![]() | ||||
|
W poszukiwaniu Wenus1![]() Wenus, Indie 2009 fot. Krystyna Daca Kobiety indyjskie -bez względu na wiek - są piękne. Nie wiem, czy to od noszenia różnych rzeczy na głowie czy z innego powodu, ale to prawda, że nawet omotane grubą warstwą sari i w upale poruszają się lekko i z niewymuszonym wdziękiem. Siedząc na skuterze bokiem-bo w sari inaczej nie można- zachowują idealnie wyprostowaną sylwetkę. Kobiety w Indiach noszą zawsze długie włosy, krótkie tylko w czasie żałoby lub z powodów religijnych. Zaplatają je w warkocz albo spinają z tyłu głowy. W tym miejscu wpinają girlandę jaśminu, który uchodzi tu za roślinę wartą ofiarowania np. gościom w hotelu lub jako ofiara w świątyni. ![]() Kobiety, Indie 2009 © Krystyna Daca Małżeństwo w Indiach jest niewątpliwie przejawem energii Wenus w Byku (korzyści materialne) i w Wadze (miejsce w grupie społecznej). Jest ono aranżowane przez rodziców i nic w tej mierze nie zmieniło się, pomimo uchylenia systemu kastowego. Śluby zawiera się najczęściej w ramach tej samej grupy społecznej, noszącej cechy klanu. ![]() Wdowa pod opieką rodziny Indie 2009 © Bogusz Daca ![]() Zielone sari ©Fot. Bogusz Daca Indie 2009 Więzi międzyludzkie należą do kategorii wenusowych, gdyż planeta miłości włada m.in. znakiem Wagi i VII domem horoskopowym. Piękno wewnętrzne w związkach międzyludzkich wyrażać się będzie w umiejętności współdziałania, współistnienia, pozostawania we wspólnocie- na zasadach partnerskich i równoprawnych. ![]() © Fot. Krystyna Daca Indie 2009 Może zamiast obserwować, sprawdzamy czy znane nam stereotypy działają i dokonujemy oceny? Jak podchodzimy do niecodziennych i zadziwiających obrazków z życia Indii? Do tego, że można założyć sari w bajkowych kolorach, wpleść we włosy kwiaty, ozdobić skrzydełka nosa złotymi kolczykami i jednocześnie - bez zahamowań- iść boso po brudnej i zakurzonej ulicy, wchodzić w kałuże, ba, żeby tylko deszczowe; nierzadko są to kałuże uryny psiej lub krowiej. Dlaczego ludzie w Indiach kąpią się w basenie w ubraniu a nad rzeką skłonni są częściowo to ubranie zdjąć? Albo, jak pojąć zasady (jeżeli jakieś są) ruchu drogowego, który nie dość, że lewostronny (czyli pod prąd) to jeszcze tak po prawdzie -przynajmniej w miastach- odbywa się zygzakiem przypominającym nieskoordynowany lot muchy plujki a kierowca po prostu jedzie wzdłuż niewidzialnej linii, która odpowiada tym miejscom na drodze, które nie mają wyrw i dołów. Jak zrozumieć, że jedzie się tędy, gdzie akurat zwolniło się miejsce i powstała wąska luka między wymalowanym ręcznie kolorowym autobusem, motorowerem, na którym siedzi cała rodzina, tj. rodzice i 3 dzieci, przy czym tylko ojciec ma kask na głowie a starcem na rowerze, rikszą obwieszoną ósemką ludzi (normalnie zabiera maximum 3 osoby), straganem z granatami czy świętą krową. Wiele razy, jadąc autobusem lub rikszą patrzyłam na to, co dzieje się przez maską pojazdu i byłam przerażona perspektywą nieuchronnego zderzenia czołowego, które w każdym innym kraju niechybnie nastąpiłoby, zważywszy na to, co wyprawiali i jak poruszali się uczestnicy ruchu drogowego. Zrozumiałam, że nie wolno patrzeć na to ze swojej perspektywy. Potrzeba i konieczność bowiem każe radzić sobie w różnych sytuacjach po swojemu, np. trąbić klaksonem -właściwie bez przerwy- przy zakrętach, wyprzedzaniu, włączaniu się do ruchu, zatrzymywaniu a nawet tylko wtedy, gdy mija się inny pojazd. Wystawianie ręki przez okno przez kierowcę autobusu to także potrzeba i konieczność. Bo czy ktoś w ogóle zauważy lub zrozumie działanie migaczy, gdy ruch odbywa się, nie jeden pojazd za drugim tylko jak po wybiciu kijem kuli bilardowych? Potrzeba i konieczność -pamiętałam o nowo przyswojonej zasadzie, ale i tak wstydem napawał mnie widok mężczyzn oddających mocz w pozycji kucznej, wprost na chodniku bądź drodze przejazdu, rozchylających