozejrzyj się uważnie, bo gdzieś w międzyczasie otworzyły się drugie.

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
nata 2011-01-06, 22:16:05

Marzenko....Maszowa ma rację!!! pomyśl dziewczyno o sobie, Ty sobie dasz rade w życiu, masz wspaniałego syna i rodziców którzy na pewno zawsze Ci pomogą. Nie warto trzymac sie czegos co juz umarło, posłuchaj swojego dziecka i odejdz od męża.

Dużo kobiet zostaje przy swoich mężach z powodu dzieci, Ty nie musisz....masz jakoby aprobatę syna w działaniu rozwodowym. Pomyśl o nim... czy nie lepiej żeby Twój syn miał spokojne dzieciństwo, nie dostarczaj jemu traumatycznych przeżyć.

Ja długo siedziałam w związku małżeńskim, własnie ze wzgledu na moje dzieci....nie chciałam żeby cierpiały. Jednak któregos dnia same mi powiedziały..."mamuś, po co sie męczycie, odejdz od taty...." Zrozumiałam wtedy że własnie tak musze postąpić.

Moje dzieci nigdy nie były świadkiem awantur czy pijaństwa.... w domu była zawsze cisza, ale to była chora cisza...nie tak powinien wygladac dom rodzinny.

Od 6 lat jestem po rozwodzie, uważam że to był bardzo dobry krok, przez rozwód polepszyły sie stosunki miedzy nim a dziećmi. Teraz ma czas na kino, wypady w góry czy nad jeziora. No a najważniejsze....w końcu rozmawia z dziećmi.....kiedys ich w ogóle nie zauważał.

Tak samo może byc i u Ciebie....może dopiero po rozwodzie zrozumie co stracił, moze wtedy poprawia się jego stosunki z synem.

Ty Marzenko zacznij w końcu myśleć o sobie, na jednym Sylwku życie się nie kończy...daj sobie druga szansę.

zycze Ci z całego serca żeby Ci sie wszystko poukładało!

Jesli chodzi o astrologię to popatrze sobie sobie w wasze gwiazdki, rzuciłam ledwo okiem na Twojego męża... Wenus w kwadracie z Księżycem, Wenus w pobliży Saturna....to troche kaleczy uczucia nawet jeśli Księzyc jest w Rybach...ech popatrze dokładniej....

Pozdrawiam serdecznie

Tematów: 5
Odpowiedzi: 140
Dołączył/a: 2010-07-16
marzena 2011-01-06, 23:08:59

Dziękuję za każde słowo.Myślałam: uda mi się!W moim przypadku tak nie będzie.Ze wszystkim sobie poradzimy.Czas pokazał coś zupęłnie innego. Uwierz mi potrafił mnie przekonać, żebym czekała, żebym dała mu kolejną szansę. Świetnie manipulował nie  tylko mna, ale również moją rodziną.To on obiecywał mojej mamie ,że zrobi wszystko,że to wszystko spłaci.Chcialam wierzyć,żę się uda.Gdyby nie był tak silnie przeświadczony o swojej mądrości,doskonałości i sprawiedliwosci.Miał swój sposób na życie,a może to ukryci wrogowie czy podstępni przyjaciele?

Serdecznie pozdrawiam.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
marzena 2011-01-06, 23:22:33

Nie widze co piszę ,bo łzy zalewają mi oczy.To chyba jakieś oczyszczenie.Nigdy nie było w moim domu awantur,ani burd.To wszystko działo się jakby w białych rękawiczkach!?Nie potrafię tego do dzisiaj zrozumieć.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
nata 2011-01-07, 00:39:49

Nie staraj sie tego zrozumieć....raczej Ci się to nie uda!

Teraz otworzyłam Twój kosmogram....widze Twoją Wenus w Rybach i doskonale rozumiem Twój ból...to co przeżywasz. Mamy podobne położenie planet w Rybach:) Jesteś romantyczką, bardzo dużo w Tobie uczuć, tak strasznie łatwo jest Cie zranić....

