Sollunari


Mity o Księżycu

O mitach Greków i Rzymian ciekawie pisał Zygmunt Kubiak ("Mitologia Greków i Rzymian" Wydawnictwo "Świat Książki" Warszawa 2003). Oddajmy zatem głos znawcy tematu:

"Selene (?) jawi nam się w poświęconym jej krótkim hymnie homeryckim: obmyta w toni Okeanosa i odziana w błyszczące szaty, wjeżdża na niebo, ona również w rydwanie, który najbardziej jaśnieje w porze księżycowej pełni. Srebrny rydwan Selene ciągnęły dwa rumaki, a nie cztery, jak złoty rydwan Heliosa. Nieraz mówiono, że nie konie lecz woły. Czy nawet, że jedzie ona wierzchem na koniu albo mule, albo wole. O księżycowej bogini było trochę opowieści, więcej niż o Heliosie. Przede wszystkim pochodzenie jej nie wydawało się całkiem jasne. Głoszono nieraz, iż była córką nie Hyperiona, lecz mocarza z drugiego pokolenia Tytanów: Pallasa , syna Kriosa i Eurybii; albo córką Heliosa. Noc, wśród której Selene króluje, zdawała się mościć pustelnię dla czułości. Mówiono niekiedy, iż bogini i Helios, jako brat, są rodzicami boskich Hor, opiekunek pór roku (?); taką osobliwą tradycję zanotował Kwintus ze Smyrny (?).

Więcej mówiono o tym, co się z Selene działo w późniejszej erze dziejów wszechświata, olimpijskiej. Pono tę piękną boginię kochał Zeus; urodziła mu córkę, może Pandię, może Herse ("Rosę"). A którejś nocy w Arkadii, szeptano, pasterski bóg Pan ubłagał ją, by zstąpiła z nieba do boru. Największa jednak jej miłość była do pięknego młodzieńca, pasterza Endymiona, rozmaicie zresztą przedstawianego w tradycji mitycznej (?).

Według opowieści, która jest dosyć dawna, bo odwołuje się do niej już Platon w Fedonie, Endymion spał w pieczarze, czy to na Peloponezie, czy raczej w Karii w Azji Mniejszej, w pobliżu Miletu. Czy Selene wypatrzyła go kiedyś przypadkiem, gdy jej srebrne światło wkradło się do pieczary, i błagała Zeusa, aby mogła mieć tak pięknego zawsze? Czy raczej sam Zeus, jak to nieraz jest w zwyczaju bogów, przysiągł, iż spełni jego życzenie, on zaś poprosił o to, by wiecznie spał, zawsze młody- i takiego już uśpionego dojrzała Selene? To pewne, że zstępowała do niego z nieba, cieszyła się nim, może już na wieki uśpionym. Miała z niego pono pięćdziesiąt córek(?)."

W mitologii Indian Barasana z Amazonii w dzisiejszej Kolumbii świat ukształtowany został przez kobietę- szamana Romi Kumu.

Romi Kumu była dziewicą, umiejącą zmieniać swój wygląd: rano była piękna i młoda a wieczorem stara i brzydka. Uważano ją za matkę nieba i babkę wszystkich ludzi. Romi Kumu stworzyła świat, który był nagi niczym skała, przy pomocy gliny, z której zrobiła płytę do pieczenia tapioki. Płyta stała się niebem, wspieranym przez trzy góry. Romi Kumu mieszkała ponad niebem. Kiedy podpaliła ogień pod płytą, pękły góry podtrzymujące ją i płyta spadła na ziemię, przesuwając ją dalej w dół i tworząc podziemie. Na wschodnim krańcu świata Romi Kumu otworzyła Wrota Wody i zalała świat deszczem. Wszystkie przedmioty zalane przez wodę zmieniały się w żywe zwierzęta i zaczęły atakować ludzi. Korytko na piwo z manioku i przetak do koki zamieniło się w anakondę, słup podtrzymujący dom kobiety-szamana przemienił się w kajmany, a naczynia w piranie. Przeżyli Ci, którzy zrobili sobie drewnianą łódź. Wreszcie deszcz ustał i wody opadły.

Romi Kumu miała dwie córki (które sama stworzyła). Stworzyła także lud He- istoty duchowe przodków świata, które potem zmieniła częściowo w kobiety. Kiedyś Romi Kumu chciała nakarmić lud He swoją strawą z czarodziejskiej tykwy ale pożywienie pożarły węże. O północy szamanka przygotowała nowe pożywienie i rzuciwszy opiekuńcze czary ofiarowała ją przodkom. Ci jednak odmówili. Wtedy Romi Kumu zamieniła płyty do pieczenia-pierwszą przejęli biali ludzie, którzy za jej pomocą zrzucają skóry, by na powrót odzyskać młodość. Drugą otrzymał lud He, którą wykorzystuje do dzisiaj podczas rytuałów, m.in. do obrzędu inicjacji.

Mit lunarny w Chinach o bogini księżyca opowiada się w dwóch odrębnych opowieściach. Bohaterami obu są Chang Xi (Wieczny Oddech) i Chang E (Wieczna Lotna). Pierwsza opowiada, jak Chang Xi urodziła 12 księżyców na zachodnim pustkowiu niedaleko Góry Słońce-Księżyc. Opiekowała się nimi kąpiąc je po ich nocnej podróży po niebie. Druga opowieść mówi, jak Chang E była żoną boga myśliwego Łucznika Yi, który uratował ziemię przed spaleniem przez słońce. Skradła jego eliksir nieśmiertelności, i po wypiciu znalazła się na księżycu jako bogini. Mieszkał tam z nią zając oraz ropucha. Zając ubijał eliksir nieśmiertelności a ropucha tańczyła pod wpływem tego eliksiru. W micie podkreślony jest motyw odradzania się, widoczny w rośnięciu i zmniejszaniu się księżyca i kolejnych narodzin ropuchy, która zrzucała skórę. W micie tym znajduje się odniesienie do starożytnego systemu kalendarzowego 10 Niebiańskich Pni i 12 Ziemskich Gałęzi, za pomocą którego liczono dni, miesiące, lata i cykle.

Księżyc Inuitów. Według inuickiego mitu niegdyś ludzie mogli podróżować na księżyc. Było ot możliwe, kiedy księżyc odwiedzał ziemie i zabierał ze sobą w psim zaprzęgu wybranego mężczyznę lub kobietę. Niektóre plemiona Inuitów wierzyły, że księżyc miała wpływ na rozmnażanie się i wędrówki zwierząt. Jeżeli ludzie przekroczyli tabu księżyc mógł ich ukarać odsyłając zwierzęta w inne regiony ziemi lub uniemożliwiając rozmnażanie się zwierząt. Szamani wtedy musieli prosić księżyc o przebaczenie.



Wrzesień 2009



<< więcej artykułów dotyczących Księżyca


<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.