Sollunari

Strzelec uwięziony w 12 domu

fot.ˆKrystyna Daca


 

 

Strzelec - symbol nadziei i marzeń, wiary we własną nieśmiertelność, optymizmu i szerokich horyzontów - przede wszystkim nie może się nudzić. Ciągle szuka nowych celów, wciąż się czegoś uczy, wciąż się musi rozwijać. Jest równocześnie ciekawym świata dzieckiem i pełnym życiowej mądrości starcem. Tak wiele go interesuje, że niczemu się nie może przyjrzeć dokładnie. Ledwo wyrobił sobie zdanie na jakiś temat a już się czegoś nauczył i musi je zmieniać. Bo przecież że zmienia zdanie, to najnormalniejsza rzecz pod słońcem. Gdzieś by gnał, poznawał nowych ludzi, przyjaźnił się z kim dusza zapragnie. I nie życzy sobie w tym względzie żadnych ograniczeń. Obce mu są podziały i granice, przyjaciół można znaleźć wszędzie.

 

Ale dokąd może gnać Strzelec, którego najważniejsze planety uwięziono w 12 domu? W którą stronę by się nie zwrócił, napotyka bariery nie do przejścia. Cóż z tego, że część z nich stworzył sobie sam, bo w domu Ryb on się po prostu poświęca, biorąc odpowiedzialność za zadania, których się podjął. Świadomość celowości umacniania własnego więzienia wielce pocieszająca nie jest. No, może odrobinę. Nic przecież nie przebije dojmującej świadomości uwięzienia. Ech, są dni, że chciałoby się  rzucić wszystko, trzasnąć drzwiami i "wsiąść do pociągu byle jakiego"... a tu wyrasta ściana wyrzutów sumienia. I ręce opadają. Z czasem i do więzienia się można przyzwyczaić. Chociaż za oknem świat taki pięknie  kolorowy, gwarny i kuszący, prościej jest udawać, że go tam wcale nie ma. I zamiast tupać kopytami Centaura ze złości, można spojrzeć tam, gdzie nikt jeszcze nie był ... a świat niech się sam jakoś kręci, przecież bez nas niebo się nie zawali.

 

Konsekwencją będzie przenoszenie się do świata wewnętrznego, poza granicę ludzkich zmysłów. Taki Strzelec będzie narażony na krytyczne uwagi zarzucające mu pychę, zarozumiałość, wywyższanie się, a przecież to nieprawda - on tylko "jest a jakby go wcale nie było", dopiero co był w środku grupy a już po chwili stoi z boku i tylko obserwuje. Ale to nie jest wnikliwa obserwacja Skorpiona, Strzelec się zachwyca obserwowanym zjawiskiem, mimo że sam w nim nie może uczestniczyć. Bardzo chciałby, ale ta oddzielająca światy szyba jest tak mocna, że trudno ją skruszyć. Ale już po chwili ten niepoprawny optymista macha ręką i twierdzi, że przecież na jutro nie zapowiadali końca świata, jeszcze zdąży się nacieszyć życiem w stadzie. A wychodząc na bok, uwalniając się od grupy, zyskuje odrobinę wolności. Cóż z tego, że to wolność samotnika? - gdy tylko zechce, wróci.

 

©Maszowa

24 maja 2010r.

 




<< spis artykułów dla znaku: Strzelec   




<< powrót do strony głównej                                                                                                                                                                                                                                                          
Strona Sollunari używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
ZAMKNIJ
Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.