Ja wiem że to co czujesz to boli...czujesz się oszukana i samotna....

Trudno jest mi nawet doradzać....ale wiem jedno....trzeba zapomnieć i pomyśleć o ułożeniu sobie życia na nowo. Jesteś jeszcze młoda....życie przed Tobą Marzenko! 

I nie płacz.....przytulam Cię...

Tematów: 5
Odpowiedzi: 140
Dołączył/a: 2010-07-16
marzena 2011-01-07, 00:51:09

Nato w czerwcu myślalam,że mi serce pęknie.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
marzena 2011-01-07, 01:21:03

Wiesz,placzę tutaj.Wszyscy to czytają.Gdybym sobie wcześniej odpuściła?Przyszedł do mnie do domu pod koniec czerwca,stanął w drzwiach i powiedział,że przyszedł mnie zobaczyć.Wiesz co sobie pomyślałam,co to ma być?-ostatnie pożegnanie?11 lipca wróciłam do Polski.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
marzena 2011-01-07, 01:29:07

Dziekuję Jasmin,Maszowa i tobie Nata.Może znajdziecie dla mnie jakieś fantastyczne aspekty.Ja już nic nie widzę.Może po 2012 coś się zmieni,wolałabym wcześniej.DOBRANOC.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
Jasmin 2011-01-07, 10:23:22

Potwierdzam to, co mówiły wyżej koleżanki o wyjątkowej wrażliwości i romantyzmie Marzeny. Jest też upór na drodze do celu (Mars) , który pomaga w jego realizacji (sekstyl Mars-Słońce). Zważywszy, że władcą horoskopu jest Mars , to ten sekstyl jest znacznym wsparciem w życiu.

 

Analizując radiks zwróciłam uwagę na Jowisza oraz Plutona. Mają zerowy aspekt a ich wzajemne relacje wzmacnia Neptun. Te trzy planety tworzą bisekstyl i to jest znaczne wsparcie na transformację w sprawach finansowych, gdyż Neptun na wierzchołku II domu. Pluton to współwładca horoskopu i jest w Wadze, co z jednej strony wskazuje na metamorfozy w związku małżeńskim ale jednocześnie na zmiany finansowe . Wenus włada Plutonem ale i VII domem partnerskim. Jest zatem planetą, którą można uznać za szarą eminencję w horoskopie. Wenus pozostaje w recepcji mutualnej z Uranem i to jest dodatkowe wsparcie Marzeny. Bardzo ułatwia wszystko: jest w trygonie z Księżycem a zatem sprawy uczuciowe zyskują dzięki rewolucjom, zmianom i innowacjom w związku (bo Uran w Wadze), ułatwia sprawy wykształcenia wyższego (bo znak Raka wypada w na wierzchołku IX domu) a także sprzyja doskonałym relacjom z rodziną, dzieckiem i matką (bo to sygnifikatory Księżyca). Ten sam Księżyc może pomóc w sprawach finansowych małżeńskich. Zmiany życiowe wpłyną głównie na powołanie Marzeny poprzez energię z bisekstylu Księżyc- Uran- MC. Przy czym przeszkodą okresową może być Merkury, dość emocjonalny intelekt, skłonności w popadanie w czarne scenariusze lub złudzenia. Uran jest w stanie nad tym zapanować i tego trzeba się trzymać. Ten sam Merkury –paradoksalnie daje zmysł i wrażliwość artystyczną.

 

Ale wracając do Jowisza. Marzena jest w wieku , w którym zaczyna działać silniej energia Jowisza. To dobrze wróży na lata 40-ste jej życia gdyż w latach 40-49 Jowisz daje szanse na rozwój wskazany w radiks. Jowisz jest w III domu-Merkurego –najbliższe otoczenie i kontakty z nim. To będzie bardzo dobrze grało i stanowiło źródło rozwoju. W połączeniu z Plutonem w Wadze znacznie wzmocni pozycję społeczną Marzeny. Jowisz też włada IX domem i stąd dobre wskazanie na kontynuację studiów. Jowisz jest w nonagonie z Wenus- no to jakiś znaczny postęp w sprawach finansowych po 40-stce wróży. Zważywszy, że Wenus jest w trygonie do ASC jestem dobrej myśli.

