Sollunari

Zagadka dla fizyków – inicjatorów ataku* na zawód astrologa

*

Kto to napisał i jakiej był profesji?

 

 

„Wyobraźmy sobie Pana Y. Może też być Pani Y. Y bacznie obserwuje świat. Jego uwagę przyciągają raczej szczegóły niż ogólna panorama. Ale w każdym szczególe Y dostrzega także coś z Całości.

 

Y kocha szczegóły, ale niekoniecznie dla nich samych. Są one tworzywem dla jego twórczości. Bo Y tworzy. Jego myśl prowadzi go do coraz bardziej ambitnych regionów. Czasem się błąka. Czasem zawraca. (...)

 

I wreszcie , często nagle, dostrzega Światło. Światło, które nie świeci, ale daje pewność widzenia. Ta forma, która zawsze tam była, ale nikt o niej nie wiedział , została odnaleziona. JEST. Jest moja. Ja ją stworzyłem, choć zawsze tam była. Czekała tylko, aż ją odnajdę.

 

Czy to opis twórczych zmagań poety? Być może. Ale gdy pisałem ten tekst, sięgnąłem do innych doświadczeń. To są zmagania fizyka teoretyka, który tworzy jakiś nowy model rzeczywistego świata lub tylko oryginalny przyczynek do już znanego modelu.

(...)

Fizyka (...) daje zrozumienie: nie tylko tego, jak na przykład zachowuje się prąd w przewodniku umieszczonym w polu magnetycznym lub dlaczego planety poruszają się dookoła Słońca. Daje ona również, w jakimś sensie, zrozumienie Wszechświata i ludzkiej w nim kondycji. Jak to możliwe? Przecież fizyka nie jest filozofią. A jednak...

Sądzę, że strategia tego głębszego zrozumienia jest następująca: chcąc rozszyfrować jakiś „mechanizm Wszechświata", na przykład dotyczący przewodnika w polu magnetycznym, musimy zbudować matematyczny model tego zjawiska, to znaczy musimy zacząć myśleć w ten sam sposób, w jaki funkcjonuje Wszechświat w tym jednym swoim małym wycinku. I nawet jeśli tego rozumienia nie potrafimy potem oddać słowami, to jednak jakieś ważne doświadczenie staje się naszym udziałem. Jest to -jak sądzę- typowo poetycki sposób rozumienia.

 

Dlaczego struktura świata tak dokładnie zgadza się z wytworami pracy fizyków i poetów? Bo najwidoczniej sam Wszechświat jest Wielką Poezją lub, jak kto woli, dziełem Wielkiego Poety."

 

 

Autorem cytatu jest Ksiądz Profesor Michał Heller, filozof przyrody, fizyk, kosmolog i astronom, pisarz. Tekst ten jest zapisem fragmentu wystąpienia M. Hellera podczas Kongresu Kultury Polskiej w grudniu 2000 roku. Całość opublikowana została w jego książce, pt."Podróże z filozofią w tle" Wydawnictwo Znak Kraków 2007, str.117-120.

 

Każdy z nas, jako ten Y, ma możność, jeżeli taka jego wola, badać wybrany przez siebie wycinek rzeczywistości i potencjalnie każdy może na końcu procesu badawczego zobaczyć Światło. Przy czym nieistotne jest, jakim językiem badający opisuje swój proces poznawczy, a więc czy to będzie słowo pisane, matematyka, wzór chemiczny, zapis nutowy, symbolika astrologiczna, itd. W każdej wybranej dziedzinie zapisana jest podstawowa zasada, na której wszystko się opiera, a mianowicie, że wszystko jest Jednością.

 

marzec 2009

Krystyna Daca

 

*tekst powstał w odpowiedzi na list otwarty fizyków z lutego 2009r., skierowany do Ministra Pracy, w którym naukowcy sprzeciwiali się prawnej ochronie zawodu astrologa czyli protestowali przeciwko obowiązującym przepisom prawa

 

 

Dodaj komentarz

<< spis artykułów   




<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.