tylko nieznacznie tradycyjne dhoti (tradycyjny strój męski, składający się z materiału o szerokości 1 metra i długości 4-5 metrów, który zawija się dookoła bioder). Pamiętałam, ale niezmiennie dziwiły mnie sterty śmieci przed każdym domem, straganem czy świątynią. ![]() Młodzieńcy chętni do pozowania Indie 2009 © Krystyna Daca Pozdrowienie w Indiach to "namaste" i ręce złożone wnętrzem do siebie, na wysokości serca, z palcami skierowanymi ku górze. Pozycja rąk to anjali mudra. Mudry to symboliczne gesty dłoni o działaniu terapeutycznym. Symboliką mudr posługują się także tancerze w tańcu mimicznym kathakali, pochodzącym ze stanu Kerala. Nietuzinkowym przykładem analogii astrologicznej na energię wenusową jest teatr kathakali. Aktorami w teatrze kathakali są wyłącznie mężczyźni. Intrygujące jest również to, że w teatrze tym aktorzy nie posługują się głosem. Fabuła opowiadana jest za pomocą pantomimy, symbolicznych gestów mudr a także pieśni, wykonywanej przez śpiewaka-nie aktora. Płeć i charakter bohaterów przedstawienia jest określony symbolicznie m.in. za pomocą koloru farby na twarzy aktora a także stroju. Postaci kobiet mają twarze pomalowane na żółto lub pomarańczowo; zła postać ma twarz czerwoną a pozytywny bohater opowiadanej historii ma twarz zieloną.
Kobieta widoczna na zdjęciu po lewej stronie jest tancerką. Natomiast dziewczyna po stronie lewej to mężczyzna-aktor i to w wieku raczej nie wenusowym. Anjali mudra oznacza "ofiarowanie". "Namaste" zastępuje w różnych stanach inne pozdrowienie, w zależności od dialektu; na południe od Bombaju/Mumbaju jest to "namaskar". Słowo wypowiadane przy pozdrowieniu zmienia się ale mudra anjali towarzyszy słowu zawsze. Widząc cudzoziemca Hindus zazwyczaj pierwszy woła i jest to angielskie "hello". Jeżeli pierwsi wyrwiemy się z "namaste" składając dłonie w anjali mudra, to jak zaobserwowałam, spowodujemy tym zachowaniem niezwykłą gorliwość w natychmiastowym odwzajemnieniu się nam tym samym gestem ale jednocześnie w 100% przypadków spowoduje to zawsze radość i szczery uśmiech na twarzy Hinduski bądź Hindusa. Pamiętam scenkę, w której pozdrowienie "namaste" wykonał mój mąż w kierunku przejeżdżających na motorowerze dwóch dziewcząt. Siedząca z tyłu dziewczyna trzymała w obu dłoniach klapki (z obawy przed ich utratą w trakcie jazdy) i w momencie pozdrowienia tak szybko chciała się odwzajemnić, że złożyła ręce razem z klapkami. Żałuję, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia w tamtym momencie. Po pozdrowieniu następuje zaraz pytanie "Where are you from? czyli "skąd pochodzisz?" i po usłyszeniu odpowiedzi każdy Hindus lub Hinduska nie omieszka Cię życzliwie zapewnić, że "aaa... from Poland!- very nice country", chociaż nigdy tam nie był i nigdy nie będzie. ![]() Uczennice zawsze w mundurkach Indie 2009 © Krystyna Daca Zdarzały się również przykre przypadki kontaktów. Najczęściej miały one miejsce przed świątyniami, gdzie oprócz pątników i joginów znajdowali się zwykli naciągacze, udający przewodników po zabytku, albo nastolatki z niemowlęciem na ręku, sprzedające "czyste" srebro i nawet po dokonaniu zakupu wyciągające rękę po jałmużnę. Potrzeba i konieczność- powtarzałam sobie, kiedy "obdarowana" uprzednio dziewczyna stukała w zamknięte okno autobusu, do którego przed nią uciekłam. ![]() Kontakt wzrokowy Indie 2009 © Krystyna Daca Ukończono 22.12.2009r. © Krystyna Daca --------------------- 1 Energia Wenus często jest mylona z energią księżycową. Pisząc o kobietach Indii starałam się skupić na wenusowych aspektach ich życia, właściwych znakowi Byka i Wagi, a także przynależnych domowi II i VII. Pamiętając o różnicach w symbolice Wenus pomiędzy horoskopami mężczyzn i kobiet ograniczyłam się jednak do przedstawienia wspólnego dla obu płci stosunku do kontaktów międzyludzkich. << powrót do strony głównej |
|
||