 

W progresjach jest duże wsparcie ze strony Jowisza, Saturna i Marsa. Zwraca uwagę pozycja Neptuna na ASC. Jest ryzyko złudzeń na własny lub cudzy temat. Przed zbyt szybkim i gwałtownym działaniem ostrzega natomiast opozycja Merkury-Pluton. Dotyczyć ona będzie głównie spraw związanych z Jowiszem (prawo, wykształcenie, podróże, rozwój). Niebezpieczeństwo w komunikacji ogólnie rozumianej i tej pojazdowej i podjazdowej czyli międzyludzkiej. Ryzyko sporów, wrogiego działania w tajemnicy innych a także takiego działania własnego. Ważna jest pozycja Słońca, które jest w 29 stopniu Barana i w koniunkcji z Wenus, która już w znaku Byka. To wskazuje na tendencje do walki o bezpieczeństwo, w tym finansowe. Progresywny Uran wskazuje na działania odcinające od męża (kwinkunks ze Słońcem i kwadratura z Marsem). Nie należy przesadzać w surowym osądzie innych, w tym małżonka (kwadratura Saturn-Wenus). Księżyc progresywny na ASC natalnym to przewrażliwienie i podejrzliwość (bo w Skorpionie), troska o siebie. Nie należy poddawać się depresji, do czego są skłonności w radiks (koniunkcja Saturn-Księżyc). Dyrekcje potwierdzają transformacje emocjonalne i osobowościowe, możliwy rozpad związku a także … jakieś szanse na nowy (solariusz wskazuje na koniunkcję Mars-Wenus czyli jakąś silną namiętność ). Ciekawe, co to znaczy?

 

W tranzytach zwraca uwagę Neptun zbliżający się do IC – poczucie bezpieczeństwa pod znakiem iluzji lub opadnięcie łusek z oczu. Przy radiksowej opozycji Neptun-Saturn raczej to drugie. W radiks Neptun ma sekstyl z Jowiszem i to pomoże w sprawach finansowych , może też zaowocować jakąś nową wizją rozwoju, inspiracją do działania albo podchodami w sprawach finansowych. Już 22 stycznia Jowisz wchodzi w znak Barana i tym samym do natalnego V domu-Słońca. W marcu w znak Barana wchodzi Uran a więc ta sama uwaga co do Jowisza w V domu czyli zastrzyk energii ale i wątpliwości, frustracje, zbyt dużo animuszu, za dużo pasji w działaniu. Wsparcie ze strony matki i rodziny, zważywszy na urodzeniowy trygon Księżyc-Uran. Większe zmiany możliwe przy koniunkcji tranzytu Saturna przez urodzeniowego Urana (30 października), co uruchomi recepcję Uran-Wenus, zmusi do odpowiedzialności ale i przyniesie rozstrzygnięcie, również w sprawie związku.

 

 

pozdrawiam i życzę jak najlepiej

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
marzena 2011-01-07, 10:54:39

