Sollunari

Mirosław Czylek "Wojciech Jaruzelski – zbrodnia, kara, oczyszczenie..."

Horoskop Wojciecha Jaruzelskiego
Horoskop Wojciecha Jaruzelskiego

 

 

Witam Państwa ! Całkiem spory czas temu, niecałe trzy lata temu, napisałem horoskop Wojciecha Jaruzelskiego. Można powiedzieć, że był to jeden z moich debiutów pisarskich, podbijanie dziewiczych terenów kreatywności astrologicznej.

 

Okres, który mi towarzyszył pisaniu tego tekstu przypominał zachowania siedmioletniego dziecka, które ledwie co przyszło do szkoły. Astrologię ledwie co liznąłem, robiłem happeningową akcję na „Naszej Klasie”, wykonując około trzydziestu „darmowych” interpretacji. Niewiele później ciąłem się zaś, nieświadomy – ćwicząc internetowe kulisy trollingu i antytrollingu z pewnym użytkownikiem sieci, który wyprowadził z równowagi kilkanaście przynajmniej osób ze środowiska astrologicznego – i to niekoniecznie małych „płotek”.

 

Tomek Kiedos (http://www.eraastrologii.pl/) półżartem przy prywatnym spotkaniu dodał jakiś czas temu, że wówczas stałem się ... „sławny”. Być może ? Aczkolwiek doświadczenia tamtego czasu pomogły zainicjować wiele wydarzeń, które skutki obserwujemy do dziś. W ramach sentymentalizmu postanowiłem powtórzyć horoskop Wojciecha Jaruzelskiego, który sporządziłem w grudniu 2008. Znikł on z sieci z racji mojego kompletnego sceptycyzmu anty-astrologicznego: miałem swoje pół roku zwątpienia, które działa do dnia dzisiejszego niczym szczepionka. Teraz postanawiam powrócić do tego tematu, wzbogacając wątek o ... swoje dalsze doświadczenia.

 

Szczególną uwagę zwraca w tym wydaniu wzajemna recepcja Księżyca w znaku Barana, oraz Marsa w znaku Raka. Już Wojciech Jóźwiak w „Astrologii samopoznania” [Przeworsk 2007; s. 250] uczynił fajną, intuicyjną uwagę: „silny Księżyc przy silnym Marsie wzmaga więzi grupowe, które przyjmują postać agresywnej opiekuńczości lub solidarności”. Tą „więź” i .... odpowiedzialność Wojciecha Jaruzelskiego widać w horoskopie, choć znalazłoby się tysiące agentów Smithów, którzy z chęcią by go ukamienowali lub wymazali z kart historii.

 

Wojciech Jaruzelski nie jest jednak „czupurnym romantykiem” (też W.J). Przed postawą nagłą i agresywną powstrzymuje go sporo sygnifikatorów, z którym prym wiedzie władca horoskopu, Saturn. Energetyka społeczna, kształt relacji, poważanie, oraz należne wypełnianie obowiązków są tutaj jaskrawo widoczne. Wystarczy spojrzeć na silną pozycję Saturna w Wadze w domu ósmym – jest to zdobywanie zaufania poprzez postawę nacechowaną chłodem i szczególną ostrożnością. Ten wycofujący się częstokroć sposób bycia (w wywiadach Jaruzelski niejednokrotnie powtarzał, że bywał obsadzany na stanowiska przez swoich przełożonych – a nie pchał się na stołki – pora w te fakty uwierzyć!) przynosiło odwrotne efekty od zamierzonych – pokorny i nie narzucający się, a zarazem pracowity (bez wątpienia) i kompetentny wojskowy cały czas rósł w siłę, nieświadom, jakie życie i kariera nań czekają.

 

Pełny obraz dopełnia półkrzyż (co prawda luźny) pomiędzy Księżycem w Baranie, Saturnem w Wadze, oraz Słońcem – Plutonem na wierzchołku. O ile Księżyc w Baranie utożsamiamy po części z „wojskowością”, a Saturn w Wadze jest wynoszeniem na ważne pozycje „wbrew sobie”, o tyle Słońce i Pluton na wierzchołku domykają całą sytuację tego konfliktu, wskazując na transformująco – wznoszący trend, kierujący w stronę władzy. Bez względu na to, czy osoba jest tego świadoma, czy nie...

 

Mniejszą uwagę zwracamy na wielki trygon w znakach wody: Uran – Jowisz – Słońce. W tym wypadku trygon Słońca do Jowisza jest wyjątkowo pozytywnym aspektem. Nie dość, że dotyczy władców DESC i MC (i znowu pojawia się wątek wynoszenia na szczyty) – to ten sposób zachodzenia relacji jest wzmocniony innymi sprawami. Zauważmy bowiem, że Jowisz znajduje się w Skorpionie (mocniejsze wiązanie z Plutonem), a Słońce-Pluton znajdują się w Raku (Jowisz egzaltuje w Raku).

Gdy zaś dorzucimy prawdopodobnego Antaresa (serce Skorpiona!) na górę horoskopu, to ... wiele intuicji oraz wniosków dotyczących horoskopu Wojciecha Jaruzelskiego narzuca się samo przez się. Do czego Państwa zachęcam.

Horoskop stanu wojennego
Horoskop stanu wojennego

 

Drugi horoskop, związany z osobą generała, to horoskop Stanu Wojennego.

