Sollunari

Leon Zawadzki
z notesu starego bacy: boken

boken
boken

 

IC do LZ

Witam

p. Leonie - dawno temu, gdy byłem u Pana na odczycie horoskopu, powiedział mi Pan o czymś, do czego wielokrotnie wracałem i nad czym się nieraz zastanawiałem, starając się to zaobserwować i zrozumieć.

Powiedział Pan mniej więcej tak: ASC w Pannie świadczy o merkurialnym podejściu do życia, itd.

No i stało się. 

 

Głowiłem się nad tym, "aż do czerwoności", zadając sobie pytania:

- co to jest podejście merkurialne w praktyce? na czym konkretnie polega?

- o co chodziło Leonowi? 

- jakie inne "podejścia" występują, np. jeśli ktoś ma ASC w Lwie, to jakie będzie jego podejście, a jakie będzie kogoś, kto ma ASC w Skorpionie - pewnie marsowe,  ale co to znaczy w życiu codziennym....?

- czy każdy, kto jest w wieku merkurialnym ma z rozdania jakąś "porcję" podejścia merkurialnego, która zmienia się wraz z wejściem w wiek marsowy?

- a może po prostu ktoś z ASC, np. w Baranie, będzie nastawiony na wiodący ruch energii charakterystyczny dla Barana, nie zaś na ruch energii charakterystyczny dla Merkurego? ale co to oznacza? 

- czy jest w umyśle człowieka jakiś wiodący ruch w postaci "nastawienia do życia"?

 

Było to dla mnie spore wyzwanie. 

Bo czy może osoba o podejściu merkurialnym zdać sobie w pełni sprawę, że takie podejście posiada?

Czy może choć na chwilę uprzytomnić sobie to, w czym tkwi?

Może być to trudne, bo nie ma za bardzo możliwości porównania z innym "podejściem".

 

Czy mógłby Pan powiedzieć, co ma Pan na myśli interpretując u kogoś podejście merkurialne lub marsowe do życia?

Czym te dwa podejścia będą się różniły u właściciela horoskopu?

 

Pozdrawiam

I.C.

 

LZ do IC

diabeł tkwi w szczegółach

 

Podejście merkurialne nie jest zapewne zręcznym sformułowaniem, raczej odwołuje się do pojęć obiegowych.
Prawidłowo: w postawie życiowej a także przy podejmowaniu ważnych decyzji życiowych istotną rolę odgrywa dominanta horoskopu czyli Merkury.

 

I teraz: gdzie posadowiony jest Merkury, w jakim Znaku i Domu; jakie są Jego aspekty oraz inne relacje zodiakalne i horoskopowe; jak będzie wpływał na postawę życiową w kolejnych etapach życia; jak dokonuje się w dynamice horoskopu (w życiu) gromadzenie doświadczenia; jak współpracuje z dominacją sygnifikatora wieku; jakie ma powiązania ze Słońcem i Księżycem, etc. etc.

 

W horoskopie działają i przejawiają się WSZYSTKIE sygnifikacje, lecz w określonych fazach, etapach i nawet momentach życia prowadzenie przejmuje jeden z nich lub któraś z konfiguracji.
Astrolog nie może wyjaśniać wszystkich podstaw Wiedzy swojemu podopiecznemu, tak samo jak lekarz nie może najpierw kazać pacjentowi ukończyć Akademii Medycznej, a potem stawiać diagnozę i leczyć.

 

Z całym szacunkiem dla Pana, teraz tylu ludzi "zna się na astrologii", że już nie pytają o konkrety, lecz mówią: Pluton tranzytuje moje Słońce, czy będę miał problemy i jakie? Zanim mu wyjaśnisz, że wyznaczników jakości i wpływu Słońca i Plutona W KONKRETNYM HOROSKOPIE jest kilka tysięcy, to zdąży umrzeć, i klient, i astrolog.

 

A rzeczywiście, Pańskie podejście i rozumowanie ma dominujące cechy Merkuriusza (medycyna, wiedza tajemna, reguły postępowania i praktyki, uzasadnienie p. widzenia, etc.). Jest w Znaku Strzelca w D.IV, w koniunkcji z Wenus, więc we władzy Jowisza, a ten jest też w Strzelcu - nu, odnim słowom, Nauczyciel pełną gębą, tylko musi uważać, żeby przekaz nie stał się belferką. Jowisz w D.III, więc ten Nauczyciel uczy podstaw i tzw. postawy zasadniczej.

 

PS. Ongiś, w latach bodajże 80. ubiegłego wieku, do Polski zawitał Wielki Mistrz karate, 12.Dan. Stawiło się przed nim, w hali Gwardii, 500 polskich karateków na taki egzamin i ocenę. Byli przekonani, że Mistrz będzie ich egzaminował z b. trudnych ewolucji. A Mistrz kazał im się ustawić w kolejce i każdy podchodził do niego, a on od KAŻDEGO domagał się, aby ten pokazał mu najprostsze wyprowadzenie ciosu zwane "kata" (chyba dobrze pamiętam nazwę?). I na tej podstawie wygłaszał jedno-dwa słowa oceny poziomu umiejętności w karate, i następny proszę.

 

Opowiadali mi to nasi uczniowie, którzy też tam byli i zdawali.

 

Jakiś czas potem do Polski przyjechał następny Wielki Mistrz (sztuk walki, już nie pamiętam nazwy) i prowadził zajęcia na koronie stadionu w Warszawie. Nasi uczniowie wybierali się do Niego na zajęcia. Nasypałem do fiolki popiołu z Agnihotry, zakorkowałem, i dałem im dla Mistrza, jako podarunek od Ramanadomu. Wręczyli mu. Oto, co powiedzieli po powrocie: - Mistrz wziął podarunek, spojrzał, uśmiechnął się, wzniósł oczy ku Niebu, znowu spojrzał na nich i powiedział: - Nadaję waszemu nauczycielowi Jogi 3.Dan. Pozdrówcie go i przekażcie mu strój i pas oraz boken, w darze ode mnie.

 

Przywieźli i mam to do dzisiaj.

Ale, aby prawdzie stało się zadość: ponad 10. lat  temu, w Żywcu, siedziałem w kawiarni z młodą kobietą, która koniecznie chciała, abym jej powiedział, co myślę o jej życiu i wierszach. Coś do niej mówiłem, a boken (bez futerału) stał oparty o stół. W kawiarni, oprócz nas, było jeszcze trzech policjantów. My wyszliśmy i przy autobusie zorientowałem się, że zapomniałem wziąć boken z kawiarni. Wróciłem. Nadal siedzieli tam policjanci. Bokena nie było. Zapytałem policjantów, obsługę - nikt nic nie widział. Jestem pewny, że policaje go zwinęli. Wróciłem do domu, a w drodze towarzyszył mi uśmiech Mistrza. Został mi w domu tylko futerał dla bokena. Pojechałem do Warszawy i kupiłem boken w sklepie z akcesoriami sztuk walki. Mam go do dziś, ale to już nie jest "ten" boken.

Pozdrawiam serdecznie.
LZ

nota: (boken - drewniany miecz japoński, w pięknym futerale, por. w google)

 

 

©tekst Leon Zawadzki

publikacja pierwotna - na stronie Sollunari - 9 lutego 2012r.

(za zgodą autora)

Dodaj komentarz

<< spis artykułów   




<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.