 Nato po twoim przytuleniu,wiesz co się stało!Krótko mówiąc ,trysnęła mi fontanna łez.Rano nie mogłam otworzyć oczu.Nurtuje mnie jednak pytanie :gdybym w 2000-2001 zdecydowała sie na rozstanie,czy moje życie mogłoby potoczyć się inną drogą?Miałm wtedy bardzo dużą kontrolę firmy (z kilku lat),zakończyła sie bardzo dobrze.Natomiast,już wtedy wiedziałam ,że powinnam ją zamknąć.Mąż,korzystając z zasobów finansowych mojej firmy(naszej),otworzył z(cichym) wspólnikiem swoją,na swoje tylko nazwisko.Przestał się wogóle interesować sprawami poprzedniej firmy.Zrzucił to na mnie.Czułam wtedy,jakby chciał zacząć nowe życie.Ze sprawami starej firmy,którą budowaliśmi przecież razem od 21 roku życia,swietnie sobie poradziłam.Nie miał niestety zachamowań do  tego żebym załatwiała wszystkie nieprzyjemne spraw związane z jego firmą.Wszystko załatwiałam do momentu zorientowania się ,że oto jestem narzędziem w jegi rękach.Przeterminowane zobowiązanie mojej,jak również nieuregulowana prawnie, moja odpowiedzialność za zadłużenia meża,spowodowały sytuację w której się znalazłam.Myśle pozytywnie,ale czuje jakby coś trzymało mnie za nogi.Nie mogę zrobic kroku naprzód.Ta cała wizja(wyidealizowanego partnera)nabiera realnych kształtów.Gdybym mogła cofnąć czas.Naraziłam rodzinę na straty.Napiszę jeszcze ,że mój ojciec traktował sylwka jak swojego syna,moja mama również.Wyjeżdzali razem do Skandynawii na ryby,pływali po Bałtyku.Ja nie spędzałam z moim ojcem tyle czasu co on.Sylwek prowadził swoją firmę z kolegą,nie płacił mojemy ojcu czynszu za lokal,za prąd,który zużywali.Tłumaczył,że zaraz zapłaci,że sie rozliczy.Potrafił,korzystac z jago telefonu w biurze.Świetnie wychodziło mu namawianie żony mojego kuzyna,żeby pozwoliła mu zadzwonić.Dopiero w 2005 roku przekonałam si ze coś ich łączy.No proszę was,z żoną mojego kuzyna,którą goszczę u siebie w domu,która codziennie widzę w pracy?To mnie jednak mniej masakruje,niż myśl,ze nieświadomie pozwolilam na wykorzystanie mojej rodziny.Jakiego ja ojca wybralam dla mojego syna?

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
marzena 2011-01-07, 11:01:17

Droga Jasmin!Bardzo dziekuje.Wyłączył mi się internet, wiec moja odpowiedz dotyczyła wczorajszej rozmowy,udało mi się ją jednak odnaleźć i wkleić.Nie mogę w tej chwili odpisac,chociaż bardzo bym chciała.Musze wyjść.Odpowiem po powrocie jak najszybciej.Bardzo pozdrawiam i mocno ściskam.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
nata 2011-01-07, 13:46:40

Marzenko, pytasz się co by się stało w 2000 r gdybyś zamknęła firmę....

czy warto zastanawiac się nad tym co by było gdyby....? Powinnaś zamknąc ten rozdział zycia, nie ogladac się wstecz tylko myślec o swojej przyszłości. Wiem po sobie że nie warto rozpamiętywać tego co było złe...cóż nam to da? tylko nas będzie to dołować?!

Rok 2000-2001 musiał byc rokiem znaczącym w Twoim życiu, Przez descendent przechodził Saturn i Jowisz a u Twojego męża Pluton...musiało sie wiele dziać.

W 2005 u Sylwka Uran usiadł na jego Księżycu...to jest wskazanie na zdrade!!! To jest bardzo silny tranzyt, u wszystkich moich znajomych ten tranzyt własnie tak działał.

Patrząc dalej.... Neptun stworzył piękny trygon do Wenus Sylwka...to wskazanie na namiętna miłość pełna fantazji i zauroczeń. Dalej....Uran tworzy kwadraturę do Wenus...niestety kolejne potwierdzenie zdrady.

Patrząc na jego tranzyty w tym czasie, widze że był szcześliwy....czego nie mozna powiedzieć o Tobie! Pluton tworzył Ci opozycje do Księzyca jak również tworzył kwadrature do Słońca. Twoja psychika musiała bardzo ucierpieć...