Zaskoczę Państwa zmianą godziny. Otóż – przyjęło się w nowoczesnym pojmowaniu, że Stan Wojenny miał początek dokładnie o północy dnia 13 grudnia. Jednakże dowiadujemy się, że faktyczny początek miał miejsce ... pół godziny wcześniej, związany z kryptonimem „Azalia”, mającym na celu dezinformację i odcięcie „obozu wroga”. Dlatego – ku zaskoczeniu, przestawiam początek stanu wojennego na godzinę 23:30. Oto link do jednej z wielu informacji nt „Azalii” (http://dogin.blox.pl/2004/12/Kryptonim-Azalia.html), jednakże zapewne można takich informacji z internetu wydobyć sporo.

 

Zastanawiać może próba przymierzenia reguł astrologii wojennej (por: „Astrologia wojny”, s.69, w: Piotr Piotrowski „Reguły astrologii tradycyjnej”) do tego horoskopu. Sceptycy spoglądając pobieżnie postawią tezę – malefik w pierwszym domu oznacza nieszczęście. Otóż – niekoniecznie – po pierwsze, nie mamy do czynienia z „wrogiem zewnętrznym” (inne państwo), tylko z „wrogiem wewnętrznym” (wewnętrzna opozycja) – co stawia próbę definiowania problemu w innym świetle. Po drugie – znaczenie Stanu Wojennego możemy rozpatrywać w dalszej perspektywie. Otóż – system totalitarny wykrwawił się osiem lat później, a wojna ze społeczeństwem przyspieszyła, a nie spowolniła, pewne przemiany.

 

W horoskopie zastanawiająca jest pozycja Marsa. Dom pierwszy, Panna – czyli, potocznie się wyrażając – agresywnie ingerować w swój charakter (państwowy), przeprowadzając akcję profilaktyczną. Słońce IC – przejąć kontrolę nad tożsamością państwa polskiego (przypominam horoskop Sejmu Kontraktowego – Uran na IC !). Księżyc w Raku, nieaspektowany – pozbawić ludność wzajemnego kontaktu, aby ją „chronić”, przyjmując znakomitą kontrolę nad wieloma aspektami jej życia (następny aspekt – aplikacyjny kwadrat do Saturna). Cel został wykonany – ofiar związanych z przeprowadzeniem operacji było stosunkowo niewiele.

 

Na zakończenie chciałbym użyć kilka cytatów, spełniających w pewnym sensie rodzaj publicznej spowiedzi, dokonanej przez osobę generała.

 

1) (http://www.youtube.com/watch?v=CCpcF7qVCbg&feature=related) - niestety, źródło nieznane (radio): „Ja nieustannie, nieustannie mówię: żałuję, przepraszam, ubolewam, że stały się rzeczy również bardzo złe – krzywdy ludzkie, o niektórych mogłem nie wiedzieć nawet. [...] Ja uznaję swoją moralną odpowiedzialność nawet wówczas, kiedy jakiś milicjant bezpodstawnie uderzył kogoś pałką”.

 

2) (http://www.tvn24.pl/12690,1570624,0,1,jaruzelski-przepraszam--za-palki,wiadomosc.html) : Skala internowań i zwolnień z pracy w stanie wojennym była niewłaściwa, a zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki przez oficerów SB było "ohydną zbrodnią [...] Jeśli jakiś milicjant bezzasadnie użył pałki, osobiście ubolewam, żałuję i przepraszam”.

 

3)(http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,10002478,Kaczynski_stal_sie_moim_najlepszym_adwokatem) : Przyznaję, że chwile przed 13 grudnia "to był koszmar". - Chodziłem po małym pokoju przylegającym do urzędowego gabinetu, miałem desperackie myśli, nawet o samobójstwie - wspomina Jaruzelski.

 

4) (http://www.wprost.pl/ar/254691/Jaruzelski-wydarlem-prawde-o-Katyniu-Nikt-o-tym-nie-pamieta/) Ciągle biję się w piersi, przepraszam, żałuję, ubolewam, niektórych rzeczy się nawet wstydzę. Jednakże chodzi mi o prawdę, chcę, ażeby to wszystko wyważyć - zaznacza. I tłumaczy, że np. w grudniu 1970 roku sytuacja "nie była czarno-biała". - Pan mówi: rozmawiać. Ale w Gdańsku i Szczecinie palono komitety, szturmowano komendy milicji, rabowano sklepy. W jakim kraju, nawet superdemokratycznym, policja nie używa siły i broni, kiedy wdzierają się do jej budynku, rzucają butelki z benzyną? - pyta gen. Jaruzelski.”

 

Pozostawiam ostateczną ocenę historykom, oraz koneserom zjawisk społecznych. Przy okazji zwracam uwagę na obecną klasę i kulturę polityczną – jak funkcjonuje w tej sferze umiejętność przyznawania się do porażek zawodowych, przypadkowych zabójstw (np. sprawa nagłego spadku transplantologii w Polsce), albo braku odpowiedzialności za państwo, oraz społeczeństwo. Różnice między obecnym a przeszłym ustrojem politycznym uniemożliwiają nam jednak postawić czarno - białe krzyżyki na jednostki, które uczestniczyły w najważniejszych wydarzeniach. To już kwestia ocen osobistych, bo linie podziału są dosyć ostre i rodzą często duży ból.

 

 

Mirosław Czylek

 

 

* * * * *

Napisano: od 15:30 do 18:00 dnia 09/11/2011

 

Publikacja w Sollunari: 9/11/2011

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie wolno kopiować treści, ani przekształcać w dowolny sposób bez zgody autora.

Wykorzystano program astrologiczny Urania, autorstwa Bogdana Krusińskiego 

http://www.astrologia.pl/urania.html.

 

 

 

Dodaj komentarz

<< spis artykułów   




<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.