Marzenko, nie patrz w przeszłość, po co masz rozpamiętywac to co było...pomyśl o tym co Cie jeszcze fajnego spotka. Przeczytaj raz jeszcze co napisała Jasmin....to naprawde bardzo optymistyczne wiadomości.

Pozdrawiam cieplutko

Tematów: 5
Odpowiedzi: 140
Dołączył/a: 2010-07-16
marzena 2011-01-07, 18:08:30

Jasmin bardzo dziękuje za analizę!Może wreszcie skończę studia i żaden przewrót w życiu mi nie przeszkodzi.Napiszę o sobie,żeby była informacja zwrotna.Po liceum chciałam wyjechać,do innego miasta na studia.Moja mama nie wyraziła na to zgody.Moje wymarzone studia-weterynaria.Nie mogąc wyjechać,złożyłam dokumenty na Politechnikę i dostałam sie na organizację i zarządzanie.Zaliczyłam 1 semestr,na2 nie podeszłam wogóle do sesji.Zabrałam dokumenty ze szkoły i złożyłam je w Wyższej Szkole Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej-dostałam się.Byłam już po slubie ,2 lata prowadziliśmy juz firmę wszystko układało się świetnie.02.06 .1996 urodził się Igor.Wszystko się zmieniło.Przerwałam studia.Po roku wróciłam na Politechnikę -nastepne 3 lata.Duże problemy w firmie.Znowu powrót do szkoły- architektura.Brak pieniędzy,długi.Wyjazd do stanów"klapki z oczu"-chodzi o męża.Powrót do Polski,załatwienie Igorowi i Sywkowi vizy.Plany przeniesienia się na stałę do Usa.Sylwek wyjeżdza do Stanów,jestem sama Sylwek nie wysyła pieniędzy.Wraca.Po miesiącu od powrotu ze swojej winy ulega wypadkowi samochodowemu.Trepanacja czaszki.Ucieka śmierci spod kosy.Nie moge go znieść.Jestem wściekła ,że przez swoja głupote znowu naraża rodzinę.Po pół roku wyjeżdza znowu do Stanów.Znajduję kwit do lombardu,w którym zastawia całe moje złoto i obraczki ślubne. Nic mi o tym nie mówi.Nawet nie miałam szansy ich odebrać.Odczytuję w jego rozładowującym się telefonie sms-a do kuzyna żony.Nadal nie przysyła pieniedzy.Więc  ja wyjeżdzam do Norwegii.Po 5 miesiącach pobytu załatwiam mu prace i sciągam do siebie.Przylatuje z torbą podróżną skarpet i laptopem pod pachą.Masakra.Dalej jak wyżej. Czy mogłabyś Jasmin przybliżyć co oznacza:Zmiany życiowe wpłyną głównie na powołanie Marzeny poprzez energię z bisekstylu Księżyc- Uran- MC.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
marzena 2011-01-07, 18:56:27

Opisałam to któtko.Wplatana jest w to wszystko ,moja sytuacja z Sylwkiem ,dwie firmy,kupno naszego domu w 1998 r,wykupionego potem przez moich rodziców,strata samochodu,długi ,lichwiarze,komornicy,inne sposoby ratunku dorobku 16 lat małzeństwa.To są straszne emocje.Tak jak wcześniej napisałam ,nie było rękoczynów szarpania się,ani awantur.Dziecko nigdy nie było świadkiem przemocy lub złego traktowania mnie przez meża.Tym bardziej to dla niego szok.Nato!Poruszyłaś we mnie te emocje,które z racji tego,że staram sie to wszystko udzwignąć ,ukrywam.Spłakałam sie jak dziecko,ale wiem że to pomoże mi zastosowac się do tego co napisałyście.Serdecznie dziekuje za poswięcenie swojego czasu dla mnie.Pozostaje mi tylko wierzyć,że mąż naprawi relacje z synem,a nie będzie dłużej karał dziecka,za to że" mamusia odeszła i tatusia zostawiła".Obwiniam surowo siebie i Sylwka.Wiadomości o zdradzie nie dotarly do mojego kuzyna.On bardzo ją kocha swoja żone,mają  drugiego syna ,który ma 3 latka.Ja nigdy już ,nie zdecydowałam się na drugie dziecko.Ze stanami depresyjnymi radze sobie rzucając się w wir pracy,jest to takie pracoholiczne.Staram sie chwytać życie za rogi,chociaz jak słusznie zauważyla Jasmin nie zawsz mi sie to udaje.Relacje z rodziną wspaniałe,chociaż mówię to z uśmiechem na ustach,moje notowania mocno spadły.Sama z długami-nieudacznik.Cieszę się,ze czytając to wszystko,mogę wybrnąc z sytuacji i potraktować moje dotychczasowe życie jako  nauke  na przyszłość.Jasmin dostarczyla mi dobrych wiadomości,Nata i Maszowa szczerze i serdecznie poradziły.Szczególnie Nata wydobyła na światło dzienne niewiadomo dlaczego skrywane emocje.Nie mogłam uwierzyc co się ze mną wczoraj działo,musiałam się zebrac w sobie,żeby odpisać.Te emocje są wciąż żywe.Jestem tu 5 miesięcy i nie moge sie  jeszcze spotykac ze znajomymi.Nato jeżeli możesz zerknij na Igora ,jak on sobie z tym wszystkim poradzi?Ściskam i serdecznie pozdrawiam!Dziękuje ci bardzo.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
starybosman 2011-01-07, 19:07:55

Tak czytam w wolnych chwilach to, co dzieje się ostatnio na forum i jestem.... zszokowany. Rozumiem solidarność płci, ale stanowiska w sprawie Marzeny zaczynam odbierać w kategoriach klasycznego procesu inkwizycyjnego. Nikt nawet nie  zastanowił się nad tym, że druga strona jest kompletnie pozbawiona prawa głosu. Oczywiście, w astrologii nie ma zasady „ audiatur et altera pars”, ale wskazana jest pewna powściągliwość w ferowaniu wyroków. Zważmy, że mamy Rybę z 3 dekady, gdzie motorem napędowym jest uczuciowość, przy całkowitym braku elastyczności. Partner ( 7d.) ma być zmysłowy, ale twardo kroczący po ziemi, co przy uporze Ryby skutkuje stwierdzeniem, że Rybka i tak wie lepiej. Ale przy Uranie w retrogradacji potrzeba dominacji jest na porządku dziennym. Nie można pominąć, że Ryba umie doskonale ukrywać swoje emocje, ale też potrafi zaprezentować tylko to, co chce. I wystarczy podatny grunt, by przekonać wszystkich o tym, kto może mieć wyłącznie rację.  Wewnętrznie bardzo wrażliwa, ze skomplikowaną osobowością, co przy ciętym języku i pewnym sarkazmie też jest przeszkodą. Wydaje się, że wskazane zalecić więcej elastyczności. Na dodatek niezdecydowanie i zmienność, tak widoczna w postach, przy nadopiekuńczości musi kiedyś zaowocować. A tak odbiegając od astrologii – przecież miedzy wierszami wyraźnie widać, że małżonkowi pozwalano dosłownie na wszystko, nie zabezpieczając się żadnym nadzorem, stąd  takie a nie inne wyniki.

Tematów: 36
Odpowiedzi: 661
Dołączył/a: 2010-04-27
Teksty w działach stałych
marzena 2011-01-07, 22:23:26

 Starybosmanie!Zwracasz się do forumowiczów,a ponieważ sprawa dotyczy bezpośrednie mojej osoby,pozwolę sobie odpisać.Zaistniała pomyłka co do "audiatur et altera pars".Opatrznie zintrpretowałeś słowa"kobiet".Napiszę o sobie.O mężu nie będę pisała,ponieważ musiałbym pisać o obu.Jednym fajnym,o miłym usposobienu i obyciu mężczyżnie, towarzyskim, uczynnym, z poczuciem humoru, oddanym przyjacielem i towarzyszem zabaw, partnerem w interesach, a o drugim oszuście, naciągaczu, fałszywym człowieku, żeby nie napisać, złodzieju, który  zdradził, okradł i oszukał najbliższych. Nie chciałabym też, już o nim nic pisać. Ponieważ najzwyczajniej jest mi przykro, tak po ludzku. Zgadzam się z tym, że jestem Rybą z 3 dekady i moim motorem napędowym jest uczuciowość. Zgodzę sie z tym, że potrzebuję kochającego, zmysłowego meżczyzny, jak najbardziej twardo kroczącego po ziemi. Która kobieta o takim nie marzy?. Czy ,,Rybka i tak wie lepiej"? Każdy ma swoje zdanie.  Starybosman również. Z brakiem elastycznosci też sie zgodzę, nigdy nie idę owczym pędem." Potrzeba dominacji na porządku dziennym"? Nie dominowałam nigdy, gdybym nawet chciała, nieudałoby mi się to,uwierz. Gdybym dominowała ,byłabym w innym miejscu. Zachowywałam twarz pokerzysty, oczywiścię, żeby nie skrzywdzić mojego kuzyna. Rozmawiałm z meżem o jego zdradzie, były smsy, poczta mailowa, były dowody, nigdy się nie przyznał. Patrzył prosto w oczy i kłamał. W tej chwili nie chodzi już o zdradę, to było tyle lat temu(były zapewne i inne), ale o to co nie zagrało? Wszystko o czym dalej pisałeś, również jest prawdą. Lubie szemierki słowne. Nie jestem jednak napastliwa, a swoje zdanie,wyrażam szanując jednocześnie cudze. Wstydzę sie tego emoconalnego wystąpienia w poprzednich postach. To tylko silne emocje,  związane ze swiadomością, że po dwudziestu latach znajomosci, możesz dla kogoś nic nie znaczyć. Starybosmanie jego zachowanie (PERFIDNE)było celowe. Wiem, ponieważ sam mi to powiedział. Moj komentarz: dla wygodnego już teraz życia, bez raty w banku i innych wierzycieli, rezygnuje z rodziny. Nie bądź w szoku. Nikt tu nie przypuszcza ataku. Piętnuję tylko jego postępowanie, nie jego osobę. Tę osobę kochałam ze wszystkimi wadami. Nigdy nie  zaakceptuje jednak jego postępowania.Mam do tego pełne prawo. Bardzo dziękuję za ten post od którego forum zadrzało w posadach.Serdecznie pozdrawiam!!!

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
marzena 2011-01-07, 22:38:14

Za brak nadzoru płacę do dzisiaj,a znając kogoś od 11 roku życia cieżko przewidzieć,że bedzie potrzebny.W wieku 21-25 lat młode mężatki,nie wiedzą ,że w takich ekstremalnych przypadkach,należałoby złożyc pozew.Chyba ,że przez matki nastawione sa tylko na odbiór. Pózniej dziecko,szaleje za tatą ,którego nigdy nie ma w domu.Dzisiaj wiem,że moje pobłażliwe zachowanie wyniesione zostało z domu.Tylko ,że moja mama trafiła na przyzwoitego człowieka.Jeszcze raz pozdrawiam!

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
Jasmin 2011-01-07, 22:42:15

Głos Staregobosmana wprowadził trochę równowagi w rozmowie, która od jego wypowiedzi stała się dyskusją (czyżby?). Chyba za słodko było. No i za mało przeciwwagi do damskich głosów.

Ale to nie jest prawda, że nikt nie zauważył, iż zainteresowany nie ma prawa głosu.

Nie sądzę też , że z tego powodu forum zadrżało, ale jeżeli to początek trzęsienia ziemi, to może być ciekawie. Ja w każdym razie jestem uraniczna... byle na temat...

Tematów: 173
Odpowiedzi: 2846
Dołączył/a: 2009-11-23
www.sollunari.pl
nata 2011-01-08, 02:24:03

Hmm..czy to solidarność płci przeze mnie przemawiała...?!

Raczej bym rzekła że to podobieństwo uczuciowe:) Ja rozumiem doskonale Marzenę, rozumiem jej rozgoryczenie i ból... łaczy nas własnie Wenus w Rybach!

To że pozwalała męzowi na wszystko to po prostu zaufanie, wiara że bliski człowiek nigdy jej nie oszuka.

Nawet gdy dowiaduje się o oszustwach ze strony męża przebacza bo kocha idealną miłością, w swoim życiu będzie przebaczać wiele razy, będzie próbowac ratowac swój związek chociaż będzie cierpieć przy tym strasznie. Wenus w rybach to typ męczennicy, która potrafi w życiu wiele poświęcić dla miłości.

Czytając posty Marzeny wczuwam sie w jej historie, widze niesamowite podobieństwa przeżyć życiowych...

Stary Bosmanie, napisałes że pozwalano małżonkowi na wiele nie zabezpieczając się... No masz rację, ale w końcu był on członkiem rodziny, miał wspaniałe relacje z ojcem Marzeny, kochali go jak syna...dlaczego mieli mu nie ufać?!

Pomagając jemu pomagali przecież swojej córce...

 

Jest późno, jutro napisze więcej...

Pozdrawiam cieplutko

Tematów: 5
Odpowiedzi: 140
Dołączył/a: 2010-07-16
maszowa 2011-01-08, 11:22:00

Usmieszek Stary Bosman "zaprosił" do tego wątku Saturna, jako przeciwwagę do Wenus w Rybach.

Zresztą Marzena ma taką kwadraturę wpisaną we własny horoskop, więc to wygląda jak przeznaczenie, hi hi.

Saturn nie jest okrutny - on chce pomagać, ale bez płaczu i zgrzytania zębami, tylko poprzez ciężką pracę.

 

Tematów: 25
Odpowiedzi: 820
Dołączył/a: 2010-04-24
Teksty w działach stałych
marzena 2011-01-09, 11:20:56

W 2005 po jego wypadku,a przed jego wyjazdem w lipcu do Stanów, dosłownie na kilka godzin przd wyltotem zawiozłam go do notariusz i ustanowiłam odrębność majątkową. Powinnam to zrobić dużo wczesniej. W mojej sytuacji zaowocowało to tym, że mąż odebrał to jako policzek, a ja po prostu już nie chciałam dłużej ponosić konsekwencji jego "ułańskiej fantazji".Odpuścił sobie. Ja natomiast chorując na Wenus w Rybach, strasznie to wszystko przeciągnełam.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
nata 2011-01-09, 14:01:23

Ja również zbyt pozno zaciągnęłam mojego męża do natariusza w celu podpisania rozdzielności a nie było to takie proste, musiałam użyć podstępu.

Marzenko, Twoje skłonności depresyjne ( kompleks Saturniany) w tym roku się nieco ustabilizuje, odpoczniesz psychicznie! Saturn będzie tworzył trygon do Księżyca i ogólnie widać poprawe na przyszłość. Będzie dobrze! Trzymam za Ciebie kciuki i zycze wszystkiego dobrego!

Tematów: 5
Odpowiedzi: 140
Dołączył/a: 2010-07-16
marzena 2011-01-09, 14:10:17

 Dziekuje za miłe i pocieszające słowa.Pomyślę również nad ta elastycznością,ale nadal nie wiem o jaką w moim przypadku chodzi.Pozdrawiam i naprawdę serdecznie dziękuję.

Tematów: 1
Odpowiedzi: 22
Dołączył/a: 2011-01-05
 


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.